Analiza wyroku · Źródła i zakres weryfikacji
Ta sama sędzia i ten sam sąd, podobna ocena klauzuli dotyczącej WIBOR, ale inny wynik procesu. Sąd Okręgowy w Kaliszu, który w sierpniu uznał za bezskuteczną klauzulę WIBOR w dwóch umowach kredytu mieszkaniowego, w innej sprawie oddalił powództwo kredytobiorcy w całości, choć również uznał klauzulę WIBOR za niedozwoloną. Kredytobiorca domagał się zwrotu 119 672,22 zł, czyli wszystkiego, co zapłacił bankowi, bo uważał, że umowa kredytu gotówkowego jest nieważna. Sąd się z tym nie zgodził: w tej sprawie uznanie klauzuli dotyczącej WIBOR za niedozwoloną nie prowadziło według sądu do nieważności całej umowy. A ponieważ kredytobiorca żądał wyłącznie zwrotu wszystkiego i do końca procesu nie zgłosił żądania ewentualnego, sąd uznał, że nie może mu przyznać niczego innego. Sąd oddalił powództwo i zasądził od kredytobiorcy 5 417 zł kosztów na rzecz banku. Uzasadnienie wyroku (sygn. akt I C 1305/24) trafiło do publicznej bazy orzeczeń 5 listopada. Prawomocności nie udało się potwierdzić.
Co orzekł sąd w Kaliszu?
Sprawę, tak jak opisywany przez nas wcześniej wyrok wstępny w sprawie I C 1669/23, prowadziła sędzia Arleta Konieczna z I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Kaliszu. Nazwa banku jest w orzeczeniu zanonimizowana. Sentencja jest krótka:
„1. oddala powództwo w całości; 2. zasądza od powoda E. M. na rzecz pozwanego (…) Bank SA z siedzibą w H. kwotę 5 417,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.” (wyrok SO w Kaliszu, I C 1305/24)
Jest jedna niejasność dotycząca daty. W sentencji wyroku widnieje 5 grudnia 2025 r., czyli dzień rozprawy, po której sąd zamknął sprawę. W metryce orzeczenia w SAOS podano natomiast 7 maja 2026 r. Uzasadnienie również wskazuje rozprawę z 5 grudnia 2025 r. Nie rozstrzygamy, z czego wynika rozbieżność ani która data jest poprawna; wymaga to wyjaśnienia u źródła. Publikacja w SAOS nastąpiła 5 listopada 2026 r. Tej daty nie należy utożsamiać z datą wydania wyroku.
Jakiej umowy dotyczył spór?
Tym razem nie chodziło o kredyt hipoteczny, tylko o kredyt gotówkowy zaciągnięty 6 października 2015 r. częściowo na spłatę innych zobowiązań. Umowę podpisały dwie osoby, ale drugi kredytobiorca, jak ustalił sąd, przystąpił do niej wyłącznie po to, by zwiększyć dostępną kwotę, i nie spłacał rat. Pozwał bank tylko jeden z nich.
| Umowa kredytu gotówkowego z 6.10.2015 r. | Dane z uzasadnienia |
|---|---|
| Kwota wypłacona | 72 605,00 zł |
| Prowizja pobrana w dniu wypłaty | 5 886,89 zł |
| Oprocentowanie w dniu zawarcia | 9,90% rocznie (stopa bazowa banku 3,50% + stała marża) |
| Okres umowy | do 10.10.2024 r. |
| Spłata | przed terminem, 16.12.2022 r. |
| Reklamacja | 8.04.2024 r., żądanie 110 902,75 zł, odrzucona 9.05.2024 r. |
| Pozew | 18.07.2024 r., 119 672,22 zł z odsetkami |
Oprocentowanie nie było tu prostą sumą WIBOR i marży, jak w typowym kredycie hipotecznym. Kredyt oprocentowano zmienną „stopą bazową banku” powiększoną o marżę, a bank mógł zmieniać tę stopę, gdy zaszła przynajmniej jedna z pięciu przesłanek z § 3 ust. 5 umowy:
- zmiana WIBOR 6M „publikowanego na stronie www.acipolska.pl” o co najmniej 0,1 pkt proc.,
- zmiana którejkolwiek z podstawowych stóp procentowych NBP,
- zmiana stopy rezerwy obowiązkowej NBP,
- zmiana wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych ogłaszanego przez GUS,
- zmiana średniego oprocentowania depozytów złotowych gospodarstw domowych publikowanego przez NBP.
Oprocentowanie miało się zmieniać raz na kwartał, o nie więcej niż suma zmian czynników, nie mniej niż o 0,25 pkt proc., i nie mogło spaść poniżej określonego minimum ani przekroczyć odsetek maksymalnych. WIBOR był więc tylko jednym z pięciu czynników uruchamiających zmianę stopy bazowej, a nie bezpośrednim składnikiem oprocentowania.
Czy sąd uznał klauzulę WIBOR za niedozwoloną?
Tak — w uzasadnieniu sąd uznał kwestionowany mechanizm za niedozwolony, posługując się argumentacją zbliżoną do tej ze sprawy I C 1669/23. Umowę zawarto w 2015 r., przed zasadniczą datą rozpoczęcia stosowania BMR, czyli 1 stycznia 2018 r. Sam brak ówczesnego zezwolenia nie dowodzi jednak abuzywności każdej klauzuli. Sąd napisał:
„Należy wskazać, że w chwili zawierania umowy kredytu nr (…) z dnia 6 października 2015 r. opracowanie wskaźnika referencyjnego, nie należało w Polsce (jak też w jakimkolwiek innym państwie europejskim) do czynności wymagających uzyskania zezwolenia wydawanego przez organy publiczne, a zwłaszcza organy nadzoru finansowego. Podmioty działające w tym sektorze prowadziły wówczas swoją działalność na zasadach swobody prowadzenia działalności gospodarczej (do 1 stycznia 2018 r.). (…) Z punktu widzenia przepisów o ochronie praw konsumentów, kwestionowana w niniejszej sprawie może być jedynie klauzula określająca zmiany stopy procentowej kredytu w oparciu o wskaźnik WIBOR 6M. Bank ustalał oprocentowanie na podstawie wskazanego wskaźnika referencyjnego (co obecnie jest również powszechne), jednak sposób jego ustalenia wymykał się całkowicie spod kontroli kredytobiorcy, nie był określony w umowie w sposób obiektywny i transparentny, a w chwili zawarcia umowy nie był objęty nadzorem organów administracji publicznej. Powszechnie wiadomo natomiast, że banki przedstawiały ten wskaźnik jako urzędowy, niepodlegający żadnym negocjacjom (fakty notoryjne).” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1305/24)
Wniosek sądu był jednoznaczny: postanowienia umowy „nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczeń kredytobiorcy”, mechanizm narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie ma jednoznacznej treści, jest niedozwolona. Była to korzystna dla kredytobiorcy ocena prawna w uzasadnieniu, a nie osobne rozstrzygnięcie uwzględniające jego żądanie. Problem pojawił się przy pytaniu, co z tego wynika dla umowy.
Dlaczego niedozwolona klauzula nie unieważniła umowy?
Kredytobiorca oparł całe powództwo na tezie, że bez klauzuli o zmiennym oprocentowaniu umowa nie może istnieć, więc jest nieważna, a bank musi oddać wszystko, co od niego dostał w latach 2015–2022. Sąd tę konstrukcję odrzucił, wskazując, że przepisy o niedozwolonych postanowieniach mają pierwszeństwo przed ogólną sankcją nieważności z art. 58 k.c.:
„Sankcja bezskuteczności wobec konsumenta (przepis szczególny) wyprzedza sankcję nieważności (przepis ogólny). Nie można zatem podzielić poglądu, że brak oznaczenia w spornym wzorcu umownym transparentnych zasad wyznaczania oprocentowania kredytu gotówkowego doprowadza do nieważności stosunku prawnego łączącego strony, czy to z powodu sprzeczności z przepisami prawa pozytywnego, czy też z powodu naruszenia zasad współżycia społecznego. Nieuzasadnione tym samym jest powoływanie się przez pełnomocnika powoda, już na etapie formułowania żądania, wyłącznie na bezwzględną nieważność kontraktu.” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1305/24)
Skoro klauzula nie wiąże, a umowa trwa, to według sądu należało ją wykonać bez WIBOR, z samą marżą. Podobne rozumowanie sąd zastosował w sprawie I C 1669/23, dotyczącej jednak innego rodzaju umów i innej konstrukcji oprocentowania. W sprawie I C 1305/24 sentencja nie ustala bezskuteczności klauzuli ani nie zasądza zwrotu odsetek — zawiera oddalenie powództwa. Tym razem jednak kredytobiorca o to nie prosił:
„Wynagrodzeniem Banku za udzieloną pożyczkę jest bowiem marża, która pozostaje w mocy. Strona powodowa nie uwzględniła jednak w swoich żądaniach rozstrzygnięcia w przypadku uznania bezskuteczności abuzywnych zapisów umowy z utrzymaniem jednocześnie ważności kontraktu (art. 187 k.p.c.). Na rozprawie poprzedzającej jej zamknięcie w dniu 5 grudnia 2025 r. (k. 346) pełnomocnik powoda wskazał, że podtrzymuje pierwotne żądanie i nie zgłasza żądań ewentualnych ani dalszych wniosków dowodowych.” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1305/24)
Co to jest zakaz orzekania ponad żądanie i dlaczego przesądził sprawę?
W procesie cywilnym to powód decyduje, czego żąda, a sąd jest tym żądaniem związany. Wynika to z art. 321 k.p.c. Sąd w Kaliszu uznał, że skoro kredytobiorca żądał zwrotu wszystkich wpłat z powodu nieważności umowy, nie może mu zasądzić zwrotu nadpłaconych odsetek z powodu bezskuteczności samej klauzuli, ponieważ w ocenie tego sądu wymagałoby to rozpoznania innego przedmiotu żądania i jego podstawy faktycznej. Nie chodzi o samą zmianę kwalifikacji prawnej, którą sąd może ustalić samodzielnie:
„Zakaz orzekania ponad żądanie (art. 321 k.p.c.), będący przejawem zasad dyspozycyjności i kontradyktoryjności oznacza, że o treści wyroku zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym decyduje żądanie strony, a sąd nie może zasądzać czego innego, niż żądał powód, więcej, niż żądał powód ani na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powoda. (…) Żądanie pozwu dotyczyło zwrotu świadczenia w całości w związku z nieważnością kontraktu w całości. Żadne nie dotyczyło zatem przeliczenia zobowiązania z pominięciem wadliwego oprocentowania kredytu gotówkowego.” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1305/24)
To w praktyce sedno sprawy. Kredytobiorca miał w ręku ocenę sądu, że klauzula WIBOR jest niedozwolona, ale przegrał, bo pozew obejmował tylko wariant „wszystko albo nic”. Gdyby obok żądania głównego zgłosił żądanie ewentualne, czyli zwrot odsetek naliczonych ponad marżę na wypadek, gdyby sąd nie uznał umowy za nieważną, sąd mógłby je rozpoznać. Nie da się jednak na tej podstawie przesądzić, czy takie żądanie zostałoby uwzględnione, ile wyniósłby zwrot ani jak rozliczono by koszty. Wymagałoby to ustalenia zakresu bezskuteczności, prawidłowego przeliczenia umowy i odpowiednich dowodów.
Trzeba tu jednak dodać zastrzeżenie. Art. 321 k.p.c. zabrania orzekania ponad żądanie, ale w orzecznictwie dopuszcza się zasądzenie mniej, niż żądał powód, jeśli mieści się to w jego żądaniu i podstawie faktycznej. Sąd w Kaliszu uznał, że zwrot części odsetek to inne roszczenie, a nie mniejsza część tego samego. Sąd nie jest przy tym związany podstawą prawną wskazaną przez powoda. Takie rozróżnienie potwierdza m.in. orzecznictwo SN dotyczące art. 321 k.p.c. Ocena, czy zwrot mniejszej kwoty mieści się w konkretnym pozwie, wymaga analizy jego żądań i przytoczonych faktów. Nie potwierdziliśmy, czy wniesiono apelację; ten problem mógłby być przedmiotem kontroli odwoławczej.
Dlaczego sąd uznał żądanie nieważności za nadużycie?
W końcowej części uzasadnienia sąd poszedł dalej niż sama procedura. Przedstawił swoją wykładnię celu dyrektywy 93/13, podkreślając możliwość dalszego obowiązywania umowy po usunięciu nieuczciwego warunku. W tym kontekście powołał się na wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20), uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) oraz wyrok TSUE z 2 września 2021 r. (C-932/19), w którym Trybunał wskazał, że wola konsumenta nie może przeważać nad oceną sądu, czy umowę da się utrzymać. Następnie ocenił żądanie kredytobiorcy wyjątkowo ostro:
„W tego rodzaju sprawach należy podkreślić stanowisko, prezentowane także przez (…) co do zasady proporcjonalności sankcji w sytuacji stwierdzenia zapisów abuzywnych. Przypisanie zależności oprocentowania kredytu od wskaźnika WIBOR tak wysokiej rangi, która niweczyć miałaby cały kontrakt jest sprzeczne zarówno z istotą zobowiązania, zasadami współżycia społecznego jak i stanowi rażące nadużycie prawa wspólnotowego. Celem dyrektywy 93/13/EWG, nie jest unieważnianie umów, tylko przywrócenie równowagi kontraktowej stron. Rolą sądu jest więc znalezienie sankcji o charakterze proporcjonalnym do rangi naruszenia. (…) Ochrona ta nie może prowadzić do unicestwienia autonomii woli podmiotów dokonujących czynności prawnych. (…) Uwzględnienie powództwa w takim kształcie oznaczałoby bowiem nieuzasadnione korzyści dla kredytobiorcy uzyskiwane kosztem pozwanego.” (uzasadnienie wyroku SO w Kaliszu, I C 1305/24)
To ocena sądu w tej konkretnej sprawie, a nie statystyczna prognoza szans w innych procesach. Nieuczciwy warunek co do zasady nie wiąże konsumenta; o dalszym obowiązywaniu umowy decyduje możliwość jej utrzymania po jego usunięciu zgodnie z prawem krajowym. Nie można zakładać, że każda umowa złotowa automatycznie pozostanie oprocentowana samą marżą. Nie można też sprowadzać wszystkich przyczyn nieważności umów frankowych do jednego argumentu. Sąd dodał też, że bankowi nie należy się podwójna stawka kosztów, bo „sprawa nie ma charakteru precedensowego, a także nie jest skomplikowana pod względem faktycznym jak i prawnym”. Sąd zasądził zatem koszty obliczone według stawki podstawowej: 5 400 zł wynagrodzenia pełnomocnika banku i 17 zł opłaty skarbowej.
Dwa wyroki z Kalisza: sprzeczność czy ta sama linia?
Na pierwszy rzut oka jeden wyrok jest korzystny dla kredytobiorcy, a drugi nie. W obu uzasadnieniach sędzia przyjmuje podobną konstrukcję prawną. Istotnie różnią się żądania pozwów, ale również rodzaj kredytu i mechanizm oprocentowania.
| I C 1669/23 | I C 1305/24 | |
|---|---|---|
| Rodzaj kredytu | dwa kredyty mieszkaniowe z 2018 r. | kredyt gotówkowy z 2015 r. |
| Ocena klauzuli WIBOR | niedozwolona | niedozwolona |
| Skutek opisany przez sąd (sentencja lub uzasadnienie) | bezskuteczność WIBOR, umowa trwa z marżą | bezskuteczność WIBOR, umowa trwa z marżą |
| Żądanie główne | ustalenie bezskuteczności klauzul WIBOR i zwrot części odsetek | zwrot wszystkich wpłat z powodu nieważności umowy |
| Żądanie ewentualne | ustalenie nieważności klauzul | brak |
| Kwota żądana | 18 620,43 zł i 6 804,27 zł | 119 672,22 zł |
| Wynik | wygrana co do zasady (wyrok wstępny) | oddalenie, 5 417 zł kosztów dla banku |
W sprawie I C 1669/23 kredytobiorca żądał dokładnie tego, co sąd uważa za właściwy skutek abuzywności: ustalenia, że klauzula WIBOR go nie wiąże, i zwrotu odsetek ponad marżę. W sprawie I C 1305/24 kredytobiorca dochodził zapłaty opartej na nieważności całej umowy, której sąd w tym przypadku nie przyjął. Zestawienie obu wyroków pokazuje, że w sprawach WIBOR samo przekonanie sądu o abuzywności nie wystarcza. Pozew musi dawać sądowi możliwość przyznania tego, co sąd uważa za słuszne.
Co z tego wynika dla kredytobiorców z kredytami gotówkowymi?
Przy kredytach gotówkowych spór o WIBOR ma kilka cech, które warto znać. Po pierwsze, w opisanej umowie WIBOR nie był bezpośrednim składnikiem oprocentowania, tylko jednym z kilku czynników pozwalających bankowi zmieniać własną stopę bazową. W tej sprawie były to także stopy NBP, inflacja i oprocentowanie depozytów. Sąd zajął się wyłącznie przesłanką WIBOR i uznał, że po jej usunięciu należy pozostawić marżę. To, jak taką umowę przeliczyć, mogłoby wymagać opinii biegłego i być przedmiotem sporu.
Po drugie, od sporu o abuzywność trzeba odróżnić sankcję kredytu darmowego (SKD). Wymaga ona spełnienia odrębnych przesłanek z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim i pisemnego oświadczenia; nie każde naruszenie informacyjne automatycznie ją uruchamia. Przepis przewiduje wygaśnięcie uprawnienia po roku od wykonania umowy. Ustalenie, co oznacza wykonanie umowy w konkretnym przypadku i od kiedy biegnie termin, może być sporne. Samo zestawienie dat spłaty i reklamacji nie wystarcza tu do kategorycznego rozstrzygnięcia możliwości skorzystania z SKD. Z uzasadnienia nie wynika, aby sąd rozpoznawał takie żądanie; nie przedstawiamy SKD jako zbadanej w tej sprawie alternatywy ani narzędzia z założenia silniejszego.
Po trzecie, trzeba rozdzielić ocenę klauzuli, skutki jej bezskuteczności i granice konkretnego pozwu. Wyrok TSUE C-471/24 nie ustanawia ogólnej sankcji polegającej na usunięciu WIBOR i pozostawieniu marży. Dotyczył umowy hipotecznej z 2019 r. i określił zasady oceny klauzuli oraz obowiązków informacyjnych przy regulowanym wskaźniku. Nie można bez dalszej analizy przenosić jego wniosków na mechanizm stopy bazowej banku z umowy gotówkowej z 2015 r. W opisywanej sprawie sąd uznał, że żądanie zapłaty z tytułu nieważności nie obejmowało przeliczenia ważnej umowy.
W ocenie redakcji chf24.pl wyrok w sprawie I C 1305/24 to przestroga, a nie sygnał, że sąd w Kaliszu zmienił zdanie o WIBOR. Sędzia w obu sprawach uznała klauzulę za niedozwoloną i w obu wskazała ten sam skutek: kredyt zostaje, odpada WIBOR, zostaje marża. W pierwszej sprawie pozew był do tego dopasowany i kredytobiorca wygrał co do zasady. W drugiej pozew opierał się wyłącznie na nieważności, więc sąd uznał, że nie może przyznać niczego. Sąd oddalił żądanie zapłaty i zasądził ponad 5 tys. zł kosztów. Nie wiemy jednak, czy inna konstrukcja pozwu przyniosłaby zwrot pieniędzy. Warto też pamiętać, że prawomocności obu wyroków nie potwierdziliśmy. Argument dotyczący momentu zawarcia umowy może zostać oceniony w postępowaniu odwoławczym, jeżeli do niego dojdzie. Umowa z 2015 r. poprzedzała rozpoczęcie zasadniczego stosowania BMR; umowy z 2018 r. zawarto już w okresie przejściowym tego rozporządzenia. To nie są identyczne sytuacje. Dla kredytobiorców, którzy rozważają pozew o WIBOR, najważniejszy wniosek jest praktyczny: o wyniku może zdecydować nie tylko umowa i dokumenty, ale też to, jak sformułowano żądanie pozwu.
Źródła: wyrok SO w Kaliszu, I C 1305/24, wraz z uzasadnieniem (SAOS: publikacja 5.11.2026 r.; rozbieżność dat: sentencja 5.12.2025 r., metryka 7.05.2026 r.); wyrok wstępny SO w Kaliszu z 13.08.2026 r., I C 1669/23; wyroki TSUE z 21.12.2016 r. (C-154/15, C-307/15, C-308/15), 29.04.2021 r. (C-19/20), 2.09.2021 r. (C-932/19) i 12.02.2026 r. (C-471/24); uchwała SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21; SN II CSKP 398/23 — granice żądania i kwalifikacja prawna; Kodeks postępowania cywilnego, art. 187, 321; Kodeks cywilny, art. 5, 58, 65, 385¹; ustawa o kredycie konsumenckim, art. 45. Historyczne orzeczenia TSUE i uchwałę SN przytaczamy w zakresie ich powołania i interpretacji w analizowanym uzasadnieniu; nie oznacza to potwierdzenia wszystkich wniosków tego sądu.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Stan na 6 listopada 2026 r.





