Związek Banków Polskich mówi w imieniu niemal całego sektora bankowego. Pisze stanowiska do projektów ustaw, zbiera statystyki sporów banków z klientami i komentuje wyroki sądów, w tym te o sankcji kredytu darmowego. Gdy taka organizacja uważa, że media napisały o niej nieprawdę, może zażądać sprostowania, czyli opublikowania przez redakcję jej rzeczowej korekty. Jeśli redakcja odmówi, o publikacji rozstrzyga sąd. ZBP z tej drogi skorzystał wobec dziennikarzy Wirtualnej Polski i w pierwszej instancji przegrał.
Jak poinformował w piątek 9 października na platformie X Szymon Jadczak, dziennikarz WP, Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości powództwo ZBP, który domagał się opublikowania czterech sprostowań do tekstów o kontaktach związku z giełdą kryptowalut Zondacrypto. Wyrok nie jest prawomocny, a sygnatury akt i uzasadnienia sądu na razie nie poznaliśmy.
Sprawa wygląda na poboczną, ale w ocenie redakcji chf24.pl dotyczy także kredytobiorców. ZBP jest dziś głównym źródłem liczb i interpretacji, którymi sektor odpowiada na spory o sankcję kredytu darmowego (SKD) i na kwietniowy wyrok TSUE w sprawie C-744/24. Skoro związek sam toczy spór o własną wiarygodność, warto wiedzieć, jak ten spór przebiega.
Co oznacza oddalenie pozwu o sprostowanie?
Sprostowanie służy do poprawienia wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej. Nie jest polemiką ani miejscem na opinie. Sprawy o jego opublikowanie rozpatruje sąd okręgowy właściwy dla siedziby redakcji, w przyspieszonym trybie: według art. 52 prawa prasowego sąd ma na to 30 dni od wniesienia pozwu bez braków formalnych. Pozwanym jest redaktor naczelny, bo to on odpowiada za to, co ukazuje się w medium.
Trzeba uczciwie powiedzieć, czego ten wyrok nie przesądza. Sąd może oddalić pozew o sprostowanie nie tylko wtedy, gdy uzna sporną informację za prawdziwą, lecz także z przyczyn formalnych, na przykład gdy tekst sprostowania jest zbyt obszerny, zawiera oceny zamiast faktów albo nie spełnia innych wymogów ustawy. Dopóki nie poznamy uzasadnienia, nie wiadomo, który powód zdecydował. Pewne jest tylko to, że w żadnym z czterech punktów ZBP nie przekonał sądu, by nakazał redakcji opublikowanie jego wersji.
Co dziennikarze ujawnili o ZBP i Zondacrypto?
Spór dotyczy przede wszystkim tekstu Karoliny Wysoty i Szymona Jadczaka, opublikowanego 11 czerwca 2026 r. w money.pl, serwisie grupy Wirtualna Polska. Dziennikarze opisali, że zarząd ZBP 9 stycznia 2024 r. podjął uchwałę o przyjęciu BB Trade Estonia OÜ, operatora Zondacrypto, do Komitetu Cyberbezpieczeństwa Banków jako członka wspierającego. Kilka dni później giełda pochwaliła się tym na swojej stronie, a informacja wisiała tam ponad dwa lata.
Według ustaleń money.pl pod koniec lutego 2024 r. radca prawny ZBP przesłał prezesowi giełdy Przemysławowi Kralowi projekt ustawy o kryptoaktywach z prośbą o uwagi, a ten odesłał wypełnioną tabelę. Dziennikarze zestawili ją ze stanowiskiem, które związek złożył w Ministerstwie Finansów 8 marca 2024 r., i wskazali uwagi zbieżne co do słowa. W kwietniu ten sam prawnik przekazał przedstawicielowi giełdy zaproszenie resortu na zamkniętą konferencję uzgodnieniową. W wewnętrznej korespondencji spółki napisano: „Dostaliśmy możliwość uczestnictwa w tej konferencji w ramach współpracy z ZBP”. Ministerstwo zapewniło jednak redakcję, że przedstawiciele operatora giełdy w konferencji nie uczestniczyli, a ZBP podał, że w jego składzie byli pracownik związku i przedstawiciele trzech kancelarii.
Jeden element trzeba odnotować dla porządku. W co najmniej jednym punkcie ZBP miał rację: pod tekstem money.pl opublikowano sprostowanie, z którego wynika, że uwaga związku dotycząca art. 13¹ projektu nie pochodziła od Krala. Nie wiemy, czy ta kwestia była objęta pozwem, który właśnie został oddalony.
Czy Zondacrypto była członkiem ZBP?
Na to pytanie związek odpowiadał różnie. Gdy dziennikarze zaczęli dopytywać, ZBP zaprzeczał, że giełda kiedykolwiek była jego członkiem. Później przyznał, że uchwała z 9 stycznia 2024 r. istnieje i zapadła na pisemny wniosek spółki, ale przekonywał, że członkostwo faktycznie nie powstało, bo nie ustalono ani nie wpłacono składki. Money.pl odpowiedział, że uchwała wchodziła w życie z dniem podjęcia i nie uzależniała członkostwa od opłaty. Prezes ZBP Tadeusz Białek przekazał z kolei, że rozmowy z giełdą prowadził ówczesny dyrektor Zespołu Bezpieczeństwa, który wykroczył poza mandat i w czerwcu 2024 r. został zwolniony dyscyplinarnie. Według źródeł money.pl głównym powodem zwolnienia było jednak podejrzenie malwersacji, a nie współpraca z Zondacrypto.
Tło jest poważne. Estoński sąd 27 sierpnia 2026 r. ogłosił upadłość BB Trade Estonia. Jak ustaliły WP i TVN24, zobowiązania spółki sięgają co najmniej 431,9 mln euro przy ustalonym majątku około 167 tys. euro. Śledztwo w sprawie giełdy prowadzi Prokuratura Krajowa w Katowicach, a zarzuty, w tym prania pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, usłyszał m.in. Artur K., szef bezpieczeństwa związany z operatorem giełdy, który trafił do aresztu. Według wPolsce24 to właśnie jemu radca ZBP przekazał zaproszenie na konferencję w ministerstwie.
Jak ZBP odpowiada na pytania mediów?
Na początku października wPolsce24 opisało, że na osiem pytań o wewnętrzne procedury i rolę kierownictwa związek odesłał redakcję do czterech wcześniejszych oświadczeń. Dodał, że skierował sprawę na drogę sądową przeciwko autorowi publikacji i będzie pozywał za każdy tekst naruszający jego dobre imię. Nie jest jasne, czy chodzi o sprawę rozstrzygniętą w piątek. Pozew o sprostowanie kieruje się przeciwko redaktorowi naczelnemu, więc zapowiedź procesu z autorem może oznaczać odrębne postępowanie, na przykład o ochronę dóbr osobistych.
Dlaczego to ma znaczenie w sporach o SKD?
Sankcja kredytu darmowego to przewidziana w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim kara dla kredytodawcy, który naruszył obowiązki informacyjne: konsument oddaje wtedy sam kapitał, bez odsetek i innych kosztów. Od wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24), który zakwestionował pobieranie odsetek od kredytowanych prowizji i ubezpieczeń, spór o SKD przybrał na sile. Według danych ZBP z 15 banków na koniec czerwca było 120 tys. reklamacji i 34 tys. pozwów w sprawach SKD, wobec 27,2 tys. pozwów na koniec marca. Bankowcy twierdzą, że wygrywają około 80 proc. spraw. Wiceprezes ZBP Agnieszka Wachnicka przekonywała w rozmowie z XYZ, że Trybunał nie przesądził o sankcji, a wobec kancelarii zalecała dystans: „Rekomendujemy ostrożne podejście do przekazów płynących z kancelarii”.
W ocenie redakcji chf24.pl ta sama zasada ostrożności powinna obowiązywać wobec samego związku. Nie dlatego, że piątkowy wyrok dowodzi, iż ZBP mija się z prawdą, bo tego nie dowodzi. Dlatego, że ZBP jest stroną sporu: reprezentuje banki, które w drugim kwartale zaksięgowały z powodu wyroku TSUE korekty wyniku na łącznie około 620 mln zł (osiem banków giełdowych, według wyliczeń XYZ), i ma interes w tym, jak opinia publiczna oceni skalę problemu. Odsetek wygranych podawany przez bankowców nie pochodzi z publicznego rejestru orzeczeń, a strona konsumencka przedstawia wyraźnie niższe wartości. Związek, który w sprawie Zondacrypto najpierw zaprzeczał członkostwu, a potem tłumaczył się z uchwały podpisanej przez własny zarząd, nie powinien oczekiwać, że jego statystyki będą przyjmowane bez sprawdzenia.
Dla kredytobiorcy wniosek jest praktyczny. Ocenę własnej umowy warto opierać na jej treści i na orzecznictwie, a nie na komunikatach którejkolwiek ze stron sporu, także kancelarii. Same banki zresztą w praktyce już reagują na wyrok TSUE: PKO BP zapowiedział automatyczny zwrot odsetek pobranych od kredytowanych kosztów od 23 kwietnia, a Rzecznik Finansowy i prezes UOKiK zachęcali klientów do składania reklamacji. Pamiętać trzeba też o terminie: zgodnie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim oświadczenie o skorzystaniu z sankcji można złożyć najpóźniej w ciągu roku od wykonania umowy.
Czy wyrok jest prawomocny i co dalej?
Nie. Zgodnie z art. 52 prawa prasowego ZBP może złożyć apelację w ciągu 7 dni od doręczenia wyroku z uzasadnieniem, a sąd drugiej instancji ma ją rozpoznać w ciągu 30 dni od jej wniesienia. Terminy są krótkie, więc ostateczne rozstrzygnięcie może zapaść stosunkowo szybko. Do chwili publikacji nie dotarliśmy do stanowiska ZBP w sprawie apelacji. Zaktualizujemy tekst, gdy poznamy sygnaturę i motywy sądu.
Źródła: wpis Szymona Jadczaka na platformie X z 9.10.2026; money.pl, K. Wysota, S. Jadczak, „Jak Zondacrypto pisała ustawę z pomocą bankowców”, 11.06.2026 (z późniejszym sprostowaniem); wPolsce24, 1.10.2026; WP i TVN24 o upadłości BB Trade Estonia, wrzesień 2026; XYZ, P. Sobolewski, „Kredytowanie prowizji…”, 3.09.2026; ustawa z 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe, art. 52; ustawa z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, art. 45.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Fragmenty oznaczone jako ocena redakcji chf24.pl wyrażają opinię redakcji. Wyrok, o którym mowa, nie jest prawomocny. Stan prawny i faktyczny na 9 października 2026 r.






