piątek, 5 czerwca, 2026
Kontakt: info@chf24.pl
CHF24.PL

Serwis informacyjno-publicystyczny o sporach konsumentów z bankami oraz rynku kredytowym. Wiadomości, analizy i komentarze dotyczące postępowań sądowych i zmian w prawie.

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
CHF24.PL
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
CHF24.PL

„Było to po prostu nieudolne”. Minister Berek kontruje Prezesa Chróstnego. Co dalej z SKD, miarkowaniem sankcji i rolą prezydenta Nawrockiego

Michał Augustynowicz Napisał Michał Augustynowicz
Data ostatniej modyfikacji: 05/06/2026 12:19
Czas czytania:17 minut
A A
0
Share on FacebookShare on Twitter

W wywiadzie Piotra Sobolewskiego dla XYZ z 5 czerwca 2026 r. po raz pierwszy publicznie zabiera głos osoba, która 18 maja formalnie cofnęła UOKiK upoważnienie do prac nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim. Maciej Berek, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, mówi to wprost: powodem nie był lobbing sektora, lecz dwa lata nieefektywnych prac i naruszenie rządowej polityki „zero nadregulacji”. Nowy projekt przygotuje ministerstwo sprawiedliwości we współpracy z resortem finansów. Termin deklarowany przez ministra: kilka tygodni. Filozofia: minimum dyrektywy.

Kluczowe ustalenia

• Rząd kontruje narrację UOKiK. Min. Berek odrzuca tezę o lobbingu i wprost mówi: „było to po prostu nieudolne”. Powodem odebrania projektu były dwa lata prac i „bardzo duża liczba nadregulacji”.

• Nowy projekt przygotują MS i MF. Resort sprawiedliwości jako główny, resort finansów jako współpracujący. Deklarowany przez ministra termin: kilka tygodni — przy czym pełny proces legislacyjny (uzgodnienia, konsultacje, komitet stały) realnie potrwa dłużej. Z procedurą legislacyjną od nowa, łącznie z możliwymi nowymi konsultacjami publicznymi.

• Klucz polityczny: „zero nadregulacji”. To zapis w regulaminie prac Rady Ministrów. W praktyce oznacza, że nowy projekt ma być bliższy minimum dyrektywy CCD2 niż propozycji UOKiK.

• Konflikt wewnątrzrządowy widoczny. Żurek (MS) postulował niedawno ostrą sankcję i okrągły stół, Berek mówi o minimalnej implementacji. Domański (MF) jako mediator.

• W tle — postulaty ZBP. Prezes Tadeusz Białek (3.06.2026) wprost domaga się miarkowania SKD, kategoryzacji naruszeń, ograniczenia cesji wierzytelności i obowiązkowego ADR. Część tych elementów może trafić do projektu MS+MF.

Dwie sprzeczne narracje, jeden rząd

W ciągu dosłownie 48 godzin pojawiły się dwie zupełnie różne wersje tego, co zdarzyło się 18 maja. W „Rzeczpospolitej” z 3 czerwca prezes UOKiK Tomasz Chróstny mówił o niedoszacowaniu „wpływów i wagi sprzeciwu bogatych instytucji finansowych” oraz o zyskach prywatyzowanych i kosztach uspołecznionych. Sugerował, że odebranie projektu wynikało z presji sektorowej.

W XYZ z 5 czerwca minister Berek przedstawia inną wersję. Twierdzi wprost, że odebranie nie miało nic wspólnego z lobbingiem — przeciwnie, wynikało z nieefektywności prac UOKiK i konfliktu projektu z polityką rządu dotyczącą implementacji dyrektyw unijnych.

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK (Rz, 3.06.2026)Maciej Berek, przewodniczący Komitetu Stałego RM (XYZ, 5.06.2026)
„Zdecydowanie niedoszacowaliśmy wpływów i wagi sprzeciwu bogatych instytucji finansowych”.„Z dużym zdumieniem przeczytałem, że odebranie wynika z działania lobbystycznego sektora”.
Diagnoza: presja kapitału na decydentów; odebranie projektu jako efekt aktywności sektora.Diagnoza: nieudolność proceduralna UOKiK; odebranie projektu jako konsekwencja 2 lat bez efektu i „wrzutek” nadregulacyjnych.

Obie narracje — UOKiK i ministra Berka — mają swoich zwolenników i trudno je rozstrzygnąć w sposób ostateczny bez pełnego wglądu w dokumenty robocze procesu legislacyjnego. Dla czytelnika oznacza to praktycznie jedno: nie ma jednej, oczywistej wersji wydarzeń, są dwie konkurujące, obie z osobami, które były w środku procesu, i obie sformułowane retorycznie bardzo mocno. Rzetelna ocena wymaga zatrzymania się przy faktografii, którą ujawnia Berek — bo to ona, a nie retoryka, decyduje o tym, która narracja jest bliższa prawdy.

Dwa lata prac UOKiK. Kalendarium, które ujawnił minister

DataKrok proceduralny
Kwiecień 2024Prezes UOKiK otrzymuje od premiera upoważnienie do prowadzenia prac.
Styczeń 2025Po 9 miesiącach pracy — wniosek o wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu (start procesu).
Lipiec 2025Po kolejnych 6 miesiącach — projekt przekazany do uzgodnień i konsultacji.
Marzec 2026Min. Berek pyta UOKiK o stan prac, w odpowiedzi pisemnej — „najbliższe miesiące”, ale z „bardzo dużą liczbą rozbieżności”.
18 maja 2026Wniosek Berka do premiera o cofnięcie upoważnienia — zaakceptowany.
20.11.2026Termin transpozycji dyrektywy CCD2 (2023/2225) — obowiązkowy dla Polski.

Kalendarium na podstawie wywiadu min. Berka dla XYZ (05.06.2026) oraz publicznych dokumentów UE.

To pierwszy moment, kiedy publicznie udostępniono faktografię proceduralną prac UOKiK z taką precyzją. Niezależnie od tego, jak ocenić zarzut nieudolności, dwie cyfry zwracają uwagę. Dziewięć miesięcy — tyle UOKiK potrzebował na sam wniosek o wpis do wykazu. Niecałe sześć miesięcy — tyle pozostało do terminu transpozycji w momencie odbierania projektu. Drugim resortom dano teraz mniej czasu na zrobienie tego, czego pierwszy nie sfinalizował przez dwa lata.

Implikacja: jeśli Polska nie zdąży z transpozycją CCD2 do 20.11.2026, grożą postępowanie Komisji Europejskiej i potencjalne kary finansowe. Berek przypomina, że w niektórych podobnych sprawach Polska już płaciła kary za spóźnione implementacje — ze środków budżetu państwa, czyli z podatków obywateli.

Casus „alkotubek”. Osobisty wątek za sporem retorycznym

Najmocniejszy fragment wywiadu Berka to anegdota z posiedzenia komitetu stałego, dotycząca tzw. alkotubek — produktów alkoholowych w opakowaniach atrakcyjnych dla dzieci. Minister pytał Chróstnego, dlaczego podlegająca UOKiK Inspekcja Handlowa nie reaguje na sprzedaż takich produktów nieletnim. Odpowiedź — jak relacjonuje — sprowadzała się do tego, że to nie jej kompetencja, a obywatel zawsze może wezwać policję.

To anegdota celowo dobrana retorycznie — ma podważyć wiarygodność narracji UOKiK jako instytucji broniącej konsumentów. Berek konstatuje: „jeśli ktoś tak rozumie cele działań inspekcji handlowej, to nie można określać się jako obrońca konsumentów”. Innymi słowy: kompetencyjnie i instytucjonalnie problem ochrony konsumenta jest większy niż jeden projekt ustawy — a UOKiK, według ministra, dotąd nie wykorzystywał w pełni narzędzi, które ma.

Ta uwaga ma realne znaczenie dla przyszłego procesu legislacyjnego. Jeśli rząd przyjmuje, że UOKiK nie wykorzystuje skutecznie istniejących kompetencji, każda propozycja rozszerzenia jego mandatu w nowym projekcie spotka się z większym oporem.

Nowa konstelacja: MS, MF i wewnątrzrządowy konflikt

Wybór resortu sprawiedliwości jako wiodącego jest istotny. Wybór nie jest oczywisty — przed reformą projekt prowadził UOKiK podlegający premierowi, naturalnym kandydatem byłby też resort finansów odpowiedzialny za bilansowo-stabilnościowy aspekt regulacji rynku kredytowego. Berek tłumaczy decyzję analizą zakresu dyrektywy CCD2: konsumencko-cywilnoprawny aspekt regulacji jest bliższy obszarowi MS niż MF. To uzasadnienie ma podstawy prawne — choć politycznie oddaje też przewagę w pracach komuś, kto otwarcie postulował ostrzejsze przepisy.

Ten wybór należy czytać razem z dwoma faktami. Po pierwsze, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na EKF w Sopocie postulował „okrągły stół” w sprawie SKD i ostrzejszą sankcję, mówiąc otwarcie o ryzyku powtórzenia „efektu frankowego”. Po drugie, minister Berek — ten sam, który teraz powierza projekt resortowi Żurka — w XYZ stawia warunek brzegowy „zero nadregulacji”.

To dwa różne stanowiska po dwóch różnych stronach jednego rządu. Minister finansów Andrzej Domański będzie tu — podobnie jak wcześniej w innych sprawach — pełnił rolę mediatora między linią konsumencką (Żurek) a linią ograniczonej regulacji (Berek). To napięcie zostanie rozegrane w pracach komitetu stałego w nadchodzących tygodniach.

„Zero nadregulacji”. Co tę zasadę oznacza w praktyce dla SKD

Polityka zero nadregulacji, zapisana w regulaminie prac Rady Ministrów, oznacza, że projekty implementujące dyrektywy unijne nie powinny wykraczać poza minimum wynikające z prawa UE. Berek wyraża się jasno: jeśli pojawia się potrzeba regulowania jakiegoś rynku „ponad” dyrektywę, należy przygotować odrębny projekt, nie „przyklejać” go do implementacji.

W kontekście SKD oznacza to praktycznie dwie rzeczy. Po pierwsze, sankcja kredytu darmowego w nowym projekcie zostanie prawdopodobnie skonstruowana bliżej minimum wymaganego dyrektywą 2008/48/WE oraz nową CCD2 (2023/2225), bez polskich elementów „ponad”. Po drugie, propozycje takie jak demonopolizacja rynku informacji kredytowej (od lat postulat części rynku), które w propozycji UOKiK miały być „wrzutką”, prawdopodobnie wypadną z projektu — przeniesione, jeśli w ogóle, do osobnego procesu legislacyjnego.

Z perspektywy sektora bankowego to wynik korzystny: dyrektywa CCD2 daje państwom członkowskim szerokie pole manewru w konstruowaniu sankcji, ale Polska skorzysta z niego umiarkowanie. Z perspektywy organizacji konsumenckich i UOKiK — przeciwnie: jedyna realna szansa na wzmocnienie ochrony kredytobiorców w okresie najbliższych pięciu lat może zostać znacząco uszczuplona.

Czego oczekują obywatele, czego banki

Strona konsumenckaStrona sektorowa
Silna, jednolita SKD — uruchamiana automatycznie przy naruszeniu obowiązków informacyjnych.„Miarkowanie” SKD zależne od wagi naruszenia (stanowisko ZBP, powołanie na C-472/23).
Limit pozaodsetkowych kosztów kredytu (KPM), wprowadzony do nowej ustawy.Zniesienie lub złagodzenie istniejącego limitu (postulat sektora wskazany przez Chróstnego).
Demonopolizacja rynku informacji kredytowej.Zachowanie obecnego układu (BIK).
Spory rozstrzygane przez sądy powszechne.Spory rozstrzygane przez pozasądowy arbiter (model włoski, postulat Erste).
Ostre reguły reklamowania produktów finansowych.Swoboda komunikacji marketingowej produktów finansowych.

Zestawienie redakcyjne na podstawie publicznych stanowisk z maja–czerwca 2026 r.

Na każdym z tych pól polityka „zero nadregulacji” działa na korzyść strony sektorowej. Dyrektywa CCD2 wyznacza minimum, a wszystko ponad to — w nowej filozofii Berka — powinno być przedmiotem osobnego procesu legislacyjnego. Czyli: krok równoważny zachowaniu status quo.

Cztery scenariusze. Jak rząd może wyważyć interesy

Scenariusz A: minimum dyrektywy (preferencja Berka)

Nowy projekt MS+MF implementuje CCD2 dokładnie i tylko. SKD pozostaje w obecnej formie (z drobnymi technicznymi korektami), elementy „polskie” (limit KPM, demonopolizacja BIK, twarde reguły reklamy) wypadają. Ustawa trafia do Sejmu w drugiej połowie roku, wchodzi w życie bliżej terminu 20.11.2026 — o ile uda się dotrzymać harmonogramu. Beneficjent: sektor finansowy.

Scenariusz B: kompromis dwuetapowy

Implementacja CCD2 minimalna, ale rząd zapowiada drugi projekt — o „polskich” rozszerzeniach. Ten drugi projekt może iść powoli, latami, i nigdy nie dotrzeć do Sejmu w pełnej formie. Beneficjent: sektor finansowy (na okres ok. 2–3 lat), ale strona konsumencka zachowuje wektor presji politycznej.

Scenariusz C: dyrektywa + Żurek

Minister sprawiedliwości wykorzystuje rolę głównego ośrodka legislacyjnego, by „wsunąć” do projektu wybrane elementy ostrej SKD — wbrew zasadzie „zero nadregulacji”. Konflikt wewnątrzrządowy rozegra się w komitecie stałym. Beneficjent: niepewny — zależy od tego, czy Berek skutecznie zablokuje „wrzutki”.

Scenariusz D: opóźnienie

Konflikt wewnątrzrządowy lub problemy uzgodnieniowe paraliżują prace. Polska nie zdąża z transpozycją do 20.11.2026, wchodzi w fazę monitorowania ze strony Komisji Europejskiej. Ewentualne kary finansowe są ostatecznością — zwykle takie sprawy ciągną się miesiącami i kończą się dłuższym terminem na implementację, ale presja polityczna na finalizację rośnie. Ustawa wchodzi w 2027 r. w wersji wynegocjowanej już pod presją czasu.

Komentarz redakcji: z wywiadu Berka wyraźnie wynika, że najbardziej prawdopodobny jest scenariusz A lub B. Język ministra — „tylko tyle, ile trzeba”, „bez wrzutek”, „dodatkowe rynki w odrębnym projekcie” — jednoznacznie sygnalizuje preferencję minimalistyczną. Scenariusz C wymagałby aktywnej kontry Ministra Żurka, która dotąd nie pojawiła się w przestrzeni publicznej w sposób równoważący wagę głosu Berka.

Czy SKD da się „zmiarkować”? I jak w to wszystko wpisze się Prezydent Nawrocki

Poniżej redakcyjna analiza prognostyczna oparta na publicznym stanowisku ZBP z 3 czerwca 2026 r. oraz na publicznych sygnałach z ośrodka rządowego. Żadne z poniższych nie jest stanowiskiem rządu — ostateczny kształt projektu zależy od negocjacji w Komitecie Stałym Rady Ministrów i konsultacji publicznych, które mogą jeszcze zostać przeprowadzone od nowa.

Co realnie można zrobić z SKD w nowym projekcie

Postulaty prezesa ZBP Tadeusza Białka z 3 czerwca to konkretne propozycje techniczne, które mogą — ale nie muszą — trafić do projektu MS+MF. Pięć z nich jest najbardziej widocznych:

Propozycja technicznaSkutek dla SKD i ryzyko prawne
Kategoryzacja naruszeń — podział na „poważne” (uruchamiające SKD) i „techniczne” (bez sankcji lub łagodniejsze).Realne osłabienie obecnej, surowej sankcji. Wymaga ostrożności wobec C-565/12, ale formalnie mieści się w zakresie pozostawionym przez TSUE ustawodawcy krajowemu.
Miarkowanie sądowe — sąd mógłby obniżyć sankcję, np. do procentu kosztów kredytu zamiast pełnej utraty.Najbardziej ryzykowne prawnie. C-565/12 wprost ostrzega, że osłabienie sankcji może pozbawić ją odstraszającego charakteru.
Ograniczenie cesji wierzytelności — wyłączenie lub utrudnienie zbywania roszczeń SKD podmiotom trzecim (kancelariom).Cios w model biznesowy kancelarii konsumenckich. Atrakcyjne politycznie, ale ograniczone konstytucyjnie (art. 22 i 64 Konstytucji).
Obowiązkowe ADR — ścieżka pozasądowa przed sądem powszechnym (model włoski).Odciąża sądy, ale ogranicza dostęp do sądu — prawnokonstytucyjnie wrażliwe (art. 45 Konstytucji).
Skrócenie terminu — obecnie konsument ma rok od wykonania umowy na zgłoszenie roszczenia.Prosto wprowadzić, niegroźne prawnie, ale wprost zmniejsza możliwość dochodzenia roszczeń.

Zestawienie redakcyjne na podstawie stanowiska ZBP z 3.06.2026 oraz orzecznictwa TSUE (C-472/23, C-565/12 LCL Le Crédit Lyonnais).

Wśród wymienionych elementów — biorąc pod uwagę linię „zero nadregulacji” Berka i jednoczesnego oporu MS pod kierownictwem Żurka — najmniej kontrowersyjne wydają się kategoryzacja naruszeń i skrócenie terminu zgłaszania roszczeń. Pełne miarkowanie sądowe wchodzi w napięcie z wyrokiem TSUE C-565/12 (LCL Le Crédit Lyonnais), ograniczenie cesji wierzytelności otwiera spory konstytucyjne, a obowiązkowe ADR potencjalnie narusza art. 45 Konstytucji (prawo do sądu). To są realne hamulce, a nie tylko retoryka prokonsumencka. Każdy z tych elementów wprowadzony bez ostrożności daje argumenty stronie skarżącej do podważenia ustawy w TK lub do skargi do KE.

Wpływ na rynek sporów w 2027 r.: kategoryzacja naruszeń i skrócenie terminu na zgłoszenie roszczenia — same w sobie, bez radykalnego miarkowania — potrafią zmniejszyć liczbę nowych pozwów o SKD o kilkadziesiąt procent. To wystarczy, by sektor odetchnął, a UOKiK i Rzecznik Finansowy odebrali to jako poważne osłabienie ochrony konsumenta. Granica jest bardzo cienka i właśnie wokół niej prawodopodobnie rozegra się polityczna walka najbliższych tygodni.

Dwie ustawy konsumenckie, jeden kalendarz wyborczy

Tu wchodzi kontekst, który sprawia, że ta rozgrywka nie jest czysto regulacyjna. Równolegle z nowym projektem ustawy o kredycie konsumenckim toczy się proces ustawy frankowej (druk sejmowy 1758, uchwalonej 29 maja 2026 r., teraz w Senacie i przed prezydentem). Obie ustawy — choć dotyczą różnych portfeli — trafiają do tej samej grupy społecznej: konsumentów bankowych. I obie staną w pewnym momencie na biurku tego samego człowieka: Prezydenta Karola Nawrockiego.

Wybory parlamentarne planowo w 2027 r. Prezydent z opozycyjnego obozu politycznego ma do dyspozycji weto i kierowanie ustaw do Trybunału Konstytucyjnego. Każda z tych ustaw może być wykorzystana jako narzędzie politycznego przekazu — szczególnie jeśli przybiorą formę, którą da się przedstawić jako „niewystarczająco prokonsumencką”.

Veto, TK, czy podpis. Trzy scenariusze prezydenckie

Scenariusz 1 — veto z nagłośnieniem. Prezydent Nawrocki odmawia podpisu pod ustawą o kredycie konsumenckim, jeśli ta wprowadzi miarkowanie SKD i ograniczenie cesji. Uzasadnienie merytoryczne: niezgodność z wyrokiem TSUE C-744/24 oraz osłabienie ochrony konsumenta. Komunikat polityczny: rząd broni banków, prezydent broni obywateli. Sejm musi wtórnie uchwalić ustawę większością 3/5 — przy aktualnym układzie politycznym mało prawdopodobne. To oznaczałoby fiasko transpozycji CCD2 w terminie i ryzyko postępowania KE wobec Polski.

Scenariusz 2 — skierowanie do TK. Prezydent podpisuje, ale kieruje wybrane przepisy do Trybunału Konstytucyjnego, przed publikacją w Dzienniku Ustaw lub po niej. Mniejszy koszt polityczny dla rządu, ale nieprzewidywalny w skutkach. Ma tę zaletę, że pozwala prezydentowi wypunktować konkretne zastrzeżenia — choćby dotyczące ograniczenia prawa do sądu w przypadku obowiązkowego ADR.

Scenariusz 3 — podpis bez sprzeciwu. Prezydent traktuje sprawę jako techniczną transpozycję dyrektywy i nie wchodzi w spór. Możliwe, jeśli projekt MS+MF zostanie wynegocjowany na tyle umiarkowanie, że nie da się go publicznie napiętnować jako antykonsumencki. To wymagałoby istotnego oporu Żurka wobec linii Berka — co nie jest niemożliwe, ale dziś trudno przewidzieć.

Wniosek redakcyjny: kalendarz polityczny jest bezlitosny. Każdy miesiąc zbliża wybory, a obie ustawy konsumenckie — frankowa i o kredycie konsumenckim — znajdą się w obszarze, w którym prezydentowi opłaca się być widocznym. Rząd ma więc realny, mierzalny w głosach koszt każdej decyzji, która może zostać odczytana jako sympatyzująca z sektorem bankowym. To zewnętrzny ogranicznik dla linii „zero nadregulacji” — być może mocniejszy niż wszystkie merytoryczne argumenty UOKiK, Rzecznika Finansowego czy MS razem wzięte.

Co teraz powinni obserwować — i co konkretnie zrobić

 Nawet jeśli nowa ustawa będzie łagodniejsza niż projekt UOKiK, roszczenia z istniejących umów są chronione obecnym prawem i orzecznictwem — w tym wyrokiem TSUE C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r. i wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 27 kwietnia 2026 r. (XXVII Ca 3105/25). Trzy konkretne kroki dla osoby, która ma kredyt konsumencki ze skredytowaną prowizją lub składkami ubezpieczeniowymi:

Krok 1: sprawdzić umowę — czy znalazła się tam prowizja lub składka ubezpieczeniowa skredytowana do kwoty kapitału, od której naliczane są odsetki. Jeśli tak — to konstrukcja zakwestionowana przez TSUE.

Krok 2: nie czekać na nową ustawę. Skierować reklamację do banku teraz, powołując się na wyrok C-744/24. Jeśli bank odmawia — konsultować z prawnikiem ścieżkę sądową.

Krok 3: nie podpisywać żadnej ugody z bankiem, która zawiera klauzulę zrzeczenia się roszczeń z tytułu SKD, dopóki nie skonsultuje się jej z niezależnym doradcą lub kancelarią. To dziś najczęściej wykorzystywany pułapkowy element.

Niniejszy materiał nie stanowi porady prawnej. Każdą sprawę należy konsultować indywidualnie z adwokatem lub radcą prawnym specjalizującym się w prawie konsumenckim.

Banki. Polityczny wiatr jest sprzyjający, ale pewności jeszcze nie ma. Warto przygotować dwa scenariusze rezerw: minimalistyczny (preferowany przez Berka) i kompromisowy (preferowany przez Żurka). Wynik prac komitetu stałego ujawni się w nadchodzących tygodniach. Niezależnie od kierunku nowej ustawy — istniejące portfele z „piętrowymi odsetkami” pozostaną przedmiotem rosnącej liczby pozwów.

W raportach kwartalnych za II kw. 2026 r. warto śledzić ujawnienia banków dotyczące ryzyka prawnego SKD — szczególnie tych z dużą ekspozycją na kredyty konsumenckie. Pełen obraz wpływu nowej ustawy na rezerwy będzie znany dopiero w I–II kwartale 2027 r. Decyzje rządu z najbliższych tygodni mogą mieć krótkoterminowy wpływ na wyceny banków o najwyższym udziale kredytów gotówkowych w portfelu.

Wywiad Berka w XYZ to — obok wywiadów Prezesa Chróstnego, stanowisk Białka i Romanowskiego — brakujący element układanki. Pokazuje, że odbieranie projektu UOKiK miało dwie warstwy: oficjalną ( teoretycznie nieudolność i nadregulacja) oraz nieoficjalną (Berek-Chróstny, zaszłości z alkotubek). Najważniejszy z punktu widzenia konsumenta jest jednak komunikat strategiczny: rząd preferuje minimalną implementację dyrektywy, a wszystkie polskie „dodatki” mają być przedmiotem osobnych projektów — co w polskich realiach często oznacza nie tyle „później”, ile „nigdy”.

Spór o SKD jest dziś czymś więcej niż sporem o jeden artykuł ustawy. To test, jak obecny rząd wyważy ochronę konsumenta z polityką „zero nadregulacji” i z relacjami z biznesem — szablon, który powtórzy się przy kolejnych dyrektywach finansowych w nadchodzących latach. Pytanie najważniejsze brzmi: czy linia „zero nadregulacji” ministra Berka przetrwa potrójną presję — ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka po stronie konsumenckiej, kalendarza wyborczego 2027 i potencjalnego weta ze strony Prezydenta Karola Nawrockiego. Od tego zależy nie tylko los SKD, ale i precedens, na jakim oprze się polskie podejście do implementacji prawa UE w pozostałej części kadencji.

Udostępnij30Tweet19
Michał Augustynowicz

Michał Augustynowicz

Autor treści publicystycznych poświęconych tematyce kredytów waloryzowanych oraz sporów konsumentów z bankami. Zajmuje się analizą orzecznictwa sądowego, zmian w przepisach oraz bieżących wydarzeń związanych z rynkiem kredytowym. Publikowane materiały mają charakter informacyjny i publicystyczny i nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

Rekomendowane dla Ciebie

Nowy program ugód dla frankowiczów Getin Noble Bank. Także dla osób z prawomocnym wyrokiem unieważnienia — postanowienie sędzi-komisarz z 3 czerwca

Napisał Michał Augustynowicz
3 czerwca 2026
Nowy program ugód dla frankowiczów Getin Noble Bank. Także dla osób z prawomocnym wyrokiem unieważnienia — postanowienie sędzi-komisarz z 3 czerwca

Do redakcji trafiło wydane dziś postanowienie sędzi-komisarz w postępowaniu upadłościowym Getin Noble Bank S.A. (sygn. akt WA1M/GUp/44/2023). Dokument po raz kolejny precyzuje zakres czynności Wojciecha Zymka jako zastępcy...

Czytaj więcejDetails

Bankowcy wchodzą do gry osobiście. ZBP i Erste odpowiadają UOKiK-owi, w tle ustawa warta dla banków miliardy

Napisał Michał Augustynowicz
3 czerwca 2026
Bankowcy wchodzą do gry osobiście. ZBP i Erste odpowiadają UOKiK-owi, w tle ustawa warta dla banków miliardy

Po dwóch tygodniach narracji prowadzonej przez praktyków i regulatora, 3 czerwca do debaty publicznej włączają się bezpośrednio sami bankowcy. Prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek odpiera zarzut „wybicia...

Czytaj więcejDetails

KNF otwarcie po stronie sektora bankowego? Trzy wydarzenia w 48 godzin, które zmieniają grę o sankcję kredytu darmowego

Napisał Michał Augustynowicz
3 czerwca 2026
KNF otwarcie po stronie sektora bankowego? Trzy wydarzenia w 48 godzin, które zmieniają grę o sankcję kredytu darmowego

W ciągu dwóch dni prezes UOKiK ujawnił, że projekt ustawy stracił już 18 maja, szef KNF publicznie przyłączył się do narracji EKF, a Bankier.pl opisał wyrok sądu pokazujący...

Czytaj więcejDetails
Proszę Zaloguj się aby dołączyć do dyskusji.

Spis treści:

  • Dwie sprzeczne narracje, jeden rząd
  • Dwa lata prac UOKiK. Kalendarium, które ujawnił minister
  • Casus „alkotubek”. Osobisty wątek za sporem retorycznym
  • Nowa konstelacja: MS, MF i wewnątrzrządowy konflikt
  • „Zero nadregulacji”. Co tę zasadę oznacza w praktyce dla SKD
  • Czego oczekują obywatele, czego banki
  • Cztery scenariusze. Jak rząd może wyważyć interesy
    • Scenariusz A: minimum dyrektywy (preferencja Berka)
    • Scenariusz B: kompromis dwuetapowy
    • Scenariusz C: dyrektywa + Żurek
    • Scenariusz D: opóźnienie
  • Czy SKD da się „zmiarkować”? I jak w to wszystko wpisze się Prezydent Nawrocki
    • Co realnie można zrobić z SKD w nowym projekcie
    • Dwie ustawy konsumenckie, jeden kalendarz wyborczy
    • Veto, TK, czy podpis. Trzy scenariusze prezydenckie
  • Co teraz powinni obserwować — i co konkretnie zrobić

Serwis informacyjno-publicystyczny poświęcony kredytom i sporom konsumentów z bankami. Publikujemy wiadomości, analizy i komentarze dotyczące kredytów we frankach oraz w złotówkach. Śledzimy wyroki sądowe, zmiany w prawie i oferty ugodowe, aby kredytobiorcy mogli być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
W serwisie znajdziesz także materiały informacyjne, poradniki o charakterze ogólnym, relacje kredytobiorców oraz opinie i komentarze specjalistów, które pomagają lepiej zrozumieć aktualną sytuację na rynku. Publikowane treści nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

MENU

  • • Strona główna
  • • Wiadomości
  • • Wyroki
  • • Poradnik Frankowicza
  • • Felietony
  • • W Sądach
  • • Kredyty w złotówkach
  • • Baza wiedzy
  • • Kontakt

WYDAWCA

Michał Augustynowicz

Dolnośląskie Centrum Biznesu

ul. Stanisławowska 47

54-611, Wrocław

E-mail: info@chf24.pl

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

Projekt i wykonanie:
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt