W dniu 12 lutego br. zapadł pierwszy wyrok TSUE do polskiej sprawy dotyczącej kredytu z WIBOR-em. Wbrew pozorom wyrok jest w dużym stopniu zbieżny z opinią Rzecznik Generalnej TSUE z września 2025 r. Trybunał w pełnym składzie podzielił stanowisko Rzeczniczki, ale wyraził je w nieco inny sposób. Z punktu widzenia kredytobiorców najważniejsza jest informacja, że klauzule zmiennego oprocentowania mogą być badane przez sądy na gruncie unijnej Dyrektywy 93/13, pod kątem potencjalnej nieuczciwości. W obszernym uzasadnieniu wyroku TSUE wymienił szereg wymogów informacyjnych ciążących na bankach. Novum jest pojawiający się w punkcie 92 wyroku zindywidualizowany formularz ESIS, który banki mają obowiązek przedkładać klientom zaciągającym kredyty mieszkaniowe na etapie przedkontraktowym, zgodnie z wymogami Dyrektywy 2014/17/UE. Jednym z wymogów jest także przekazywanie klientom „dodatkowego RRSO” obrazującego potencjalny koszt kredytu w warunkach skrajnych. Już na ten moment wielu prawników uważa, że formularz ESIS może być języczkiem u wagi sporów o kredyty WIBOR-owe. O ile banki przedkładały klientom formularze informacyjne na etapie przedkontraktowym, to nie były one zindywidualizowane oraz nie zawierały symulacji jak może ukształtować się oprocentowanie w warunkach skrajnych (np. podając najwyższy w historii poziom WIBOR-u tj. 24%). Należy jednak oddać sprawiedliwość, że banki mają również powody do zadowolenia. TSUE zdjął z nich obowiązki informacyjne dotyczące metodologii wyliczania wskaźnika WIBOR oraz ocenił, że nie można uznać za nieuczciwy warunek umowy jeśli bank nie poinformował klienta, że podstawą do wyliczania WIBOR-u są oferty cenowe a nie rzeczywiste transakcje. Według TSUE za nieuczciwy warunek nie można uznać też sytuacji, że bank udzielający kredytu jest uczestnikiem Fixingu. Z drugiej strony, TSUE zaznaczył, że podanie przez bank zniekształconych informacji na temat metodologii wyliczania WIBOR-u powinno być traktowane w kategoriach niedopełnienia wymogu przejrzystości. Banki przedwcześnie ogłosiły w mediach sukces, że WIBOR jest legalny i nietykalny. Trzeba zaznaczyć, że w przedmiotowym wyroku WIBOR był oceniany w kontekście rozporządzenia BMR, które zaczęło obowiązywać od 2018 roku. Trybunał nie przesądził o legalności WIBOR-u sprzed czasów BMR. Kwestionowanie samego WIBOR-u z okresu wcześniejszego nadal jest możliwe.
- Pierwszy wyrok TSUE w sprawie WIBOR-u można ocenić jako remis ze wskazaniem na konsumentów.
- TSUE ocenił, że sam WIBOR z umów zawartych po wejściu w życie rozporządzenia BMR nie może być nieuczciwy. Z drugiej strony położył nacisk na obowiązki informacyjne oraz dopuścił możliwość badania postanowień dotyczących oprocentowania zmiennego, według formuły WIBOR plus marża, na gruncie Dyrektywy 93/13.
- Postanowienia dotyczące oprocentowania zmiennego mogą być badane pod kątem abuzywności jeśli nie spełniają wymogu przejrzystości.
- TSUE wprowadził istotny nowy element dotyczący obowiązków informacyjnych banków tj. formularz ESIS wymagany na podstawie Dyrektywy 2014/17 dotyczącej kredytów mieszkaniowych.
- Według wyroku TSUE banki są zobligowane na etapie przedkontraktowym do przedstawiania kredytobiorcom zindywidualizowanych formularzy informacyjnych obrazujących potencjalne konsekwencje ekonomiczne w przypadku znaczącego wzrostu oprocentowania. Obowiązek ten dotyczy także tzw. drugiego RRSO ilustrującego zmaterializowanie się skrajnie negatywnego scenariusza.
- Obowiązki informacyjne banków nie obejmują metodologii wyliczania WIBOR (dotyczy to sytuacji po wejściu w życie BMR). Jednak jeśli bank przekazał kredytobiorcy zniekształcone informacje dotyczące charakteru wskaźnika, jest to podstawa do stwierdzenia braku przejrzystości i do zakwestionowania umowy pod kątem abuzywności.
Kto wygrał sprawę C-471/24 – banki czy konsumenci są górą?
Po pierwszych doniesieniach medialnych wydawało się, że to banki są górą. Do mediów przedarły się bardzo uproszczone wnioski z wyroku TSUE do sprawy C-471/24, że WIBOR jest legalny a Złotówkowicze nie mają szans na podważanie umów z oprocentowaniem zmiennym na bazie tego wskaźnika referencyjnego. Taki przekaz można określić mianem manipulacji albo półprawdy. Nie zarzucamy mainstreamowym mediom działania w złej wierze i intencjonalnego przemycania narracji narzuconej im przez banki. Mylne wnioski przekazane „na gorąco” przez niektóre redakcje bazowały głównie na sentencji wyroku.
Tymczasem do oceny znaczenia wyroku dla banków i kredytobiorców konieczna jest pełna analiza całego, obszernego uzasadnienia wyroku. Jeżeli wgłębimy się we wszystkie niuanse okaże się, że więcej korzyści z wyroku mogą mieć kredytobiorcy, zwłaszcza posiadacze kredytów hipotecznych z oprocentowaniem na bazie WIBOR-u zaciągniętych po marcu 2016 roku, kiedy w Polsce obowiązywała już Dyrektywa PE i Rady 2014/17/UE z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi.
Trzeba wspomnieć, że wyrok wraz z uzasadnieniem liczy aż 41 stron. Na użytek naszych czytelników dokonaliśmy wnikliwej analizy uzasadnienia wyroku, które całkowicie odwraca przekaz medialny. Niezwykle ważne jest aby kredytobiorcy dowiedzieli się co korzystnego wnosi do ich sytuacji wyrok TSUE do sprawy C-471/24 i jak powinni sprawdzać swoje umowy. Apelujemy również, żeby sędziowie orzekający w sprawach o WIBOR przeczytali całość wyroku wraz z uzasadnieniem, a nie polegali wyłącznie na sentencji wyroku stanowiącej odpowiedź na trzy z czterech pytań zadanych przez Sąd Okręgowy w Częstochowie.
Wszyscy w Polsce słyszeli zapewne o dzielnym Strażaku z Częstochowy, który zaciągnął w 2019 roku kredyt z WIBOR-em i nie został przez bank należycie poinformowany o możliwych negatywnych skutkach wzrostu WIBOR-u, co zmaterializowało się w postaci gwałtownego wzrostu rat. W związku z tym, że historia Strażaka jest powszechnie znana, my skupimy się na analizie motywów od 66 do 133 wyroku, czyli uzasadnienia odpowiedzi udzielonych przez TSUE na pytania zadane przez SO w Częstochowie i wynikające z nich wnioski. Postaramy się wypunktować najważniejsze tezy wynikające z wyroku.
Kredyty z oprocentowaniem zmiennym na bazie WIBOR-u mogą być badane przez sądy pod kątem nieuczciwych warunków na gruncie unijnej Dyrektywy 93/13
W odpowiedzi na pierwsze pytanie prejudycjalne zadane przez sąd w Częstochowie TSUE stwierdził, że postanowienia umowne z oprocentowaniem na bazie formuły WIBOR plus marża podlegają ocenie sądów pod kątem abuzywności na gruncie unijnej Dyrektywy 93/13, czyli tej samej na którą powoływali się Frankowicze.
Uzasadnienie do odpowiedzi na pytanie pierwsze znajduje się w motywach 66 -77 wyroku. Polski sąd odsyłający zapytał TSUE czy przeszkodą do badania takich postanowień może być wyjątek przewidziany w art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13, który mówi o tym, że cyt. „warunki umowy odzwierciedlające obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze (…) nie będą podlegały przepisom niniejszej dyrektywy.” Wątpliwości sądu krajowego dotyczące potencjalnego wyłączenia postanowień z WIBOR-em spod badania na gruncie Dyrektywy 93/13 wynikały z dwóch względów. Po pierwsze – zmienna stopa oprocentowania z WIBOR-em ma umocowanie ustawowe (chodzi o art. 29 ust. 2 ustawy o kredycie hipotecznym). Po drugie – WIBOR w momencie zawierania umowy podlegał unijnemu rozporządzeniu 2016/1011, nazywanemu w skrócie rozporządzeniem BMR.
TSUE rozwiał wątpliwości polskiego sądu i jednoznacznie stwierdził, że postanowienie oprocentowania zmiennego oparte na formule WIBOR plus stała marża nie podlega wyjątkowi wykluczającemu możliwość badania go na gruncie unijnej Dyrektywy 93/13. Uzasadnienie dla takiego stanowiska zawarte jest m.in. w motywie 72, gdzie Trybunał stwierdził, że cyt. „art. 29 ust. 2 ustawy o kredycie hipotecznym nie może stanowić przeszkody dla stosowania Dyrektywy 93/13”.
Natomiast wątpliwość drugą co do zgodności postanowienia z unijnym rozporządzeniem BMR Trybunał wyjaśnił w motywie 76, gdzie stwierdził że mimo potwierdzenia zgodności wskaźnika WIBOR z wymogami nałożonymi przez rozporządzenie BMR, to cyt. „jednak przepisy te pochodzą od podmiotu prywatnego, a mianowicie administratora wspomnianego wskaźnika, a zatem nie mają charakteru ustawowego lub regulacyjnego w rozumieniu art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13”.
Abstrahując nieco od clue rozpatrywanego zagadnienia, czy postanowienie WIBOR plus marża podlega wyjątkowi wykluczającemu badanie na gruncie Dyrektywy 93/13, warto zwrócić uwagę na stwierdzenie, że administrator wskaźnika (spółka GPW Benchmark) to – w ocenie TSUE – podmiot prywatny. Tymczasem banki często wprowadzały kredytobiorców w błąd sugerując, że WIBOR-em administruje podmiot quasi państwowy, bo powiązany z Giełdą Papierów Wartościowych.
Podsumowując, TSUE uznał, że warunek umowny o kredyt hipoteczny przewidujący zmienne oprocentowanie oparte na wskaźniku referencyjnym w rozumieniu rozporządzenia BMR i stałej marży nie podlega wyłączeniu spod Dyrektywy 93/13. Tym bardziej, że przedsiębiorca (bank) miał możliwość wyboru wskaźnika referencyjnego lub stałej marży, która mogła zostać dodana do tego wskaźnika. W przypadku kredytów złotowych banki miały zarówno dowolność jeśli chodzi o wysokość stałej marży jak i wybór wskaźnika referencyjnego (nikt nie narzucał im WIBOR-u a niektóre umowy bazowały np. na stopie referencyjnej NBP).
Nie ma zatem żadnych wątpliwości, że polskie sądy mogą badać kredyty z oprocentowaniem według formuły WIBOR plus marża na gruncie Dyrektywy 93/13, pod kątem abuzywnych postanowień, które nie są wiążące dla konsumenta.
TSUE dał polskim sądom kompendium wiedzy co należy rozumieć pod pojęciem warunku wyrażonego „prostym i zrozumiałym językiem” (tzw. wymóg przejrzystości)
Odpowiedź TSUE na pierwsze pytanie prejudycjalne była pozytywna, zatem zasadne było udzielenie odpowiedzi na drugie pytanie zadane przez SO w Częstochowie. Sąd krajowy zawarł w nim kolejną wątpliwość, czy art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 pozwala na badanie postanowień umownych z WIBOR-em. Warto przytoczyć brzmienie tego artykułu cyt. „Ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.”
Zarówno sąd krajowy, jak i TSUE uznał, że warunek z umowy kredytu hipotecznego oparty na wskaźniku referencyjnym i stałej marży może „dotyczyć określenia głównego przedmiotu umowy” a zatem podlega ocenie pod kątem uczciwości, jeżeli nie został wyrażony prostym i zrozumiałym językiem (tzw. wymóg przejrzystości).
Sąd krajowy poprosił TSUE o dokonanie wykładni co należy rozumieć pod pojęciem „wyrażony prostym i zrozumiałym językiem”. Trybunał odniósł się zarówno do konkretnego stanu faktycznego sprawy z Częstochowy, jak i przekazał ogólne wskazówki, które mogą być game changerem w sprawach o WIBOR.
Nie wystarczy gramatyczna poprawność aby bank wypełnił wymóg przejrzystości
W motywie 84 TSUE podkreślił, że „wymóg przejrzystości” należy rozumieć w ten sposób, że nie tylko będzie on zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale konsument będzie także w stanie ocenić (na podstawie precyzyjnych i zrozumiałych kryteriów) skutki ekonomiczne, jakie ten warunek dla niego spowoduje.
W punkcie 85 TSUE podkreślił, że fundamentalne znaczenie dla konsumenta ma poinformowanie go przez bank przed zawarciem umowy o warunkach i skutkach jej zawarcia. Wynika to z faktu, że konsument jest słabszą stroną (jeśli chodzi o stopień poinformowania) i powinien otrzymać pełen pakiet informacji pozwalających mu ocenić czy chce zawrzeć umowę na takich warunkach.
Wymóg przejrzystości należy także rozumieć w ten sposób, aby dostatecznie uważny, rozsądny i poinformowany konsument mógł zrozumieć sposób obliczania stopy procentowej oraz przewidzieć potencjalne istotne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych (pkt 86 wyroku).
Wymóg przejrzystości odnosi się także do form zachęty stosowanych przez bank w trakcie negocjacji umowy z konsumentem (pkt. 87 wyroku).
Obowiązki informacyjne banków szczegółowo określa formularz ESIS stanowiący załącznik do unijnej Dyrektywy 2014/17
Unijna Dyrektywa 2014/17 w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi z dnia 4 lutego 2014 roku została wprowadzona do polskiego porządku prawnego 21 marca 2016 roku. W motywie 91 wyroku do sprawy C-471/24 TSUE stwierdził, że dyrektywa ta reguluje wielopoziomowo obowiązki informacyjne banków. Spełnienie przez bank wymogu przejrzystości wynikającego z Dyrektywy 93/13 w stosunku do konsumenta ubiegającego się o kredyt hipoteczny (mieszkaniowy) należy oceniać w świetle obowiązków nałożonych na bank na mocy Dyrektywy 2014/17 (motyw 102 wyroku).
W dalszej części wyroku TSUE wyjaśnia, że na podstawie tejże Dyrektywy na bankach spoczywa obowiązek dostarczenia osobie ubiegającej się o kredyt, na etapie przedkontraktowym, zindywidualizowanych informacji pozwalających porównać różne oferty na rynku, ocenić potencjalne skutki oraz dokonać świadomego wyboru. Informacje te należy przekazać za pośrednictwem znormalizowanego na terenie UE dokumentu ESIS, stanowiącego załącznik nr II do tejże Dyrektywy 2014/17. Zawiera on treść ESIS oraz instrukcje dla banków dotyczące jego wypełnienia.
W przypadku kredytów o zmiennej stopie procentowej główny obowiązek spoczywający na bankach dotyczy wpływu zmienności stopy procentowej na RRSO kredytu. Oprócz tego – jak wynika z motywu 95 wyroku – bank jest zobowiązany do podania i do uzupełniania na bieżąco nazw wskaźników referencyjnych, ich administratorów oraz informacji o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta. Ale uwaga: informacje te nie mogą odnosić się do metodologii wskaźnika referencyjnego ani do czynników mogących mieć wpływ na jej zmianę.
Bank ma obowiązek przedstawienia konsumentowi „dodatkowego RRSO” w celu zobrazowania skali ryzyka zmiennej stopy procentowej
Z punktu widzenia kredytobiorców WIBOR-owych walczących o sprawiedliwość kluczowe znaczenie ma punkt 92 wyroku, który nakłada na banki obowiązek przekazania konsumentowi przed zawarciem umowy pakietu informacji cyt. „przynajmniej za pomocą arkusza ESIS”.
W informacjach tych powinny zostać zilustrowane skutki ekonomiczne w przypadku znacznego wzrostu oprocentowania kredytu (dodatkowe RRSO) w celu zobrazowania ryzyka oraz ostrzeżenie, że całkowity koszt kredytu może ulec zmianie.
W ocenie ekspertów „dodatkowe RRSO”, o którym wspomina TSUE, to całkowity koszt kredytu w przypadku zmaterializowania się najbardziej negatywnego dla kredytobiorców scenariusza. Z uwagi na to, że umowy kredytów hipotecznych są zawierane na 20 albo 30 lat, „dodatkowe RRSO” powinno odzwierciedlać wzrost oprocentowania kredytu do maksymalnego historycznego poziomu WIBOR (tj. 24%) powiększonego o historyczną marżę z tego okresu. W ciemno można założyć, że zdecydowana większość kredytobiorców nie otrzymała od banków takich informacji przed podpisaniem umów.

Jeśli bank przekazał kredytobiorcy zniekształcony obraz wskaźnika, to nie spełnił wymogu przejrzystości
TSUE uznał, że bank ma obowiązek przekazać konsumentowi wskazówki, które pozwolą mu ocenić konsekwencje ekonomiczne wynikające ze zmiany stopy procentowej oraz pozwolą mu zapoznać się z informacjami, które udostępnia publicznie administrator wskaźnika.
Trybunał zdjął jednak z banków obowiązek poinformowania kredytobiorcy o metodologii wyliczania wskaźnika, o danych wejściowych i innych standardach wynikających z unijnego rozporządzenia BMR. Bank może ograniczyć się do odesłania do publicznie dostępnych informacji publikowanych przez administratora WIBOR-u (obecnie spółka GPW Benchmark).
Jeżeli jednak bank „wyjdzie przed szereg” i przekaże jakieś informacje, wyjaśnienia, podsumowania dotyczące metodologii wyliczania WIBOR-u, to muszą one być prawidłowe (motyw 103 wyroku). W przypadku jeśli bank przekazał kredytobiorcy informacje dające zniekształcony obraz wskaźnika WIBOR, może to być uznane przez sąd jako niedopełnienie wymogu przejrzystości.
Innymi słowy jeśli bank wprowadził kredytobiorcę w błąd co do charakteru wskaźnika oznacza to, że nie spełnił wymogu przejrzystości i taka umowa może być badana pod kątem uczciwości na gruncie Dyrektywy 93/13. Tak było w przypadku Pana Jakuba, strażaka i konsumenta, którego sprawa zawisła przed TSUE. Bank przedstawił mu zniekształcony obraz wskaźnika oraz podał definicję WIBOR-u, która odbiegała od definicji przyjętej przez administratora wskaźnika.
Kiedy spełniony jest wymóg przejrzystości? Odpowiedź na drugie pytanie prejudycjalne
TSUE uznał, że bank spełnił wymóg przejrzystości wynikający z Dyrektywy 93/13 warunkujący dopuszczalność badania postanowienia dotyczącego oprocentowania według formuły WIBOR plus marża, jeśli:
- wypełnił wszystkie obowiązki informacyjne nałożone na niego przez Dyrektywę 2014/17 m.in. dostarczył konsumentowi formularz ESIS i przedstawił „dodatkowe RRSO” obrazujące ryzyko zmiany stopy procentowej oraz konsekwencje ekonomiczne dla konsumenta
- nie przekazał konsumentowi wskazówek lub informacji, które dawałyby zniekształcony obraz WIBOR-u
W punkcie 109 TSUE przypomniał, że uchybienie wymogowi przejrzystości nie jest równoznaczne z uznaniem warunku dotyczącego oprocentowania zmiennego za nieuczciwy. Otwiera to jednak drogę do badania przez sąd postanowienia umowy pod kątem nieuczciwego charakteru (abuzywności).
Sąd krajowy ma obowiązek sprawdzić czy nie doszło do złamania wymogu dobrej wiary oraz do znaczącej nierównowagi stron na niekorzyść konsumenta (motyw 112 wyroku). Sąd musi też zbadać czy konsument przyjąłby taki warunek w drodze indywidualnych negocjacji.
W ramach badania abuzywności postanowień umowy na podstawie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, istotne znaczenie według TSUE (pkt 132 wyroku) ma poziom wskaźnika WIBOR 6M w chwili zawierania umowy w stosunku do poziomu innych podobnych wskaźników. Jest to odniesienie do tego, że bank nie był zobligowany do zastosowania akurat tego wskaźnika jako miernika oprocentowania kredytu hipotecznego.
Wymóg przejrzystości a obowiązki informacyjne dotyczące metodologii wskaźnika. Bank zwolniony z tych obowiązków
TSUE rozdzielił obowiązki informacyjne banków oraz administratora. W związku z tym, że WIBOR jest od 2018 roku opracowywany w standardzie unijnego rozporządzenia BMR, obowiązki informacyjne dotyczące sposobu wyliczania wskaźnika spoczywają na administratorze (spółce GPW Benchmark). Bank jest zwolniony ze szczególnych obowiązków dotyczących metodologii wskaźnika.
WIBOR z okresu obowiązywania rozporządzenia BMR – według TSUE – nie jest nieuczciwy?
W trzecim pytaniu prejudycjalnym sąd krajowy zawarł wątpliwość czy postanowienie z WIBOR-em ma nieuczciwy charakter w rozumieniu art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, jeżeli bank nie poinformował konsumenta o szczególnych cechach, takich jak to, że dane wejściowe wykorzystywane do wyliczania WIBOR-u niekoniecznie odpowiadają rzeczywistym transakcjom na rynku międzybankowym (ale dotyczą ofert cenowych), a po drugie, że bank udzielający kredytu jest uczestnikiem panelu i przekazuje dane potrzebne do wyliczania tego wskaźnika.
Odpowiadając na pytanie trzecie TSUE stwierdził, że warunek umowy dotyczący oprocentowania zmiennego oparty na wskaźniku wyliczanym zgodnie z unijnym rozporządzeniem BMR, nie może zostać uznany za nieuczciwy, w szczególności z uwagi na to, że niekoniecznie bazuje na rzeczywistych transakcjach oraz z powodu tego, że kredytodawca jest jednym z banków przekazujących dane wejściowe.
TSUE stwierdził, że element umowny jest w tym przypadku przedmiotem wyczerpującego uregulowania prawnego (rozporządzenie BMR) i przyjął a priori, że konsument nie może znaleźć się w niekorzystnej sytuacji. Zdaniem Trybunału „można domniemywać równowagę praw i obowiązków stron odnośnie tego elementu”. Według TSUE, w kontekście kontroli nad opracowywaniem wskaźnika WIBOR wynikającej z rozporządzenia BMR nie można przyjąć, że dochodzi do nierównowagi stron ze szkodą dla konsumenta, nawet jeśli kredytodawca jest jednym z banków dostarczających dane do wyliczania wskaźnika. Bank nie jest zobowiązany do poinformowania kredytobiorcy, że wskaźnik może być wyliczany nie na podstawie rzeczywistych transakcji, lecz ofert cenowych, oraz że kredytodawca zalicza się do panelu banków podających dane wejściowe.
W kolejnych motywach wyroku (119-123) TSUE przytoczył uregulowania rozporządzenia BMR, które precyzują metodę wyliczania wskaźników, zasady ich publikowania, kwestie przejrzystości metodologii, nadzór nad opracowywaniem wskaźnika, zapobieganie konfliktowi interesów, monitorowanie zgodności z rozporządzeniem BMR oraz nałożony na administratora obowiązek kontroli w celu wykrywania i zgłaszania właściwemu organowi krajowemu ewentualnych manipulacji lub prób manipulacji. Trybunał wspomniał też o możliwości składania przez strony skarg w celu zakwestionowania reprezentatywności lub rynkowości wskaźnika.
Z uwagi na tak restrykcyjny reżim nadzorczy TSUE ocenił, że pojedynczy bank nie ma możliwości wywierania decydującego wpływu na wartość wskaźnika. W związku z tym, że sąd odsyłający pytania zadeklarował, że nie zamierza kontrolować zgodności WIBOR-u z rozporządzeniem BMR, TSUE nie udzielił odpowiedzi na pytanie czwarte, które dotyczyło skutków uznania WIBOR-u za nieuczciwy.
Wnioski z wyroku TSUE do sprawy C-471/24. Co to orzeczenie zmienia w sytuacji kredytobiorców?
- Postanowienia dotyczące oprocentowania zmiennego na bazie formuły WIBOR plus marża można badać na gruncie Dyrektywy 93/13 pod kątem nieuczciwego charakteru, o ile nie spełniają wymogu przejrzystości.
- W przypadku kredytów hipotecznych wymóg przejrzystości dotyczy w szczególności wywiązania się przez bank z obowiązków informacyjnych nałożonych Dyrektywą 2014/17 z dnia 4 lutego 2014 roku w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi.
- Na etapie przedkontraktowym banki od marca 2016 roku są zobowiązane poinformować konsumenta o potencjalnych skutkach znaczącego wzrostu oprocentowania, przynajmniej na podstawie formularza ESIS stanowiącego załącznik do Dyrektywy 2014/17.
- Obowiązek informacyjny dotyczy także przekazania konsumentowi „dodatkowego RRSO” czyli całkowitych kosztów kredytu w sytuacji zmaterializowania się skrajnie negatywnego scenariusza (gdyby WIBOR poszybował do maksymalnego historycznego poziomu tj. 24%)
- Informacje przedkontraktowe, w tym formularz ESIS muszą mieć charakter zindywidualizowany (a nie wystandaryzowany, jak praktykują banki).
- Niedopełnienie obowiązków związanych z formularzem ESIS może być potraktowane jako brak przejrzystości i otworzyć konsumentom drogę do oceny postanowień z WIBOR-em pod kątem nieuczciwego charakteru. Dotyczy to umów zawartych po marcu 2016 roku, kiedy do polskich przepisów wprowadzono Dyrektywę 2014/17.
- Bank nie ma obowiązku przekazywania kredytobiorcy informacji dotyczących metody wyliczania WIBOR-u oraz faktu, że bazuje on niekoniecznie na rzeczywistych transakcjach, ani też informować, że jest uczestnikiem Fixingu.
- Jeżeli jednak bank przekaże informacje dające zniekształcony obraz wskaźnika oraz metodologii jego wyliczania (np. zasugeruje, że WIBOR jest wyliczany wyłącznie na podstawie rzeczywistych transakcji), należy to potraktować jako brak przejrzystości i zielone światło do badania umowy pod kątem abuzywności.
- WIBOR w umowach zawartych po 2018 roku (w reżimie rozporządzenia BMR) nie może być sam w sobie uznany za nieuczciwy warunek. Można jednak badać pod kątem abuzywności całe postanowienie odnoszące się do oprocentowania zmiennego według formuły WIBOR plus marża.
- Umowy zawarte przed wejściem w życie rozporządzenia BMR mogą być badane pod kątem nieuczciwości samego WIBOR-u oraz niedopełnienia obowiązków informacyjnych.
- Wyrok do sprawy C-471/24 to dopiero początek. W TSUE są kolejne pakiety pytań prejudycjalnych m.in. dotyczące starego portfela kredytów, kiedy WIBOR nie podlegał jeszcze reżimowi BMR, oraz dotyczące braku maksymalnego pułapu odsetek.
Podsumowanie
Tak jak było to w sprawach frankowych, banki bardzo szybko po opublikowaniu wyroku do sprawy C-471/24 ogłosiły swój sukces. Świadczy to o tym, że wnioski zostały wyciągnięte bez dogłębnego zanalizowania wyroku wraz z uzasadnieniem, który jest bardzo obszerny i zawiera wiele niuansów.
TSUE co prawda opowiedział się za „uczciwością” WIBOR-u wyliczanego już w standardach rozporządzenia BMR (po 2018 roku) ale „wbił kij w mrowisko” wprowadzając dodatkowy element dotyczący obowiązków informacyjnych banków na etapie przedkontraktowym. Chodzi o obowiązki wymienione w unijnej Dyrektywie 2014/2017 dotyczącej kredytów mieszkaniowych oraz załączonego do tej Dyrektywy zindywidualizowanego formularza ESIS.
Kredytobiorcy dostali od TSUE nową broń w walce o sprawiedliwość jeśli chodzi o kredyty hipoteczne z oprocentowaniem zmiennym na bazie WIBOR-u. Kluczowe do badania abuzywności tych umów będzie zweryfikowanie czy bank przedstawił kredytobiorcy przed zawarciem umowy wszystkie informacje wymienione w ESIS oraz tzw. „dodatkowe RRSO” obrazujące całkowity koszt kredytu w sytuacji gdyby zmaterializował się skrajnie negatywny scenariusz.
W przypadku kredytów hipotecznych zawieranych na 20-30 lat RRSO powinno być wyliczone w oparciu o maksymalny poziom, jaki kiedykolwiek osiągnął WIBOR (24%), powiększony o marżę. O ile banki robiły symulacje, to nigdy dla WIBOR-u przekraczającego 20%. Może to być ocenione przez sąd krajowy jako brak przejrzystości i wówczas otwiera się droga do badania umowy pod kątem postanowień abuzywnych, które są dla konsumenta niewiążące. Za brak przejrzystości należy też uznać przekazanie przez bank konsumentowi informacji zniekształcających charakter wskaźnika, czyli wprowadzenie kredytobiorcy w błąd.






