Analiza i komentarz · Źródła
Reforma sankcji kredytu darmowego wywołała spór o to, jak połączyć ochronę kredytobiorcy z karami nakładanymi na kredytodawców przez państwo. Ministerstwo, banki, pełnomocnicy klientów i organizacje konsumenckie różnią się w ocenie proponowanych zmian. Zestawiamy ich argumenty z dokumentami legislacyjnymi, statystyką wpływu spraw i raportami banków. Oddzielamy dwa projekty: zmianę właściwości sądu oraz przebudowę sankcji w nowej ustawie o kredycie konsumenckim. Dane wskazują na rosnący udział konsumentów w kwartalnym wpływie spraw, ale nie dowodzą, że model cesji zanika. Rezerwy banków i korekty odsetek też nie oznaczają uznania każdego roszczenia o SKD.
Co dokładnie zmienia się w sprawach o darmowy kredyt?
Na stole są dwa odrębne projekty. Pierwszy to nowelizacja KPC (UD383), przyjęta przez rząd 3 listopada i wniesiona 4 listopada 2026 r. do Sejmu jako druk nr 3299. Przez pięć lat od wejścia ustawy w życie powództwa związane z oświadczeniem o SKD miałyby trafiać do sądu miejsca zamieszkania konsumenta; cesja nie zmieniałaby właściwości. Projekt przewiduje też regułę dla osób niemających już miejsca zamieszkania w Polsce oraz wejście w życie po miesiącu od ogłoszenia. Nie jest jeszcze ustawą. Jego uzasadnienie zakłada zachowanie właściwości w sprawach już wszczętych na zasadzie art. 15 § 1 KPC.
Drugi projekt to UC171 — nowa ustawa o kredycie konsumenckim, wdrażająca CCD2. Znamy opis założeń i relacje z prekonsultacji, a nie ostateczne przepisy. Resort zapowiada różnicowanie sankcji, pozostawienie SKD dla określonych naruszeń oraz większą rolę nadzoru. Według relacji XYZ konsultacje mają ruszyć w grudniu; wykaz rządowy wskazuje II kwartał 2027 r. jako plan przyjęcia projektu przez rząd, nie datę wejścia ustawy w życie.
Termin przyjęcia i publikacji przepisów wdrażających CCD2 upłynął 20 listopada 2025 r.; rozpoczęcie ich stosowania wyznaczono na 20 listopada 2026 r. Harmonogram UC171 wskazuje zatem na opóźnienie. Nie pozwala jednak obliczyć daty wejścia polskiej ustawy w życie. Sam upływ unijnego terminu nie uchyla ustawy z 2011 r. Obecne uprawnienia bada się według obowiązującego prawa; znaczenie mają również dopuszczalne granice wykładni zgodnej z prawem UE. Bez tekstu przepisów przejściowych nie można zagwarantować, że wszystkie dzisiejsze umowy i wszystkie toczące się procesy pozostaną całkowicie poza zmianą.
Kto co mówi i czyj interes reprezentuje?
Stanowiska w poniższej tabeli są skrótem wypowiedzi relacjonowanych przez „Rzeczpospolitą” 6 listopada i XYZ 4 listopada 2026 r., a nie cytatami ani kompletnym wykazem uczestników debaty.
Zanim przejdziemy do argumentów, warto uporządkować, kto zabiera głos. Interes nie przesądza o tym, czy argument jest trafny, ale pomaga zrozumieć, dlaczego ktoś mówi to, co mówi.
| Kto | Kogo reprezentuje | Główna teza |
|---|---|---|
| dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska, MS | projektodawca | resort proponuje system różnych sankcji, nie samą SKD |
| Agnieszka Wachnicka, ZBP | banki | kierunek dobry, ale zakres SKD nadal zbyt szeroki |
| adw. Wojciech Wandzel | pełnomocnik banków | obecny system najsurowszy w UE, służy firmom skupującym roszczenia |
| Marcin Czugan, ZPF | organizacja sektora finansowego | CCD2 to maksymalna harmonizacja, którą trzeba wdrożyć wiernie |
| r.pr. Radosław Górski | pełnomocnicy kredytobiorców | ograniczenie SKD osłabi ochronę, a nadzór nie zastąpi pozwów |
| Arkadiusz Szcześniak, SBB | stowarzyszenie kredytobiorców | idea zrozumiała, ale kryteria muszą być precyzyjne, a KNF nie budzi zaufania |
| dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy | klienci rynku finansowego | lepsze niż miarkowanie, ale konsument musi mieć realną drogę do roszczeń |
| Urząd KNF | nadzorca | sankcje administracyjne mogą być skutecznym narzędziem |
To nie jest prosty podział na banki i konsumentów. Rzecznik Finansowy oraz SBB dostrzegają zalety łączenia mechanizmów ochrony, zastrzegając znaczenie skuteczności i precyzji przyszłych przepisów. Różnica dotyczy przede wszystkim zakresu indywidualnych uprawnień klienta i roli urzędów.
Czy reforma uderza w firmy skupujące roszczenia, czy w konsumentów?
Jednym z argumentów za zmianami jest koncentracja spraw i profesjonalne skupowanie roszczeń. Uczestnicy debaty wskazują, że konsument sprzedający wierzytelność otrzymuje tylko część potencjalnej kwoty, a nabywca przejmuje ryzyko i koszty procesu. Skala cesji, warunki konkretnych umów i opłacalność dla klienta to jednak odrębne zagadnienia. Nie należy traktować jednego szacunku branżowego jako pełnego obrazu rynku.
Dane MS opisane przez Money.pl 2 listopada pokazują zmianę struktury kwartalnego wpływu: udział firm działających na podstawie cesji spadł z blisko 73 proc. w I kwartale do ok. 40 proc. w III, a konsumentów wzrósł z niespełna 24 proc. do niemal 55 proc. W III kwartale odnotowano 4525 wpływów w sprawach konsumentów. Ważne ograniczenie: łączna statystyka obejmuje obie instancje — ta sama sprawa może pojawić się ponownie jako apelacja. To nie jest liczba unikalnych nowych pozwów ani dowód, że konsument działa bez pełnomocnika. Spadek udziału cesji nie dowodzi sam w sobie spadku liczby zawieranych umów cesji.
Struktura wpływu spraw o SKD — obie instancje
| Okres | Wpływ ogółem | Udział cesjonariuszy | Udział konsumentów |
|---|---|---|---|
| I kw. 2026 | 4375 | blisko 73% | niespełna 24% |
| III kw. 2026 | 8284 | ok. 40% | niemal 55% (4525) |
Źródło: dane MS za Money.pl, 2.11.2026 r. Udziały przybliżone; wskazane grupy nie wyczerpują całości. Wpływ obejmuje obie instancje, a nie wyłącznie nowe pozwy.
W ocenie redakcji uzasadnienie reformy powinno uwzględniać także konsumentów występujących we własnym imieniu. Projekt zmienia ich możliwości wyboru sądu, a nie tylko sytuację nabywców wierzytelności. Celem resortu jest odciążenie najbardziej obciążonych sądów; szybszy wyrok pozostaje oczekiwanym skutkiem, nie gwarancją. Liczby nie wyjaśniają motywacji powodów ani rzeczywistej opłacalności ich roszczeń.
Ministerstwo przedstawia mocny argument dotyczący koncentracji wpływu. W OSR do druku 3299 za IV kwartał 2025 r. wskazano 4725 spraw w SR Poznań-Nowe Miasto i Wilda oraz jedną w SR Poznań-Grunwald i Jeżyce. To wyraźna dysproporcja. Samo porównanie nie ustala jednak wszystkich jej przyczyn ani nie dowodzi, że rozproszenie automatycznie przyspieszy każdy proces.
Czy sankcja dotyczy dziś drobnych, formalnych naruszeń?
Druga oś sporu dotyczy proporcjonalności. W dyskusji bankowej pojawia się zarzut nadmiernej sankcji za uchybienia formalne. Trzeba go zestawić z C-472/23: TSUE dopuścił jednolitą utratę odsetek i opłat, jeżeli naruszenie obowiązku informacyjnego może podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu zobowiązania. Nie każdy błąd daje SKD, ale nie trzeba też automatycznie wykazywać konkretnej szkody majątkowej. Ten sam wyrok wskazuje, że RRSO zawyżone wskutek późniejszego uznania warunku za nieuczciwy nie stanowi samo w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego.
Istotnym przedmiotem sporów są odsetki od kredytowanych kosztów. Nie dysponujemy ogólnopolską statystyką pozwalającą stwierdzić, że dotyczy ich większość pozwów. W C-744/24 TSUE wykluczył stosowanie umownej stopy oprocentowania do kwot przeznaczonych na koszty danego kredytu, których faktycznie nie wypłacono konsumentowi. To trzeba odróżnić od kredytu przeznaczonego np. na spłatę wcześniejszego zobowiązania. PKO BP opisuje też wyrok SN z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26; przytaczamy go w zakresie relacji banku, bez potwierdzania pełnego uzasadnienia SN. Zwrot nienależnych odsetek i pełna SKD nie są tożsamymi roszczeniami.
Raporty banków pokazują finansowy wymiar problemu. PKO BP wykazał 173 mln zł korekty przychodów odsetkowych związanej z zaprzestaniem naliczania odsetek od finansowanych kosztów. Nie jest to kwota zwrotów wypłaconych klientom ani rezerwa na wszystkie sprawy SKD. BNP Paribas wykazał 24,8 mln zł rezerwy na postępowania SKD po zmianie metodologii: obejmuje ona wpływające pozwy, ale jest ważona prawdopodobieństwem przegranej. Osobne 12,2 mln zł dotyczy rezerwy na odsetki od kosztów przy kredytach spłaconych. Bank nadal ocenia większość orzeczeń SKD jako korzystne dla siebie, choć wskazuje zmianę trendu. Korekty i rezerwy nie są uznaniem każdej umowy za wadliwą ani automatycznej SKD.
Ostrożności wymagają również odsetki wygranych. Dane ZBP o ok. 80 proc. korzystnych dla banków rozstrzygnięć są danymi strony debaty. Wyniki kancelarii z określonej instancji lub miasta nie tworzą reprezentatywnej próby ogólnopolskiej. Bez zgodnych definicji, dat i zakresu zbiorów nie wolno zestawiać ich jako miary szans konkretnego klienta. Nie przedstawiamy twierdzenia, że nikt nie opublikował żadnych krajowych danych; dostępna statystyka wymaga wyjaśnienia jej zakresu.
Czy dyrektywa CCD2 wymaga ograniczenia sankcji?
Pełnomocniczka ministra przekonuje, że zmiana nie jest inicjatywą resortu, tylko wynika z dyrektywy 2023/2225. ZPF przypomina, że CCD2 to dyrektywa maksymalnej harmonizacji. Pełnomocnicy kredytobiorców odpowiadają, że prawo unijne nie wymaga ograniczenia sankcji wyłącznie do najcięższych naruszeń.
Rację mają częściowo obie strony. CCD2 obejmuje obok praw związanych z umową także nadzór: nakłada na kredytodawców obowiązki rejestracyjne i organizacyjne, takie jak kwalifikacje pracowników, zasady ich wynagradzania czy przechowywania danych, których żaden konsument nie sprawdzi. Ich egzekwowanie musi należeć do państwa. Art. 42 określa zakres pełnej harmonizacji i dopuszczone wyjątki; nie znosi odrębnej regulacji kar w art. 44. Art. 44 dyrektywy wprost mówi, że kary ustanawiają państwa członkowskie i muszą one być „skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”. Z art. 44 nie wynika nakaz ograniczenia SKD do konkretnej zamkniętej listy ani obowiązek zachowania obecnego polskiego modelu. Państwo ma swobodę konstrukcji sankcji w granicach skuteczności, proporcjonalności i odstraszania; art. 44 ust. 2 wymaga też możliwości nakładania określonych kar pieniężnych w sprawach objętych unijnym mechanizmem współpracy organów. Wybór nie jest zatem dowolny, ale proponowany krajowy katalog naruszeń nie wynika wprost z tego przepisu. Taka decyzja może być uzasadniona, ale powinna się bronić sama, a nie zasłaniać dyrektywą.
Czy UOKiK i KNF zastąpią pozwy konsumentów?
W ocenie redakcji najważniejszy test reformy dotyczy relacji między sankcją publiczną a ochroną indywidualną. Sama kara pieniężna dla przedsiębiorcy nie zasila rachunku kredytobiorcy. Nie oznacza to, że nadzór nie może prowadzić do rekompensat: decyzje zobowiązujące i środki usuwania skutków naruszeń mogą przynieść klientom wymierne korzyści. Nie należy utożsamiać roli urzędów wyłącznie z nakładaniem kar ani zakładać, że zastąpią one każde indywidualne roszczenie.
Przykładem są decyzje zobowiązujące UOKiK wobec ośmiu banków w sprawie nieautoryzowanych transakcji, wydawane we wrześniu i listopadzie 2026 r. Postępowania wszczynano w 2022 r., ale bez porównania dokładnych dat nie można pisać, że każde trwało ponad cztery lata. Obowiązki i terminy różnią się między bankami. To pokazuje możliwości naprawcze nadzoru, lecz nie jest miarodajnym testem tempa przyszłych spraw SKD. Z kolei PKO BP podał, że od decyzji UOKiK z 23 stycznia 2026 r. dotyczącej klauzul zmiany oprocentowania limitów odnawialnych i kary 79,3 mln zł wniósł odwołanie. Według raportu decyzja nie jest prawomocna; nie opisujemy jej jako ostatecznie potwierdzonego naruszenia.
Jak resortowi poszło z ustawą frankową?
To dobre pytanie kontrolne, bo za ustawę frankową, nowelizację procedury w sprawach o darmowy kredyt i nową ustawę o kredycie konsumenckim odpowiada ten sam resort, a stronę rządową reprezentuje przy nich wiceminister Arkadiusz Myrcha. Bilans ustawy frankowej jest mieszany.
Ustawa frankowa obowiązuje od 7 sierpnia 2026 r. W objętych nią sprawach przewiduje m.in. wstrzymanie obowiązku świadczeń z chwilą doręczenia pozwu konsumenta lub jego pozwu wzajemnego, posiedzenia niejawne, zdalne przesłuchania i pisemne zeznania. Rozszerza też możliwość rozpoznania powództwa wzajemnego banku w tej samej sprawie. Zakres podmiotowy, wyłączenia i warunki wynikają z ustawy. Same nowe narzędzia nie dowodzą jeszcze, o ile skróciły postępowania.
Minusy są dwa. Pierwszy to czas. Projekt przygotowała Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego, rząd przyjął go we wrześniu 2025 r., a ustawa weszła w życie dopiero 7 sierpnia 2026 r. Wchodziła w życie przy spadającym wpływie nowych spraw, lecz z istotną zaległością do rozpoznania. Według ministerstwa w I półroczu 2026 r. do sądów pierwszej instancji trafiło 14 952 spraw frankowych, o 38,3 proc. mniej niż rok wcześniej, a wskaźnik załatwień do wpływu wyniósł 265,5 proc. Są to dane sprzed wejścia ustawy w życie, więc nie mierzą jej efektu ani czasu trwania konkretnego procesu. W BNP Paribas liczba nowych pozwów frankowych spadła z 634 w III kwartale 2024 r. do 199 w III kwartale 2026 r.
Nowe pozwy CHF przeciwko BNP Paribas w kwartale — jeden bank, nie cały rynek
III kw. 2024 r.: 634
III kw. 2025 r. (rząd przyjmuje projekt): 335
II kw. 2026 r. (ustawa z 29 maja): 227
III kw. 2026 r. (ustawa wchodzi w życie): 199
Źródło: prezentacja wynikowa BNP Paribas Bank Polska za 3 kw. 2026 r.; daty prac legislacyjnych według komunikatów MS i Sejmu.
Drugi punkt sporu dotyczył szczególnych reguł zarzutu potrącenia. W sejmowej wypowiedzi z 27 maja 2026 r. wiceminister Arkadiusz Myrcha potwierdzał wycofywanie tych propozycji w odpowiedzi na dyskusję. Nie należy jednak pisać, że uchwalona ustawa nie reguluje potrącenia wcale: jej art. 5 określa rozliczenie kosztów procesu w związku z potrąceniem. To przykład zmiany projektu w toku prac, a nie dowód, że przyszła reforma SKD musi przynieść taki sam bilans korzyści i zagrożeń.
Dla reformy sankcji kredytu darmowego płynie z tego kilka wskazówek. Resort potrafi przygotować sensowne narzędzia procesowe, ale działa wolno, a jego projekty mogą zawierać rozwiązania przesuwające równowagę w stronę banków, które trzeba wyłapać w konsultacjach. Różnica polega na tym, że ustawa frankowa przyszła, gdy fala opadała, a reforma sankcji kredytu darmowego przychodzi, gdy fala rośnie: kwartalny wpływ spraw, obejmujący obie instancje, wzrósł z 4375 w I kwartale do 8284 w III kwartale 2026 r., a orzecznictwo dopiero się kształtuje.
Kto ma rację? Ocena redakcji
Najbliżej rzeczywistości są ci, którzy mówią o potrzebie systemu, a nie o likwidacji lub obronie sankcji w obecnym kształcie. Ministerstwo ma rację, że obowiązki organizacyjne z CCD2 wymagają skutecznego nadzoru, że miarkowanie sankcji przez sądy może rodzić kolejne spory i że koncentracja tysięcy spraw w jednym sądzie rejonowym jest problemem wymagającym analizy przyczyn. Rzecznik Finansowy słusznie wskazuje, że oba mechanizmy pełnią inne funkcje i powinny się uzupełniać. Stowarzyszenie SBB ma rację, że najważniejsza będzie precyzja kryteriów, bo nieostre przepisy wygenerują te same spory co dziś.
Argument proporcjonalności jest uzasadniony, lecz nie można bez statystyki ustalić, jaki odsetek dzisiejszych sporów dotyczy drobnych uchybień. Ich własne raporty i decyzje z ostatnich miesięcy pokazują, że chodzi o realne pieniądze. Pełnomocnicy kredytobiorców mają rację, że kara do budżetu nie zrekompensuje konsumentowi szkody, a dyrektywa nie wymaga zawężenia sankcji. Rozbieżności interpretacyjne szkodzą także konsumentom; waga naruszenia nie może być jednak oceniana wyłącznie przez wysokość wykazanej szkody pieniężnej.
Najmniej przekonuje teza, która zdominowała debatę: że reforma jest potrzebna, bo sankcja służy dziś głównie firmom skupującym roszczenia. Dane kwartalne pokazują spadek udziału cesjonariuszy we wpływie spraw i wzrost udziału konsumentów. Nie dowodzą zaniku rynku cesji ani tego, że konsumenci prowadzą procesy bez prawników. Jeśli reforma ma być uczciwie uzasadniona, powinna się opierać na aktualnych danych, a nie na obrazie rynku sprzed dwóch lat.
Do czego to wszystko zmierza?
Zapowiadany kierunek to zróżnicowanie sankcji i większa rola nadzoru. Nie można dziś przesądzić ani ostatecznego katalogu naruszeń, ani daty wejścia ustawy w życie. Plan rządowy na II kwartał 2027 r. nie oznacza pewnego startu pod koniec 2027 r. Ważne będą sposób ujęcia RRSO, całkowitej kwoty kredytu, całkowitej kwoty do zapłaty i oprocentowania. Są to różne pojęcia; błędne naliczanie odsetek nie pozwala bez analizy umowy automatycznie stwierdzić wszystkich możliwych uchybień informacyjnych.
Dla starszych umów kluczowe będą przepisy przejściowe. Art. 47 CCD2, z uwzględnieniem sprostowania, utrzymuje co do zasady stosowanie poprzedniej dyrektywy do umów obowiązujących 20 listopada 2026 r. do ich rozwiązania, z wyjątkami dotyczącymi określonych umów odnawialnych. Nie jest to pełna gwarancja niezmienności wszystkich polskich zasad SKD. Wpis UC171 wspomina o sprawach wszczętych i niezakończonych w części dotyczącej rejestrów i nadzoru; bez projektu nie wolno rozciągać tego automatycznie na wszystkie pozwy konsumenckie. Art. 45 obecnej ustawy przewiduje rok od wykonania umowy na skorzystanie z uprawnienia; ustalenie początku terminu może być sporne. Rezerwy, zwroty i zmiany praktyk mogą wynikać z wyroków, ryzyka procesowego i decyzji biznesowych. Nie dowodzą, że jedyną przyczyną była odstraszająca siła SKD.
W ocenie redakcji chf24.pl reforma powinna być oceniana przez konkretne prawa klienta, warunki dochodzenia roszczeń i skuteczność egzekwowania obowiązków. Ani pojedynczy odsetek wygranych, ani rezerwa jednego banku nie rozstrzygają sporu. Najważniejsze pytania do projektu to: które naruszenia uruchomią poszczególne sankcje, jak zostaną chronione starsze umowy, jak konsument uzyska zwrot pieniędzy oraz jak będzie mierzona skuteczność nadzoru. Zapowiedzi reformy nie zastępują dzisiejszych przepisów i nie wstrzymują terminów dochodzenia praw.
Źródła i zakres weryfikacji: Rzeczpospolita, 6.11.2026 — stanowiska uczestników; XYZ, 4.11.2026 — prekonsultacje i zapowiedź konsultacji; Money.pl, 2.11.2026 — dane MS i zakres obu instancji; Sejm, druk 3299 — projekt, uzasadnienie i OSR; KPRM, UC171; CCD2, art. 42, 44, 47–48; ustawa frankowa, Dz.U. 2026 poz. 985; sejmowa wypowiedź Arkadiusza Myrchy, 27.05.2026; MS, 7.08.2026 — statystyka frankowa; TSUE C-472/23; TSUE C-744/24; raport PKO BP — s. 30, 39–40; raport BNP Paribas — s. 41 i 94–96; prezentacja BNP Paribas — nowe pozwy CHF; ustawa o kredycie konsumenckim, art. 45. Stanowiska mediów i banków nie są niezależnymi statystykami sądowymi. SN II CSKP 89/26 przytaczamy za raportem PKO BP. Oceny redakcyjne oddzielamy od treści dokumentów.
Artykuł ma charakter informacyjny i analityczny, nie stanowi porady prawnej. Stan na 6 listopada 2026 r.





