niedziela, 19 kwietnia, 2026
Kontakt: info@chf24.pl
CHF24.PL

Serwis informacyjno-publicystyczny o sporach konsumentów z bankami oraz rynku kredytowym. Wiadomości, analizy i komentarze dotyczące postępowań sądowych i zmian w prawie.

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
CHF24.PL
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
CHF24.PL

Szantaż zamiast zapłaty? Frankowicze ryzykują zarzuty karne, próbując uniknąć success fee

Michał Augustynowicz Napisał Michał Augustynowicz
Data ostatniej modyfikacji: 20/09/2025 11:11
Czas czytania:7 minut
A A
0
Share on FacebookShare on Twitter

Prawnicy obsługujący frankowiczów coraz częściej muszą walczyć nie tylko z bankami, ale i z nieuczciwymi klientami próbującymi wymusić odstąpienie od success fee.Szantaż zamiast zapłaty? Frankowicze ryzykują zarzuty karne, próbując uniknąć success fee

  • Szantaż i groźby – Zdarza się, że niektórzy frankowicze próbują wymóc na kancelarii rezygnację z success fee, grożąc np. zniszczeniem jej reputacji. Kancelarie traktują takie działania jak szantaż i składają wnioski do prokuratury o ściganie z art. 191 kodeksu karnego (zmuszanie groźbą).

  • Oczernianie pełnomocników – Bywa, że klient wystawia kancelarii nieprawdziwe, skrajnie negatywne opinie w internecie, chcąc „ukarać” prawnika za domaganie się wynagrodzenia. Takie pomówienia to złamanie prawa (zniesławienie z art. 212 k.k.) i mogą skutkować odpowiedzialnością karną oraz pozwami cywilnymi o ochronę dóbr osobistych.

  • Srogi finał dla nieuczciwych – W praktyce próba uniknięcia zapłaty kończy się podwójną porażką klienta. Sądy w sporach z kancelariami zasądzają należne honorarium z odsetkami, a dodatkowo nieuczciwemu frankowiczowi grożą kary za szantaż lub zniesławienie.

Większość frankowiczów, którzy z pomocą kancelarii unieważnili kredyty lub uzyskali korzystne wyroki, rozlicza się z prawnikami zgodnie z umową. Premia za sukces (success fee) to standardowy element wynagrodzenia – umożliwia kredytobiorcy walkę z bankiem bez płacenia dużej kwoty z góry, bo prawnik otrzyma część zapłaty dopiero w przypadku wygranej.

Niestety, zdarzają się jednostkowe przypadki klientów, którzy po odniesieniu zwycięstwa w sądzie próbują wykręcić się od zapłaty prowizji „za wygraną”. Zamiast okazać wdzięczność za korzystny wyrok, usiłują uniknąć rachunku – niekiedy uciekając się do działań skrajnie nieetycznych i bezprawnych, takich jak szantaż czy oczernianie pełnomocnika. Tego typu praktyki spotykają się jednak z coraz ostrzejszą reakcją kancelarii, a także potępieniem ze strony wymiaru sprawiedliwości i innych frankowiczów.

Groźby zamiast zapłaty – gdy klient szantażuje własną kancelarię

W ostatnim czasie na grupach Facebook pojawiły się dyskusje frankowiczów którzy wygrali już z bankami jak uniknąć płacenia premii za sukces. Z drugiej strony prawnicy obsługujący sprawy frankowe alarmują o nowym zjawisku: klient grozi kancelarii, by ta zrezygnowała z należnego success fee. Taki szantaż przybiera najczęściej formę ultimatum: „jeśli będziecie domagać się prowizji, to zniszczę waszą reputację w internecie”. Niekiedy pojawiają się też groźby złożenia skargi na prawnika czy wywołania innego rodzaju szkody w odpowiedzi na żądanie zapłaty. Laik może nie zdawać sobie sprawy, że podobne groźby wyczerpują znamiona przestępstwa. Polskie prawo surowo zabrania zmuszania innej osoby do określonego działania poprzez bezprawną groźbę – stanowi o tym art. 191 §1 Kodeksu karnego, przewidując karę do 3 lat pozbawienia wolności za tego typu czyn. W praktyce zapowiedź publicznego zaszkodzenia kancelarii (np. zrujnowania opinii w sieci) w zamian za korzyść majątkową (darowanie należnej opłaty) jest klasycznym przykładem szantażu opisanego w tym przepisie.

Kancelarie nie zamierzają pozostawać bierne, gdy były klient próbuje je zastraszyć. Standardową reakcją jest zawiadomienie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Co prawda ściganie szantażu z art. 191 k.k. odbywa się na wniosek pokrzywdzonego (czyli to kancelaria musi wystąpić z formalnym zawiadomieniem), ale prokuratura wszczyna postępowanie i może postawić „szantażyście” zarzuty, jeśli tylko prawnicy dostarczą dowodów gróźb – na przykład e-maili z ultimatum czy nagranych rozmów telefonicznych.

Tego rodzaju wymuszanie odstąpienia od wymagalnej zapłaty traktowane jest jak usiłowanie wymuszenia korzyści majątkowej, a więc poważne przestępstwo. Nawet jeśli finalnie nie dojdzie do wymierzenia bezwzględnej kary więzienia, sam udział w postępowaniu karnym, przesłuchania i wpis do rejestru karnego jako osoba oskarżona o szantaż to poważne konsekwencje, których mało kto życzyłby sobie w zamian za zaoszczędzenie na honorarium prawnika.

Oczernianie w internecie też jest karalne

Drugim niepokojącym zjawiskiem jest oczernianie kancelarii przez niezadowolonych klientów. Bywa, że frankowicz, który nie chce zapłacić success fee, wystawia kancelarii skrajnie negatywną opinię w internecie albo publikuje komentarze zarzucające jej niekompetencję czy nieuczciwość. Krytyka usług prawnika ma swoje granice – każdemu wolno ocenić jakość obsługi, lecz nie wolno publicznie rozpowszechniać kłamstw lub obelg godzących w dobre imię firmy. Jeśli były klient publicznie pomawia kancelarię o czyny lub cechy, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub podważyć zaufanie potrzebne do wykonywania zawodu, to łamie prawo. Mówimy tu o przestępstwie zniesławienia z art. 212 Kodeksu karnego. Co istotne, dzisiaj internet traktowany jest jak środek masowego komunikowania, więc pomówienie w sieci (np. w opiniach Google, na forum czy Facebooku) zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do roku. Choć wyroki bezwzględnego więzienia za wpisy w internecie należą do rzadkości, sama możliwość takiej kary pokazuje, jak poważnie prawo chroni reputację.

Kancelarie frankowe bronią swojego dobrego imienia zarówno na drodze cywilnej, jak i karnej. Gdy pojawiają się fałszywe oskarżenia, prawnicy mogą wnieść pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych przeciwko autorowi pomówień. W takim procesie kancelaria żąda zazwyczaj usunięcia zniesławiających treści, publikacji przeprosin oraz zapłaty zadośćuczynienia za wyrządzone szkody niemajątkowe (utrata dobrego imienia, podważenie zaufania klientów). Co ważne, pomawiający pokrywa też koszty procesu, w tym koszty prawnika reprezentującego kancelarię.

Równolegle kancelaria może zainicjować postępowanie karne z art. 212 k.k., składając prywatny akt oskarżenia przeciwko autorowi zniesławiających komentarzy. Sprawy karne o zniesławienie w mediach elektronicznych często kończą się karą grzywny (nierzadko sięgającą wielu tysięcy złotych) oraz nakazem opublikowania wyroku skazującego – co jest dodatkową dolegliwością, bo publicznie piętnuje sprawcę. Dla osoby skazanej powstaje wpis w Krajowym Rejestrze Karnym, czyli formalna karalność, która może ciążyć w przyszłości (choćby przy ubieganiu się o pewne stanowiska czy licencje). Jeżeli natomiast były klient prowadził szczególnie zaciekłą kampanię oszczerstw – np. wielokrotnie, z premedytacją powielał kłamstwa z wykorzystaniem wielu kont – sąd może sięgnąć po surowsze sankcje. Uporczywe, zorganizowane szkalowanie firmy traktowane bywa jako okoliczność obciążająca, a w skrajnych przypadkach grozi za nie nawet kara więzienia. Prawo nie pozostawia wątpliwości: rozpowszechnianie nieprawdy w celu uniknięcia zobowiązania jest działaniem bezprawnym, za które można ponieść dotkliwą odpowiedzialność.

Umowa i tak wygra w sądzie – zapłata jest nieunikniona

Nawet pomijając kwestie karne, próba ucieczki od zapłaty prowizji za wygraną z góry skazana jest na niepowodzenie. Jeżeli frankowicz odmawia uregulowania uzgodnionego success fee, kancelaria kieruje sprawę na drogę cywilną, domagając się zapłaty zaległego honorarium. Taki pozew o zapłatę wynagrodzenia z tytułu umowy jest dla sądu dość prosty – skoro klient dobrowolnie podpisał umowę z prawnikiem i dzięki pracy tego prawnika osiągnął korzystny wyrok lub ugodę, to postanowienia kontraktu należy uszanować. W efekcie sąd niemal na pewno nakaże kredytobiorcy uiścić należną prowizję wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Innymi słowy, rachunek i tak go dopadnie – tyle że powiększony o odsetki za zwłokę.

Co więcej, niezapłacenie prawnikowi generuje kolejne koszty: kancelaria, wygrywając sprawę o zapłatę, otrzyma także zwrot kosztów procesu. Nielojalny klient będzie musiał pokryć opłaty sądowe i koszty zastępstwa procesowego strony przeciwnej, czyli de facto zapłaci dodatkowo za prawnika, który reprezentował kancelarię.

Warto zauważyć, że fortele w rodzaju cichego dogadania się z bankiem za plecami pełnomocnika na nic się zdadzą. Jeśli umowa z kancelarią przewiduje success fee, taka prowizja należy się prawnikom niezależnie od sposobu zakończenia sprawy – czy to wyrok, czy ugoda.

Nie ma zatem możliwości „przechytrzenia” systemu poprzez przedwczesne wycofanie sprawy w porozumieniu z bankiem – prawnikowi i tak trzeba będzie zapłacić za doprowadzenie do korzystnego rozwiązania. Próby podważania klauzul o success fee również spełzają na niczym: według UOKiK to legalny element wynagrodzenia, byle został wyraźnie określony w umowie (a większość renomowanych kancelarii dba o transparentność warunków współpracy).

Sędziowie i klienci potępiają cwaniactwo

Relacje prawników oraz wpisy na forach frankowiczów wskazują, że sądy nie mają litości dla klientów, którzy próbują grać nieuczciwie. Sędziowie rozpoznający spory między kredytobiorcami a ich pełnomocnikami doskonale rozumieją, że wygrana z bankiem była możliwa dzięki fachowej pracy kancelarii. Próba uchylenia się od zapłaty za tę pracę jest w oczach wielu sędziów działaniem w złej wierze. W rezultacie w postępowaniach cywilnych zapadają wyroki jednoznacznie korzystne dla kancelarii, a podczas rozpraw sędziowie nieraz dają do zrozumienia, co myślą o „cwaniakowaniu” stron, które wygrały proces, a nie chcą płacić zgodnie z umową.

Także w oczach opinii publicznej takie praktyki są odbierane negatywnie – nawet wielu samych frankowiczów dystansuje się od nieuczciwych kolegów, obawiając się, że psują oni reputację całej grupy kredytobiorców i zniechęcają prawników do oferowania korzystnych warunków reprezentacji.

Podsumowanie:

Jest jasne dla kredytobiorcy, który próbuje unikać zapłaty uzgodnionego success fee, finał bywa opłakany. Zamiast zaoszczędzić, płaci więcej – bo dochodzona kwota rośnie o odsetki i koszty sądowe. Zamiast uniknąć konsekwencji, naraża się na dodatkowe kłopoty prawne – od pozwu o zniesławienie po zarzuty karne. Nie ma przyzwolenia (ani luki prawnej) na szantażowanie czy oszukiwanie własnego pełnomocnika. Prawo stoi po stronie kancelarii i pozwala skutecznie dochodzić sprawiedliwości wobec nielojalnych klientów. W efekcie takie „zagrywki” nie popłacają – dosłownie i w przenośni.

Udostępnij38Tweet24
Michał Augustynowicz

Michał Augustynowicz

Autor treści publicystycznych poświęconych tematyce kredytów waloryzowanych oraz sporów konsumentów z bankami. Zajmuje się analizą orzecznictwa sądowego, zmian w przepisach oraz bieżących wydarzeń związanych z rynkiem kredytowym. Publikowane materiały mają charakter informacyjny i publicystyczny i nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

Rekomendowane dla Ciebie

TSUE o przedawnieniu frankowym: banki dostały narzędzia procesowe, ale z rygorystycznymi ograniczeniami. Co to naprawdę oznacza dla frankowiczów?

Napisał Michał Augustynowicz
16 kwietnia 2026
Banki miały upaść, a toną w zyskach! mBank, Pekao i Santander pokazały raporty. Frankowicze, muszą zobacz te liczby!

Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił dziś trzy długo wyczekiwane wyroki w polskich sprawach frankowych. Wbrew czarno-białym prognozom z obu stron barykady – nie ma ani totalnej klęski frankowiczów, ani...

Czytaj więcejDetails

TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Napisał Michał Augustynowicz
15 kwietnia 2026
TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Kwiecień 2026 roku zapisze się w historii przełomowymi orzeczeniami TSUE w sprawie Frankowiczów. Już w czwartek 16 kwietnia br. Trybunał rozstrzygnie ostatnie wątpliwości orzecznicze dotyczące umów frankowych. Chodzi...

Czytaj więcejDetails

Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Napisał Michał Augustynowicz
14 kwietnia 2026
Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Pięć orzeczeń i jedna opinia Rzecznika Generalnego w ciągu jednego miesiąca – kwiecień 2026 roku może być jednym z ważniejszych momentów w historii sporów frankowych. Co dokładnie się...

Czytaj więcejDetails
Następny post
Pozew o usunięcie WIBOR z kredytu „odwiborowanie” – czy to się opłaca? Symulacja kosztów kredytu z WIBOR-em i bez niego

Pozew o usunięcie WIBOR z kredytu "odwiborowanie" – czy to się opłaca? Symulacja kosztów kredytu z WIBOR-em i bez niego

Spis treści:

  • Groźby zamiast zapłaty – gdy klient szantażuje własną kancelarię
  • Oczernianie w internecie też jest karalne
  • Umowa i tak wygra w sądzie – zapłata jest nieunikniona
  • Sędziowie i klienci potępiają cwaniactwo
  • Podsumowanie:

Serwis informacyjno-publicystyczny poświęcony kredytom i sporom konsumentów z bankami. Publikujemy wiadomości, analizy i komentarze dotyczące kredytów we frankach oraz w złotówkach. Śledzimy wyroki sądowe, zmiany w prawie i oferty ugodowe, aby kredytobiorcy mogli być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
W serwisie znajdziesz także materiały informacyjne, poradniki o charakterze ogólnym, relacje kredytobiorców oraz opinie i komentarze specjalistów, które pomagają lepiej zrozumieć aktualną sytuację na rynku. Publikowane treści nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

MENU

  • • Strona główna
  • • Wiadomości
  • • Wyroki
  • • Poradnik Frankowicza
  • • Felietony
  • • W Sądach
  • • Kredyty w złotówkach
  • • Baza wiedzy
  • • Kontakt

WYDAWCA

Michał Augustynowicz

Dolnośląskie Centrum Biznesu

ul. Stanisławowska 47

54-611, Wrocław

E-mail: info@chf24.pl

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

Projekt i wykonanie:
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt