Getin Noble Bank jest w upadłości od lipca 2023 r., a jego majątkiem zarządza syndyk. Od 19 maja 2026 r. funkcję tę pełni spółka Janda Możdżeń Restrukturyzacje, która zastąpiła Marcina Kubiczka. Jego zadaniem jest odzyskać dla masy upadłości jak najwięcej pieniędzy i podzielić je między wierzycieli. Dla frankowiczów oznaczało to w ostatnich latach paradoks. Kredytobiorca wygrywał z bankiem, sąd uznawał umowę za nieważną, a potem syndyk pozywał go o zwrot całego wypłaconego kapitału, czasem razem z wynagrodzeniem za korzystanie z pieniędzy banku. Robił to nawet wtedy, gdy klient przez lata spłacał raty i oddał już znaczną część kredytu lub całość, a sam z upadłego banku nie odzyskał niczego.
8 października 2026 r. rada wierzycieli Getin Noble Banku podjęła uchwałę nr 3/2026, która ma ten problem ograniczyć. Zgodziła się, by syndyk rezygnował z części roszczeń wobec takich kredytobiorców. Uchwała nie kończy jednak żadnej sprawy z mocy samego głosowania i nie zapowiada wypłat z masy. Żeby zrozumieć, co realnie zmienia, trzeba rozdzielić trzy etapy: zgodę rady, cofnięcie pozwu w konkretnej sprawie i rozliczenie tego, co kredytobiorca już wpłacił.
Na co zgodziła się rada wierzycieli?
Z relacji uczestników postępowania i doniesień mediów prawniczych wynika, że uchwała dotyczy konsumentów z kredytami indeksowanymi lub denominowanymi do waluty obcej, których umowy sąd uznał za nieważne. Nie musi to być wyrok prawomocny. Uchwała zezwala syndykowi zrezygnować z trzech rzeczy. Po pierwsze, ze zwrotu kapitału w całości lub w części, ale tylko do wysokości tego, co kredytobiorca spłacił na podstawie umowy, z uwzględnieniem kosztów ubezpieczenia ryzyka banku. Po drugie, z wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Po trzecie, z odsetek od tych kwot. Pełny tekst uchwały nie został, według naszej wiedzy, opublikowany, dlatego szczegóły warto potwierdzać u pełnomocnika lub w aktach postępowania upadłościowego (sygn. WA1M/GUp/44/2023).
Zgoda rady jest potrzebna, bo Prawo upadłościowe (art. 206 ust. 1 pkt 6) uzależnia od niej zrzeczenie się przez syndyka roszczeń spornych. Bez takiej zgody syndyk nie mógłby skutecznie zrezygnować z żądań wobec kredytobiorców. Uchwała jest więc pozwoleniem, a nie poleceniem. Syndyk może z niej skorzystać, ale każdą sprawę ocenia osobno. Potwierdza to sama strona syndyka: prezes spółki pełniącej tę funkcję podkreślił w rozmowie z Prawo.pl, że działania syndyka nie są ani uznaniowe, ani automatyczne i poprzedza je analiza prawna każdej sprawy. Pełnomocnicy kredytobiorców zwracają uwagę, że uchwałę podjęto na wniosek samego syndyka, więc należy się spodziewać, że będzie z niej korzystał. Obowiązku jednak nie ma.
Kiedy uchwała może zacząć działać?
Uchwała rady wierzycieli trafia do sędziego-komisarza, który nadzoruje postępowanie upadłościowe. Zasady opisuje art. 210 Prawa upadłościowego. W ciągu tygodnia syndyk i uczestnicy postępowania mogą wnieść zarzuty przeciwko uchwale, a sędzia-komisarz rozpoznaje je w ciągu tygodnia. W ciągu dwóch tygodni od otrzymania uchwały sędzia-komisarz może ją uchylić, z urzędu albo po rozpoznaniu zarzutów, jeśli jest sprzeczna z prawem lub narusza interes wierzycieli. Uchwałę można wykonać najwcześniej po upływie dwóch tygodni od jej przekazania sędziemu-komisarzowi. Sędzia-komisarz może też wstrzymać wykonanie do czasu, aż jego postanowienie stanie się prawomocne.
Z przepisu wynika więc, że uchwała nie wymaga odrębnego zatwierdzenia, ale przez pierwsze dwa tygodnie nie może być wykonana i może zostać uchylona. Na dziś nie wiadomo publicznie, kiedy dokładnie trafiła do sędziego-komisarza ani czy ktoś wniósł zarzuty. Dlatego nie da się wskazać daty, od której syndyk na pewno zacznie z niej korzystać.
Cofnięcie pozwu następuje w każdej sprawie osobno
Nawet gdy uchwała będzie już wykonalna, nic nie stanie się samo. Syndyk musi złożyć pismo w konkretnej sprawie sądowej: cofnąć pozew ze zrzeczeniem się roszczenia albo cofnąć pozew w części ze zrzeczeniem się odpowiedniej części roszczenia. Dopiero wtedy sąd umorzy postępowanie w tym zakresie. Do tego czasu sprawa toczy się normalnie, a terminy procesowe biegną. Kredytobiorca, który przestanie odpowiadać na pisma, licząc na uchwałę, ryzykuje niekorzystny wyrok.
Warto też pamiętać o kosztach. Gdy powód cofa pozew, pozwany może zażądać zwrotu kosztów procesu, ale sąd przyzna je tylko na wniosek (art. 203 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego). Jeśli pozew cofnięto poza rozprawą, art. 203 § 3 k.p.c. przewiduje dla pozwanego dwutygodniowy termin na wniosek o koszty, liczony od zawiadomienia przez sąd. Ten wniosek łatwo przeoczyć, a chodzi zwykle o koszty pełnomocnika. Osobną kwestią jest to, czy i kiedy syndyk takie koszty zapłaci. Uchwała z 8 października tej sprawy nie rozstrzyga, podobnie jak nie przesądza wysokości wypłat z masy upadłości.
Dostałem pozew od syndyka Getinu. Jak się bronić do czasu cofnięcia?
Uchwała nie zwalnia z obrony w sprawie, która już się toczy. Najważniejsze są terminy. Na nakaz zapłaty albo na zobowiązanie sądu do złożenia odpowiedzi na pozew trzeba zareagować w czasie wyznaczonym przez sąd, a brak reakcji może skończyć się wyrokiem uwzględniającym żądanie syndyka w całości. Kluczowe jest też potrącenie, czyli zaliczenie tego, co kredytobiorca wpłacił bankowi, na poczet tego, czego żąda syndyk. Według Kodeksu postępowania cywilnego (art. 203¹ § 2) zarzut potrącenia trzeba podnieść najpóźniej przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy, a jeśli własna wierzytelność kredytobiorcy stała się wymagalna później, w ciągu dwóch tygodni od jej wymagalności. W upadłości obowiązuje dodatkowo art. 96 Prawa upadłościowego: oświadczenie o potrąceniu trzeba złożyć najpóźniej przy zgłoszeniu wierzytelności.
Sąd Najwyższy w uchwale z 24 lutego 2026 r. (III CZP 38/25) uznał, że oba terminy obowiązują jednocześnie. Zarzut podniesiony w procesie zbyt późno jest bezskuteczny, a niezachowanie terminu z art. 96 oznacza utratę prawa potrącenia. Jeśli zaś oba terminy dochowano, sąd rozpoznający pozew syndyka powinien zawiesić sprawę do czasu, aż w postępowaniu upadłościowym zapadnie rozstrzygnięcie o skuteczności potrącenia. Dla kredytobiorcy pozwanego przez syndyka wniosek jest prosty: pozew warto od razu przekazać pełnomocnikowi i sprawdzić, czy potrącenie zostało złożone na czas. Uchwała rady wierzycieli może zakończyć sprawę, ale błąd w terminach popełniony dziś może kosztować więcej, niż syndyk zgodzi się później darować.
Rozliczenie wpłat. Ile może zostać do oddania?
Najważniejsze ograniczenie uchwały kryje się w słowach „do wysokości kwoty spłaconej”. Prosty przykład, podobny do tego, który przytacza serwis Prawo.pl: bank wypłacił 300 tys. zł, kredytobiorca spłacił 145 tys. zł w ratach i zapłacił 5 tys. zł za ubezpieczenie ryzyka banku. Łącznie uwzględnia się 150 tys. zł. Do tej kwoty syndyk może zrezygnować z żądania zwrotu kapitału, a do tego w całości z wynagrodzenia za korzystanie z kapitału i odsetek. Pozostałe 150 tys. zł nadal może być przedmiotem rozliczeń. Kto oddał bankowi tyle, ile dostał, lub więcej, może liczyć na rezygnację z całego roszczenia o kapitał. Taki kierunek współgra z orzecznictwem TSUE: w wyroku z 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) Trybunał wskazał, że bank po unieważnieniu umowy nie może żądać od konsumenta zwrotu całego kapitału bez uwzględnienia dokonanych już spłat.
W praktyce wszystko zależy więc od historii spłat. Kredytobiorca powinien mieć pełne zestawienie wpłat: raty, prowizje, składki ubezpieczeniowe, ewentualne nadpłaty. Trzeba też sprawdzić, jak zwrot kapitału ma się do wcześniejszych kroków w sprawie. Wielu frankowiczów zgłosiło wierzytelność o zwrot wpłaconych rat w postępowaniu upadłościowym albo złożyło oświadczenie o potrąceniu. Jak syndyk połączy rezygnację z kapitału z tymi zgłoszeniami i potrąceniami, nie wynika z publicznie dostępnych informacji. To pytanie, które w konkretnej sprawie trzeba zadać pełnomocnikowi, zanim podpisze się jakiekolwiek porozumienie.
Czy syndyk może żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału?
Część pozwów syndyka obejmowała nie tylko kapitał, ale też wynagrodzenie za korzystanie z pieniędzy banku, czyli kwotę, która miała zastąpić utracone odsetki. Orzecznictwo jest tu dla kredytobiorców korzystne. TSUE w wyroku z 15 czerwca 2023 r. (C-520/21) uznał, że bank nie może domagać się od konsumenta takiej rekompensaty ponad zwrot kapitału i ewentualne odsetki za opóźnienie. Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22) przyjął, że po unieważnieniu umowy żadna ze stron nie może żądać odsetek ani innego wynagrodzenia za korzystanie ze środków drugiej strony, dopóki nie popadnie ona w opóźnienie ze zwrotem. Uchwała rady wierzycieli pozwala syndykowi zrezygnować z tego żądania w całości, a nie tylko do wysokości spłat. To ta część roszczeń, przy której cofnięcia można się spodziewać najprędzej, bo ich obrona przed sądem jest dla masy upadłości najsłabsza.
Kogo uchwała nie obejmuje?
Uchwała nie pomoże kredytobiorcom, których umowy sąd nie uznał jeszcze za nieważne. Najpierw potrzebny jest taki wyrok, choćby nieprawomocny. Nie zmienia też zasad zaspokajania wierzycieli w upadłości ani kolejności wypłat z masy, o którą toczy się osobny spór. Nie rozstrzyga wreszcie, czy kredytobiorcy dostaną kiedykolwiek zwrot wpłaconych rat ponad kwotę uwzględnioną przy rezygnacji z kapitału. To kwestie, które zależą od podziału masy upadłości, a nie od tej uchwały.
Dlaczego syndyk się na to zdecydował?
Zmiana kursu ma też wymiar finansowy dla samej masy upadłości. Cofnięcie pozwów i apelacji pozwala odzyskać część opłat sądowych i ograniczyć dalsze koszty postępowań. Proces o zwrot kapitału, który kredytobiorca w dużej mierze już spłacił, może kosztować masę więcej, niż mógłby przynieść. Dla kredytobiorców to szansa na szybsze zakończenie sporów, w których formalnie wygrali, ale wciąż musieli bronić się przed bankiem w upadłości. Pełnomocnicy kredytobiorców liczą, że uchwała zakończy postępowania, w których syndyk żądał zwrotu kapitału dawno rozliczonego, i że nowe pozwy przeciwko kolejnym frankowiczom nie będą już wnoszone.
Co sprawdzić w swojej sprawie?
Najpierw podstawy: czy ma się wyrok uznający umowę za nieważną i czy toczy się sprawa, w której Getin lub jego syndyk żąda zwrotu kapitału albo wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Następnie trzeba policzyć, ile faktycznie wpłacono, łącznie z ubezpieczeniem ryzyka banku, i porównać to z kwotą wypłaconą przez bank. Ta różnica pokaże, czy syndyk może zrezygnować z całego roszczenia, czy tylko z części.
Dalej trzeba obserwować akta sprawy. Dopóki syndyk nie złoży pisma o cofnięciu pozwu lub zrzeczeniu się roszczenia, sprawa toczy się jak dotąd i trzeba pilnować terminów. Gdy pismo wpłynie, trzeba sprawdzić, czy cofnięcie obejmuje całość, czy tylko część żądań, i złożyć wniosek o zwrot kosztów procesu. Warto też ustalić z pełnomocnikiem, jak ewentualna rezygnacja syndyka ma się do zgłoszonej wierzytelności i złożonego potrącenia. W tej jednej kwestii najłatwiej o błąd, który kosztuje pieniądze.
Uchwała w skrócie Organ: rada wierzycieli Getin Noble Banku w upadłości (sygn. WA1M/GUp/44/2023). Uchwała: nr 3/2026 z 8 października 2026 r., podjęta na wniosek syndyka. Kogo dotyczy: konsumentów z kredytami indeksowanymi lub denominowanymi do waluty obcej, których umowy sąd uznał za nieważne (także nieprawomocnie). Na co pozwala: rezygnację z kapitału do wysokości spłaconych kwot oraz z wynagrodzenia za korzystanie z kapitału i odsetek. Czego nie robi: nie cofa pozwów automatycznie, nie przesądza wypłat z masy ani zwrotu kosztów zasądzonych dla kredytobiorców. Kontrola: sędzia-komisarz może uchylić uchwałę w ciągu dwóch tygodni od jej otrzymania (art. 210 Prawa upadłościowego). |
Źródła: ustawa z 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe (art. 96, art. 206 ust. 1 pkt 6, art. 210); Kodeks postępowania cywilnego (art. 203 § 2–3, art. 203¹ § 2); uchwała SN z 24 lutego 2026 r., III CZP 38/25; uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22; wyroki TSUE: C-520/21 z 15 czerwca 2023 r. i C-396/24 z 19 czerwca 2025 r.; Prawo.pl o zmianie syndyka Getin Noble Banku (czerwiec 2026 r.); Prawo.pl, „Frankowicze z Getinu z szansą na cofnięcie pozwu przez syndyka” (22.10.2026 r.). Przykład liczbowy na podstawie przykładu przytoczonego przez Prawo.pl.
Artykuł ma charakter informacyjny. Opisuje uchwałę rady wierzycieli na podstawie dostępnych relacji, bez dostępu do jej pełnego tekstu. Nie przesądza o wyniku żadnej konkretnej sprawy ani o wypłatach z masy upadłości i nie stanowi porady prawnej. Stan na 22 października 2026 r.






