Komunikaty po lutowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE były niemal jednolite. Związek Banków Polskich mówił o „potwierdzeniu zgodności WIBOR-u z prawem unijnym”. Analitycy sektora pisali o „przełomowym rozstrzygnięciu na korzyść banków”. Sędziowie sądów apelacyjnych w kuluarach komentowali, że temat WIBOR-u wreszcie się „domknie”. Wystarczył jednak jeden kwartał, żeby zobaczyć, jak bardzo te przewidywania rozjeżdżają się z rzeczywistością.
Dane z raportów kwartalnych za I kw. 2026 r. są jednoznaczne: tempo wpływu nowych pozwów WIBOR-owych przyspieszyło. I to nie o kilka procent — kwartał do kwartału liczba aktywnych spraw w sześciu raportujących bankach wzrosła z 1584 do 1955. To 371 nowych spraw netto i wzrost o 23,4 proc. Dla porównania: w poprzednim kwartale to samo grono notowało dynamikę „tylko” 15-procentową. Po wyroku, który miał uspokoić rynek, fala stała się wyższa.
Kto i ile: ranking pozwanych
Listę otwiera PKO Bank Polski — największy gracz na rynku hipotek, który informuje akcjonariuszy o 869 aktywnych sporach na koniec marca 2026 r. To wzrost o ponad jedną trzecią w samym pierwszym kwartale. ING Bank Śląski odnotował 335 spraw, mBank — 317, Bank Millennium — 282. BNP Paribas i BOŚ raportują skalę odpowiednio 152 i 16 postępowań.
| Bank | III kw. 2025 | IV kw. 2025 | I kw. 2026 | Zmiana kw/kw |
|---|---|---|---|---|
| PKO BP | 539 | 635 | 869 | +36,9% |
| ING Bank Śląski | 264 | 304 | 335 | +10,2% |
| mBank | 253 | 274 | 317 | +15,7% |
| Bank Millennium | 211 | 241 | 282 | +17,0% |
| BNP Paribas Bank | 110 | 130 | 152 | +16,9% |
| BOŚ | 14 | 15 | 16 | +6,7% |
| RAZEM (6 banków) | 1391 | 1584 | 1955 | +23,4% |
Źródło: opracowanie własne na podstawie raportów okresowych banków notowanych na GPW i zestawienia Bankier.pl. Wyrok TSUE C-471/24 zapadł 12 lutego 2026 r.
PKO BP w czołówce — i to nie przypadek
Pozycja lidera największego polskiego banku nie jest niczym dziwnym — to konsekwencja udziału rynkowego w hipotekach. Ciekawsze jest tempo: 36,9 proc. wzrostu w jednym kwartale to dynamika, której nie da się wytłumaczyć samym efektem skali. To znak, że strategia procesowa kancelarii konsumenckich w wyraźny sposób przesunęła się w stronę portfela PKO BP. Częściowo wyjaśnia to charakter pytania prejudycjalnego w sprawie C-630/25, oczekującego w TSUE — dotyczy ono właśnie kredytów udzielonych przez PKO BP w okresie sprzed rozporządzenia BMR.
Co warto zauważyć Wszystkie sześć raportujących banków zanotowało wzrost liczby aktywnych pozwów WIBOR-owych w kwartale obejmującym wyrok TSUE. Nie był to przypadek selektywny ani efekt aktywności jednej kancelarii. Trend ma charakter rynkowy — co wskazuje, że luty 2026 r. nie tylko nie zniechęcił kredytobiorców, ale prawdopodobnie zwiększył ich determinację. |
Co naprawdę powiedział TSUE w lutym
Żeby zrozumieć, dlaczego pozwy nie ustają, warto wrócić do treści wyroku C-471/24. Bo komunikacja sektora była mocno wybiórcza — i to ona ukształtowała pierwsze wrażenie.
Trybunał odpowiedział na trzy z czterech pytań sądu odsyłającego. Czwartego — najważniejszego z punktu widzenia kredytobiorców, dotyczącego skutków ewentualnej abuzywności klauzuli zmiennego oprocentowania — nie rozstrzygnął. To pomijają komunikaty po stronie banków, a to właśnie ten punkt decyduje, czy kredytobiorca może liczyć na unieważnienie umowy, odwiborowienie czy inny scenariusz finansowy.
W pozostałym zakresie wyrok jest niejednoznaczny:
| |
| |
|
Ten ostatni warunek to klucz, którego sektor nie chce eksponować. Rozporządzenie BMR weszło w życie w Polsce dopiero w grudniu 2020 r., gdy KNF udzielił administratorowi GPW Benchmark zezwolenia na opracowywanie WIBOR-u jako wskaźnika kluczowego. Co oznacza, że dla kredytów udzielonych przed tą datą — a takich w portfelach polskich banków są setki tysięcy — tarcza ochronna „WIBOR zgodny z BMR” po prostu nie istnieje.
Stary portfel kontra nowy portfel
Z lutowego wyroku TSUE da się odczytać prostą zasadę praktyczną: im starsza umowa, tym słabsza pozycja banku. Wyrok C-471/24 zamknął — albo prawie zamknął — drogę do podważenia umów zawartych po grudniu 2020 r. (gdy WIBOR uzyskał status wskaźnika kluczowego pod nadzorem KNF). Dla umów wcześniejszych, czyli tzw. starego portfela, kluczowe pozostają pytania, które TSUE dopiero ma rozstrzygnąć w sprawach C-586/25, C-630/25 i C-607/25.
Statystyka prawomocnych wyroków — czyli sektor żongluje liczbami
W komunikatach banków powtarza się ten sam motyw: „dotychczasowe orzecznictwo jest korzystne dla banku”. mBank pisze, że na dzień 31 marca 2026 r. zapadło 9 prawomocnych wyroków WIBOR-owych, wszystkie po jego stronie. ING raportuje 30 zakończonych pozytywnie postępowań. Millennium — 8 prawomocnych korzystnych orzeczeń. BNP Paribas — 5 prawomocnych korzystnych i 1 niekorzystny nieprawomocny.
Te liczby brzmią imponująco, ale tylko do momentu, w którym zestawi się je z mianownikiem. 9 prawomocnych wyroków na 317 aktywnych spraw w mBanku to 2,8 proc. portfela. 8 prawomocnych z 282 spraw w Millennium — 2,8 proc. Innymi słowy: 97 procent spraw jest jeszcze nierozstrzygniętych, a to oznacza, że dyskusja o „linii orzeczniczej” odbywa się w istocie na bardzo wąskiej próbie.
Dodatkowo — co kluczowe — większość tych pierwszych rozstrzygnięć dotyczy umów stosunkowo nowych, z tzw. nowego portfela (po wejściu BMR). To właśnie tam pozycja banków po wyroku TSUE jest najmocniejsza. Pytanie, jak zachowają się sądy w sprawach umów sprzed grudnia 2020 r., pozostaje otwarte.
Trzy pytania, na które TSUE jeszcze nie odpowiedział
Spór WIBOR-owy bynajmniej się nie kończy w lutym 2026 r. Przed Trybunałem czekają sprawy, które mogą zmienić kierunek orzeczniczy:
| Sygnatura | Czego dotyczy |
| C-586/25 połączona z C-630/25 | Czy umowa zawarta przed wejściem w życie rozporządzenia BMR oraz ustawy o kredycie hipotecznym, oparta na wskaźniku, którego zasady ustalania nie wynikały z powszechnie obowiązujących przepisów, a bank miał pośredni wpływ na jego wysokość, powoduje znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron. |
| C-630/25 | Czy bank powinien informować konsumenta o podmiocie opracowującym WIBOR i o zasadach jego wyznaczania. Czy wskaźnik wyliczany w oparciu o deklaracje banków, niezdefiniowany w przepisach krajowych ani unijnych i niepodlegający nadzorowi państwowemu, jest nieuczciwym warunkiem umownym (sprawa dotyczy kredytu PKO BP). |
| C-607/25 | Czy konstrukcja „WIBOR + marża” jest uczciwa, gdy prawo nie określa maksymalnych granic wzrostu wskaźnika ani marży, a jednocześnie odsetki maksymalne (limit ustawowy) mogą się zmieniać w okresie umowy. |
Każda z tych trzech spraw dotyczy innego aspektu niż ten, który TSUE rozpatrzył w lutym. C-586/25 i C-630/25 koncentrują się na okresie przed BMR — czyli na tej luce, którą lutowy wyrok pozostawił szeroko otwartą. C-607/25 atakuje konstrukcję zmiennego oprocentowania z innej strony: braku górnych limitów.
Dlaczego pozwów przybywa — pięć powodów na chłodno
Dynamika z I kw. 2026 r. nie jest przypadkiem. Składa się na nią kilka czynników, które warto rozłożyć:
1. Niejednoznaczność samego wyroku TSUE. Trybunał nie odpowiedział na pytanie o skutki abuzywności — czyli najważniejszy element łańcucha rozumowania. Kancelarie konsumenckie czytają wyrok jako częściowe zwycięstwo i przeformułowują pozwy, koncentrując się na obszarach, których lutowe orzeczenie nie zamyka.
2. Otwarte pytania w TSUE. Świadomość, że w drodze są kolejne wyroki dotyczące starego portfela, zachęca do składania pozwów teraz — by nie ryzykować przegapienia terminów przedawnienia.
3. Asymetria wagi dowodu w sprawach pre-BMR. W kredytach udzielonych przed grudniem 2020 r. argument banku „WIBOR działał zgodnie z BMR” odpada, a ciężar wykazania należytej staranności informacyjnej spada w pełni na kredytodawcę.
4. Sygnały od sądów I instancji. Pojedyncze, ale głośne wyroki niekorzystne dla banków (m.in. SO Szczecin, SO Jelenia Góra) pokazują, że nie wszystkie sądy okręgowe akceptują argumentację sektora w stu procentach.
5. Efekt skali rynku frankowego. Kancelarie, które przez lata wyspecjalizowały się w sporach CHF-owych, mają gotową infrastrukturę procesową, znanych klientów i sprawdzone modele finansowania. Transfer kompetencji na WIBOR jest dla nich naturalnym krokiem — i to widać w statystykach napływu nowych pozwów.
Komentarz redakcyjny Komunikacja sektora bankowego po wyroku C-471/24 była zbyt szybka i zbyt jednostronna. Trybunał odpowiedział na trzy pytania, jedno — najważniejsze — zostawił bez odpowiedzi. Trybunał potwierdził dopuszczalność badania klauzul WIBOR-owych przez sądy krajowe. Trybunał uzależnił ochronę banków od warunku zgodności WIBOR-u z BMR na dzień zawarcia umowy. Powtarzanie tezy „TSUE potwierdził WIBOR” w odniesieniu do całego portfela kredytów hipotecznych to skrót, który nie wytrzymuje porównania z treścią uzasadnienia. Pierwsze trzy miesiące 2026 r. pokazały, że ten skrót nie przekonał ani kredytobiorców, ani — najwyraźniej — ich pełnomocników procesowych. |
Konsekwencje dla rynku
Dla banków dynamika z I kw. 2026 r. oznacza, że założenie „TSUE zamknął temat WIBOR-u” trzeba odłożyć na półkę. Sektor będzie musiał dalej budować rezerwy na ryzyko prawne i — co bardziej kosztowne — bronić się przed pytaniami o stary portfel, którego skali nie da się szybko zredukować.
Dla sądów to sygnał, że temat WIBOR-u nie tylko nie zniknie z wokand, ale w najbliższych miesiącach urośnie. Sądy okręgowe, które do tej pory wstrzymywały rozstrzygnięcia w oczekiwaniu na wyrok C-471/24, teraz będą musiały odnieść się do niego — i jednocześnie zastanowić się, jak prowadzić sprawy dotyczące umów sprzed BMR, gdzie wyrok TSUE niewiele rozstrzyga.
Dla ustawodawcy rosnąca skala sporu WIBOR-owego to argument na rzecz rozważenia rozwiązań systemowych — analogicznych do tych, które przyjęto przy kredytach frankowych. Ustawa „wiborowa” pozostaje w sferze postulatów, ale presja będzie rosła wraz z każdym kolejnym kwartałem dynamiki na poziomie 20+ procent.
Dla kredytobiorców najważniejszy wniosek brzmi pragmatycznie: wyrok TSUE z lutego nie zamknął im drogi do sądu, ale jednocześnie nie daje gwarancji wygranej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy — z naciskiem na datę zawarcia umowy, zakres przekazanych przed jej podpisaniem informacji oraz to, czy konsument miał realną możliwość zrozumienia mechanizmu zmiennego oprocentowania.
Podsumowanie: efektu TSUE nie ma. Na razie
Statystyki z pierwszego kwartału po wyroku C-471/24 obalają prostą tezę, że Trybunał „rozstrzygnął sprawę WIBOR-u na korzyść banków”. Rozstrzygnął ją na korzyść banków w jednym, wąsko zdefiniowanym scenariuszu — umów zawartych pod rządami rozporządzenia BMR, z konsumentem, który otrzymał wszystkie informacje wynikające z dyrektywy 2014/17/UE. Dla pozostałych przypadków droga sądowa pozostaje otwarta — i kredytobiorcy z tej drogi korzystają coraz częściej, nie rzadziej.
Czy ten trend utrzyma się w II i III kwartale 2026 r.? Wiele zależy od dwóch zmiennych: terminu wydania wyroków w sprawach C-586/25, C-630/25 i C-607/25 oraz tego, czy pierwsze sądy apelacyjne zaczną wydawać orzeczenia po uwzględnieniu lutowego wyroku TSUE. Jednego można być pewnym: dyskusja o tym, czy WIBOR jest „bezpieczny”, w polskich sądach dopiero się rozpoczyna.
ŹRÓDŁA Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 · Skonsolidowany raport kwartalny Grupy mBanku S.A. za I kw. 2026 r. · Skonsolidowany Raport Grupy Kapitałowej Banku Millennium za I kw. 2026 r. · Sprawozdania okresowe PKO BP, ING Banku Śląskiego, BNP Paribas Bank Polska, BOŚ za I kw. 2026 r. · Pytania prejudycjalne w sprawach C-586/25, C-630/25, C-607/25 · Dyrektywa 2014/17/UE w sprawie kredytów hipotecznych · Rozporządzenie BMR 2016/1011 · Bankier.pl, „Nie widać efektu TSUE. WIBOR-owe pozwy nadal na wznoszącej fali”, 20 maja 2026 r. |





