niedziela, 26 kwietnia, 2026
Kontakt: info@chf24.pl
CHF24.PL

Serwis informacyjno-publicystyczny o sporach konsumentów z bankami oraz rynku kredytowym. Wiadomości, analizy i komentarze dotyczące postępowań sądowych i zmian w prawie.

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
CHF24.PL
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
CHF24.PL

Czy WIBOR w kredytach można podważyć? Powodów i podstaw prawnych jest więcej niż można się spodziewać

Michał Augustynowicz Napisał Michał Augustynowicz
Data ostatniej modyfikacji: 24/01/2026 18:46
Czas czytania:12 minut
A A
0
Share on FacebookShare on Twitter

Czy posiadacze kredytów złotowych opartych o WIBOR mogą iść w ślady „frankowiczów” i podważać swoje umowy? Dotychczasowe pozwy przeciw bankom w sprawie WIBOR skupiały się głównie na zarzucie, że banki nie dopełniły obowiązków informacyjnych wobec klientów. Chodzi m.in. o brak rzetelnego uprzedzenia kredytobiorców o ryzyku wzrostu rat czy niejasne tłumaczenie, czym właściwie jest WIBOR. Eksperci coraz częściej zwracają jednak uwagę, że poza kwestiami informacyjnymi istnieją realne, strukturalne podstawy do kwestionowania WIBOR-u w kredytach.  Analiza pokazuje, że problem sięga głębiej – aż do samej konstrukcji tego wskaźnika i zasad, na jakich był on ustalany przez lata.Czy WIBOR w kredytach można podważyć? Powodów i podstaw prawnych jest więcej niż można się spodziewać

WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate) to stopa procentowa, na podstawie której wyliczane jest oprocentowanie większości kredytów o zmiennej stopie w złotych. Standardowo określa się go jako „koszt pożyczek na rynku międzybankowym”. Przez lata zarówno banki, jak i niektórzy eksperci zapewniali, że WIBOR jest obiektywnym, rynkowym parametrem, nad którym czuwa niezależny administrator oraz państwowe instytucje nadzorcze. Mimo tych zapewnień rośnie liczba kredytobiorców kwestionujących uczciwość WIBOR-u. Poniżej wyjaśniamy, na jakich podstawach dotychczas opierano pozwy o unieważnienie WIBOR-u oraz jakie nowe argumenty przedstawiają eksperci sugerujący, że sprawa WIBOR-u to coś więcej niż tylko brak informacji w umowie.

Dotychczasowe pozwy WIBOR: skąd zarzuty o brak informacji?

Większość pozwów przeciwko bankom w sprawie kredytów opartych na WIBOR dotąd koncentrowała się na zarzutach informacyjnych. Klienci argumentowali, że banki nie dopełniły obowiązku rzetelnego poinformowania o mechanizmie i ryzyku związanym z WIBOR-em. W praktyce oznaczało to, że w wielu umowach brakowało jasnych wyjaśnień i ostrzeżeń. Jakie konkretnie uchybienia pojawiały się najczęściej?

  • Brak wyjaśnienia mechanizmu WIBOR: Umowy nie tłumaczyły przejrzyście, skąd bierze się wartość WIBOR i od czego zależy. Przeciętny klient nie wiedział, że stawkę WIBOR ustalają banki na rynku międzybankowym, a nie jakaś abstrakcyjna siła rynkowa.
  • Brak symulacji wzrostu rat: Banki nie przedstawiały kredytobiorcom symulacji, jak bardzo mogłyby wzrosnąć raty kredytu przy znacznym wzroście stóp procentowych (np. do poziomu 10–15%). W efekcie wielu klientów nie zdawało sobie sprawy, jak duże ryzyko ponoszą, jeśli WIBOR drastycznie pójdzie w górę.
  • Nieukazanie realnej skali ryzyka: W dokumentacji kredytowej często marginalizowano ryzyko zmiennego oprocentowania. Informacje podawano pobieżnie albo językiem zawiłym, przez co konsument nie miał realnej szansy ocenić, na co się decyduje.
  • Niejasny język klauzul: Klauzule dotyczące oprocentowania bywały formułowane w sposób skomplikowany lub niepełny. Przykładowo, niektóre umowy nie precyzowały, co dokładnie oznacza „WIBOR 3M” czy „WIBOR 6M”, ani jak często i na jakiej podstawie może się on zmieniać.
  • Ignorowanie zaleceń KNF: Komisja Nadzoru Finansowego już lata temu rekomendowała bankom, by pokazywały klientom potencjalne koszty kredytu przy bardzo wysokich stopach (np. symulacja rat przy stopie 15%). W wielu przypadkach takich informacji w ogóle nie przekazano.

Konsekwencja? Kredytobiorcy, podpisując umowy, często nie byli w pełni świadomi, jak działa WIBOR i jak mocno może się zmienić wysokość ich rat. Taki stan rzeczy stał się podstawą pozwów – prawnicy argumentują, że skoro bank nie dopełnił obowiązku informacyjnego, to klauzula o zmiennym oprocentowaniu opartym o WIBOR może być uznana za nieuczciwą (abuzywną). Innymi słowy: nawet jeśli sam WIBOR jako taki jest legalnym wskaźnikiem, to sposób wykorzystania go w umowie z konsumentem mógł naruszać dobre obyczaje i zasady transparentności wymagane prawem konsumenckim.

Dotychczasowe wyroki polskich sądów w sprawach WIBOR nie przyniosły jednak przełomu. Wiele pozwów zostało oddalonych – często dlatego, że były oparte wyłącznie na powyższych zarzutach informacyjnych. Sądy nie kwestionowały WIBOR-u jako takiego, uznając, że sam fakt istnienia zmiennej stopy procentowej (nawet słabo wytłumaczonej konsumentowi) nie musi przesądzać o nieważności umowy. W rezultacie powstało mylne wrażenie, że „z WIBOR-em się nie wygra”, a cały ten wskaźnik jest poza zasięgiem kontroli sądów. Czy aby na pewno?

Nowe spojrzenie eksperta: WIBOR ma głębsze wady systemowe

Ekonomista Krzysztof Szymański przekonuje, że problem WIBOR-u w umowach kredytowych sięga głębiej niż niedopatrzenia informacyjne. W swojej analizie opublikowanej w portalu Infor wskazuje kilka kluczowych kwestii, które rzucają nowe światło na to, dlaczego WIBOR może być kwestionowany – i to nie tylko na zasadzie „bank nie ostrzegł klienta”, lecz na gruncie fundamentalnych zasad prawa i ekonomii. Oto najważniejsze z tych kwestii:

1. WIBOR a unijne regulacje (BMR): Od 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenie BMR (Benchmark Regulation), które miało uporządkować zasady wyznaczania wskaźników takich jak WIBOR, LIBOR itp. Jednak Szymański podkreśla, że prawo nie działa wstecz. WIBOR formalnie objęto pełnym nadzorem zgodnym z BMR dopiero w grudniu 2020 r., kiedy to administrator WIBOR uzyskał wymagane zezwolenie. Co z kredytami zawieranymi wcześniej? Rozporządzenie nie „uzdrawia” automatycznie starych umów. Jeśli w okresie przed 2020 r. konstrukcja umowy z WIBOR-em miała wady prawne lub była nieuczciwa, to sam fakt późniejszego nadzoru nad WIBOR-em tego nie naprawia. Mówiąc wprost – BMR nie stanowi tarczy ochronnej dla wcześniejszych kontraktów. Kredytobiorca może więc kwestionować zapisy o WIBOR-ze w umowie zawartej np. w 2018 r., bo wtedy WIBOR nie podlegał jeszcze obecnym rygorom prawnym i mógł być podatny na nieprawidłowości.

2. Konflikt interesów przy ustalaniu WIBOR: W odróżnieniu od kursu franka szwajcarskiego, na który żaden polski bank nie miał wpływu, WIBOR jest stawką współtworzoną przez same banki. Około dziesięciu banków – w tym te, które udzielały kredytów opartych na WIBOR – brało udział w tzw. panelu, gdzie codziennie składały swoje ofertowe stawki oprocentowania. Na tej podstawie wyznaczano wartość WIBOR-u. To rodzi oczywisty konflikt interesów: bank jest jednocześnie stroną umowy kredytowej (zarabia na odsetkach) i współtwórcą wskaźnika decydującego o wysokości tych odsetek. Szymański zwraca uwagę, że każdy bank-panelista miał realny wpływ na końcową wartość WIBOR, zwłaszcza że panel liczył niewielu uczestników. Co więcej, klienci nie byli świadomi tego mechanizmu. Dla nich WIBOR przedstawiano jako zewnętrzny, obiektywny parametr rynkowy, podczas gdy w rzeczywistości jego poziom zależał także od decyzji banków mających w tym własny interes finansowy. Taka sytuacja rodzi pytanie, czy klauzula w umowie odsyłająca do WIBOR-u spełnia wymogi uczciwości – skoro bank „ustalał wysokość swojego wynagrodzenia samodzielnie” poprzez wpływ na indeks.

3. Brak przejrzystości procesu dla konsumenta: Wiąże się to z poprzednim punktem – skoro mechanizm ustalania WIBOR-u jest złożony i mało przejrzysty, a konsument nie miał praktycznie szansy go zweryfikować, to pojawia się zarzut braku transparentności. Zgodnie z prawem konsumenckim postanowienia umowy kredytowej powinny być sformułowane prostym, zrozumiałym językiem i przedstawione w sposób przejrzysty. Tymczasem w przypadku WIBOR-u przejrzystości brakowało: przeciętny kredytobiorca nie otrzymywał informacji, jak dokładnie wylicza się ten wskaźnik, kto go nadzoruje i co może na niego wpływać. Ufał, że jest to wartość obiektywna, podczas gdy tak naprawdę banki miały tu istotną rolę zakulisową. Brak transparentności to poważny zarzut, który może skutkować uznaniem danej klauzuli finansowej za niedozwoloną.

4. Brak rzetelnej oceny ryzyka w momencie zawierania umowy: Jak wspomniano wcześniej, wiele umów kredytowych nie zawierało symulacji wzrostu rat ani wyczerpujących informacji o ryzyku zmiennego oprocentowania. Szymański podkreśla, że to nie był drobny błąd, lecz systemowe zaniechanie – zwłaszcza w „starym portfelu” kredytów sprzed 2020 r. Banki nie alarmowały klientów, co się stanie z ratami, jeśli WIBOR drastycznie wzrośnie, choć same doskonale wiedziały, że tak się może stać (wystarczy przypomnieć, że kilkanaście lat temu stopy procentowe w Polsce bywały dwucyfrowe). Brak tych informacji pozbawił konsumenta realnej możliwości oceny ryzyka. To ważne, bo według przepisów kredytobiorca powinien mieć szansę świadomie porównać oferty i podjąć decyzję ze zrozumieniem konsekwencji – tutaj zaś tego zrozumienia zabrakło.

5. Instytucje państwowe nie dają „gwarancji” uczciwości: Banki często powołują się na stanowiska Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego czy Komitetu Stabilności Finansowej, które uspokajają, że z WIBOR-em jest wszystko w porządku. Jednak zdaniem Szymańskiego takie deklaracje nie zastępują niezależnej kontroli sądowej. Dlaczego? Ponieważ instytucje te patrzą z perspektywy stabilności systemu finansowego, a nie indywidualnej ochrony konsumenta. Nawet jeśli KNF czy NBP zapewniają, że WIBOR jest nadzorowany i zgodny z prawem, to wciąż zadaniem sądu jest zbadać, czy konkretny zapis umowy kredytowej z WIBOR-em jest uczciwy wobec klienta. Warto dodać, że NBP w przeszłości miewał niespójne komunikaty: np. w 2012 r. sam sygnalizował możliwe nieprawidłowości przy ustalaniu WIBOR-u, by kilka lat później uspokajać, że problemu nie ma. Takie rozbieżności pokazują, że nie można traktować opinii banku centralnego czy nadzorcy jako „pieczątki” gwarantującej legalność każdej umowy z WIBOR-em.

6. Brak wyroków to nie dowód braku problemu: Wreszcie, fakt, że do tej pory nie zapadły przełomowe wyroki unieważniające WIBOR, wcale nie oznacza, że wszystko jest w porządku. Szymański zauważa, że dotychczas sądy nie zajmowały się dogłębną analizą mechanizmu ustalania WIBOR-u głównie dlatego, że nie miały ku temu materiału dowodowego. Jeśli pozwy opierały się tylko na argumentach typu „nie poinformowano mnie o ryzyku”, to sąd rozstrzygał sprawę w wąskim zakresie. W wielu sprawach przyjęto założenie, że WIBOR jest legalnym, urzędowo zatwierdzonym wskaźnikiem – bez wnikania, jak był ustalany. Brak „negatywnych” wyroków dla banków wynika więc często z tego, że problem nie był przedstawiony w pełnej krasie. Nie jest to dowód, że WIBOR-u nie da się podważyć; raczej sygnał, że trzeba dostarczyć sądowi lepszych argumentów i dowodów, by temat na serio zaistniał w sali sądowej.

Czy te argumenty mogą być silniejsze? Dlaczego to podejście ma przyszłość

Nowe podejście, skupiające się na kwestiach takich jak konflikt interesów, brak transparentności czy niestosowanie się do standardów (np. przed BMR), wydaje się mieć większą siłę rażenia niż dotychczasowe pozwy oparte wyłącznie na brakach informacyjnych. Oto dlaczego ta strategia może okazać się skuteczniejsza w nadchodzących sporach:

  • Uderza w sedno uczciwości umowy: Argumenty strukturalne dotyczą samej natury klauzuli WIBOR-owej. Jeśli wykaże się, że bank mógł w praktyce wpływać na wysokość oprocentowania (poprzez udział w ustalaniu WIBOR) i jednocześnie nie ujawnił tego klientowi – sąd może uznać, że taka klauzula narusza równowagę kontraktową. To już nie jest kwestia niedopatrzenia czy braku broszury informacyjnej, ale potencjalnie rażące naruszenie interesów konsumenta. Tego typu zarzut podlega ocenie na gruncie przepisów o klauzulach abuzywnych, a w razie potwierdzenia prowadzi do unieważnienia lub eliminacji takiej klauzuli z umowy. Dla kredytobiorcy stawką może być więc nawet odzyskanie nadpłaconych odsetek czy uwolnienie się od zmiennego oprocentowania.
  • Zgodność z prawem UE i linią TSUE: Unijny system ochrony konsumenta (Dyrektywa 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach umownych) kładzie nacisk na transparentność i brak znaczącej nierównowagi stron. Jeśli klauzula w umowie jest niejasna lub pozwala bankowi jednostronnie wpływać na koszt kredytu, to z perspektywy prawa UE może być uznana za niedozwoloną. Trybunał Sprawiedliwości UE wielokrotnie podkreślał, że konsumenci muszą być w pełni świadomi ekonomicznych konsekwencji umowy, a wszelkie niejasności tłumaczy się na korzyść konsumenta. W kontekście WIBOR-u – sprawa jest na tyle poważna, że trafiła już do TSUE (polski sąd zadał pytania prejudycjalne dotyczące legalności zapisów WIBOR-owych w kredytach). Choć na ostateczny wyrok jeszcze czekamy, samo skierowanie sprawy do Luksemburga pokazuje, że dyskusja dopiero się rozpoczyna i argumenty kwestionujące WIBOR zyskują rangę europejską.
  • Precedensy i doświadczenia z „frankowiczów”: Spory o kredyty frankowe nauczyły prawników i sędziów, że klauzule finansowe trzeba badać bardzo dokładnie pod kątem transparentności i dobrej wiary banku. Tam również początkowo wydawało się, że „umów się nie rusza”, bo klienci podpisali, co podpisali. Jednak z czasem okazało się, że brak pełnej informacji i asymetria wiedzy między bankiem a klientem może czynić umowę nieważną. W przypadku WIBOR-u sytuacja jest nieco inna (nie ma ryzyka walutowego, jest za to inny mechanizm indeksacji), ale sedno problemu – czyli czy klient mógł realnie ocenić, na co się godzi – pozostaje aktualne. Nowe podejście Szymańskiego idzie właśnie tym tropem: bada, czy klient nie został postawiony na z góry przegranej pozycji przez konstrukcję umowy. Taka argumentacja ma większą szansę przemówić do sądu, bo dotyczy fundamentalnej sprawiedliwości kontraktu, a nie tylko technicznych uchybień.
  • Sygnalizacja dla sądów: Dotychczasowe porażki pozywających o WIBOR mogły wynikać z pewnej nieufności sądów lub braku przekonujących dowodów. Ale jeśli kolejne pozwy będą lepiej uzasadnione – np. oprą się na opiniach biegłych ekonomistów, danych o działaniach banków przy ustalaniu WIBOR-u, analizie historycznej tego wskaźnika – to sądy mogą inaczej spojrzeć na sprawę. Już samo zasygnalizowanie, że banki mogły nie grać fair, stawia pytanie, czy konsument nie został poszkodowany. Sędziowie, mając przed sobą dobrze udokumentowane argumenty o konflikcie interesów czy braku przejrzystości, będą mieli podstawę, by wniknąć głębiej w temat, zamiast z góry zakładać, że „WIBOR jest święty, bo nadzorowany”. Innymi słowy, lepsza strategia procesowa to również zmiana narracji: z „bank zapomniał mi coś powiedzieć” na „bank wpisał do umowy mechanizm, który był nieuczciwy u samych podstaw”.

Wykorzystanie tej strategii w przyszłych pozwach

Skoro argumenty strukturalne wydają się mocniejsze, warto, aby prawnicy i kredytobiorcy sięgnęli po ten tok myślenia w kolejnych pozwach dotyczących WIBOR-u. Oto kilka wskazówek, jak to podejście może zostać zastosowane w praktyce:

  • Dokładna analiza umowy i okoliczności jej zawarcia: Zanim złożymy pozew, trzeba zbadać, z którego roku pochodzi umowa, jakie dokładnie zawiera zapisy o oprocentowaniu i WIBOR-ze, oraz jakie informacje bank przekazał (bądź nie przekazał) przy podpisaniu. Inaczej mówiąc, należy zgromadzić dowody na to, że klient nie mógł świadomie ocenić mechanizmu WIBOR w momencie zawierania umowy. Mogą to być zeznania świadków (np. czy doradca w ogóle tłumaczył WIBOR), dokumenty z banku, reklamy kredytów z tamtego okresu itp.
  • Wykorzystanie ekspertów i danych rynkowych: Kwestie takie jak potencjalne manipulacje WIBOR-em czy konflikt interesów wymagają odpowiedniego udokumentowania. W pozwie warto powołać biegłego z dziedziny finansów/ekonomii, który wytłumaczy sądowi, jak działał panel WIBOR i czy istniało pole do nadużyć. Przydatne mogą być publiczne wypowiedzi instytucji (np. raporty NBP wskazujące na nieprawidłowości w 2012 r.), a także porównanie WIBOR z innymi wskaźnikami rynkowymi. Jeśli np. okaże się, że WIBOR przez pewien czas istotnie odbiegał od realiów rynku (bo banki zawyżały swoje kwotowania), to taki dowód mógłby mocno poprzeć tezę o nieuczciwości mechanizmu.
  • Podniesienie zarzutu abuzywności klauzuli WIBOR: W pozwach należy wyraźnie wskazywać, że klauzula odsyłająca do WIBOR-u stanowi niedozwolone postanowienie umowne, właśnie z uwagi na brak transparentności i sprzeczność z dobrymi obyczajami (bank jako beneficjent wpływa na wskaźnik). To przekierowuje sprawę na tory prawa konsumenckiego, gdzie sądy mają obowiązek z urzędu badać uczciwość takich zapisów. Warto tu przywołać orzecznictwo TSUE dotyczące innych klauzul finansowych – żeby pokazać, że unieważnienie może być jak najbardziej uzasadnione, jeśli klauzula jest nieuczciwa.
  • Ostrożność, ale i determinacja: Banki zdają sobie sprawę z wagi tych zarzutów, więc można się spodziewać, że będą bronić WIBOR-u wszelkimi środkami. Pojawiają się też głosy straszące kredytobiorców wysokimi kosztami przegranych procesów. Szymański słusznie zauważa, że straszenie to element taktyki zniechęcającej – nie należy dać się nim sparaliżować. Z drugiej strony sprawy WIBOR-owe są skomplikowane, więc kluczem jest znalezienie doświadczonego pełnomocnika i solidne przygotowanie pozwu. Jakość argumentów i dowodów zadecyduje o wyniku, a nie sam fakt, że pozywamy bank.

Co mogą zrobić osoby z kredytem opartym na WIBOR?

Jeśli masz kredyt hipoteczny lub inny kredyt ze zmiennym oprocentowaniem opartym na WIBOR, możesz zastanawiać się, czy powinieneś podjąć jakieś kroki już teraz. Oto kilka porad dla kredytobiorców z WIBOR-em:

  • Śledź na bieżąco sytuację prawną: Sprawa WIBOR-u dynamicznie się rozwija. W 2023 r. pojawiły się pierwsze pozwy, a na początku 2026 r. dyskusja jest już bardzo zaawansowana – łącznie z pytaniami prawnymi skierowanymi do TSUE. Warto obserwować doniesienia z sądów (zarówno polskich, jak i unijnych). Jeśli zapadną ważne wyroki lub opinie Rzecznika Generalnego TSUE, mogą one wskazać kierunek dla twojego przypadku.
  • Przeanalizuj swoją umowę kredytową: Sprawdź, jakie dokładnie zapisy o oprocentowaniu zawiera twoja umowa. Czy jest w niej mowa o WIBOR-ze (np. WIBOR 3M) i marży banku? Czy są jakieś klauzule dodatkowe (np. minimalne oprocentowanie 0% – tzw. „klauzula zero”)? Zwróć uwagę, czy w dokumentach, które dostałeś od banku, były przedstawione symulacje rat lub informacje o ryzyku. Ta wiedza przyda się, gdybyś postanowił wystąpić na drogę sądową – albo choćby na rozmowy z prawnikiem.
  • Skonsultuj się z prawnikiem: Jeżeli rozważasz zakwestionowanie swojej umowy, zasięgnij porady prawnika specjalizującego się w sprawach bankowych. Profesjonalna analiza twojej sytuacji pozwoli ocenić, jakie masz szanse i jakie ewentualnie korzyści (lub ryzyka) wiążą się z pozwem.
  • Nie działaj pochopnie, ale bądź świadomy praw: Decyzja o sporze z bankiem powinna być przemyślana. Zanim podejmiesz kroki prawne, upewnij się, że rozumiesz potencjalne konsekwencje (np. co się stanie z twoją umową, jeśli sąd stwierdzi jej nieważność). Pamiętaj jednak, że masz prawo kwestionować nieuczciwe warunki – a argumenty dotyczące WIBOR-u stają się coraz bardziej uzasadnione. Bank nie jest nietykalny, a ostatnie lata pokazały, że polscy konsumenci mogą skutecznie dochodzić swoich racji (czego przykładem są choćby wygrane sprawy frankowe).

Podsumowując: dyskusja o WIBOR-ze w kredytach dopiero się rozkręca. Dotychczas skupiano się na brakach informacyjnych w umowach, ale coraz więcej mówi się o głębszych problemach: o tym, jak WIBOR był ustalany i czy banki grały fair wobec klientów. Nowe podejście, zaproponowane m.in. przez ekonomistę Krzysztofa Szymańskiego, może otworzyć kredytobiorcom drzwi do skuteczniejszego kwestionowania niekorzystnych umów. Warto śledzić rozwój wydarzeń, edukować się w tym zakresie i – jeśli zajdzie taka potrzeba – odważnie dochodzić swoich praw. Być może w niedalekiej przyszłości to, co dziś wydaje się trudne do udowodnienia, stanie się oczywistością potwierdzoną wyrokami sądowymi.

Udostępnij38Tweet24
Michał Augustynowicz

Michał Augustynowicz

Autor treści publicystycznych poświęconych tematyce kredytów waloryzowanych oraz sporów konsumentów z bankami. Zajmuje się analizą orzecznictwa sądowego, zmian w przepisach oraz bieżących wydarzeń związanych z rynkiem kredytowym. Publikowane materiały mają charakter informacyjny i publicystyczny i nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

Rekomendowane dla Ciebie

„Nic się nie zmieniło”? Wyrok TSUE C-744/24 kontra manipulacje ZBP w sprawie sankcji kredytu darmowego

Napisał Michał Augustynowicz
23 kwietnia 2026
„Nic się nie zmieniło”? Wyrok TSUE C-744/24 kontra manipulacje ZBP w sprawie sankcji kredytu darmowego

Trybunał Sprawiedliwości UE wydał dziś wyrok, który miliony polskich kredytobiorców czekały od miesięcy. Prezes Związku Banków Polskich w piętnaście minut po ogłoszeniu już twierdzi, że „to nie zmienia...

Czytaj więcejDetails

Wyrok TSUE C-744/24 23.04.2026. Sankcja kredytu darmowego: ukryty mechanizm „zawyżenia” polskich kredytów wychodzi na jaw?

Napisał Michał Augustynowicz
21 kwietnia 2026
Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

TSUE · C-744/24 · 23 kwietnia 2026 Konsument podpisał umowę na 150 000 zł. Do jego rąk trafiło 133 214,92 zł. Odsetki bank naliczał jednak od pełnych 150...

Czytaj więcejDetails

TSUE o przedawnieniu frankowym: banki dostały narzędzia procesowe, ale z rygorystycznymi ograniczeniami. Co to naprawdę oznacza dla frankowiczów?

Napisał Michał Augustynowicz
16 kwietnia 2026
Banki miały upaść, a toną w zyskach! mBank, Pekao i Santander pokazały raporty. Frankowicze, muszą zobacz te liczby!

Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił dziś trzy długo wyczekiwane wyroki w polskich sprawach frankowych. Wbrew czarno-białym prognozom z obu stron barykady – nie ma ani totalnej klęski frankowiczów, ani...

Czytaj więcejDetails
Następny post
Koniec WIBOR! Jak banki malują rzeczywistość i co to oznacza dla Twojego kredytu hipotecznego”.

Koniec WIBOR! Jak banki malują rzeczywistość i co to oznacza dla Twojego kredytu hipotecznego".

Spis treści:

  • Dotychczasowe pozwy WIBOR: skąd zarzuty o brak informacji?
  • Nowe spojrzenie eksperta: WIBOR ma głębsze wady systemowe
  • Czy te argumenty mogą być silniejsze? Dlaczego to podejście ma przyszłość
  • Wykorzystanie tej strategii w przyszłych pozwach
  • Co mogą zrobić osoby z kredytem opartym na WIBOR?

Serwis informacyjno-publicystyczny poświęcony kredytom i sporom konsumentów z bankami. Publikujemy wiadomości, analizy i komentarze dotyczące kredytów we frankach oraz w złotówkach. Śledzimy wyroki sądowe, zmiany w prawie i oferty ugodowe, aby kredytobiorcy mogli być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
W serwisie znajdziesz także materiały informacyjne, poradniki o charakterze ogólnym, relacje kredytobiorców oraz opinie i komentarze specjalistów, które pomagają lepiej zrozumieć aktualną sytuację na rynku. Publikowane treści nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

MENU

  • • Strona główna
  • • Wiadomości
  • • Wyroki
  • • Poradnik Frankowicza
  • • Felietony
  • • W Sądach
  • • Kredyty w złotówkach
  • • Baza wiedzy
  • • Kontakt

WYDAWCA

Michał Augustynowicz

Dolnośląskie Centrum Biznesu

ul. Stanisławowska 47

54-611, Wrocław

E-mail: info@chf24.pl

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

Projekt i wykonanie:
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt