niedziela, 31 maja, 2026
Kontakt: info@chf24.pl
CHF24.PL

Serwis informacyjno-publicystyczny o sporach konsumentów z bankami oraz rynku kredytowym. Wiadomości, analizy i komentarze dotyczące postępowań sądowych i zmian w prawie.

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
CHF24.PL
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
CHF24.PL

Szantaż zamiast zapłaty? Frankowicze ryzykują zarzuty karne, próbując uniknąć success fee

Michał Augustynowicz Napisał Michał Augustynowicz
Data ostatniej modyfikacji: 20/09/2025 11:11
Czas czytania:7 minut
A A
0
Share on FacebookShare on Twitter

Prawnicy obsługujący frankowiczów coraz częściej muszą walczyć nie tylko z bankami, ale i z nieuczciwymi klientami próbującymi wymusić odstąpienie od success fee.Szantaż zamiast zapłaty? Frankowicze ryzykują zarzuty karne, próbując uniknąć success fee

  • Szantaż i groźby – Zdarza się, że niektórzy frankowicze próbują wymóc na kancelarii rezygnację z success fee, grożąc np. zniszczeniem jej reputacji. Kancelarie traktują takie działania jak szantaż i składają wnioski do prokuratury o ściganie z art. 191 kodeksu karnego (zmuszanie groźbą).

  • Oczernianie pełnomocników – Bywa, że klient wystawia kancelarii nieprawdziwe, skrajnie negatywne opinie w internecie, chcąc „ukarać” prawnika za domaganie się wynagrodzenia. Takie pomówienia to złamanie prawa (zniesławienie z art. 212 k.k.) i mogą skutkować odpowiedzialnością karną oraz pozwami cywilnymi o ochronę dóbr osobistych.

  • Srogi finał dla nieuczciwych – W praktyce próba uniknięcia zapłaty kończy się podwójną porażką klienta. Sądy w sporach z kancelariami zasądzają należne honorarium z odsetkami, a dodatkowo nieuczciwemu frankowiczowi grożą kary za szantaż lub zniesławienie.

Większość frankowiczów, którzy z pomocą kancelarii unieważnili kredyty lub uzyskali korzystne wyroki, rozlicza się z prawnikami zgodnie z umową. Premia za sukces (success fee) to standardowy element wynagrodzenia – umożliwia kredytobiorcy walkę z bankiem bez płacenia dużej kwoty z góry, bo prawnik otrzyma część zapłaty dopiero w przypadku wygranej.

Niestety, zdarzają się jednostkowe przypadki klientów, którzy po odniesieniu zwycięstwa w sądzie próbują wykręcić się od zapłaty prowizji „za wygraną”. Zamiast okazać wdzięczność za korzystny wyrok, usiłują uniknąć rachunku – niekiedy uciekając się do działań skrajnie nieetycznych i bezprawnych, takich jak szantaż czy oczernianie pełnomocnika. Tego typu praktyki spotykają się jednak z coraz ostrzejszą reakcją kancelarii, a także potępieniem ze strony wymiaru sprawiedliwości i innych frankowiczów.

Groźby zamiast zapłaty – gdy klient szantażuje własną kancelarię

W ostatnim czasie na grupach Facebook pojawiły się dyskusje frankowiczów którzy wygrali już z bankami jak uniknąć płacenia premii za sukces. Z drugiej strony prawnicy obsługujący sprawy frankowe alarmują o nowym zjawisku: klient grozi kancelarii, by ta zrezygnowała z należnego success fee. Taki szantaż przybiera najczęściej formę ultimatum: „jeśli będziecie domagać się prowizji, to zniszczę waszą reputację w internecie”. Niekiedy pojawiają się też groźby złożenia skargi na prawnika czy wywołania innego rodzaju szkody w odpowiedzi na żądanie zapłaty. Laik może nie zdawać sobie sprawy, że podobne groźby wyczerpują znamiona przestępstwa. Polskie prawo surowo zabrania zmuszania innej osoby do określonego działania poprzez bezprawną groźbę – stanowi o tym art. 191 §1 Kodeksu karnego, przewidując karę do 3 lat pozbawienia wolności za tego typu czyn. W praktyce zapowiedź publicznego zaszkodzenia kancelarii (np. zrujnowania opinii w sieci) w zamian za korzyść majątkową (darowanie należnej opłaty) jest klasycznym przykładem szantażu opisanego w tym przepisie.

Kancelarie nie zamierzają pozostawać bierne, gdy były klient próbuje je zastraszyć. Standardową reakcją jest zawiadomienie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Co prawda ściganie szantażu z art. 191 k.k. odbywa się na wniosek pokrzywdzonego (czyli to kancelaria musi wystąpić z formalnym zawiadomieniem), ale prokuratura wszczyna postępowanie i może postawić „szantażyście” zarzuty, jeśli tylko prawnicy dostarczą dowodów gróźb – na przykład e-maili z ultimatum czy nagranych rozmów telefonicznych.

Tego rodzaju wymuszanie odstąpienia od wymagalnej zapłaty traktowane jest jak usiłowanie wymuszenia korzyści majątkowej, a więc poważne przestępstwo. Nawet jeśli finalnie nie dojdzie do wymierzenia bezwzględnej kary więzienia, sam udział w postępowaniu karnym, przesłuchania i wpis do rejestru karnego jako osoba oskarżona o szantaż to poważne konsekwencje, których mało kto życzyłby sobie w zamian za zaoszczędzenie na honorarium prawnika.

Oczernianie w internecie też jest karalne

Drugim niepokojącym zjawiskiem jest oczernianie kancelarii przez niezadowolonych klientów. Bywa, że frankowicz, który nie chce zapłacić success fee, wystawia kancelarii skrajnie negatywną opinię w internecie albo publikuje komentarze zarzucające jej niekompetencję czy nieuczciwość. Krytyka usług prawnika ma swoje granice – każdemu wolno ocenić jakość obsługi, lecz nie wolno publicznie rozpowszechniać kłamstw lub obelg godzących w dobre imię firmy. Jeśli były klient publicznie pomawia kancelarię o czyny lub cechy, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub podważyć zaufanie potrzebne do wykonywania zawodu, to łamie prawo. Mówimy tu o przestępstwie zniesławienia z art. 212 Kodeksu karnego. Co istotne, dzisiaj internet traktowany jest jak środek masowego komunikowania, więc pomówienie w sieci (np. w opiniach Google, na forum czy Facebooku) zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do roku. Choć wyroki bezwzględnego więzienia za wpisy w internecie należą do rzadkości, sama możliwość takiej kary pokazuje, jak poważnie prawo chroni reputację.

Kancelarie frankowe bronią swojego dobrego imienia zarówno na drodze cywilnej, jak i karnej. Gdy pojawiają się fałszywe oskarżenia, prawnicy mogą wnieść pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych przeciwko autorowi pomówień. W takim procesie kancelaria żąda zazwyczaj usunięcia zniesławiających treści, publikacji przeprosin oraz zapłaty zadośćuczynienia za wyrządzone szkody niemajątkowe (utrata dobrego imienia, podważenie zaufania klientów). Co ważne, pomawiający pokrywa też koszty procesu, w tym koszty prawnika reprezentującego kancelarię.

Równolegle kancelaria może zainicjować postępowanie karne z art. 212 k.k., składając prywatny akt oskarżenia przeciwko autorowi zniesławiających komentarzy. Sprawy karne o zniesławienie w mediach elektronicznych często kończą się karą grzywny (nierzadko sięgającą wielu tysięcy złotych) oraz nakazem opublikowania wyroku skazującego – co jest dodatkową dolegliwością, bo publicznie piętnuje sprawcę. Dla osoby skazanej powstaje wpis w Krajowym Rejestrze Karnym, czyli formalna karalność, która może ciążyć w przyszłości (choćby przy ubieganiu się o pewne stanowiska czy licencje). Jeżeli natomiast były klient prowadził szczególnie zaciekłą kampanię oszczerstw – np. wielokrotnie, z premedytacją powielał kłamstwa z wykorzystaniem wielu kont – sąd może sięgnąć po surowsze sankcje. Uporczywe, zorganizowane szkalowanie firmy traktowane bywa jako okoliczność obciążająca, a w skrajnych przypadkach grozi za nie nawet kara więzienia. Prawo nie pozostawia wątpliwości: rozpowszechnianie nieprawdy w celu uniknięcia zobowiązania jest działaniem bezprawnym, za które można ponieść dotkliwą odpowiedzialność.

Umowa i tak wygra w sądzie – zapłata jest nieunikniona

Nawet pomijając kwestie karne, próba ucieczki od zapłaty prowizji za wygraną z góry skazana jest na niepowodzenie. Jeżeli frankowicz odmawia uregulowania uzgodnionego success fee, kancelaria kieruje sprawę na drogę cywilną, domagając się zapłaty zaległego honorarium. Taki pozew o zapłatę wynagrodzenia z tytułu umowy jest dla sądu dość prosty – skoro klient dobrowolnie podpisał umowę z prawnikiem i dzięki pracy tego prawnika osiągnął korzystny wyrok lub ugodę, to postanowienia kontraktu należy uszanować. W efekcie sąd niemal na pewno nakaże kredytobiorcy uiścić należną prowizję wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Innymi słowy, rachunek i tak go dopadnie – tyle że powiększony o odsetki za zwłokę.

Co więcej, niezapłacenie prawnikowi generuje kolejne koszty: kancelaria, wygrywając sprawę o zapłatę, otrzyma także zwrot kosztów procesu. Nielojalny klient będzie musiał pokryć opłaty sądowe i koszty zastępstwa procesowego strony przeciwnej, czyli de facto zapłaci dodatkowo za prawnika, który reprezentował kancelarię.

Warto zauważyć, że fortele w rodzaju cichego dogadania się z bankiem za plecami pełnomocnika na nic się zdadzą. Jeśli umowa z kancelarią przewiduje success fee, taka prowizja należy się prawnikom niezależnie od sposobu zakończenia sprawy – czy to wyrok, czy ugoda.

Nie ma zatem możliwości „przechytrzenia” systemu poprzez przedwczesne wycofanie sprawy w porozumieniu z bankiem – prawnikowi i tak trzeba będzie zapłacić za doprowadzenie do korzystnego rozwiązania. Próby podważania klauzul o success fee również spełzają na niczym: według UOKiK to legalny element wynagrodzenia, byle został wyraźnie określony w umowie (a większość renomowanych kancelarii dba o transparentność warunków współpracy).

Sędziowie i klienci potępiają cwaniactwo

Relacje prawników oraz wpisy na forach frankowiczów wskazują, że sądy nie mają litości dla klientów, którzy próbują grać nieuczciwie. Sędziowie rozpoznający spory między kredytobiorcami a ich pełnomocnikami doskonale rozumieją, że wygrana z bankiem była możliwa dzięki fachowej pracy kancelarii. Próba uchylenia się od zapłaty za tę pracę jest w oczach wielu sędziów działaniem w złej wierze. W rezultacie w postępowaniach cywilnych zapadają wyroki jednoznacznie korzystne dla kancelarii, a podczas rozpraw sędziowie nieraz dają do zrozumienia, co myślą o „cwaniakowaniu” stron, które wygrały proces, a nie chcą płacić zgodnie z umową.

Także w oczach opinii publicznej takie praktyki są odbierane negatywnie – nawet wielu samych frankowiczów dystansuje się od nieuczciwych kolegów, obawiając się, że psują oni reputację całej grupy kredytobiorców i zniechęcają prawników do oferowania korzystnych warunków reprezentacji.

Podsumowanie:

Jest jasne dla kredytobiorcy, który próbuje unikać zapłaty uzgodnionego success fee, finał bywa opłakany. Zamiast zaoszczędzić, płaci więcej – bo dochodzona kwota rośnie o odsetki i koszty sądowe. Zamiast uniknąć konsekwencji, naraża się na dodatkowe kłopoty prawne – od pozwu o zniesławienie po zarzuty karne. Nie ma przyzwolenia (ani luki prawnej) na szantażowanie czy oszukiwanie własnego pełnomocnika. Prawo stoi po stronie kancelarii i pozwala skutecznie dochodzić sprawiedliwości wobec nielojalnych klientów. W efekcie takie „zagrywki” nie popłacają – dosłownie i w przenośni.

Udostępnij38Tweet24
Michał Augustynowicz

Michał Augustynowicz

Autor treści publicystycznych poświęconych tematyce kredytów waloryzowanych oraz sporów konsumentów z bankami. Zajmuje się analizą orzecznictwa sądowego, zmian w przepisach oraz bieżących wydarzeń związanych z rynkiem kredytowym. Publikowane materiały mają charakter informacyjny i publicystyczny i nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

Rekomendowane dla Ciebie

Ustawa frankowa przeszła Sejm. Frankowicze dostaną automatyczne zawieszenie rat

Napisał Michał Augustynowicz
29 maja 2026
Ustawa frankowa przeszła Sejm. Frankowicze dostaną automatyczne zawieszenie rat

Polskie sądy apelacyjne przestały rozpoznawać sprawy „różne”. Trzy na cztery rozstrzygnięcia drugiej instancji dotyczą dziś kredytów we frankach. W praktyce stały się one sądami jednej sprawy — a...

Czytaj więcejDetails

„Banksterka” była tylko pretekstem. Sektor finansowy rusza po kompetencje UOKiK?

Napisał Michał Augustynowicz
28 maja 2026
„Banksterka” była tylko pretekstem. Sektor finansowy rusza po kompetencje UOKiK?

Jedno słowo — „banksterka” — stało się pretekstem, który przypieczętował los dwuletniego projektu ustawy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kilka dni później sektor finansowy przechodzi do kontrofensywy. I...

Czytaj więcejDetails

Sądy wygrywają z kredytami we frankach, banki idą na ugody – po co naprawdę powstaje ustawa frankowa?

Napisał Michał Augustynowicz
27 maja 2026
Sądy wygrywają z kredytami we frankach, banki idą na ugody – po co naprawdę powstaje ustawa frankowa?

Pełnomocniczka ministra sprawiedliwości tłumaczy, że ustawa frankowa to „czysto proceduralne narzędzie". Wykresy załączone do jej oświadczenia – publikowane przez resort – pokazują jednak dwie różne rzeczywistości: w sądach...

Czytaj więcejDetails
Następny post
Pozew o usunięcie WIBOR z kredytu „odwiborowanie” – czy to się opłaca? Symulacja kosztów kredytu z WIBOR-em i bez niego

Pozew o usunięcie WIBOR z kredytu "odwiborowanie" – czy to się opłaca? Symulacja kosztów kredytu z WIBOR-em i bez niego

Spis treści:

  • Groźby zamiast zapłaty – gdy klient szantażuje własną kancelarię
  • Oczernianie w internecie też jest karalne
  • Umowa i tak wygra w sądzie – zapłata jest nieunikniona
  • Sędziowie i klienci potępiają cwaniactwo
  • Podsumowanie:

Serwis informacyjno-publicystyczny poświęcony kredytom i sporom konsumentów z bankami. Publikujemy wiadomości, analizy i komentarze dotyczące kredytów we frankach oraz w złotówkach. Śledzimy wyroki sądowe, zmiany w prawie i oferty ugodowe, aby kredytobiorcy mogli być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
W serwisie znajdziesz także materiały informacyjne, poradniki o charakterze ogólnym, relacje kredytobiorców oraz opinie i komentarze specjalistów, które pomagają lepiej zrozumieć aktualną sytuację na rynku. Publikowane treści nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

MENU

  • • Strona główna
  • • Wiadomości
  • • Wyroki
  • • Poradnik Frankowicza
  • • Felietony
  • • W Sądach
  • • Kredyty w złotówkach
  • • Baza wiedzy
  • • Kontakt

WYDAWCA

Michał Augustynowicz

Dolnośląskie Centrum Biznesu

ul. Stanisławowska 47

54-611, Wrocław

E-mail: info@chf24.pl

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

Projekt i wykonanie:
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt