Analiza opublikowanego uzasadnienia · Źródła · Zasady publikacji
Po lutowym wyroku TSUE w sprawie C-471/24 część argumentacji banków przedstawia spór o WIBOR jako rozstrzygnięty: wskaźnik nadzoruje KNF, a sądy nie mogą oceniać, jak powstaje. Sąd Okręgowy w Kaliszu doszedł do innego wniosku i uznał za bezskuteczną klauzulę WIBOR w dwóch umowach kredytu mieszkaniowego z 2018 r. Kluczem okazała się data. Umowy podpisano w lutym i marcu 2018 r., a administrator WIBOR dostał zezwolenie KNF dopiero 16 grudnia 2020 r. Według sądu w chwili zawarcia umów wskaźnik „nie był objęty nadzorem organów administracji publicznej”, a bank nie wykazał, że rzetelnie poinformował klienta o ryzyku. Wyrok przewiduje dalsze obowiązywanie obu umów z oprocentowaniem ograniczonym do marży banku. Nie jest to jednak informacja, że kredytobiorca może już samodzielnie obniżyć raty. Wyrok wstępny (sygn. akt I C 1669/23) zapadł 13 sierpnia 2026 r., a jego uzasadnienie opublikowano w SAOS 4 listopada 2026 r. Prawomocności wyroku nie udało się potwierdzić.
Nowy etap tej historii: wcześniej opisywaliśmy sam wyrok na podstawie relacji pełnomocnika. Teraz sprawdzamy opublikowane pisemne uzasadnienie i porównujemy je z wyrokiem TSUE oraz sprawą z Warszawy. Poniższa analiza nie stanowi potwierdzenia prawomocności ani podstawy do samodzielnej zmiany harmonogramu spłat.
Co orzekł sąd w Kaliszu?
Sprawę prowadziła sędzia Arleta Konieczna z I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Kaliszu. Kredytobiorca pozwał bank w październiku 2023 r. Nazwa banku jest w opublikowanym orzeczeniu zanonimizowana. Wiadomo jedynie, że umowy zawarł poprzednik prawny pozwanej spółki, a bank w międzyczasie zmieniał nazwę. Sąd wydał wyrok wstępny na podstawie art. 318 k.p.c., czyli przesądził zasadę odpowiedzialności banku, a o tym, ile dokładnie bank musi zwrócić, zdecyduje w osobnym wyroku. Sentencja brzmi:
„1. ustala bezskuteczność klauzuli oprocentowania w zakresie wskaźnika WIBOR w umowie o kredyt mieszkaniowy (…) zawartej 14 lutego 2018r. (…), pozostawiając w mocy oprocentowanie w zakresie marży Banku; 2. ustala bezskuteczność klauzuli oprocentowania w zakresie wskaźnika WIBOR w umowie o kredyt mieszkaniowy (…) zawartej w dniu 28 marca 2018r. (…) pozostawiając w mocy oprocentowanie w zakresie marży Banku; 3. uznaje roszczenie powoda o zapłatę za usprawiedliwione co do zasady.” (wyrok wstępny SO w Kaliszu z 13.08.2026 r., I C 1669/23)
Kredytobiorca żądał zwrotu 18 620,43 zł z pierwszej umowy i 6 804,27 zł z drugiej, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, oraz ustalenia, że postanowienia odnoszące się do WIBOR go nie wiążą. Sąd uznał oba żądania ustalenia w całości, a żądania zapłaty co do zasady. Wysokość zwrotu chce ustalić dopiero po uprawomocnieniu się rozstrzygnięcia o abuzywności, bo wymaga to opinii biegłego. Sąd zaznaczył, że przeliczenie nadpłaty będzie możliwe „także drogą ugody między stronami”. O kosztach procesu rozstrzygnie w wyroku końcowym. Wyrok wstępny można zaskarżyć apelacją, a sądem odwoławczym dla Kalisza jest Sąd Apelacyjny w Łodzi.
Jakie umowy podpisał kredytobiorca?
Obie umowy zawarto w odstępie sześciu tygodni, na 30 lat, z oprocentowaniem zmiennym opartym na WIBOR 3M i marżą banku 2,39 proc. Spłata była rozłożona na raty równe (annuitetowe), co, jak się okaże, miało dla sądu duże znaczenie.
| Umowa z 14.02.2018 r. | Umowa z 28.03.2018 r. | |
|---|---|---|
| Kwota kredytu | 235 800 zł | 71 750 zł |
| Cel | zakup mieszkania na rynku pierwotnym | poprawa standardu nieruchomości |
| Okres i raty | 360 miesięcy, raty równe | 360 miesięcy, raty równe |
| Oprocentowanie podane w uzasadnieniu | 5,11% (WIBOR 3M + 2,39% marży) | 5,09% (WIBOR 3M + 2,39% marży) |
| Odsetki zapłacone do 2023 r. | 44 133,07 zł (do 15.03.2023 r.) | 15 830,00 zł (do 17.04.2023 r.) |
| Żądanie zapłaty | 18 620,43 zł | 6 804,27 zł |
Podane w tabeli oprocentowanie początkowe (5,11% i 5,09%) przytaczamy za uzasadnieniem; nie jest to niezależne potwierdzenie historycznych notowań WIBOR. Kredytobiorca żąda więc zwrotu ok. 42–43 proc. zapłaconych odsetek, czyli części przypadającej na WIBOR. Jeśli wyrok się utrzyma, do końca umowy będzie płacił odsetki naliczane tylko według marży 2,39 proc. Ciekawy jest też wcześniejszy przebieg sprawy. Już w pozwie kredytobiorca wnosił o zabezpieczenie, czyli o czasowe uregulowanie spłat na czas procesu. Sąd Okręgowy w Kaliszu oddalił ten wniosek w październiku 2023 r., a Sąd Apelacyjny w Łodzi oddalił zażalenie w maju 2024 r. Odmowa zabezpieczenia oznaczała, że te rozstrzygnięcia nie zmieniły zasad spłaty na czas procesu. Sama odmowa nie dowodzi jednak, jak kredytobiorca faktycznie regulował każdą ratę.
Dlaczego data podpisania umowy okazała się kluczowa?
Bank bronił się argumentem, który po wyroku C-471/24 stał się standardem: WIBOR jest administrowany przez niezależny, certyfikowany podmiot, a sposób jego ustalania przeszedł weryfikację organów nadzoru na podstawie unijnego rozporządzenia BMR. Sąd nie zakwestionował późniejszego zezwolenia, ale podkreślił, że w lutym i marcu 2018 r. administrator jeszcze go nie posiadał. W uzasadnieniu odtworzył historię wskaźnika i regulacji:
„Należy wskazać, że w dacie zawierania umów kredytowych przez powoda z poprzednikiem prawnym pozwanego Banku tj. 14 lutego 2018r i 28 marca 2018r. kształtowanie wskaźnika referencyjnego, nie należało w Polsce (jak też w jakimkolwiek innym państwie europejskim) do czynności wymagających uzyskania zezwolenia wydawanego przez organy publiczne, a zwłaszcza organy nadzoru finansowego. (…) Od daty wejścia w życie wskazanego Rozporządzenia tj. 1 stycznia 2018r. do 16 grudnia 2020r. mamy do czynienia z tzw. okresem przejściowym mającym na celu weryfikację i reformę metodologii wskaźnika tak aby rynki mogły dostosować dotychczasowe wskaźniki do nowych, restrykcyjnych kryteriów unijnych bez wywoływania chaosu gospodarczego. Cały proces zakończył się 16 grudnia 2020 roku, kiedy Komisja Nadzoru Finansowego (…) udzieliła spółce (…) oficjalnego zezwolenia na pełnienie funkcji administratora stawek (…) i WIBOR. Od tego momentu WIBOR przestał korzystać z przepisów przejściowych i stał się wskaźnikiem w pełni autoryzowanym pod reżimem (…).” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1669/23)
W cytowanym fragmencie sąd nazywa 1 stycznia 2018 r. datą wejścia BMR w życie. Ściśle rzecz ujmując, jest to zasadnicza data rozpoczęcia stosowania rozporządzenia; weszło ono w życie już 30 czerwca 2016 r. Okres przejściowy był częścią systemu BMR, a nie okresem całkowitego braku unijnych regulacji. Z tej chronologii sąd wyprowadził jeden z głównych wniosków wyroku. Skoro w chwili podpisania umów wskaźnik nie był objęty nadzorem, to klauzula oparta na nim mogła być badana pod kątem abuzywności w pełnym zakresie:
„Z punktu widzenia przepisów o ochronie praw konsumentów, w niniejszej sprawie może zatem być skutecznie kwestionowana klauzula określająca zmiany stopy procentowej kredytu w oparciu o wskaźnik WIBOR 3M. Bank ustalał bowiem oprocentowanie na podstawie tego wskaźnika referencyjnego (co obecnie jest również powszechne), jednak sposób jego ustalania wymykał się całkowicie spod kontroli kredytobiorcy, nie był określony w umowie w sposób obiektywny i transparentny, a w chwili zawarcia umowy nie był objęty nadzorem organów administracji publicznej. Powszechnie wiadomo natomiast, że banki przedstawiały ten wskaźnik jako urzędowy, niepodlegający żadnym negocjacjom (fakty notoryjne).” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1669/23)
Daty, na które powołał się sąd, warto zestawić. Ich znaczenie może być przedmiotem kontroli apelacyjnej, jeżeli wyrok zostanie zaskarżony.
| Data | Zdarzenie według ustaleń sądu |
|---|---|
| 30.06.2017 r. | Organizację fixingu WIBOR przejmuje od stowarzyszenia rynkowego spółka GPW Benchmark |
| 1.01.2018 r. | Zaczyna się stosowanie rozporządzenia BMR, z okresem przejściowym dla istniejących wskaźników |
| 1.02.2018 r. | Wchodzi w życie nowy regulamin fixingu WIBOR z 30.11.2017 r. |
| 14.02 i 28.03.2018 r. | Kredytobiorca podpisuje obie umowy |
| 26.03.2019 r. | WIBOR zostaje wpisany do wykazu kluczowych wskaźników referencyjnych UE |
| 6.12.2019 r. | GPW Benchmark składa wniosek o zezwolenie KNF |
| 16.12.2020 r. | KNF udziela zezwolenia na działalność administratora wskaźników, w tym WIBOR |
Czego bank nie udowodnił?
Sama chronologia BMR nie wystarczyłaby do wygranej. Po wyroku C-471/24 istotne pozostaje to, jak bank poinformował klienta, przy czym brak przejrzystości i nieuczciwy charakter warunku wymagają odrębnej oceny. Tu bank przegrał na dowodach. Do odpowiedzi na pozew dołączył obszerną „informację dla kredytobiorców dotyczącą ryzyk i kosztów kredytu hipotecznego”, ale nie wykazał, że klient ją w ogóle dostał:
„W okolicznościach sprawy nie dowiedziono zgodnie z regułą art. 6 kc, że konsumentowi takie załączniki w ogóle doręczono, wbrew twierdzeniom strony pozwanej. Z wydruku maila na k. 310 wynika, że wysłano do analizy jedynie formularze informacyjne (…). Wskazana „informacja” to obszerny dokument, wyjaśniający mechanizmy produktów bankowych. Nawet przyjmując, ze powód otrzymałby go drogą elektroniczną (czego pozwany nie dowiódł) nie sposób uznać, by potrafił bezbłędnie odkodować kwestie zależności pomiędzy wzrostem oprocentowania na skutek zmiany wskaźnika WIBOR a wysokością swojego zobowiązania liczonego przez algorytmy Banku jako annuitet.” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1669/23)
Sąd wytknął bankowi też dwa szczegóły, które pokazują, jak wyglądała dokumentacja w 2018 r. Umowa i dokumenty odsyłały po informacje o WIBOR do strony reuters.pl, choć od połowy 2017 r. organizatorem fixingu była już GPW Benchmark, a Reuters pełnił jedynie funkcję agenta kalkulacyjnego. Do tego bank przedstawił w procesie regulamin fixingu z kwietnia 2017 r., który w dniu podpisania umów nie był już aktualny:
„Tym samym właściwym źródłem wiedzy powinna być strona gpwbenchmark.pl. (…) Powyższe świadczy o dość swobodnym podejściu pozwanego Banku do swoich obowiązków informacyjnych w tym zakresie. (…) Rzecz w tym, że regulamin ten w dacie zawarcia umów przez powoda nie był już aktualny. Nowy, aktualny wówczas regulamin (…) SA pochodzi bowiem z 30 listopada 2017r., z datą wejścia w życie w dniu 1 lutego 2018r., czyli kilka dni przed zawarciem analizowanej umowy. Powyższe kwestie proceduralne mają związek z tym, że umowy powoda zostały zawarte w bardzo specyficznym momencie przełomowym, kiedy wchodziły dopiero w życie kluczowe przepisy unijne oraz krajowe regulacje dotyczące wskaźników referencyjnych.” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1669/23)
Bankowi zaszkodzili również jego własni pracownicy. Dyrektor oddziału i pracownica działu kredytów hipotecznych zeznali, że wskaźnik nie był omawiany z klientem i był traktowany jako oczywista część umowy. Dyrektor dodał, że „marża banku jest ustalana przez władze banku i dla mnie wiążąca”. Sąd ustalił w efekcie, że klientowi nie przedstawiono oferty kredytu ze stałym oprocentowaniem ani innego wskaźnika, a WIBOR prezentowano jako urzędowy i niepodlegający negocjacjom. O ryzyku poinformowano go „jedynie ogólnie”.
Dlaczego rata równa miała znaczenie?
Najbardziej oryginalna część uzasadnienia dotyczy połączenia WIBOR z ratami równymi. Sąd zwrócił uwagę, że przy racie annuitetowej wzrost oprocentowania nie tylko podnosi ratę, ale też spowalnia spłatę kapitału, a bank pobiera marżę od kapitału, który dłużej pozostaje do spłaty. Klientowi nie wyjaśniono, że w niesprzyjających warunkach rata może zostać niemal w całości pochłonięta przez odsetki:
„Analizowane postanowienia umowne, zważywszy powiązanie zmiennego oprocentowania na podstawie wątpliwego wskaźnika z tzw. ratą równą nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia przez zobowiązanego. Zmienne oprocentowanie w powiązaniu z równą ratą (annuitet) wpływa bezpośrednio na zakres obciążenia powoda i przekłada się na bezpośredni zysk Banku (dłuższy okres spłaty kapitału = docelowo wyższa kwota pobranej marży). Bank w tych okolicznościach staje się bezpośrednim beneficjentem wzrostu wskaźnika WIBOR a skutki np. inflacji zostają w całości przerzucone na konsumenta. W ocenie Sądu opisany mechanizm narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści jest klauzulą niedozwoloną.” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1669/23)
Sąd podkreślił, że w informacji, której doręczenia bank nie wykazał, było wprawdzie zdanie, że przy ratach równych kapitał spłaca się wolniej niż przy malejących, ale nie wyjaśniało ono, jak bank tworzy ratę annuitetową według swojego algorytmu. To argumentacja tego sądu w konkretnej sprawie. Same raty równe ani sam wzrost odsetek nie przesądzają o abuzywności klauzuli.
Jak sąd w Kaliszu odczytał wyrok C-471/24?
Sąd powołał wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. jednym zdaniem, akcentując tę jego część, która otwiera drogę do kontroli klauzul:
„Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrokiem z dnia 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 potwierdził, że klauzule zmiennego oprocentowania oparte na wskaźniku WIBOR podlegają unijnej dyrektywie o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, pozostawiając sądom krajowym rozstrzyganie kwestii, czy konsument został w sposób jasny i zrozumiały poinformowany o mechanizmie ustalania oprocentowania.” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1669/23)
To odczytanie jest prawidłowe, ale niepełne. Z oficjalnego komunikatu TSUE wynika, że wymóg przejrzystości nie nakłada na bank obowiązku przekazywania szczegółowych informacji o metodologii regulowanego wskaźnika. Główne elementy metodologii udostępnia administrator; dodatkowe informacje banku nie mogą zniekształcać obrazu wskaźnika. Jeżeli WIBOR jest zgodny z unijnymi ramami prawnymi, samo jego zastosowanie co do zasady nie powoduje znaczącej nierównowagi na niekorzyść konsumenta. Nie należy utożsamiać kontroli konkretnej klauzuli z ponowną oceną zgodności całego mechanizmu wskaźnika z BMR. Banki w swoich raportach przypominają też, że według TSUE samo naruszenie obowiązków informacyjnych nie przesądza o abuzywności, a sąd musi jeszcze ocenić uczciwość klauzuli, m.in. porównując oprocentowanie z umowy ze stawkami rynkowymi z chwili jej zawarcia. W uzasadnieniu z Kalisza takiego porównania nie ma, a sąd w kilku miejscach odnosi się właśnie do metodologii WIBOR, m.in. do tego, że opierała się na kwotowaniach banków, a nie na realnych transakcjach.
Sąd w Kaliszu omija tę barierę argumentem czasowym: skoro w 2018 r. administrator nie miał jeszcze zezwolenia KNF, to ochrona, jaką BMR daje wskaźnikowi, nie obejmowała umów z tamtego okresu. To jest sedno sprawy i zarazem jej najsłabszy punkt w oczach banków. BMR stosuje się od 1 stycznia 2018 r., a okres przejściowy z art. 51 rozporządzenia wprost pozwalał na dalsze opracowywanie i stosowanie istniejących wskaźników do czasu decyzji w sprawie zezwolenia. To możliwy kontrargument wobec rozumowania sądu. Nie potwierdziliśmy jednak, czy wniesiono apelację ani jakie zarzuty zawiera. Co więcej, sama sprawa C-471/24 dotyczyła umowy zawartej w 2019 r., a więc również przed zezwoleniem z grudnia 2020 r. Samo porównanie tych dat nie wystarcza do odróżnienia jej od sprawy kaliskiej.
Dlaczego umowa przetrwała bez WIBOR?
Sąd nie unieważnił umów, choć kredytobiorca żądał tego ewentualnie. Uznał, że przepisy o niedozwolonych postanowieniach są szczególne wobec art. 58 k.c. i przewidują bezskuteczność samej klauzuli, a nie nieważność całej umowy. Powołał się na wyrok TSUE z 21 grudnia 2016 r. (C-154/15, C-307/15 i C-308/15), zgodnie z którym nieuczciwy warunek należy uznać za nigdy nieistniejący, i doszedł do wniosku, że umowa może funkcjonować bez WIBOR:
„Należy zatem wyeliminować zapis umożliwiający Bankowi oprocentowanie kredytu w oparciu o wskaźnik referencyjny WIBOR 3M i pozostawić pozostałe zapisy umowy mając na względzie zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli jej dosłowne brzmienie, zgodnie z art. 65 kodeksu cywilnego. Wynagrodzeniem Banku za udzieloną pożyczkę jest bowiem marża, która pozostaje w mocy.” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1669/23)
Skutkiem utrzymania takiego rozstrzygnięcia byłoby oprocentowanie ograniczone do marży 2,39 proc. W tej sprawie sąd uznał, że umowy mogą nadal obowiązywać bez części odnoszącej się do WIBOR. Nie jest to uniwersalna reguła dla wszystkich umów ani potwierdzenie wysokości bieżącej raty. Z samej wysokości marży nie można też ustalić kosztu finansowania banku.
Kalisz kontra Warszawa: dlaczego dwa sądy orzekły inaczej?
Wyrok z Kalisza dobrze zestawić z wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 8 września 2026 r. (I C 262/23), który opisywaliśmy w analizie dokumentów i symulacji przesłanych e-mailem. Warszawski sąd oddalił powództwo kredytobiorcy w całości. Również prawomocności tego orzeczenia nie udało się potwierdzić.
| SO Kalisz, I C 1669/23 | SO Warszawa, I C 262/23 | |
|---|---|---|
| Wynik | klauzula WIBOR bezskuteczna, umowa trwa z marżą | powództwo oddalone |
| Data umowy | luty i marzec 2018 r. | 10 lutego 2020 r. |
| Informacja o ryzyku | bank nie wykazał doręczenia, ogólne pouczenia | symulacje raty przy WIBOR 3–15% i scenariusz maksimum z 20 lat, wysłane e-mailem przed podpisaniem |
| Źródło informacji o WIBOR | odesłanie do reuters.pl, nieaktualny regulamin | umowa wskazywała administratora wskaźnika |
| Kredytobiorca | bez wiedzy ekonomicznej, potwierdził to na rozprawie | wykształcenie z zakresu finansów i rachunkowości |
| Podejście do C-471/24 | nacisk na kontrolę klauzul, argument okresu przejściowego BMR | sąd nie bada metodologii, liczy się informacja o skutkach dla raty |
Jedna rzecz w tym zestawieniu jest szczególnie wymowna. Umowa z warszawskiej sprawy też została zawarta przed 16 grudnia 2020 r., czyli w okresie, który sąd w Kaliszu uznał za „przejściowy”. Mimo to sąd w Warszawie oddalił powództwo, bo bank przedstawił spersonalizowane symulacje i dowody ich doręczenia. To pokazuje, że argument z okresu przejściowego BMR sam w sobie nie wygrywa sprawy. W Kaliszu zadziałał dopiero w połączeniu z dowodowymi zaniedbaniami banku. Dla kredytobiorców wniosek jest praktyczny: o szansach decydują przede wszystkim dokumenty z dnia zawarcia umowy i to, czy bank potrafi wykazać, że je klientowi przekazał.
Co dalej z tym wyrokiem i sprawami WIBOR?
Wyrok jest wstępny i może zostać zaskarżony do Sądu Apelacyjnego w Łodzi. Jeśli dojdzie do apelacji, sąd odwoławczy będzie mógł ocenić również argumentację dotyczącą okresu przejściowego BMR na tle C-471/24. To ten sam sąd, który w 2024 r. oddalił zażalenie kredytobiorcy na odmowę zabezpieczenia, choć ocena na etapie zabezpieczenia nie przesądza oceny merytorycznej. Jeżeli rozstrzygnięcie co do zasady się utrzyma i uprawomocni, pozostanie ustalenie należnej kwoty w dalszym postępowaniu.
Na tle całego rynku wyrok z Kalisza jest wyjątkiem. Według danych Związku Banków Polskich, które BNP Paribas przytacza w raporcie za III kwartał 2026 r., na koniec lipca toczyło się 3 841 spraw o WIBOR, zapadło 277 wyroków prawomocnych, wszystkie oddalające, a wśród nieprawomocnych 585 było korzystnych dla banków i 10 niekorzystnych. To dane branży bankowej, a nie statystyka sądowa, dotyczące określonej daty i zakresu zbioru; nie są prognozą szans konkretnego klienta. Raport wymienia też jako oczekujące sprawy C-586/25, C-607/25 i C-630/25. Przytaczamy ich status według raportu, bez niezależnego potwierdzenia aktualnego etapu każdej z nich.
W ocenie redakcji chf24.pl wyrok z Kalisza nie zmienia ogólnego obrazu sporów o WIBOR, ale pozwala dokładniej ocenić argumentację stosowaną w sporach dotyczących umów sprzed 16 grudnia 2020 r. Jest w nim kilka mocnych elementów: konsekwentne zastosowanie reguły, że to bank musi udowodnić doręczenie informacji, wytknięcie odesłań do nieaktualnych źródeł i zwrócenie uwagi na mechanizm raty równej, który przy wzroście stóp przerzuca na klienta całe ryzyko. Najsłabszym punktem jest odczytanie wyroku C-471/24 i teza, że przed zezwoleniem KNF WIBOR był poza unijną ochroną, choć BMR stosuje się od początku 2018 r., a okres przejściowy był częścią tego reżimu. Jeśli sąd apelacyjny tę tezę odrzuci, o wyniku zdecyduje to, czy bank rzeczywiście nie poinformował klienta o ryzyku. W tej sprawie dowody wypadły dla banku wyjątkowo słabo i to może okazać się trwalszą podstawą wyroku niż spór o kalendarz BMR. Kredytobiorcy z umowami z lat 2018–2020 powinni przede wszystkim sprawdzić, jakie dokumenty i kiedy dostali od banku, bo mogą mieć istotne znaczenie dla oceny konkretnej sprawy; nie gwarantują wygranej.
Źródła: wyrok wstępny SO w Kaliszu z 13.08.2026 r., I C 1669/23, wraz z uzasadnieniem (publikacja SAOS: 4.11.2026); wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 8.09.2026 r., sygn. akt I C 262/23; oficjalny komunikat TSUE o wyroku C-471/24; komentarz Ministerstwa Sprawiedliwości do C-471/24; wyrok TSUE z 21.12.2016 r. w sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15; rozporządzenie (UE) 2016/1011 (BMR), art. 51; decyzja KNF z 16.12.2020 r.; raport GK BNP Paribas za 9 miesięcy 2026 r. (sprawy prejudycjalne: s. 94; dane ZBP: s. 118); Kodeks postępowania cywilnego, art. 318; Kodeks cywilny, art. 58, 65, 385¹. Udział żądanej kwoty w zapłaconych odsetkach wyliczony przez chf24.pl na podstawie danych z uzasadnienia.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Stan na 5 listopada 2026 r.





