Bank Pekao ujawnił w raporcie za III kwartał 2026 r., że 12 października otrzymał pismo UOKiK o wszczęciu postępowania dotyczącego klauzul modyfikacyjnych — zasad jednostronnej zmiany umów. Bank na tym etapie nie utworzył rezerwy. Chodzi o zapisy, na podstawie których można zmieniać m.in. opłaty i warunki obsługi. Samo wszczęcie postępowania nie oznacza, że urząd stwierdził naruszenie.
Trzeba od razu zaznaczyć, czym ta informacja jest, a czym nie jest. To wszczęcie postępowania, a nie stwierdzenie, że Pekao stosuje niedozwolone klauzule. Nie ma też żadnej nowej kary. Urząd na tym etapie zbiera informacje, a postępowanie może się zakończyć różnie, łącznie z uznaniem, że zapisy banku są w porządku.
Co dokładnie napisał Pekao o postępowaniu UOKiK?
W nocie o zobowiązaniach warunkowych i sprawach spornych bank napisał, że 12 października 2026 r. otrzymał pismo UOKiK o wszczęciu postępowania w sprawie uznania postanowień wzorca umowy za niedozwolone. Pismo jest wezwaniem do przedstawienia informacji o stosowanych przez bank klauzulach modyfikacyjnych. Bank dodał, że na obecnym etapie nie utworzył rezerwy.

Raport nie podaje przyczyny braku rezerwy na nowe postępowanie. Nie można z tego wywnioskować ani braku ryzyka, ani przyszłego wyniku sprawy. Dla trzech innych opisanych postępowań UOKiK Grupa ujawniła łącznie 269,8 mln zł rezerw na koniec września. Są to odrębne sprawy; nie wszystkie pozostałe postępowania mają przypisaną rezerwę.
Dlaczego UOKiK zajmuje się klauzulami modyfikacyjnymi?
Pekao nie jest jedynym bankiem, którego zapisy o zmianie umów sprawdza urząd. Tego samego dnia, 12 października 2026 r., UOKiK ogłosił kary dla czterech innych banków za niedozwolone klauzule modyfikacyjne, łącznie około 147 mln zł. Najwyższe dostały Erste Bank Polska (80,68 mln zł) i ING Bank Śląski (63,25 mln zł), mniejsze Bank Pocztowy (2,71 mln zł) i Plus Bank (453 tys. zł). Decyzje nie są prawomocne, banki mogą się od nich odwołać do sądu.
Zarzuty z tych decyzji pokazują, o co toczy się spór. Urząd kwestionował m.in. zapisy pozwalające podnosić opłaty po niewielkim wzroście inflacji lub wynagrodzeń, bo takie progi przekraczane są niemal stale. Kwestionował też nieostre sformułowania, jak „inne koszty”, które zostawiały bankowi otwartą listę powodów do podwyżek. Zasada, którą UOKiK powtarza, jest prosta: klient powinien z góry wiedzieć, co może spowodować zmianę, czego może ona dotyczyć i jak daleko może sięgnąć.
Postępowanie tego typu toczy się też od 2019 r. wobec mBanku. Termin jego zakończenia przedłużono do 31 stycznia 2027 r. mBank nie zgadza się ze stanowiskiem urzędu, ale w raporcie za III kwartał ujawnił, że utworzył na to postępowanie 65 mln zł rezerwy.
Co oznacza to dla klientów Pekao?
Samo wszczęcie postępowania nie zmienia automatycznie umów ani opłat i nie przesądza o zwrocie pieniędzy. Nie oznacza jednak, że klient musi czekać na decyzję UOKiK: postanowienie spełniające przesłanki abuzywności nie wiąże konsumenta na podstawie art. 385¹ kodeksu cywilnego, a można to podnosić także w indywidualnym sporze. Ocena konkretnych klauzul Pekao pozostaje otwarta; od decyzji urzędu bank będzie mógł odwołać się do sądu. W decyzji wobec Banku Pocztowego urząd przewidział obowiązek poinformowania objętych decyzją klientów i publikacji oświadczenia po jej uprawomocnieniu. Według UOKiK prawomocna decyzja ułatwia klientom dochodzenie indywidualnych roszczeń, w zakresie stwierdzenia niedozwolonego charakteru objętego nią postanowienia. Nie przesądza to automatycznie wysokości indywidualnego roszczenia.
Już dziś warto zachować zawiadomienia o zmianach tabeli opłat i regulaminów, które bank przysyłał w ostatnich latach. To one pokażą, na jakiej podstawie podnoszono opłaty i ile klient przez to zapłacił. Przy proponowanej zmianie umowy ramowej usług płatniczych konsument powinien co do zasady otrzymać informację co najmniej dwa miesiące wcześniej. Art. 29 ustawy reguluje sprzeciw i wypowiedzenie bez opłat; przewiduje też wyjątki, m.in. dla określonych zmian stóp procentowych i kursów walutowych. Warto sprawdzić treść zawiadomienia i właściwy tryb dla danego produktu.
W ocenie redakcji chf24.pl zbieg dat jest wymowny: w dniu, w którym UOKiK ogłosił kary dla czterech banków, Pekao otrzymał pismo o wszczęciu postępowania. Klauzule modyfikacyjne stały się jednym z głównych tematów urzędu w sektorze bankowym. Na tym etapie nie wiadomo, czy zapisy Pekao okażą się podobne do zakwestionowanych u konkurentów. Brak rezerwy sam w sobie nie wyjaśnia oceny prawnej ani rachunkowej banku. Przykład mBanku pokazuje natomiast, że podobne postępowania mogą trwać latami: bank ujawnił rezerwę 65 mln zł, ale nadal kwestionuje stanowisko urzędu. Rezerwa jest szacunkiem księgowym, a nie nałożoną lub zapłaconą karą. Z raportu nie wynika, kiedy bank po raz pierwszy uwzględnił ryzyko w swoich ocenach.
Źródła: Raport Grupy Kapitałowej Banku Pekao S.A. za III kwartał 2026 r. (sprawozdanie finansowe, nota 24, str. 43–44); skonsolidowany raport kwartalny Grupy mBanku S.A. za III kwartał 2026 r. (str. 83); decyzja Prezesa UOKiK nr RKT-2/2026 z 12.10.2026 r. wobec Banku Pocztowego; komunikat Prezesa UOKiK z 12.10.2026 o decyzjach wobec czterech banków; kodeks cywilny, art. 3851; ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, art. 23a i nast.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Wszczęcie postępowania nie oznacza stwierdzenia naruszenia przepisów. Stan na 29 października 2026 r.






