W leasingu operacyjnym firma używa samochodu, maszyny czy sprzętu, a w zamian płaci leasingodawcy co miesiąc ratę. W wielu umowach część tej raty jest zmienna: zależy od stawki WIBOR, czyli wskaźnika, który określa, ile kosztuje pieniądz na rynku międzybankowym, oraz od marży finansującego. Gdy WIBOR rośnie, rośnie też rata. Jeśli przedsiębiorca przestaje płacić, leasingodawca wypowiada umowę i dochodzi w sądzie zaległych rat oraz innych należności. Na tym etapie zaczyna się pytanie, które coraz częściej trafia na wokandę: czy z umowy da się w ogóle odtworzyć, jak policzono raty, których zapłaty leasingodawca żąda.
9 października 2026 r. Kancelaria Radcy Prawnego Beata Strzyżowska poinformowała w mediach społecznościowych, że Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku oddalił w całości powództwo o zapłatę z tytułu wypowiedzianej umowy leasingu operacyjnego (sygn. akt IV GC 267/24). Kancelaria broniła w tej sprawie leasingobiorcy. Według jej relacji w umowie i ogólnych warunkach umowy leasingu zabrakło jednoznacznego wskazania, z którego dnia przyjmuje się stawkę WIBOR 3M przy aktualizacji oprocentowania. Dokumentacja nie określała też wysokości marży, a sposób przeliczania rat opisano jedynie ogólnym odwołaniem do „metody annuitetowej”, bez wzoru, który pozwalałby sprawdzić wyliczenia. Wyrok jest nieprawomocny, a kancelaria czeka na jego pisemne uzasadnienie. Redakcji nie udało się niezależnie potwierdzić treści sentencji, dlatego informacje o rozstrzygnięciu podajemy za kancelarią.
Czy sąd uznał, że WIBOR jest wadliwy?
Nie, a przynajmniej nic na to nie wskazuje. Z komunikatu kancelarii wynika, że spór dotyczył mechaniki umowy, a nie samego wskaźnika. To istotne rozróżnienie. Pytanie, czy WIBOR jako wskaźnik jest rzetelny i rynkowy, to jeden spór. Pytanie, czy konkretna umowa jasno mówi, z którego dnia bierze się stawkę, jak często się ją aktualizuje, ile wynosi marża i jak z tych elementów powstaje kwota raty, to spór zupełnie inny.
Ta różnica ma znaczenie także w świetle orzecznictwa unijnego. W wyroku z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24, dotyczącej kredytu hipotecznego konsumenta, Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że sama klauzula odwołująca się do WIBOR co do zasady nie powoduje znaczącej nierównowagi na niekorzyść konsumenta, a bank nie musi przekazywać szczegółowych informacji o metodologii wskaźnika. Trybunał potwierdził jednak, że takie klauzule podlegają kontroli sądu, a spory o to, jak wskaźnik wpisano do umowy i jak się go stosuje, toczą się dalej. Sprawa z Gdańska, jeśli opis kancelarii potwierdzi się w uzasadnieniu, dotyczy właśnie tej drugiej warstwy.
Czy przedsiębiorca może kwestionować raty leasingu tak jak konsument kredyt?
Nie na tych samych zasadach. Przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych (art. 385¹ i następne Kodeksu cywilnego) chronią konsumentów. Od 1 stycznia 2021 r. art. 385⁵ rozciąga tę ochronę na osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, ale tylko przy umowach, które z ich perspektywy nie mają charakteru zawodowego. Leasing pojazdu czy maszyny do prowadzenia firmy zwykle ten charakter ma. Przedsiębiorca broniący się przed roszczeniem leasingodawcy sięga więc najczęściej po ogólne zasady prawa umów: świadczenie musi być w umowie wystarczająco określone, a jej treść nie może sprzeciwiać się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Na tę drogę powołuje się kancelaria. Jej zdaniem konstrukcja umowy, nawet w obrocie profesjonalnym, przekraczała granice swobody umów z art. 353¹ Kodeksu cywilnego i naruszała zasady lojalności kontraktowej oraz uczciwości kupieckiej, a brak ścisłej oznaczalności świadczenia skutkował nieważnością stosunku zobowiązaniowego. Kancelaria pisze, że sąd podzielił tę argumentację. Które z tych argumentów sąd rzeczywiście przyjął, będzie jednak wiadomo dopiero z uzasadnienia.
Wcześniejsze orzeczenia pokazują, że taka linia obrony bywa skuteczna. Jak opisywało w sierpniu 2025 r. Prawo.pl, Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 14 marca 2025 r. (sygn. XXIII Ga 763/24) prawomocnie oddalił apelację finansującego w sprawie pożyczki leasingowej rolników, oprocentowanej według WIBOR 1M powiększonego o marżę. Sąd uznał, że samo odesłanie do WIBOR 1M nie wyjaśniało, jak wyznacza się stawkę, a postanowienie było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, także w relacjach między przedsiębiorcami. To jednak inny produkt niż leasing operacyjny i inny stan faktyczny, więc nie można z niego wyprowadzać wniosku, że sprawa z Gdańska skończy się tak samo w drugiej instancji.
Ile umów leasingu może dotyczyć ten problem?
Dokładnej liczby umów z ratą opartą na WIBOR nikt publicznie nie podaje. Skalę rynku pokazują dane Związku Polskiego Leasingu: w 2024 r. firmy leasingowe udzieliły finansowania na 110,5 mld zł, w tym 96,9 mld zł w formie leasingu i 13,6 mld zł w formie pożyczek leasingowych. Część umów leasingu operacyjnego ma ratę zmienną, ale ich konstrukcje różnią się między firmami leasingowymi, a nawet między kolejnymi wzorami umów tej samej firmy. Dlatego pojedynczy wyrok, zwłaszcza nieprawomocny i bez uzasadnienia, nie mówi nic o umowach innych leasingodawców.
Co to oznacza dla przedsiębiorcy z leasingiem opartym na WIBOR?
Na razie przede wszystkim tyle, że warto przeczytać własną umowę i harmonogram pod kątem tego, czego dotyczył zarzut w Gdańsku: czy umowa wskazuje, z którego dnia przyjmuje się stawkę WIBOR, jak często raty są przeliczane, czy podaje wysokość marży i czy z dokumentów da się samodzielnie odtworzyć wysokość raty. Ma to szczególne znaczenie dla firm, którym leasingodawca wypowiedział już umowę i dochodzi należności w sądzie, bo w takim procesie to na finansującym jako powodzie co do zasady spoczywa ciężar wykazania wysokości roszczenia. Przedsiębiorca, który nadal płaci raty, nie powinien natomiast wstrzymywać płatności na podstawie jednego nieprawomocnego wyroku, bo zaległość może dać leasingodawcy podstawę do wypowiedzenia umowy.
W ocenie redakcji chf24.pl sprawa jest warta uwagi z jednego powodu: przesuwa spór o WIBOR z pytania o sam wskaźnik na pytanie o to, czy finansujący potrafi pokazać, jak policzył ratę. Po wyroku TSUE z lutego 2026 r. to właśnie ten drugi kierunek wydaje się dla kredytobiorców i leasingobiorców bardziej obiecujący. Mocniejsze wnioski będzie można jednak wyciągnąć dopiero po lekturze uzasadnienia i, jeśli leasingodawca złoży apelację, po wyroku sądu drugiej instancji.
Źródła: komunikat Kancelarii Radcy Prawnego Beata Strzyżowska opublikowany w mediach społecznościowych 9 października 2026 r. o wyroku Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ w Gdańsku, sygn. IV GC 267/24 (wyrok nieprawomocny, treść sentencji niepotwierdzona niezależnie przez redakcję); wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r., C-471/24, za Bankier.pl; Kodeks cywilny, art. 385¹ i art. 385⁵; Prawo.pl (21 sierpnia 2025 r.) o wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 14 marca 2025 r., XXIII Ga 763/24; dane Związku Polskiego Leasingu za 2024 r. przytaczane przez Prawo.pl i Radio Kraków.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Ocena konkretnej umowy leasingu wymaga analizy jej treści i harmonogramu. Stan prawny na 10 października 2026 r.






