Sankcja kredytu darmowego ma być dochodzona przed sądem właściwym dla miejsca zamieszkania konsumenta — także wtedy, gdy roszczenie odkupi firma. Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić taką zasadę na pięć lat. Projekt UD383 może zmienić organizację procesów i ekonomikę skupu wierzytelności. Nie zmienia jednak warunków skorzystania z SKD ani nie przesądza, kto wygra spór o koszty kredytu.
Przeanalizowaliśmy tekst projektu, uzasadnienie i ocenę skutków regulacji opublikowane w Rządowym Centrum Legislacji. Najważniejsze pytanie brzmi: czy rozproszenie pozwów skróci drogę do odzyskania pieniędzy, czy tylko zmieni adres sądu?
- To nadal propozycja legislacyjna. Omawiana wersja projektu jest datowana na 7 lipca 2026 r. i została udostępniona w RCL 18 sierpnia. Nie jest obowiązującą ustawą.
- Dwa mechanizmy: trwała zmiana właściwości po cesji oraz pięcioletnia reguła szczególna dla roszczeń związanych z SKD.
- Zakres szerszy niż banki: przepis szczególny obejmuje kredytodawców w rozumieniu ustawy o kredycie konsumenckim.
- Sprawy w toku: sprawdzony tekst nie zawiera nakazu ich masowego przekazywania do innych sądów.
Co to jest sankcja kredytu darmowego i czego projekt nie zmienia?
Sankcja kredytu darmowego to rozwiązanie z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Przy naruszeniach wskazanych w tym przepisie konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy, w terminie i w sposób ustalony w umowie. Kapitał nadal podlega zwrotowi.
Nie każda nieścisłość w dokumentach uzasadnia SKD. Trzeba ustalić, czy umowa podlega odpowiednim przepisom, jakie obowiązki naruszono oraz czy spełniono warunki i terminy skorzystania z uprawnienia. Podstawą jest ustawa o kredycie konsumenckim, a nie sama obecność kosztów lub prowizji w umowie.
Projekt dotyczący sądów nie uchyla art. 45 i nie ustanawia nowej przesłanki „darmowego kredytu”. Zmiana adresu, pod który trafia pozew, nie jest zmianą odpowiedzi na pytanie, czy roszczenie jest zasadne. Te dwa poziomy warto oddzielać również w ofertach kancelarii i firm skupujących wierzytelności.
Jaki sąd ma rozpoznawać sprawy o sankcję kredytu darmowego?
Art. 2 projektu przewiduje, że przez pięć lat od wejścia tego przepisu w życie powództwo konsumenta o roszczenie związane ze złożeniem oświadczenia o SKD przeciwko kredytodawcy lub jego następcy prawnemu będzie wytaczane przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania konsumenta. Jest to proponowana właściwość miejscowa wyłączna, a nie dodatkowy wariant do wyboru.
Jeżeli konsument nie mieszka w Polsce, projekt odsyła do jego ostatniego miejsca zamieszkania w kraju. Cesja ma nie wpływać na tak określoną właściwość, a pozew powinien wskazywać miejsce zamieszkania konsumenta. To rozwiązanie dotyczące geografii procesu; samo w sobie nie rozstrzyga, czy sprawę rozpozna sąd rejonowy, czy okręgowy.
Istotny szczegół: w tekście użyto pojęcia kredytodawcy w rozumieniu ustawy o kredycie konsumenckim. Propozycja nie ogranicza się więc do banków. Może obejmować również spory z innymi przedsiębiorcami udzielającymi kredytów konsumenckich, jeżeli konkretne roszczenie mieści się w jej zakresie.
Cesja roszczenia: siedziba firmy nie ma wyznaczać sądu
Druga część reformy ma charakter trwały. Projekt zmienia art. 372 § 1 kodeksu postępowania cywilnego: punktem odniesienia dla właściwości przemiennej ma być miejsce zamieszkania lub siedziba strony czynności bankowej, zamiast miejsca zamieszkania lub siedziby aktualnego powoda. Towarzyszy temu nowy § 3, według którego przelew wierzytelności nie wpływa na właściwość sądu.
To ważna różnica. Po nabyciu wierzytelności firma może stać się powodem, ale nie była kredytobiorcą zawierającym pierwotną umowę. Resort chce przeciąć możliwość budowania właściwości sądu na samym adresie takiej firmy. W pięcioletnim okresie dla objętych nim roszczeń SKD działałaby dodatkowo szczególna reguła z art. 2 projektu.
Przykład hipotetyczny: konsument mieszka w Rzeszowie, bank ma siedzibę w Warszawie, a nabywca roszczenia — w Poznaniu. Według propozycji dla sprawy SKD objętej art. 2 punktem odniesienia byłoby miejsce zamieszkania konsumenta. Zakup roszczenia nie pozwalałby przenieść właściwości do Poznania tylko dlatego, że tam znajduje się siedziba kupującego.
Nie należy z tego wyciągać wniosku, że wszystkie sprawy przeciwko bankom miałyby na zawsze trafiać wyłącznie do sądu klienta. Trwała zmiana art. 372 i czasowy przepis o SKD mają inny zakres. Projekt nie wprowadza też zakazu sprzedaży wierzytelności.
Co z już wniesionym pozwem? Projekt nie przewiduje przeprowadzki wszystkich spraw
Sprawdzony tekst ma trzy artykuły i nie zawiera przepisu nakazującego przekazywanie wszystkich postępowań w toku do sądów miejsca zamieszkania konsumentów. Dlatego nie ma podstaw, by na jego podstawie zapowiadać automatyczne przeniesienie każdej rozpoczętej sprawy.
Punktem wyjścia pozostaje art. 15 § 1 k.p.c.: sąd właściwy przy wniesieniu pozwu zachowuje właściwość do końca postępowania, mimo późniejszej zmiany jej podstaw. Ostateczną ocenę wpływu reformy na sprawę w toku trzeba jednak oprzeć na uchwalonym tekście, ewentualnych przepisach przejściowych i sytuacji procesowej. Projekt może zostać zmieniony.
Proponowane wejście w życie następuje po trzech miesiącach od ogłoszenia ustawy. To nie jest data liczona od publikacji projektu, wypowiedzi ministra czy prasowej informacji. Sam projekt nie uzasadnia też ani pośpiesznego składania pozwu, ani odkładania czynności, dla których biegną odrębne terminy.
Konsument pozywa a konsument broni się przed pozwem — to różne sytuacje
Uzasadnienie wskazuje, że SKD występuje zarówno jako podstawa żądania konsumenta, jak i jako zarzut w sprawie o zapłatę wszczętej przez bank lub nabywcę jego wierzytelności. Tymczasem projektowany art. 2 dotyczy powództw związanych z roszczeniem konsumenta przeciwko kredytodawcy, także po cesji tego roszczenia.
Wniosek z analizy CHF24: samo podniesienie zarzutu SKD przez pozwanego nie oznacza, że każda sprawa zacznie podlegać nowej regule. Uzasadnienie wyraźnie odróżnia od niej powództwa kredytodawców przeciwko konsumentom. Czytając informację o reformie, trzeba więc ustalić, kto pozywa kogo i czego żąda.
Czy reforma może wpłynąć na cenę odkupu roszczenia?
Firma prowadząca wiele podobnych spraw w jednym sądzie może korzystać z powtarzalnej organizacji pracy. Rozproszenie procesów wymagałoby obsługi większej liczby jednostek, śledzenia różnych terminów i dostosowania logistyki. Nie oznacza to automatycznie większych kosztów w każdej sprawie: część czynności można wykonywać bez osobistego stawiennictwa.
Nasza ocena: zmiana może wpłynąć na wycenę nabywanych wierzytelności albo warunki obsługi prawnej. Kierunek nie jest przesądzony. Jeżeli procesy w mniej obciążonych sądach będą krótsze, szybszy zwrot z zaangażowanego kapitału może równoważyć koszty rozproszenia. Jeżeli organizacja stanie się droższa bez poprawy tempa, oferta dla konsumenta może być mniej korzystna.
Przed sprzedażą roszczenia warto zatem porównać nie tylko cenę odkupu, lecz także zakres przenoszonych praw, obowiązki współpracy, rozliczenie kosztów i skutki różnych wyników procesu. Obietnica „wybranego sądu” nie zastępuje analizy umowy cesji. Więcej o samym zagadnieniu przeczytasz w analizie wyroku TSUE C-80/24 dotyczącego cesji roszczeń.
Statystyki SKD: dlaczego nie można sumować wszystkich liczb?
OSR przyznaje, że precyzyjne oszacowanie liczby spraw o SKD jest utrudnione. Ogólne symbole ewidencyjne obejmują także inne roszczenia z umów bankowych. Sankcja bywa ponadto zarzutem obronnym, a nie samodzielnym żądaniem pozwu. Nie każda tabela dotycząca umów bankowych jest więc tabelą procesów o darmowy kredyt.
Dokument przywołuje 6 605 spraw w Sądzie Rejonowym Poznań–Nowe Miasto i Wilda od listopada 2024 r. do września 2025 r. oraz około 2 200 spraw w sądzie dla Warszawy–Woli od początku 2025 r. do 16 września 2025 r. Jednocześnie zaznacza, że znaczna część wpływu do drugiego sądu wynikała z przekazania spraw z Poznania. To dane historyczne cytowane przez resort, a nie stan liczby postępowań na październik 2026 r.
Wniosek: prosty dodatek tych wartości nie daje liczby unikalnych nowych sporów. Ta sama sprawa może obciążyć ewidencję więcej niż jednego sądu wskutek przekazania. Podobnie procent „uwzględnionych roszczeń bankowych” nie jest automatycznie odsetkiem konsumentów wygrywających SKD.
Rzetelna informacja o skuteczności wymaga wskazania populacji spraw, okresu, rodzaju roszczenia, prawomocności oraz sposobu liczenia wygranych częściowych i ugód. Wynik wybranych spraw kancelarii lub banku nie opisuje sam w sobie całego rynku.
Szybszy proces? Do oceny reformy potrzeba więcej niż danych o wpływie
Rozproszenie nowych pozwów może odciążyć największe sądy i skrócić dojazdy części konsumentów. Nie zmniejsza jednak samo z siebie liczby sporów w całym kraju ani pracy potrzebnej do zbadania umów. Może też zwiększyć znaczenie przygotowania sądów, które dotychczas rozpoznawały mniej takich postępowań.
OSR przewiduje możliwość ewaluacji po trzech latach od wejścia ustawy w życie, w oparciu o liczbę wpływających spraw. Naszym zdaniem to zbyt wąski miernik korzyści dla kredytobiorcy. Spadek wpływu w Warszawie i wzrost w innych miastach dowiedzie zmiany geograficznej. Nie wystarczy, by wykazać szybsze odzyskiwanie pieniędzy.
Do oceny efektów potrzebne byłyby także:
- czas do pierwszej czynności i do prawomocnego zakończenia sprawy;
- liczba spraw przekazywanych między sądami i zaległość w stosunku do obsady;
- koszt dochodzenia roszczenia dla konsumenta, łącznie z dojazdami i obsługą prawną;
- liczba apelacji oraz skala uchylania rozstrzygnięć w porównywalnych sprawach.
To postulowane mierniki naszej analizy, a nie dodatkowe obowiązki zapisane w projekcie. Reforma organizacyjna może poprawić dostęp do sądu, ale spójność orzecznictwa wymaga również jednolitej interpretacji przepisów materialnych.
Projekt MS a wyroki TSUE: dwie odrębne części sporu
Dobrym przykładem jest wyrok TSUE C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r., opisany w komunikacie Trybunału. Dotyczył naliczania odsetek od kwot przeznaczonych na koszty kredytu, w tym ubezpieczenie. Trybunał odróżnił kwotę kredytu faktycznie udostępnioną konsumentowi od kosztów, do których nie można stosować w ten sposób umownej stopy oprocentowania.
To zagadnienie dotyczące treści i rozliczenia umowy. Projekt UD383 dotyczy miejsca prowadzenia procesu. Ani przeniesienie właściwości, ani samo powołanie numeru wyroku nie zastępuje oceny konkretnego kontraktu i warunków sankcji. Rozstrzygnięcie indywidualnego sporu pozostaje zadaniem sądu krajowego.
Co sprawdzić teraz, jeśli rozważasz sankcję kredytu darmowego?
- Umowę i rozliczenie: konkretne naruszenia, kwoty, terminy oraz zakres zastosowania ustawy o kredycie konsumenckim.
- Status swojej sprawy: czy dopiero przygotowujesz pozew, czy postępowanie już się toczy, czy bronisz się przed żądaniem kredytodawcy.
- Treść podpisywanych dokumentów: cesja wierzytelności, pełnomocnictwo i umowa obsługi prawnej wywołują różne skutki.
- Aktualny stan legislacji: właściwość sądu ustala się na podstawie obowiązujących przepisów; projekt nie jest podstawą do stosowania przyszłych zasad.
Największą możliwą korzyścią reformy jest sprawniejsze dochodzenie istniejących praw. Największą niewiadomą pozostaje to, czy obciążenie sądów uda się rozłożyć tak, aby krótszy dojazd rzeczywiście oznaczał krótszy i tańszy proces.
Źródła i zakres analizy
- RCL: projekt UD383 — ustawa o zmianie kodeksu postępowania cywilnego. Analizowana wersja: tekst z 7 lipca 2026 r., opublikowany 18 sierpnia 2026 r. w dokumentach po uzgodnieniach międzyresortowych.
- Tekst projektu — dokument DOCX; uzasadnienie — DOCX; OSR z 29 lipca 2026 r. — DOCX. Dane o sądach, cel reformy i plan ewaluacji przypisujemy resortowi.
- Kodeks postępowania cywilnego — ELI, art. 15 oraz art. 372, w publicznym tekście ujednoliconym.
- Ustawa o kredycie konsumenckim — ELI, w szczególności art. 45.
- TSUE: komunikat nr 63/26 o wyroku C-744/24, 23 kwietnia 2026 r.
Stan weryfikacji: Punktem wyjścia był materiał Renaty Krupy-Dąbrowskiej w Dzienniku Gazecie Prawnej o projekcie dotyczącym SKD i właściwości sądów. CHF24 przygotował własną analizę dokumentów urzędowych. Wnioski o cenach cesji i miernikach skuteczności są oceną redakcyjną, nie prognozą gwarantowanego wyniku. Tekst ma charakter informacyjny; ocenę konkretnej umowy trzeba oprzeć na jej dokumentach.






