25 lutego 2026 roku, w dniu publikacji komentarza Ministerstwa Sprawiedliwości do wyroku TSUE w sprawie C-471/24, postanowiłem zrobić coś, czego najwyraźniej nie zrobiło wielu komentatorów – zestawić oficjalny komunikat resortu z pełnym tekstem orzeczenia Trybunału. Wynik tego porównania jest niepokojący. Nie dlatego, że ministerialny komentarz kłamie. Dlatego, że mówi prawdę – ale nie całą. A w prawie, to co przemilczane bywa ważniejsze od tego, co powiedziane.
Kluczowe ustalenia tego felietonu
- Teza 1 (kontrola abuzywności) – ministerstwo ma rację. Punkt 77 wyroku potwierdza, że klauzule WIBOR podlegają badaniu sądu.
- Teza 2 (obowiązki informacyjne) – ministerstwo mówi prawdę, ale nie całą. Pomija wielopoziomowy system obowiązków z dyrektywy 2014/17.
- Teza 3 (brak abuzywności) – ministerstwo najpoważniej upraszcza wyrok. Pomija trzy klauzule warunkowe z punktu 129 i warunek czasowy z punktu 133.
- Punkt 76 wyroku – TSUE wprost stwierdza, że reguły WIBOR pochodzą od podmiotu prywatnego. Ministerstwo to pomija.
- Umowy sprzed 2018 – wyrok ich praktycznie nie dotyczy. Ministerstwo nie zaznacza tego rozróżnienia.
Co napisało Ministerstwo
Komentarz sygnowany przez Anetę Wiewiórowską-Domagalską, Pełnomocnik Ministra Sprawiedliwości ds. Ochrony Praw Konsumenta, zawiera trzy główne tezy:
Ministerstwo opatrzyło te ustalenia stwierdzeniem, że wyrok „w pełni potwierdza prezentowane przez Ministerstwo przewidywania”. Autokomplementacja godna uwagi, ale skupmy się na meritum.
Teza pierwsza: tu ministerstwo ma rację
Zacznijmy od pozytywów. W kwestii pierwszej – możliwości badania klauzul WIBOR przez sądy – komentarz ministerstwa jest zgodny z orzeczeniem. Punkt 77 wyroku rzeczywiście stwierdza jednoznacznie, że art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 nie wyłącza klauzul wiborowych spod kontroli sądowej.
To istotne ustalenie, choć wbrew autonarracji resortu, nie jest żadnym zaskoczeniem – wynikało wprost z dotychczasowego orzecznictwa TSUE, m.in. z wyroku w sprawie C-176/23 (Raiffeisen Bank). Trybunał konsekwentnie stoi na stanowisku, że przepis krajowy ustanawiający jedynie „ogólne ramy” ustalania oprocentowania – a nie konkretny mechanizm – nie spełnia wymogu z art. 1 ust. 2.
Teza druga: prawda, ale nie cała prawda
Tu zaczynają się schody. Ministerstwo pisze, że „wymóg przejrzystości nie nakłada na bank obowiązku przekazania konsumentowi szczegółowych informacji na temat metodologii opracowywania wskaźnika referencyjnego WIBOR”. I to jest zgodne z punktem 104 wyroku.
Ale punkt 104 mówi znacznie więcej, niż cytuje ministerstwo. Oto jego pełna treść w kluczowym fragmencie:
— Punkt 104 wyroku TSUE C-471/24
Czego ministerstwo nie wspomina o obowiązkach informacyjnych
Wyrok wprost odwołuje się do wielopoziomowego systemu obowiązków wynikających z dyrektywy 2014/17/UE. W punktach 91–93 Trybunał szczegółowo opisuje, co bank powinien był zrobić:
Innymi słowy: Trybunał nie zwolnił banków z obowiązków informacyjnych. Powiedział jedynie, że nie muszą tłumaczyć metodologii fixingu. Ale muszą wywiązać się ze wszystkiego, co nakazuje dyrektywa 2014/17 – a to jest obowiązek ogromny, którego większość polskich banków nigdy nie zrealizowała prawidłowo.
Teza trzecia: tu ministerstwo najpoważniej upraszcza wyrok
Komentarz stwierdza, że „postanowienie odwołujące się do wskaźnika WIBOR nie stanowi klauzuli abuzywnej, gdy wskaźnik ten, funkcjonujący w oparciu o wyczerpujące unijne ramy prawne, jest z nimi zgodny”. A w dalszej części używa sformułowania „domniemanie braku abuzywności”.
Zestawmy to z tym, co faktycznie mówi Trybunał w punkcie 129:
— Punkt 129 wyroku TSUE C-471/24
Trzy furtki w jednym zdaniu
W tym jednym punkcie Trybunał zawarł trzy zastrzeżenia – a każde z nich otwiera sądowi krajowemu furtkę do zakwestionowania klauzuli. Ministerstwo te furtki zamyka:
„Może być uznany za zgodny”
Nie „jest zgodny”. Trybunał nie przesądza zgodności WIBOR z BMR. Domniemanie jest wzruszalne – sąd krajowy może je obalić.
„Co do zasady”
A więc istnieją wyjątki. Zasada nie jest absolutna – sąd może stwierdzić, że w konkretnej sprawie wyjątek zachodzi.
„Samo w sobie”
A więc w połączeniu z innymi okolicznościami (np. naruszeniem obowiązków informacyjnych) – może prowadzić do abuzywności.
Warunek czasowy, którego ministerstwo nie cytuje
Punkt 133 wyroku – będący sentencją odpowiedzi na pytanie trzecie – zawiera klauzulę warunkową, którą ministerstwo całkowicie pomija:
— Punkt 133 wyroku TSUE C-471/24 (sentencja)
Punkt 76: zdanie, które burzy narrację o „ustawowości” WIBOR
Jest w wyroku fragment, który powinien znaleźć się w każdym komentarzu, a którego ministerstwo nie cytuje:
„Chociaż właściwy organ krajowy udzielił administratorowi wskaźnika referencyjnego WIBOR zezwolenia (…) to jednak przepisy te pochodzą od podmiotu prywatnego, a mianowicie administratora wspomnianego wskaźnika, a zatem nie mają charakteru ustawowego lub regulacyjnego w rozumieniu art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13″
— Punkt 76 wyroku TSUE C-471/24
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wprost stwierdza, że reguły kształtujące WIBOR pochodzą od podmiotu prywatnego i nie mają charakteru ustawowego. To zdanie powinno definitywnie zakończyć dyskusję o rzekomej „ustawowości” WIBOR – a ministerstwo go pomija.
Czego jeszcze brakuje w komentarzu
Ocena: komentarz poprawny formalnie, ale mylący w wymowie
Gdybym miał wystawić ocenę ministerialnego komentarza, brzmiałaby ona: formalnie nieblędny, ale komunikacyjnie nieuczciwy.
Żadne zdanie komentarza nie jest nieprawdziwe w sensie ścisłym. Ale selektywny dobór cytowanych fragmentów, pominięcie klauzul warunkowych i brak rozróżnienia między umowami sprzed i po 2018 roku tworzą obraz wyroku znacząco różniący się od jego pełnej treści.
Wnioski: co powinien wiedzieć kredytobiorca
Wyrok C-471/24 nie zamyka drogi żadnemu kredytobiorcy złotowemu. Wręcz przeciwnie – potwierdza, że klauzule WIBOR podlegają pełnej kontroli sądowej. Ale kluczem do skutecznego pozwu nie jest kwestionowanie samego wskaźnika, lecz wykazanie, że bank nie wywiązał się z obowiązków informacyjnych wobec konkretnego konsumenta.
Dla kredytobiorców z umowami sprzed 2018 roku sytuacja jest jeszcze korzystniejsza – wyrok C-471/24 ich praktycznie nie dotyczy, a sprawy C-586/25 i C-630/25 mogą otworzyć zupełnie nowy rozdział w orzecznictwie.
Zapamiętaj trzy rzeczy
- Klauzule WIBOR podlegają kontroli sądowej – to jedyny punkt, w którym ministerstwo i wyrok mówią to samo, bez zastrzeżeń.
- Domniemanie braku abuzywności jest wzruszalne – „może świadczyć”, „co do zasady”, „samo w sobie” – każde z tych zastrzeżeń otwiera furtkę sądom krajowym.
- Wyrok dotyczy umów po 2018 roku – dla starszych umów warunek zgodności z BMR nie może być spełniony. Czekamy na sprawy C-586/25 i C-630/25.
Dla sądów krajowych wyrok jest zaproszeniem do indywidualnej analizy każdej umowy – nie do automatycznego oddalania powództw. I właśnie tego ministerialny komentarz nie mówi.
Powyższy tekst stanowi opinię autora opartą na analizie publicznie dostępnego wyroku TSUE z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 oraz komentarza Ministerstwa Sprawiedliwości z 25 lutego 2026 r. Nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa dotycząca kredytu opartego o WIBOR wymaga indywidualnej analizy prawnej.






