Wiele osób, które brały kredyt gotówkowy albo ratalny, nie płaciło prowizji ani ubezpieczenia z własnej kieszeni. Bank doliczał je do kwoty kredytu, a potem przez lata naliczał od nich odsetki, jakby klient pożyczył te pieniądze. W kwietniu 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w sprawie C-744/24, że unijna dyrektywa o kredycie konsumenckim nie pozwala oprocentowywać takich kosztów. Banki zaczęły liczyć skutki. Bank Millennium pokazał w opublikowanym właśnie raporcie za trzy kwartały 2026 r., ile ten wyrok i fala pozwów kosztują go do tej pory. To nowe dane banku, a nie nowe orzeczenie. Warto je jednak dobrze zrozumieć, bo jedna z tych liczb łatwo myli się z czymś, czego bank klientom nie dał.
Według raportu Millennium do końca września obciążył wyniki kwotą 51 mln zł z tytułu tzw. korekty przyszłych odsetek od kredytów konsumpcyjnych i utworzył 161,5 mln zł rezerwy na spory oraz reklamacje klientów. Na koniec września miał 3157 nierozstrzygniętych spraw sądowych na tle ustawy o kredycie konsumenckim, a z 605 spraw zakończonych prawomocnie wygrał 502. Żadna z tych liczb nie oznacza, że klienci odzyskali 212 mln zł. Korekta dotyczy odsetek, których bank nie naliczy w przyszłości, a rezerwa to zabezpieczenie na wypadek przegranych.
Ile Millennium kosztują spory o kredyty konsumenckie?
W samym trzecim kwartale bank obciążył wynik odsetkowy kwotą 16 mln zł, a pozostałe koszty operacyjne kwotą 97 mln zł związaną z ryzykiem prawnym portfela kredytów konsumpcyjnych. Licząc narastająco od początku roku, korekta odsetek wyniosła 51 mln zł (35 mln zł w II kwartale i 16 mln zł w III), a koszty ryzyka prawnego 161 mln zł (64 mln zł w II kwartale i 97 mln zł w III). Razem to około 212 mln zł obciążeń wyniku przed opodatkowaniem, na podstawie zaokrąglonych kwot z części zarządczej raportu. Nie należy utożsamiać tej sumy ze stanem rezerw ani z kwotą zwrotów. Dla porównania łączny koszt portfela walutowych kredytów hipotecznych wyniósł w tym samym czasie 578 mln zł, a w samym III kwartale 168 mln zł.

Proporcje szybko się zmieniają. Jeszcze rok temu łączny koszt portfela frankowego przed opodatkowaniem przekroczył w Millennium 1,6 mld zł w ciągu dziewięciu miesięcy. Teraz spory o kredyty konsumpcyjne kosztują bank w jednym kwartale 113 mln zł wobec 168 mln zł po stronie frankowej. Mimo to bank zarabia coraz więcej. Zysk netto po dziewięciu miesiącach wyniósł 1,109 mld zł, o 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Według miary skorygowanej podanej przez bank, po wyłączeniu wskazanych pozycji nadzwyczajnych i powiązanych skutków podatkowych, wyniósłby 1,922 mld zł. To miara porównawcza, a nie dodatkowy faktycznie osiągnięty zysk.
161,5 mln zł rezerwy. Czy to pieniądze dla klientów?
Nie. Rezerwa to kwota, którą bank odkłada w księgach na przyszłe koszty, które uważa za prawdopodobne. Millennium napisał, że utworzył ją, mając na uwadze niepewność sytuacji, „w celu zabezpieczenia ryzyka związanego z tymi sprawami”. Obejmuje ona zarówno sprawy sporne, jak i reklamacje klientów. Z raportu nie wynika, jaka część tej kwoty została już faktycznie wypłacona ani w ilu sprawach. Rezerwa jest księgowym szacunkiem oczekiwanych kosztów obarczonym niepewnością, a nie sumą, którą klienci już odzyskali ani prognozą wszystkich przyszłych przegranych. Warto przy tym pamiętać, że jeszcze na koniec czerwca rezerwa na konkretne sprawy sądowe wynosiła według raportu półrocznego zaledwie 4 mln zł. Bank dodatkowo obciążył wtedy wynik kwotą 61 mln zł „mając na uwadze obecną niepewność”.

Ile spraw ma Millennium i ile z nich wygrywa?
Do 30 września bank otrzymał 3762 pozwy. Nierozstrzygniętych było 3157 o łącznej wartości przedmiotu sporu 87,6 mln zł. Na koniec 2025 r. bank wykazywał 1982 pozwy o wartości 48,7 mln zł, a na koniec czerwca 2530 nierozstrzygniętych spraw o wartości 67,6 mln zł. W dziewięć miesięcy wartość sporów wzrosła więc o niemal 80 proc. W samym III kwartale wpłynęło 719 nowych pozwów. Pojedyncze sprawy są przy tym niewielkie: na jedną przypada średnio niecałe 28 tys. zł wartości przedmiotu sporu. To kwota roszczenia, a nie wartość kredytu, i dobrze pokazuje, że chodzi o masowe spory o stosunkowo niewielkie sumy.

Nie wszystkie te sprawy to sankcja kredytu darmowego w ścisłym sensie. Bank opisuje szerszą kategorię sporów „na tle stosowania ustawy o kredycie konsumenckim”, w których klienci zarzucają naruszenie obowiązków informacyjnych. Chodzi w szczególności o błędne wyliczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO), w którą wliczono odsetki od kosztów pozaodsetkowych. Powodowie domagają się zwrotu odsetek i innych kosztów kredytu. Co istotne, pozywają nie tylko sami klienci, lecz także firmy, które odkupiły od nich roszczenia.

Bilans prawomocnych wyroków wypada dla banku korzystnie, ale nie aż tak, jak sugeruje pierwsza liczba. Z 605 spraw zakończonych do końca września Millennium wygrał 502, a przegrał 103, czyli 17 proc. Porównanie z raportem półrocznym pokazuje jednak zmianę trendu. Na koniec czerwca bank miał 513 prawomocnych rozstrzygnięć, w tym 76 przegranych.
| Prawomocnie zakończone sprawy | Do 30.06.2026 | Do 30.09.2026 | Tylko III kwartał |
|---|---|---|---|
| Zakończone prawomocnie | 513 | 605 | 92 |
| Wygrane przez bank | 437 | 502 | 65 |
| Przegrane przez bank | 76 | 103 | 27 |
| Udział przegranych banku | 14,8% | 17,0% | 29,3% |
Źródło: raporty Grupy Banku Millennium za I półrocze 2026 r. (str. 62) i 3 kw. 2026 r. (str. 101). Kolumna „Tylko III kwartał” to wyliczenie chf24.pl jako różnica stanów narastających.
Z różnicy raportowanych stanów wynika, że w III kwartale bank przegrał 27 z 92 dodatkowych prawomocnie zakończonych spraw, czyli 29,3 proc. Próba jest niewielka, bo to 92 sprawy, a do tego bank nie podaje, jakich zarzutów dotyczyły, więc nie należy z niej wyciągać wniosków o całym rynku. W badanej grupie udział przegranych banku był wyższy niż narastająco na koniec czerwca. Same różnice stanów nie pokazują jednak dat poszczególnych wyroków, struktury zarzutów ani przyczyn wyników. Nie dowodzą więc, że wzrost spowodował wyrok TSUE, i nie pozwalają przewidzieć wyniku kolejnej sprawy.
Co oznacza „korekta przyszłych odsetek”?
Bank opisuje ją jako reakcję na stanowisko Związku Banków Polskich z 15 września 2026 r. ZBP uznał w nim za zasadne zaprzestanie naliczania odsetek od kredytowanych kosztów pozaodsetkowych w nowych umowach i w umowach wykonywanych w dniu wydania wyroku TSUE. Szczegóły zostawił do decyzji poszczególnym bankom. Millennium napisał, że w konsekwencji zaprzestał naliczania i pobierania takich odsetek w pożyczkach gotówkowych i kredytach ratalnych. Pierwszą część korekty, 35 mln zł, zaksięgował przy tym już w II kwartale, czyli przed publikacją stanowiska ZBP.
W praktyce oznacza to, że klient, który nadal spłaca kredyt, nie zapłaci odsetek od skredytowanej prowizji czy ubezpieczenia w ratach przyszłych. Słowo „przyszłych” jest tu kluczowe. W raporcie nie napisano, że bank zwraca odsetki od tych kosztów pobrane w latach wcześniejszych. Nie ma tam też mowy o umowach, które klienci spłacili przed wyrokiem TSUE. Korekta nie jest więc rozliczeniem umowy, tylko zmianą sposobu naliczania odsetek na przyszłość.
Korekta, zwrot odsetek czy sankcja kredytu darmowego? Czym się różnią
W debacie o kredytach konsumenckich mieszają się dziś trzy różne rzeczy. Każda daje kredytobiorcy coś innego.
| Mechanizm | Co zyskuje kredytobiorca | Czego nie obejmuje |
|---|---|---|
| Korekta przyszłych odsetek (decyzja banku) | Niższe przyszłe raty, bo bank przestaje naliczać odsetki od skredytowanej prowizji i innych kosztów | Odsetek już zapłaconych, samej prowizji, umów spłaconych wcześniej |
| Zwrot odsetek pobranych od kosztów kredytu (reklamacja albo pozew) | Możliwy zwrot nienależnie pobranych odsetek od kosztów; zakres wymaga ustalenia podstawy roszczenia, rozliczeń i przedawnienia | Samej prowizji i odsetek od wypłaconej kwoty kredytu |
| Sankcja kredytu darmowego (art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim) | Kredytobiorca zwraca tylko wypłacony kapitał, bez odsetek i innych kosztów kredytu | Wymaga naruszenia przepisów wymienionych w art. 45; uprawnienie wygasa po roku od wykonania umowy, a początek terminu bywa sporny |
Skalę różnicy dobrze widać na uproszczonym przykładzie. Załóżmy, że ktoś pożyczył 30 tys. zł na pięć lat przy oprocentowaniu 12 proc. rocznie, a bank doliczył do kredytu 6 tys. zł prowizji. Rata wynosi wówczas około 801 zł, a łączne odsetki ponad 12 tys. zł, z czego około 2 tys. zł to odsetki naliczone wyłącznie od prowizji. Jeżeli bank przestanie je pobierać po dwóch latach spłaty, klient zaoszczędzi w kolejnych ratach niecałe 800 zł. Mniej więcej 1,2 tys. zł odsetek od prowizji, zapłaconych w pierwszych dwóch latach, zostanie w banku, chyba że klient upomni się o nie w reklamacji lub w sądzie. Gdyby natomiast sąd potwierdził skuteczność sankcji kredytu darmowego, kredytobiorca oddałby tylko 30 tys. zł wypłaconego kapitału. Ponad 18 tys. zł prowizji i odsetek przestałoby go obciążać, a nadpłata podlegałaby zwrotowi.
Dlaczego nadzór traktuje sankcję kredytu darmowego jako ryzyko dla systemu?
Millennium nie jest jedynym bankiem, który się tym martwi. W tym samym raporcie przytoczył komunikat Komitetu Stabilności Finansowej po posiedzeniu z 30 września 2026 r. Według Komitetu ryzyko geopolityczne i ryzyko prawne związane z sankcją kredytu darmowego pozostają obecnie „najważniejszymi źródłami zagrożenia dla stabilności systemu finansowego”. W czerwcu KSF zwracał uwagę na „rozszerzające interpretacje” wyroku C-744/24 i opowiadał się za racjonalizacją cywilnoprawnych sankcji przy wdrażaniu nowej unijnej dyrektywy o kredycie konsumenckim (CCD II).
Sam bank podkreśla w raporcie, że Trybunał zakwestionował możliwość naliczania odsetek od finansowanych kosztów kredytu, ale nie przesądził, jakie konsekwencje ma to dla konkretnej umowy. O tym zdecydują sądy krajowe. To uczciwy opis stanu rzeczy, bo kwietniowy wyrok rzeczywiście nie rozstrzyga automatycznie, czy dany kredytobiorca może skorzystać z sankcji kredytu darmowego. Ta niepewność działa jednak w obie strony. Bank rezerwuje pieniądze właśnie dlatego, że nie wie, ile spraw przegra.
Co dane Millennium oznaczają dla kredytobiorcy?
Bank zadeklarował, że przestał pobierać odsetki od kredytowanych kosztów. Klient, który nadal spłaca pożyczkę gotówkową lub kredyt ratalny w Millennium i miał w umowie skredytowaną prowizję albo ubezpieczenie, powinien więc zobaczyć tę zmianę w ratach. Najprościej sprawdzić to, porównując harmonogram sprzed i po zmianie. Samo obniżenie przyszłych rat nie zamyka jednak sprawy. Odsetki od kosztów zapłacone wcześniej można próbować odzyskać w reklamacji albo w sądzie. Ogólny termin przedawnienia roszczeń konsumenta wynosi co do zasady sześć lat. Nie oznacza to prostego ograniczenia zwrotu do ostatnich sześciu lat: początek biegu i skutki upływu terminu wymagają oceny podstawy roszczenia i okoliczności konkretnej sprawy.
Osoby, które spłaciły kredyt, powinny pilnować terminu przy sankcji kredytu darmowego. Art. 45 ust. 5 ustawy przewiduje wygaśnięcie uprawnienia po roku od wykonania umowy. Ustalenie, kiedy umowę wykonano w rozumieniu tego przepisu, bywa przedmiotem sporu i wymaga oceny rozliczeń. To, czy umowa narusza obowiązki informacyjne w stopniu, który pozwala skorzystać z sankcji, wymaga analizy konkretnego dokumentu. Statystyki Millennium dobrze pokazują, że takie sprawy wcale nie są wygrane z góry.
W ocenie redakcji chf24.pl najważniejszą informacją z raportu nie jest wysokość rezerwy, tylko to, czego w nim brakuje. Bank deklaruje zaprzestanie pobierania odsetek od kredytowanych kosztów. Przytoczona nota nie podaje jednak zasad ani kwot zwrotów odsetek pobranych wcześniej. Brak takiej informacji nie dowodzi, że zwrotów nie dokonano. Dla klienta najważniejsze jest więc sprawdzenie własnego harmonogramu i rozliczeń: korekta przyszłych odsetek sama w sobie nie przesądza o rozliczeniu wcześniejszych wpłat ani o skuteczności SKD. Liczba pozwów i wyniki zakończonych spraw pokazują skalę sporu, lecz nie wyjaśniają motywacji klientów ani przyczyn poszczególnych wyroków.
Źródła: Skonsolidowany raport Grupy Kapitałowej Banku Millennium za 3 kwartał 2026 r. (str. 3–11, 101–105), w tym przytoczone w nim stanowisko ZBP z 15.09.2026 r. i komunikaty Komitetu Stabilności Finansowej z 19.06.2026 r. i 30.09.2026 r.; Skonsolidowany raport Grupy Kapitałowej Banku Millennium za I półrocze 2026 r. (str. 62); wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 r., C-744/24; ustawa z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, art. 45. Przykład liczbowy ma charakter poglądowy i uproszczony: zakłada równe raty i proporcjonalną spłatę skredytowanej prowizji.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani finansowej. Ocena konkretnej umowy wymaga analizy jej treści. Stan na 27 października 2026 r.






