niedziela, 19 kwietnia, 2026
Kontakt: info@chf24.pl
CHF24.PL

Serwis informacyjno-publicystyczny o sporach konsumentów z bankami oraz rynku kredytowym. Wiadomości, analizy i komentarze dotyczące postępowań sądowych i zmian w prawie.

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
CHF24.PL
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
CHF24.PL

Jak nie zapłacić success fee po wygranej w sądzie czyli chciwi Frankowicze oszukują kancelarie?

Michał Augustynowicz Napisał Michał Augustynowicz
Data ostatniej modyfikacji: 19/09/2025 08:35
Czas czytania:6 minut
A A
0
Share on FacebookShare on Twitter

Niektórym frankowiczom najwyraźniej mało jednej wygranej wojny. Po unieważnieniu kredytu we frankach i pokonaniu banku szukają kolejnej „oszczędności” – tym razem kosztem własnych prawników. W mediach społecznościowych pojawiło się zaskakujące zjawisko: byli frankowicze kombinują, jak wymigać się od zapłaty success fee (premii za sukces) należnego kancelarii za wygranie sprawy. Na facebookowych grupach kredytobiorców aż huczy od dyskusji, w których zwycięzcy procesu radzą sobie nawzajem, jak nie rozliczyć się z pełnomocnikiem po wygranej. Takie praktyki budzą ogromne kontrowersje – czyżby bohaterowie walki z bankami zamieniali się teraz w cynicznych cwaniaków żerujących na pracy swoich adwokatów?Jak nie zapłacić success fee po wygranej w sądzie czyli chciwi Frankowicze oszukują kancelarie?

Porady z Facebooka: jak nie płacić success fee

W internetowych grupach frankowiczów aż roi się od wpisów otwarcie zachęcających do unikania rozliczenia się z prawnikami. Co bardziej nieuczciwi kredytobiorcy chwalą się, że nie zamierzają płacić ustalonej prowizji za sukces i pytają innych, „jak to zrobić, żeby nie zapłacić ani złotówki?”. Pod takimi postami pojawiają się dziesiątki komentarzy – niestety, często w tonie aprobaty dla kombinowania. Najczęstsze „porady” krążące wśród frankowiczów można streścić następująco:

  • Negocjuj cichaczem ugodę z bankiem poza sądem – skoro kancelaria nie doprowadziła do wyroku, to „nic nie zrobiła” i nie trzeba jej płacić.

  • Twierdź, że nie zrozumiałeś umowy z prawnikiem i nie byłeś świadomy zapisów o premii za sukces – może da się unieważnić klauzulę o success fee tak samo, jak unieważniło się klauzule w umowie kredytowej.

  • Strasz kancelarię, że zgłosisz ich umowę do do prokuratury – niech myślą, że mieli niedozwolone zapisy i może odpuszczą roszczenie.

Takie „dobre rady” rozchodzą się po forach i grupach, zachęcając kolejnych klientów do karkołomnych wybiegów. Retoryka niektórych wpisów ociera się wręcz o absurd. Pojawiają się głosy usprawiedliwiające kombinowanie: „skoro konsument nie musi czytać umów z przedsiębiorcą, to może i umowy z prawnikiem nie muszę dokładnie czytać” – sugeruje jeden z forumowiczów, nawiązując cynicznie do argumentów używanych przez frankowiczów przeciw bankom. Innymi słowy: skoro sądy chronią kredytobiorców, którzy nie zrozumieli zawiłych umów bankowych, to dlaczego nie spróbować podobnej sztuczki wobec umowy z własną kancelarią?

Atmosfera w takich dyskusjach jest pełna kombinatorstwa. „Wygrałem z bankiem, kancelaria chce 30 tysięcy prowizji – ani mi się śni im tyle dać” – chełpi się anonimowo jeden z użytkowników grupy. Pod spodem lawina komentarzy przyklaskujących takiej postawie: „Nie certól się, napisz im, że nie masz z czego zapłacić” – radzi ktoś inny. „Dokładnie, blefuj – powiedz, że jak będą coś chcieli, to pójdziesz do mediów. Założę się, że odpuszczą, bo żadnej sprawy w sądzie im się nie będzie chciało ciągnąć” – przekonuje kolejny komentator. Wśród takich „doradców” panuje przekonanie, że kancelarie boją się sądów i że klientowi ujdzie na sucho niewywiązanie się z umowy. Niestety, rzeczywistość szybko weryfikuje te mrzonki.

Kancelarie nie odpuszczają: pozwy przeciw cwaniakom

Prawnicy reprezentujący frankowiczów nie zamierzają machać ręką na należne im honorarium. Coraz częściej słychać o pozwach, które duże kancelarie składają przeciwko własnym klientom w sytuacji, gdy ci odmawiają zapłaty umówionego success fee. Z rozmów na forach wynika, że kancelarie nie czekają długo – wysyłają wezwanie do zapłaty, a gdy to nie skutkuje, kierują sprawę do sądu. „Myślałem, że blefują z tym pozwem, ale właśnie dostałem sądowe papiery co teraz myślicie zrobić” – przyznaje ze skruchą jeden z frankowiczów. „Miał być sprytny plan, a jest pozew o zapłatę z odsetkami i kosztami – sprawa już w sądzie i niby niebawem rozprawa” – pisze inny, załączając zdjęcie kopii pozwu.

Sądy nie mają litości dla takich praktyk. W sprawach o zapłatę wynagrodzenia prawników sędziowie patrzą bardzo krytycznie na tłumaczenia w stylu „nie zrozumiałem umowy z kancelarią”. Tego rodzaju argumentacja brzmi znajomo – w końcu ci sami frankowicze w sporach z bankami przekonywali, że nie rozumieli skomplikowanych umów kredytowych. Jednak gdy ten sam człowiek po raz drugi twierdzi, że znów nie doczytał warunków (tym razem umowy z własnym prawnikiem), trudno oczekiwać wyrozumiałości.

Trudno więc liczyć, by którykolwiek sędzia uznał nieważność umowy z pełnomocnikiem tylko dlatego, że klient rzekomo jej nie zrozumiał – w praktyce sąd stwierdzi ważność kontraktu i nakaże zapłatę zaległego wynagrodzenia. Mówiąc wprost, jeśli kredytobiorca podpisał z kancelarią umowę, to musi dotrzymać jej warunków – tak samo, jak wymagał dotrzymania warunków od banku.

Doświadczają tego na własnej skórze ci, którzy dali się skusić internetowym „patentom” na oszukanie prawnika. „Atmosfera na rozprawie była dla mnie fatalna – sędzia patrzył na mnie jak na oszusta” – relacjonuje jeden z pozwanych frankowiczów, którzy próbowali uniknąć zapłaty. „Spytał wprost, czy korzystałem z pomocy profesjonalnej kancelarii, a gdy potwierdziłem – dlaczego nie chcę zapłacić za wykonaną pracę”. Inny opisuje, że sędzia już na wstępie dał do zrozumienia, iż nie kupuje bajek o „nieświadomości”: „Usłyszałem, że ktoś kto przez lata walczył o swoje prawa w sądzie, powinien rozumieć wagę podpisanych zobowiązań.”. Takie sygnały z sal sądowych jasno wskazują, że dla wymiaru sprawiedliwości sprawa jest oczywista – umów należy dotrzymywać, a próby wymigania się od zapłaty to zwykłe krętactwo.

Co więcej, wskazuje się, że w efekcie zapłaci jeszcze więcej, niż gdyby rozliczył się od razu. Gdy prawnik musi iść do sądu po swoje wynagrodzenie, dochodzą odsetki za opóźnienie, koszty procesu i zastępstwa procesowego – czyli dodatkowe dziesiątki tysięcy złotych obciążające przegrywającego klienta. Pojawiają się też pojedyncze komentarze typu„ (…) miałem oddać kancelarii 35 tys. zł prowizji, a po przegranym procesie muszę zapłacić prawie 67 tys. z odsetkami i kosztami” – żali się użytkownik jednego z forów.

Od bohatera do kombinatora – cena za brak uczciwości

Wielu komentatorów nie kryje oburzenia postawą nieuczciwych frankowiczów. Jeszcze niedawno opinia publiczna kibicowała kredytobiorcom w nierównej walce z bankami, postrzegając ich jako ofiary nieuczciwych klauzul i bohaterów batalii Dawida z Goliatem. Teraz ten pozytywny wizerunek jest zagrożony. Ujawniająca się postawa „nie zapłacę prawnikowi, bo po co” kładzie się cieniem na dotychczasowym sukcesie – „z bohaterów stają się w oczach opinii publicznej kombinatorami, którzy po wygranej bitwie chcą uciec przed zapłatą własnym sojusznikom”.

Takie zachowanie budzi niesmak nawet w środowisku samych frankowiczów. Wielu rzetelnych kredytobiorców płaci uczciwie swoim pełnomocnikom i otwarcie potępia podobne praktyki, obawiając się, że psują one reputację całego ruchu. Padają mocne słowa o chciwości i hipokryzji – bo jak inaczej nazwać sytuację, w której ktoś, kto czuł się oszukany przez bank, sam próbuje oszukać swojego prawnika?

Konsekwencje społeczne takiej postawy mogą okazać się poważne. Przegrana w sądzie z własnym pełnomocnikiem jest niemal pewna, co oznacza obciążenie dodatkowymi kosztami i odsetkami, a także nieuchronną utratę twarzy. Co więcej, kancelarie mogą w przyszłości mniej chętnie podejmować się spraw w modelu „płacisz większość po wygranej”, jeśli wzrośnie liczba nieuczciwych klientów – ostrzegają eksperci.

Uczciwi frankowicze również mogą na tym ucierpieć, bo trudniej im będzie znaleźć dobrą reprezentację na dogodnych warunkach, gdy prawnicy będą obawiać się kolejnych kombinatorów. W skrajnych wypadkach może to prowadzić do podnoszenia opłat wstępnych lub wprowadzania zabezpieczeń finansowych w umowach – słowem, koszty cudzej nieuczciwości poniosą potem porządni klienci.

Historia zdaje się zataczać ironiczne koło. Frankowicze, którzy latami zarzucali bankom nieetyczne praktyki, sami muszą teraz uważać, by nie wejść w rolę nieuczciwego kontrahenta. Trzeba to powiedzieć jasno: prawo stoi tu po stronie umów – pacta sunt servanda, umów należy dotrzymywać, a kancelarie które same kwestionują umowy bankowe zwracają szczególną uwagę aby w swoich umowach mieć zapisy, których w sądzie będzie dochodzić łatwo.

Kredytobiorca, który o tym zapomina, ryzykuje utratę moralnej wysokiej pozycji, a przede wszystkim – ryzykuje własnym portfelem. Jak pokazują przykłady, ostatnia bitwa tej wojny może zostać przez niesfornego frankowicza sromotnie przegrana, a cenę przyjdzie mu zapłacić z odsetkami.

Warto o tym pamiętać, zanim zaufa się przypadkowym internetowym „ekspertom” podsuwającym pomysły, jak przechytrzyć swoją kancelarię. Pozorna oszczędność może bowiem okazać się najdroższym błędem w całej frankowej epopei.

Udostępnij483Tweet302
Michał Augustynowicz

Michał Augustynowicz

Autor treści publicystycznych poświęconych tematyce kredytów waloryzowanych oraz sporów konsumentów z bankami. Zajmuje się analizą orzecznictwa sądowego, zmian w przepisach oraz bieżących wydarzeń związanych z rynkiem kredytowym. Publikowane materiały mają charakter informacyjny i publicystyczny i nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

Rekomendowane dla Ciebie

TSUE o przedawnieniu frankowym: banki dostały narzędzia procesowe, ale z rygorystycznymi ograniczeniami. Co to naprawdę oznacza dla frankowiczów?

Napisał Michał Augustynowicz
16 kwietnia 2026
Banki miały upaść, a toną w zyskach! mBank, Pekao i Santander pokazały raporty. Frankowicze, muszą zobacz te liczby!

Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił dziś trzy długo wyczekiwane wyroki w polskich sprawach frankowych. Wbrew czarno-białym prognozom z obu stron barykady – nie ma ani totalnej klęski frankowiczów, ani...

Czytaj więcejDetails

TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Napisał Michał Augustynowicz
15 kwietnia 2026
TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Kwiecień 2026 roku zapisze się w historii przełomowymi orzeczeniami TSUE w sprawie Frankowiczów. Już w czwartek 16 kwietnia br. Trybunał rozstrzygnie ostatnie wątpliwości orzecznicze dotyczące umów frankowych. Chodzi...

Czytaj więcejDetails

Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Napisał Michał Augustynowicz
14 kwietnia 2026
Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Pięć orzeczeń i jedna opinia Rzecznika Generalnego w ciągu jednego miesiąca – kwiecień 2026 roku może być jednym z ważniejszych momentów w historii sporów frankowych. Co dokładnie się...

Czytaj więcejDetails
Następny post
Szantaż zamiast zapłaty? Frankowicze ryzykują zarzuty karne, próbując uniknąć success fee

Szantaż zamiast zapłaty? Frankowicze ryzykują zarzuty karne, próbując uniknąć success fee

Spis treści:

  • Porady z Facebooka: jak nie płacić success fee
  • Kancelarie nie odpuszczają: pozwy przeciw cwaniakom
  • Od bohatera do kombinatora – cena za brak uczciwości

Serwis informacyjno-publicystyczny poświęcony kredytom i sporom konsumentów z bankami. Publikujemy wiadomości, analizy i komentarze dotyczące kredytów we frankach oraz w złotówkach. Śledzimy wyroki sądowe, zmiany w prawie i oferty ugodowe, aby kredytobiorcy mogli być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
W serwisie znajdziesz także materiały informacyjne, poradniki o charakterze ogólnym, relacje kredytobiorców oraz opinie i komentarze specjalistów, które pomagają lepiej zrozumieć aktualną sytuację na rynku. Publikowane treści nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

MENU

  • • Strona główna
  • • Wiadomości
  • • Wyroki
  • • Poradnik Frankowicza
  • • Felietony
  • • W Sądach
  • • Kredyty w złotówkach
  • • Baza wiedzy
  • • Kontakt

WYDAWCA

Michał Augustynowicz

Dolnośląskie Centrum Biznesu

ul. Stanisławowska 47

54-611, Wrocław

E-mail: info@chf24.pl

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

Projekt i wykonanie:
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt