Rozprawa w sądzie apelacyjnym to termin, na którym sędziowie wysłuchują stron, zanim wydadzą wyrok. Posiedzenie niejawne odbywa się bez udziału stron: sąd czyta akta i wydaje orzeczenie, które następnie doręcza zgodnie z przepisami, także elektronicznie pełnomocnikowi. Od 7 sierpnia 2026 r. ustawa frankowa pozwala sądom drugiej instancji wybierać tę drugą drogę nawet wtedy, gdy kredytobiorca albo bank wnieśli o rozprawę. Miało to skrócić kolejki do wyroków. Tymczasem jedno z zawiadomień, które trafiło do pełnomocnika frankowicza, pokazuje, że zmiana formy nie musi oznaczać zmiany tempa.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku poinformował, że na wniosek kredytobiorcy odwołał rozprawę wyznaczoną na 8 września 2028 r. i na podstawie art. 12 ustawy frankowej skierował sprawę na posiedzenie niejawne. Termin tego posiedzenia wyznaczył na ten sam dzień, czyli 8 września 2028 r. Treść zawiadomienia opisał 26 października portal Prawo.pl. Kredytobiorca zyskał nową nazwę czynności, ale na rozstrzygnięcie nadal czeka prawie dwa lata. Sygnatury sprawy nie podano, więc trudno ocenić, czy to pojedynczy przypadek, czy szersza praktyka wydziału. Sam sąd przyznaje jednak, że tylko część spraw przesunął na posiedzenia niejawne, a pozostałe terminy rozpraw zostały bez zmian.
Co naprawdę zmienił art. 12 ustawy frankowej?
Ustawa z 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w sprawach kredytów frankowych (Dz.U. 2026 poz. 985) zmieniła w apelacji jedną zasadę, która przez lata wydłużała spory. Zgodnie z ogólnymi przepisami Kodeksu postępowania cywilnego wniosek o rozprawę zgłoszony w apelacji wiązał sąd. Jeżeli bank albo kredytobiorca go złożył, sąd musiał znaleźć wolny termin na salę, nawet gdy w sprawie nie było nic nowego do wyjaśnienia. Art. 12 ustawy frankowej to zmienia. Sąd drugiej instancji może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym mimo takiego wniosku. Art. 12 nie zawiera odpowiednika art. 4 ust. 2: ten drugi przepis nakazuje w pierwszej instancji podać zasadnicze powody skierowania sprawy na posiedzenie niejawne i wyznaczyć co najmniej dwa tygodnie na pisma stron, gdy strona wnosiła o wysłuchanie na rozprawie.
Przepis daje sądom uprawnienie, ale ich do niczego nie zobowiązuje. To, czy i kiedy z niego skorzystają, zależy od oceny sądu i od tego, jak wydział zarządza kolejką. Właśnie dlatego jedni kredytobiorcy dostają wyrok kilka dni po odwołaniu rozprawy, a inni dowiadują się, że posiedzenie odbędzie się tego samego dnia, na który wcześniej wyznaczono rozprawę.
Dlaczego sąd zostawia odległy termin, skoro rozprawy już nie ma?
Gdański sąd tłumaczy to skalą. Koordynator ds. kontaktów z mediami Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Anna Kanabaj-Michniewicz przekazała Prawo.pl, że spraw frankowych są tysiące, a sąd musi zagwarantować stronom rzetelny proces i wszystkie uprawnienia procesowe. Jej zdaniem po wejściu ustawy w życie „nie jest możliwe podjęcie wszystkich czynności procesowych w tak krótkim okresie”. Ten argument ma sens. Posiedzenie niejawne nie zwalnia sędziego z przeczytania akt, narady i napisania uzasadnienia, więc samo przesunięcie sprawy z sali do gabinetu nie zwiększa przepustowości wydziału. Dla konkretnego kredytobiorcy korzyść czasowa pojawia się wtedy, gdy rezygnacja z rozprawy pozwoli wcześniej rozpoznać sprawę.
Inaczej wygląda to w Poznaniu. Rzecznik prasowa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu sędzia Elżbieta Fijałkowska poinformowała Prawo.pl, że w związku z ustawą frankową sąd nie odwoływał wyznaczonych rozpraw. Sprawy frankowe trafiają na rozprawy albo na posiedzenia niejawne według kolejności wpływu, a część z nich zakończyła się już wyrokami wydanymi na posiedzeniach niejawnych. Pełnomocnicy kredytobiorców, z którymi rozmawiał portal, oceniają poznańską apelację wyraźnie surowiej. Ich zdaniem na rozpoznanie apelacji czeka się tam nadal około trzech lat, a na monity sąd odpowiada, że sprawy idą zgodnie z kolejnością wpływu.
Ci sami prawnicy relacjonują, że w części sądów zmiana działa tak, jak zakładał ustawodawca. Opisywali przypadki, w których rozprawę zaplanowaną na koniec listopada odwołano, a już następnego dnia przyszedł wyrok. Ich obserwacje nie są jednak spójne. Jeden z rozmówców zauważa przyspieszenie w warszawskim wydziale frankowym, inny widzi pierwsze wyroki na posiedzeniach niejawnych w Krakowie i Wrocławiu, ale w Warszawie, Poznaniu, Szczecinie i Katowicach nie dostrzega jeszcze reakcji na nowe przepisy. Kolejny zastrzega, że takie przypadki to na razie raczej wyjątki niż reguła.
Ile wyroków wydały sądy apelacyjne po wejściu ustawy frankowej?
Twardych danych jest więcej, niż mogłoby się wydawać. Portal FrankNews.pl wystąpił do sądów apelacyjnych o informację publiczną i porównał liczbę orzeczeń w sprawach frankowych z dwóch miesięcy po wejściu ustawy w życie (7 sierpnia – 7 października 2026 r.) z tym samym okresem 2025 r. Wyniki z trzech apelacji wyglądają następująco.
| Sąd apelacyjny | 7.08–7.10.2025 | 7.08–7.10.2026 | Zmiana | Nowe sprawy od 1.01.2026 |
|---|---|---|---|---|
| Lublin (wyroki i postanowienia) | 125 | 168 | +34,4% | 853 |
| Poznań (wyroki) | 136 | 160 | +17,6% | 2104 |
| Wrocław (wyroki) | 363 | 378 | +4,1% | 1739 |
Źródło: odpowiedzi prezesów Sądów Apelacyjnych w Lublinie (Adm.0123.138.2026), Poznaniu (A.0123.1.186.2026) i we Wrocławiu (OA.0123.331.2026) na wnioski o informację publiczną, opublikowane przez FrankNews.pl. Dane z Lublina obejmują wszystkie załatwienia, bo system sądu nie pozwala oddzielić wyroków od postanowień. Wpływ liczony do 7 października 2026 r.
Na pierwszy rzut oka wszystkie trzy sądy przyspieszyły. Kłopot w tym, że te same sądy szły w górę już przed ustawą. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w pierwszym półroczu 2026 r. załatwił 3193 sprawy frankowe przy wpływie 966, a kolejka spraw oczekujących skurczyła się z 7804 do 5577. We Wrocławiu liczba czekających spraw frankowych spadła w tym samym czasie z 4914 do 3823, czyli o 22 proc. Wszystko to wydarzyło się, zanim ustawa zaczęła obowiązywać. Wrocław pokazuje też, że ogólny wynik może ukrywać spadki. V Wydział Cywilny wydał w badanym okresie 186 wyroków wobec 201 rok wcześniej, a wzrost całego sądu zawdzięcza I Wydziałowi. W badanym okresie oba wrocławskie wydziały zyskały ponadto po jednym sędzim delegowanym. Same dane nie pozwalają oddzielić wpływu zmian kadrowych od wpływu ustawy.
W ocenie redakcji chf24.pl tempo w sprawach frankowych wyznaczają dziś przede wszystkim ustabilizowane orzecznictwo, długość kolejki w konkretnym wydziale i liczba sędziów, którzy ją rozładowują. Art. 12 może ten proces przyspieszyć, ale tylko tam, gdzie sąd użyje go do skrócenia czasu oczekiwania, a nie wyłącznie do zmiany formy posiedzenia. Dwa miesiące to zresztą za krótko na rzetelny bilans. Pierwsze wiarygodne wnioski przyniosą dopiero sprawozdania sądów za cały 2026 rok.
Czy ugoda z bankiem może przyspieszyć sprawę i wydłużyć cudze?
Pełnomocnicy opisują też mechanizm, o którym mówi się rzadziej. Sądy apelacyjne odpowiadają na monity zwykle w ten sam sposób: sprawy są rozpoznawane według kolejności, a sprawę może przyspieszyć jedynie ugoda. Gdy strony sygnalizują wolę porozumienia, termin posiedzenia potrafi przyjść szybko. Według prawników prowadzi to do paradoksu. Ugody zawierane przed sądem wchodzą poza kolejnością, więc im jest ich więcej, tym dłużej czekają kredytobiorcy, którzy z bankiem się nie porozumieli.
Do tego dochodzi zachęta finansowa wpisana w samą ustawę. Strona, która cofnie pozew albo środek zaskarżenia w ciągu sześciu miesięcy od wejścia ustawy w życie, w terminie określonym w art. 16, odzyska połowę opłaty sądowej, nawet jeśli sprawa trafiła już na posiedzenie. Dla banków, które przegrały w pierwszej instancji, to argument za wycofaniem części apelacji. Skuteczne cofnięcie apelacji może zakończyć postępowanie odwoławcze bez rozpoznania jej merytorycznie. Prawomocność wyroku zależy jednak także od tego, czy pozostają inne środki zaskarżenia lub niezakończone kwestie procesowe.
Sąd odwołał rozprawę w sprawie frankowej. Co to oznacza dla kredytobiorcy?
Samo słowo „odwołanie” niewiele mówi, więc zawiadomienie z sądu warto przeczytać do końca. Liczą się w nim dwie informacje: jaki rodzaj posiedzenia wyznaczono i na jaki dzień. Jeżeli sąd skierował sprawę na posiedzenie niejawne z terminem wyraźnie wcześniejszym niż dawna rozprawa, wyrok rzeczywiście może przyjść szybciej. Jeżeli data się nie zmieniła, kredytobiorca nie zyskał na czasie. Zmieniło się tylko to, że wyrok nie zostanie ogłoszony na sali. Wyrok wydany na posiedzeniu niejawnym nie jest ogłaszany, tylko doręczany stronom, dlatego warto pilnować korespondencji, także tej elektronicznej, kierowanej do pełnomocnika.
Dla frankowiczów, którzy skorzystali z zabezpieczenia przewidzianego w ustawie, długość oczekiwania ma mniejsze znaczenie finansowe. W sprawach objętych ustawą art. 3 wiąże wstrzymanie świadczeń z doręczeniem pozwu konsumenta albo jego pozwu wzajemnego. Jeżeli doręczenie nastąpiło przed wejściem ustawy w życie, skutek powstał 7 sierpnia 2026 r. na podstawie art. 17 ust. 2. Nie dotyczy to bez wyjątku każdego postępowania, np. ustawa wyłącza sprawy upadłościowe i restrukturyzacyjne. Inaczej jest w sprawach, w których kredytobiorca czeka na zwrot pieniędzy. Każdy kolejny rok to odroczona wypłata, a w sądach rozliczających nieważne umowy według teorii salda także realny spór o odsetki.
Pełnomocnicy kredytobiorców coraz częściej sami składają do sądów apelacyjnych wnioski o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym zamiast kolejnych monitów o wyznaczenie terminu. Taki wniosek nie wiąże sądu, ale wskazuje, że strona nie oczekuje rozprawy, co może ułatwić wcześniejsze rozpoznanie sprawy. Nie gwarantuje to jednak przyspieszenia. Gdy postępowanie trwa dłużej, niż wymaga tego sprawa, kredytobiorcy pozostaje skarga na przewlekłość postępowania. Sąd przy jej rozpatrywaniu bada konkretną sprawę, a nie ogólne obciążenie wydziału, więc jej szanse najlepiej ocenić razem z pełnomocnikiem, znając historię czynności w aktach.
Źródła: Prawo.pl, Regina Skibińska, „Narzędzia do przyspieszania spraw frankowych nie zawsze działają, jak trzeba” (26.10.2026); FrankNews.pl, dane Sądów Apelacyjnych w Poznaniu i Lublinie (25.10.2026) oraz we Wrocławiu (20.10.2026) uzyskane w trybie informacji publicznej; sprawozdania półroczne sądów za I półrocze 2026 r. w zakresie przytoczonym przez FrankNews.pl; ustawa z 29 maja 2026 r. (Dz.U. 2026 poz. 985), w szczególności art. 3, 4, 12, 16 i 17.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Ocena konkretnej sprawy wymaga analizy akt. Stan prawny na 26 października 2026 r.






