piątek, 22 maja, 2026
Kontakt: info@chf24.pl
CHF24.PL

Serwis informacyjno-publicystyczny o sporach konsumentów z bankami oraz rynku kredytowym. Wiadomości, analizy i komentarze dotyczące postępowań sądowych i zmian w prawie.

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
CHF24.PL
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
CHF24.PL

„Banksterka” Prezesa Chróstnego wywołała wojnę. KNF uderzył po 24 godzinach. Kto i co naprawdę powiedział i dlaczego ?

Michał Augustynowicz Napisał Michał Augustynowicz
Data ostatniej modyfikacji: 22/05/2026 09:59
Czas czytania:20 minut
A A
0
Share on FacebookShare on Twitter

Środa rano, 20 maja 2026 r. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny w wywiadzie „Onet Rano. Finansowo” nazywa polski sektor bankowy „typową banksterką”. Czwartek, 21 maja, godzina 06:00 – Business Insider Polska publikuje tekst Natalii Szewczak z tym cytatem. Piątek, 22 maja, godzina 06:01 – ta sama redakcja publikuje ripostę wiceszefa KNF Marcina Mikołajczyka, spisaną przez Bartka Godusławskiego. Dwadzieścia cztery godziny i jedna minuta między dwiema publikacjami. Ten sam slot. Ten sam zasięg. W komunikacji instytucjonalnej taka synchronizacja nie zdarza się przypadkiem – zdarza się wtedy, gdy ktoś ją zaplanował.

"Banksterka" Prezesa Chróstnego wywołała wojnę. KNF uderzył po 24 godzinach. Kto i co naprawdę powiedział i dlaczego ?

Marcin Mikołajczyk – zastępca przewodniczącego KNF nadzorujący banki – w środę milczał. Nie odpowiedział pod kamerami, gdy wywiad Chróstnego szedł na żywo. Nie wydał oficjalnego komunikatu na stronie urzędu w czwartek, gdy tekst BI od godziny szóstej rano krążył po social mediach i wśród analityków. Czekał dwadzieścia cztery godziny i jedną minutę. Wybrał format najmniej formalny (cytat dla redakcji, nie komunikat KNF) i kanał najbardziej skuteczny (ta sama publikacja, która wcześniej przekazała słowa Chróstnego, w slocie 06:01 nadającym rytm porannej narracji).

W tej krótkiej, jednominutowej różnicy mieści się więcej informacji niż w samej treści wypowiedzi. To jest właściwa historia tej afery – nie o słowo, ale o sposób, w jaki regulator finansowy walczy publicznie z innym regulatorem finansowym. I o to, kto z tej walki wyjdzie wygrany.

Anatomia 24-godzinnej kontry. Co mówią nam fakty techniczne

Wystąpienie Chróstnego było zaplanowanym wywiadem w cyklicznym programie publicystycznym. KNF z definicji wiedział, że dyskusja o ustawie o kredycie konsumenckim się odbędzie.

Oś czasu spornej wymiany

Środa 20 maja

rano, on-air

Tomasz Chróstny w „Onet Rano. Finansowo” nazywa polski sektor bankowy „typową banksterką”. Wystąpienie na żywo.

Czwartek 21 maja

06:00

Business Insider Polska publikuje tekst Natalii Szewczak „Typowa banksterka. Prezes UOKiK ostro o sektorze bankowym w Polsce”. KNF milczy publicznie.

Piątek 22 maja

06:01

Business Insider Polska publikuje ripostę – tekst Bartka Godusławskiego „Wypowiedź prezesa UOKiK urąga standardom. Ostra riposta wiceszefa nadzoru”. Forma: bezpośredni cytat dla redakcji, nie komunikat KNF.

Piątek 22 maja

06:30–12:00

Riposta zostaje przejęta przez wszystkie kluczowe portale finansowe. Słowo „banksterka” staje się tytułem dnia.

Cztery fakty z tej osi czasu są nieoczywiste. Po pierwsze – KNF nie zareagował przez całą czwartek, mimo że tekst BI od godziny szóstej rano krążył w mediach społecznościowych. Ta cisza była celowa: pozwoliła zmierzyć temperaturę reakcji, uzgodnić wewnętrznie stanowisko i przygotować odpowiedź. Po drugie – odpowiedź wyszła nie przez kanały oficjalne KNF (strona, komunikat prasowy, konferencja), ale przez tę samą redakcję, która dzień wcześniej opublikowała słowa Chróstnego. To gwarantowało dokładnie ten sam zasięg i ten sam segment czytelników. Po trzecie – godzina 06:01 jest dokładnie jedną minutą póź‍n‍i‍ej niż publikacja Chróstnego z dnia poprzedniego. Symbolika jest oczywista. Po czwarte – pojawia się pytanie, którego mało kto zadaje: czy to KNF skontaktował się z BI, czy to BI skontaktował się z KNF? W tym konkretnym przypadku trudno wykluczyć, że to ostatnie – ale niezależnie od kierunku inicjatywy, KNF dał wypowiedź, której forma i czas publikacji są jednoznacznie kontruderzeniem.

„Wypowiedź prezesa UOKiK urąga standardom bezstronności i profesjonalizmu, jakich należy oczekiwać od przedstawicieli państwa – zwłaszcza od organów odpowiedzialnych za kształtowanie prawidłowych relacji między konsumentami a przedsiębiorcami”.

Marcin Mikołajczyk, zastępca przewodniczącego KNF

Dlaczego wiceszef, a nie szef. Protokół eskalacji

W każdej instytucji regulacyjnej istnieje niepisana hierarchia eskalacji konfliktu publicznego. Najmłodsi pracownicy reagują na drobne sprawy, dyrektorzy departamentów na sprawy techniczne, zastępcy szefa na sprawy polityczne, sam szef – w sytuacjach prawdziwego kryzysu. To, że odpowiedź dał wiceprzewodniczący Mikołajczyk, a nie przewodniczący Jacek Jastrzębski, jest najważniejszą informacją o tej całej sytuacji.

Dlaczego? Z trzech powodów. Po pierwsze – Mikołajczyk specjalizuje się w nadzorze nad sektorem bankowym, więc jako mówca jest formalnie „właściwy”. To pretekst, który chroni instytucję przed zarzutem, że szef ucieka od odpowiedzialności. Po drugie – pozwala Jastrzębskiemu zachować pozycję „ponad sporem”. Szef KNF jest w tej narracji statesmanem, który „dba o stabilność systemu”, podczas gdy zastępca obsługuje polityczne tarcia. Po trzecie – i to jest najistotniejsze – KNF zostawił sobie odwód. Jeśli sytuacja eskaluje, jeśli Chróstny powtórzy słowa albo poszerzy diagnozę, na scenę może wejść Jastrzębski. To klasyczna gradualna eskalacja, znana z doktryn negocjacyjnych i militarnych.

Czy Jastrzębski o tym wiedział? Pytanie retoryczne

Według standardów komunikacji instytucjonalnej możliwe są dwie odpowiedzi i tylko jedna jest wiarygodna. Marcin Mikołajczyk jest zastępcą szefa instytucji, w której każdy komunikat publiczny dotyczący sporu z innym organem centralnym jest decyzją politycznej wagi. Wydanie wypowiedzi reporterowi BI Polska, która w ciągu godzin staje się tytułem we wszystkich serwisach finansowych w kraju, wymaga konsultacji ze sztabem komunikacyjnym KNF, działem prawnym i – co najistotniejsze – przewodniczącym. To nie jest reakcja, którą zastępca podejmuje samodzielnie. To jest reakcja koordynowana.

Z drugiej strony – sam fakt, że Jastrzębski nie firmuje wypowiedzi własnym nazwiskiem, jest informacją sam w sobie. Szef KNF wie, że gdyby on osobiście użył sformułowania „urąga standardom” wobec prezesa UOKiK, byłoby to wydarzenie konstytucyjne na poziomie międzyresortowym. Wiceszef daje mniej. Wiceszef pozwala wrócić do stołu. Wiceszef chroni opcję dyplomatyczną dla samego szefa.

Tu warto przypomnieć biografie. Jacek Jastrzębski został powołany na stanowisko szefa KNF 23 listopada 2018 roku, a 24 listopada 2023 r. premier Mateusz Morawiecki w jednej z ostatnich decyzji personalnych ustępującego rządu PiS powołał go na drugą kadencję – trwającą do listopada 2028 roku. Wcześniej Jastrzębski przez ponad dziesięć lat pełnił funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Prawnego w PKO BP – największym polskim banku. Tomasz Chróstny został powołany na prezesa UOKiK przez tego samego premiera Morawieckiego 27 stycznia 2020 roku. Obaj kluczowi protagoniści tego sporu pochodzą więc z tego samego obozu politycznego – co czyni cały konflikt sporem nie tyle politycznym, ile filozoficznym: o to, czy regulator finansowy ma chronić sektor, czy konsumenta.

Co Mikołajczyk powiedział – i czego nie powiedział

Treść riposty Mikołajczyka, czytana uważnie, jest jeszcze ciekawsza niż jej forma. Trzy słowa-klucze powtórzone w wypowiedzi: „urąga standardom”, „stygmatyzowanie”, „nieakceptowalne”. Wszystkie trzy odnoszą się do sposobu mówienia, nie do treści diagnozy. To jest klucz analityczny.

W całej wypowiedzi wiceszefa KNF nie pada ani jedno zdanie, które odpierałoby diagnozę Chróstnego co do meritum. Nie ma stwierdzenia, że polskie banki nie nadużywają zaufania konsumentów. Nie ma stwierdzenia, że oferowane przez nie produkty kredytowe są w pełni transparentne. Nie ma odniesienia do rzeczywistych liczb – dwukrotnego wzrostu rynku, dynamiki pożyczek pozabankowych, miliardów rezerw na ryzyko prawne CHF i SKD. Jest wyłącznie protest przeciwko użyciu mocnego słowa.

To jest klasyczny chwyt retoryczny, znany z podręczników komunikacji kryzysowej: gdy nie można zaprzeczyć diagnozie, atakuje się diagnozującego. Sektor bankowy nie mówi: „nieprawda, że doszło do nadużyć”. Sektor mówi: „tak się o nas nie mówi”. To są dwa zupełnie różne stanowiska.

Obserwacja redakcyjna chf24.pl

Wiceszef KNF protestuje przeciwko słowu „banksterka”, ale w całej swojej wypowiedzi ani razu nie podejmuje się obrony tego, że polski sektor bankowy działa uczciwie. Atakuje formę, nie zaprzecza substancji. To istotna różnica – szczególnie dla każdego, kto pamięta logikę sporów frankowych.

Drugi mechanizm retoryczny w wypowiedzi Mikołajczyka to argument o „zaufaniu jako fundamencie sektora bankowego”. Jest to bardzo silne emocjonalnie zdanie – i logicznie krótkowzroczne. Bo zaufanie nie jest narzędziem do zamykania krytycznych pytań. Zaufanie buduje się przez odpowiedzialność, nie przez uciszanie diagnozy. To, co podważa zaufanie do banków, to nie jest słowo „banksterka” rzucone przez prezesa UOKiK – to są dziesiątki tysięcy spraw sądowych, w których banki przegrywają, miliardy rezerw na ryzyko prawne CHF, kolejne wyroki TSUE niekorzystne dla sektora. Słowo Chróstnego nie jest przyczyną erozji zaufania – jest opisem rzeczywistości, w której zaufanie już erodowało.

Mapa sygnałów. Sześciu adresatów jednej wypowiedzi

Krótka riposta wiceszefa KNF nie jest komunikatem do jednej osoby. Jest precyzyjnie skonstruowanym sygnałem do co najmniej sześciu różnych odbiorców – i dla każdego z nich niesie inny ładunek.

1

Do prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego

Sygnał: „Będziemy publicznie walczyć z każdą podobną wypowiedzią. Cena retoryczna każdego kolejnego ostrego słowa wzrasta”. To próba chłodzenia – tworzy odstraszanie przed eskalacją języka.

2

Do rządu Donalda Tuska

Sygnał: „Państwa reforma kredytu konsumenckiego ma polityczny koszt. KNF jest gotowa publicznie się jej sprzeciwiać. Wasi urzędnicy mówią, że banki są przestępcami – my będziemy mówić, że wasi urzędnicy łamią standardy”. To otwarte przeniesienie sporu z plaszczyzny merytorycznej na plaszczyznę reputacyjną.

3

Do sektora bankowego i Związku Banków Polskich

Sygnał: „Mamy was. Lobbujcie dalej. Wasza pozycja regulacyjna jest broniona przez nadzór”. To budowanie morale i jasna wskazówka, że sektor nie został pozostawiony sam sobie wobec prokonsumenckich pomysłów UOKiK.

4

Do Ministerstwa Finansów, MRiT i innych resortów krytycznych wobec UOKiK

Sygnał: „Można i należy publicznie opozycjonować UOKiK. To jest bezpieczne”. Wcześniej krytyka ze strony MF i MRiT odbywała się w pismach do Komitetu ds. Europejskich. Teraz dostała publiczne uzasadnienie i polityczną osłonę.

5

Do mediów finansowych

Sygnał: „Określenie banksterka jest teren sporny – wymagana jest druga strona”. Każda kolejna publikacja będzie musiała przywoływać tę ripostę. To ma dewaluować retoryczną moc słowa przez wielokrotne przedstawianie go w sporze.

6

Do Brukseli i sędziów krajowych

Sygnał: „Polski regulator finansowy ma zastrzeżenia wobec implementacji CCD2 w obecnej formie”. To nie zmienia terminu 20 listopada 2026 r., ale tworzy tło dla ewentualnej procedury naruszeniowej oraz argument w pismach procesowych.

Efekt Streisand. Jak KNF amplifikuje słowo, które chce stłumić

W kwietniu 2003 roku piosenkarka Barbra Streisand wniosła pozew o usunięcie z internetu zdjęć swojego domu, które fotografował niezależnie naukowiec dokumentujący erozję wybrzeża Kalifornii. Przed pozwem fotografię obejrzało sześć osób. Po nagłośnieniu pozwu – ponad pół miliona. Mechanizm: próba stłumienia informacji powoduje jej znacznie szersze rozprzestrzenianie. W teorii komunikacji nazywa się to efektem Streisand.

Gdyby KNF chciał, żeby słowo „banksterka” zostało zapomniane w ciągu 48 godzin – należało milczeć. Sektor finansowy zna ten manewr doskonale. Większość kontrowersyjnych słów wypowiedzianych przez urzędników państwowych w stosunku do banków jest właśnie tak obsługiwana: ignoruje się je, sprowadza do zerowego zasięgu, czeka, aż cykl medialny przesunie się dalej. Tym razem KNF wybrał inaczej. Dlaczego?

Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie: dla KNF stawka jest większa niż sam wizerunek banków. To była okazja, żeby zatrzymać projekt ustawy o kredycie konsumenckim w obecnym kształcie. Reagując ostro, KNF tworzy precedens: każdy urzędnik państwowy, który w przyszłości będzie chciał publicznie skrytykować sektor bankowy, dostaje przed oczami obraz tego, co właśnie spotkało Chróstnego. Plus – każdy minister, który mógłby publicznie wesprzeć projekt UOKiK, dostaje sygnał, że taka deklaracja będzie skomentowana przez nadzór.

Tyle że ta strategia ma cenę. Słowo „banksterka”, które przed 21 maja 2026 r. było marginalnym slangiem używanym przez aktywistów konsumenckich i niszowe portale, zostało wskutek reakcji KNF wprowadzone na pierwsze strony wszystkich kluczowych mediów finansowych w Polsce. To nie jest argument, że KNF popełnił błąd taktyczny – możliwe, że uznał tę cenę za akceptowalną. Ale strategicznie: KNF właśnie ufundował „banksterce” pozycję w polskim słowniku publicznym, której Chróstny sam nie mógłby jej nadać.

Czy „banksterka” wejdzie do polskiego słownika

Słowo „banksterka” to spolszczenie anglosaskiego terminu bankster – zbitki słów banker i gangster. Ukuto je w czasach Wielkiego Kryzysu lat trzydziestych XX wieku, a do globalnego obiegu wróciło po kryzysie finansowym 2008 roku, gdy Matt Taibbi w „Rolling Stone” opisywał Goldman Sachs jako „wielką wampirzą kałamarnicę owiniętą wokół twarzy ludzkości”. W polskim obiegu „banksterka” istniała od dawna, ale wyłącznie jako margines – używali jej krytycy sektora po kryzysie 2008, frankowicze w pierwszych falach swoich protestów, niektórzy publicyści ekonomiczni.

21 maja 2026 r. słowo to przekroczyło fundamentalną granicę. Zostało użyte przez urzędnika centralnego organu administracji publicznej. Następnie zostało zaatakowane przez urzędnika innego organu centralnego. W jednym cyklu medialnym „banksterka” przeszła z marginesu do mainstreamu – obecna była w czwartek i piątek w pierwszych pięciu tytułach na każdej znaczącej stronie finansowej w Polsce.

Polska zna ten mechanizm dobrze. „Lemingi” weszło do politycznego słownika dzięki Januszowi Korwin-Mikke i atakom na niego. „Patodeweloperka” weszła do języka administracji państwowej dzięki memom internetowym i póź‍n‍i‍e‍j‍szym deklaracjom polityków. „Frankowicze” przeszli z neologizmu medialnego do oficjalnego terminu w pismach procesowych. Każde z tych słów przeszło drogę identyczną: marginalne użycie – instytucjonalna próba dezawuacji – normalizacja przez powtórzenia.

„Banksterka” jest na tej drodze. W ciągu dwóch–trzech lat – zwłaszcza w obliczu kolejnych orzeczeń TSUE, projektów ustaw konsumenckich i kolejnych miliardów rezerw w bankach – stanie się standardowym terminem, który pojawiać się będzie w debacie publicznej, pismach procesowych, programach polityków. Co będzie znaczyć? Mniej więcej to, co wskazał Chróstny: zorganizowany sektor, który czerpie korzyści z asymetrii informacji i słabej regulacji, traktując konsumenta jako źródło monetyzacji ryzyka, a nie partnera relacji prawnej.

Co zmienia ta wymiana dla projektu, banków i kredytobiorców

Dla projektu ustawy o kredycie konsumenckim

Spór publiczny tej skali wymusza eskalację decyzji na wyższy poziom polityczny. Projekt, który dotąd pozostawał na poziomie konsultacji międzyresortowych w Komitecie ds. Europejskich, prawdopodobnie trafi w pełniejszej formie na Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów i być może na samego premiera. Możliwe scenariusze: utrzymanie obecnej formuły wbrew opozycji KNF, miękkie złagodzenie projektu w wybranych obszarach, ale także – o czym pisał Puls Biznesu – przeniesienie prowadzenia projektu poza UOKiK do innego resortu. Ten ostatni scenariusz został właśnie ułatwiony – KNF dał polityczną osłonę dla takiego ruchu, ramując Chróstnego jako urzędnika o problematycznej retoryce.

Dla banków

Krótkoterminowo – wygrana taktyczna. Debata przesunęła się z pytania „czy banki nadużywają zaufania” na pytanie „czy regulator powinien tak mówić”. Drugie pytanie jest komfortowe dla sektora. Pierwsze nigdy nie było. Dłuższy horyzont jest jednak mniej korzystny. Sektor właśnie otrzymał publiczną etykietę, która będzie cytowana w każdym akcie oskarżenia, każdym pozwie zbiorowym, każdym artykule prasowym przez kolejne lata. To, co dla kredytobiorców było dotąd intuicją, dostało potwierdzenie z ust prezesa centralnego organu – i potwierdzenie to nie zostanie zapomniane.

Dla kredytobiorców

Praktycznie – na poziomie prawa – nic się nie zmienia. Wyrok TSUE C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r. obowiązuje niezależnie od tego, który z urzędników jak się publicznie odzywa. Sankcja kredytu darmowego w obecnej wersji obowiązuje od 2011 roku. Termin wdrożenia CCD2 to nadal 20 listopada 2026 roku. Polskie sądy nadal kierują pytania prejudycjalne do TSUE w sprawach SKD, CHF i WIBOR – i nadal otrzymują orzeczenia korzystne dla konsumentów.

Zmienia się natomiast tło psychologiczne i prawne sporu. Konsument, który pozywa bank w sprawie SKD lub CHF, ma teraz dodatkowy argument kontekstowy: oto przedstawiciel centralnego organu administracji państwowej publicznie potwierdza problem systemowy, który on sam dostrzega we własnej umowie. To nie jest argument prawny w sensie ścisłym – ale w postępowaniach cywilnych narracyjne tło ma znaczenie. Sądy nie istnieją w próż‍n‍i medialnej.

Co warto z tego zapamiętać – perspektywa kredytobiorcy

► Publiczny spór UOKiK–KNF nie jest informacją prawną, ale jest informacją polityczną o realnym stanie debaty regulacyjnej. Nawet bez nowej ustawy – istniejące już dziś przepisy (SKD z 2011 r., wyrok TSUE C-744/24, art. 385[1] k.c. dla klauzul abuzywnych) dają konsumentom realne narzędzia.

► Pozycja konsumenta w sporze sądowym z bankiem nie pogorszyła się – przeciwnie, każda kolejna publiczna potyczka między regulatorami pogłębia świadomość problemów systemowych, których konkretne umowy są reprezentantami.

► Reakcja KNF jest sygnałem, że sektor traktuje rozszerzoną SKD jako poważne zagrożenie biznesowe. To jest niezamierzona, ale jednoznaczna walidacja siły mechanizmu. Banki nie zwalczałyby narzędzia, które nie działa.

Kto naprawdę przegrał czwartek 22 maja

Z perspektywy 24 godzin riposta Mikołajczyka jest zwycięstwem taktycznym. KNF pokazał, że jest gotowy walczyć. Skierował komunikat do sześciu adresatów jednocześnie. Wymusił, by każda kolejna publikacja o „banksterce” zawierała jego stanowisko. Zatrzymał Chróstnego – w sensie, że wprowadził koszt jego dalszej eskalacji języka.

Z perspektywy strategicznej – to inna sprawa. Mikołajczyk amplifikował słowo, które chciał stłumić. Wprowadził „banksterkę” do mainstreamu w sytuacji, gdy mogłaby zostać epizodem. Pokazał publicznie, że KNF nie ma obrony substantywnej i bije się o formę. Ujawnił publicznie skalę instytucjonalnej obrony sektora – co dla każdego obserwatora oznacza, że sektor naprawdę ma czego się obawiać.

Tomasz Chróstny zrobił to, co miał zrobić – w jednej rozmowie wymusił publiczną dyskusję o czymś, co przez dwa lata utykało w konsultacjach. Mikołajczyk wprawdzie zdyscyplinował język, ale nie zatrzymał tematu. Kolejnym ruchem w tej partii będzie albo wystąpienie samego Jastrzębskiego, albo – co prawdopodobniejsze – sygnał z poziomu kancelarii premiera, że projekt zostaje przeniesiony do innego resortu albo idzie w obecnym kształcie. Jednoznaczna decyzja będzie musiała zapaść do wakacji, jeśli Polska ma realnie zdążyć z wdrożeniem CCD2 do listopada.

Wnioski chf24.pl

► Riposta KNF nie jest reakcją – jest operacją. 24 godziny dystansu, ta sama redakcja, ten sam slot publikacyjny i odmowa pójścia przez oficjalne kanały KNF świadczą o świadomej koordynacji medialnej.

► Wybór wiceszefa, nie szefa. Jastrzębski zachowuje pozycję „ponad sporem” i odwód eskalacyjny. Mikołajczyk obsługuje publiczną stronę – ale nie mógłby tego zrobić bez wiedzy i zgody przewodniczącego.

► Brak obrony substantywnej. W całej wypowiedzi wiceszefa KNF nie ma ani jednego zdania broniącego praktyk banków – jest wyłącznie protest przeciwko formie. Klasyczny manewr zastępczy.

► Efekt Streisand działa. „Banksterka” została przeniesiona z marginesu do mainstreamu – nie przez Chróstnego, ale przez reakcję, która miała ją stłumić.

► Następny ruch należy do gabinetu Tuska. Decyzja, kto faktycznie poprowadzi projekt CCD2 do końca, musi zapaść w ciągu kilku tygodni. To, czy KNF wygrał, czy przegrał czwartek 22 maja, rozstrzygnie się w lipcu.

Niezależnie od wyniku tej rundy, ostatecznym rozstrzygnięciem będzie kształt ustawy o kredycie konsumenckim, która wejdzie w życie do 20 listopada 2026 r. To wokół niej toczy się wszystko – spór o język, spór o protokół, spór o gold plating. To jej kształt zdecyduje, czy „banksterka” pozostanie tylko mocnym słowem w jednej rozmowie radiowej, czy stanie się polityczną etykietą sektora na kolejną dekadę.

Źródła

• Tomasz Chróstny, wywiad w „Onet Rano. Finansowo”, 20 maja 2026 r. • Natalia Szewczak, „Typowa banksterka. Prezes UOKiK ostro o sektorze bankowym w Polsce”, Business Insider Polska, 21 maja 2026 r., godz. 06:00 • Bartek Godusławski, „Wypowiedź prezesa UOKiK urąga standardom. Ostra riposta wiceszefa nadzoru”, Business Insider Polska, 22 maja 2026 r., godz. 06:01 • Skład Komisji Nadzoru Finansowego (knf.gov.pl, stan na luty 2026 r.) • Informacje o kadencjach: powołanie J. Jastrzębskiego na drugą kadencję (24 listopada 2023 r.) i T. Chróstnego na stanowisko prezesa UOKiK (27 stycznia 2020 r.) • Agnieszka Morawiecka, „UOKiK zbiera cięgi od ministrów”, Puls Biznesu, 18 maja 2026 r. • Stanowisko KSF z 23 marca 2026 r. • Dyrektywa 2023/2225 (CCD2) • Wyrok TSUE C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r. (P.W. przeciwko Bank Polska Kasa Opieki S.A.)

Udostępnij30Tweet19
Michał Augustynowicz

Michał Augustynowicz

Autor treści publicystycznych poświęconych tematyce kredytów waloryzowanych oraz sporów konsumentów z bankami. Zajmuje się analizą orzecznictwa sądowego, zmian w przepisach oraz bieżących wydarzeń związanych z rynkiem kredytowym. Publikowane materiały mają charakter informacyjny i publicystyczny i nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

Rekomendowane dla Ciebie

Sankcja Kredytu Darmowego po opinii TSUE C-831/24 Machski – co zmieni się 11 czerwca 2026 dla kredytobiorców i banków

Napisał Michał Augustynowicz
21 maja 2026
Sankcja kredytu darmowego po wyroku TSUE C-744/24. 23 502 sprawy i pytanie o nową dynamikę polskiego rynku kredytów konsumenckich

Na sankcji kredytu darmowego nakładają się dziś trzy niezależne procesy: postępowanie prejudycjalne przed Trybunałem w Luksemburgu, reforma legislacyjna prowadzona przez UOKiK i równolegle rosnąca lawinowo fala pozwów w...

Czytaj więcejDetails

UOKiK vs Banksterka: epicki pojedynek o sankcję kredytu darmowego. Kto wygra – prezes Chróstny czy cały sektor bankowy?

Napisał Michał Augustynowicz
21 maja 2026
UOKiK vs Banksterka: epicki pojedynek o sankcję kredytu darmowego. Kto wygra – prezes Chróstny czy cały sektor bankowy?

Niemal trzykrotny wzrost rynku pożyczek pozabankowych w ciągu dwóch lat. Rynek kredytów konsumenckich zbliżający się do 200 miliardów złotych zaangażowania. I jedno słowo z ust prezesa centralnego urzędu...

Czytaj więcejDetails

WIBOR: Banki uznały lutowy wyrok TSUE za zwycięstwo. Kredytobiorcy się tym nie przejęli

Napisał Michał Augustynowicz
19 maja 2026
WIBOR: Banki uznały lutowy wyrok TSUE za zwycięstwo. Kredytobiorcy się tym nie przejęli

Komunikaty po lutowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE były niemal jednolite. Związek Banków Polskich mówił o „potwierdzeniu zgodności WIBOR-u z prawem unijnym”. Analitycy sektora pisali o „przełomowym rozstrzygnięciu na...

Czytaj więcejDetails
Proszę Zaloguj się aby dołączyć do dyskusji.

Spis treści:

  • Anatomia 24-godzinnej kontry. Co mówią nam fakty techniczne
  • Dlaczego wiceszef, a nie szef. Protokół eskalacji
    • Czy Jastrzębski o tym wiedział? Pytanie retoryczne
  • Co Mikołajczyk powiedział – i czego nie powiedział
  • Mapa sygnałów. Sześciu adresatów jednej wypowiedzi
  • Efekt Streisand. Jak KNF amplifikuje słowo, które chce stłumić
  • Czy „banksterka” wejdzie do polskiego słownika
  • Co zmienia ta wymiana dla projektu, banków i kredytobiorców
    • Dla projektu ustawy o kredycie konsumenckim
    • Dla banków
    • Dla kredytobiorców
  • Kto naprawdę przegrał czwartek 22 maja

Serwis informacyjno-publicystyczny poświęcony kredytom i sporom konsumentów z bankami. Publikujemy wiadomości, analizy i komentarze dotyczące kredytów we frankach oraz w złotówkach. Śledzimy wyroki sądowe, zmiany w prawie i oferty ugodowe, aby kredytobiorcy mogli być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
W serwisie znajdziesz także materiały informacyjne, poradniki o charakterze ogólnym, relacje kredytobiorców oraz opinie i komentarze specjalistów, które pomagają lepiej zrozumieć aktualną sytuację na rynku. Publikowane treści nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

MENU

  • • Strona główna
  • • Wiadomości
  • • Wyroki
  • • Poradnik Frankowicza
  • • Felietony
  • • W Sądach
  • • Kredyty w złotówkach
  • • Baza wiedzy
  • • Kontakt

WYDAWCA

Michał Augustynowicz

Dolnośląskie Centrum Biznesu

ul. Stanisławowska 47

54-611, Wrocław

E-mail: info@chf24.pl

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

Projekt i wykonanie:
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt