Gdy bank dolicza prowizję albo ubezpieczenie do kwoty kredytu gotówkowego, klient spłaca te koszty w ratach i przez lata płaci od nich odsetki, jakby je pożyczył. 23 kwietnia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w sprawie C-744/24, że unijna dyrektywa o kredycie konsumenckim na to nie pozwala. Od tego dnia banki muszą odpowiedzieć na dwa pytania: co z ratami, które klienci będą płacić w przyszłości, i co z odsetkami pobranymi wcześniej. W raporcie za III kwartał 2026 r. mBank odpowiedział na oba. Przyszłe raty bank koryguje sam. Odsetki naliczone wcześniej rozpatruje po reklamacji i indywidualnej ocenie — nie zapowiada automatycznego zwrotu każdemu klientowi.
To rozróżnienie ma dla klientów duże znaczenie, a w komunikacji banków łatwo umyka. Korekta harmonogramu nie oznacza rozliczenia całej historii kredytu. Nie zamyka też sprawy sankcji kredytu darmowego (SKD), czyli sporu o to, czy kredytobiorca w ogóle powinien płacić objęte sankcją odsetki i koszty. W tej sprawie mBank prowadzi już 1664 postępowania sądowe.
Jak mBank zwraca odsetki od prowizji po wyroku TSUE?
Bank napisał w raporcie, że w odpowiedzi na wyrok C-744/24 zaprzestał naliczania odsetek od finansowanych kosztów kredytu od 23 kwietnia 2026 r. Dotyczy to kredytów, które tego dnia były aktywne. Roszczenia dotyczące odsetek naliczonych przed tą datą bank rozpatruje indywidualnie, po otrzymaniu reklamacji od klienta. Korekta przychodów odsetkowych związana z wyrokiem kosztowała mBank w tym roku 50 mln zł.

W praktyce kredytobiorcy mBanku dzielą się na trzy grupy. Ci, którzy 23 kwietnia nadal spłacali kredyt, płacą od tego dnia niższe odsetki bez żadnych formalności. Ci sami klienci za okres sprzed 23 kwietnia nie dostaną nic automatycznie. Muszą złożyć reklamację, a bank oceni ją indywidualnie. Trzecia grupa to osoby, które spłaciły kredyt przed wyrokiem TSUE. Automatyczna korekta ich nie obejmuje, bo ich kredyty nie były aktywne. Pozostaje im reklamacja albo sąd.
Bank nie zgadza się przy tym z samym wyrokiem. W raporcie napisał, że orzeczenie TSUE „nie uwzględnia obowiązujących od 2014 roku przepisów ustawy o kredycie konsumenckim”. Przypomina też, że odmienne stanowiska zajmowały wcześniej UOKiK w 2013 r. oraz Komisja Europejska i rząd RP w postępowaniu przed Trybunałem. Według opisu banku TSUE dopuścił zarazem, by kredytodawcy rekompensowali sobie to ograniczenie wyższą stopą procentową od kwoty faktycznie wypłaconej klientowi, pod warunkiem że nie oprocentowują samych kosztów. Nie oznacza to samoistnego prawa banku do jednostronnego podniesienia oprocentowania już zawartej umowy.
Dlaczego korekta harmonogramu to nie pełne rozliczenie?
Bo dotyczy tylko jednego elementu i tylko od jednej daty. Odsetki, które klient zapłacił od skredytowanej prowizji w latach poprzedzających wyrok, zostają w banku, dopóki klient o nie nie wystąpi. Sama prowizja w ogóle nie jest przedmiotem korekty. Korekta nie przesądza też niczego w sprawie sankcji kredytu darmowego.
SKD to odrębny mechanizm z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Jeśli spełnione są przesłanki art. 45, w tym naruszenie wymienionych w nim przepisów i pisemne oświadczenie konsumenta, kredyt jest zwracany bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy. Ustawa przewiduje wyjątek dla kosztów ustanowienia zabezpieczenia. Tak opisuje to sam mBank w raporcie. Bank przypomina też o terminie: uprawnienie wygasa po roku od dnia wykonania umowy. Znaczenie ma przy tym sporne rozumienie „wykonania umowy”; nie należy zakładać jednego początku terminu bez oceny sprawy. Interpretacja tego terminu jest zresztą przedmiotem kilku pytań prejudycjalnych zawisłych przed TSUE, które bank wymienia w nocie.
Ile spraw o sankcję kredytu darmowego ma mBank?
Na koniec września przeciwko mBankowi toczyły się 1664 postępowania dotyczące SKD o łącznej wartości przedmiotu sporu 53 mln zł. Według danych z raportu półrocznego, które podała wówczas agencja PAP Biznes, na koniec czerwca spraw było 1399 o wartości 44 mln zł. Stan spraw w toku wzrósł więc między końcem czerwca a końcem września o 265, czyli o 18,9 proc. To zmiana stanu, a nie liczba wszystkich nowych pozwów w kwartale. Średnia wartość sporu to niecałe 32 tys. zł. Bank utworzył na te sprawy rezerwę w łącznej wysokości 84 mln zł, wyższą niż łączna wartość toczących się sporów. Raport nie wyjaśnia tej różnicy. Bank pisze jedynie, że ocenia ryzyko wypływu środków na podstawie dotychczasowych wyroków.

Prawomocnie zakończyło się 295 spraw. Te liczby trzeba czytać uważnie, bo bank wyróżnia trzy kategorie: w 233 sprawach zapadły wyroki korzystne dla banku, w 44 niekorzystne, a 18 postępowań zakończyło się korzystnie dla banku z innych przyczyn, m.in. przez cofnięcie pozwu. Tych ostatnich nie należy liczyć jako wygranych wyroków. Wśród 277 spraw, w których sąd wydał wyrok, bank przegrał 44, czyli 15,9 proc.

Bank ocenia, że dotychczasowe orzecznictwo jest „w przeważającej mierze korzystne” dla niego. Liczby to potwierdzają, ale pokazują też ruch w III kwartale. Raport półroczny (s. 74) podaje 239 prawomocnie zakończonych spraw: 197 korzystnych wyroków, 24 niekorzystne i 18 innych korzystnych zakończeń. Z różnicy stanów wynika więc przyrost o 56 zakończeń, w tym 36 korzystnych wyroków i 20 niekorzystnych; liczba innych zakończeń nie zmieniła się. Udział niekorzystnych wyroków wynosi 24/221 = 10,9 proc. narastająco do czerwca, 44/277 = 15,9 proc. do września, a w różnicy stanów 20/56 = 35,7 proc. To różne grupy i niewielka próba kwartalna, nie prawdopodobieństwo wygranej nowego klienta ani statystyka całego rynku.
mBank na tle Millennium i Aliora
| Stan na 30.09.2026 | mBank | Millennium* | Alior |
|---|---|---|---|
| Sprawy w toku | 1 664 | 3 157 | 6 140 |
| Wartość przedmiotu sporu | 53 mln zł | 87,6 mln zł | 288 mln zł |
| Rezerwy — różne miary | 84 mln zł | 161,5 mln zł utworzonych rezerw w 2026 r. — miara inna niż stan | 184,1 mln zł |
| Wyroki prawomocne: przegrane banku | 44 z 277 (15,9%) | 103 z 605 (17,0%) | brak danych |
| Odsetki od kredytowanych kosztów sprzed wyroku TSUE | po reklamacji, indywidualnie | raport nie opisuje zwrotów | raport nie opisuje zwrotów |
* Millennium podaje szerszą kategorię sporów „na tle stosowania ustawy o kredycie konsumenckim”, a podane przez bank 605 to prawomocne rozstrzygnięcia. Wielkości rezerw w tabeli nie tworzą jednolitego rankingu: kwota utworzona w okresie i stan rezerwy nie są tym samym. Źródło: raporty Grupy mBanku, Grupy Banku Millennium i Grupy Alior Banku za III kwartał 2026 r. Wyliczenia procentowe: chf24.pl.
Skala sporów jest w mBanku mniejsza niż u konkurentów. W lipcu przedstawiciele banku tłumaczyli to tym, że mBank od pewnego czasu nie pobiera prowizji od udzielanych kredytów, więc jego udział w sporach powinien być niższy niż udział w rynku. Kierunek jest jednak ten sam co w innych bankach pod względem wzrostu liczby sporów w toku. Zestawienie wyników wymaga ostrożności, bo zakres i sposób raportowania różnią się między instytucjami.
Na co czekają sądy i banki?
mBank wymienia w raporcie kilka pytań prejudycjalnych dotyczących SKD, które czekają na rozstrzygnięcie TSUE. Dotyczą m.in. proporcjonalności sankcji, rocznego terminu na skorzystanie z niej, sposobu liczenia RRSO przy kredytowanych kosztach oraz przelewu roszczeń na firmy, które je skupują. Bank wskazuje też zagadnienia prawne skierowane do Sądu Najwyższego. Do czasu tych rozstrzygnięć sądy oceniają każdą umowę osobno. Obowiązują przy tym wyroki już wydane, w tym ten z lutego 2025 r. w sprawie C-472/23: Trybunał dopuścił opisaną sankcję przy rozpatrywanych naruszeniach informacyjnych mogących podważyć ocenę zakresu zobowiązania przez konsumenta. Nie przesądza to automatycznie o każdej przesłance art. 45 ani o konkretnej umowie.
Co z tego wynika dla klientów mBanku?
Kto 23 kwietnia nadal spłacał kredyt gotówkowy w mBanku i miał w nim skredytowaną prowizję lub ubezpieczenie, powinien zobaczyć niższe raty lub nowy harmonogram. Na tym jednak automatyczne działania banku się kończą. O odsetki od kosztów naliczone wcześniej trzeba wystąpić w reklamacji, a bank rozpatrzy ją indywidualnie. Ta sama droga zostaje osobom, które spłaciły kredyt przed wyrokiem TSUE. Odrzucona reklamacja nie zamyka drogi do sądu. Niezależnie od tego warto sprawdzić, czy umowa nie narusza obowiązków informacyjnych w sposób, który uzasadniałby sankcję kredytu darmowego. To odrębna i dalej idąca ścieżka, ograniczona rocznym terminem od wykonania umowy.
W ocenie redakcji chf24.pl raport mBanku jest w tej sprawie bardziej przejrzysty niż raporty Millennium i Aliora, bo wprost mówi, co bank robi z przeszłością: indywidualnie bada reklamacje dotyczące wcześniejszych naliczeń. To uczciwy opis, ale też jasny sygnał dla klientów. Wyrok TSUE nie zadziała sam. Opisane działanie banku nie obejmuje automatycznego rozliczenia wcześniejszych naliczeń. Złożenie reklamacji uruchamia indywidualną ocenę, lecz samo w sobie nie gwarantuje wypłaty. Ewentualne roszczenie sądowe wymaga odrębnej oceny.
Źródła: Skonsolidowany raport kwartalny Grupy mBanku S.A. za III kwartał 2026 r. (str. 39, 80–81); PAP Biznes/Bankier.pl z 29.07.2026 r. (dane mBanku za I półrocze 2026 r.); raporty Grupy Banku Millennium i Grupy Alior Banku za III kwartał 2026 r.; wyroki TSUE C-472/23 (13.02.2025) i C-744/24 (23.04.2026); ustawa o kredycie konsumenckim, art. 45. Dane banków dotyczą ich własnych portfeli na 30 września 2026 r. i nie są statystyką całego rynku.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Ocena konkretnej umowy wymaga analizy jej treści. Stan na 28 października 2026 r.






