poniedziałek, 20 kwietnia, 2026
Kontakt: info@chf24.pl
CHF24.PL

Serwis informacyjno-publicystyczny o sporach konsumentów z bankami oraz rynku kredytowym. Wiadomości, analizy i komentarze dotyczące postępowań sądowych i zmian w prawie.

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
CHF24.PL
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
CHF24.PL

WIBOR przechodzi do historii w cieniu skandalu. Czy POLSTR uratuje system bankowy przed lawiną pozwów?

Michał Augustynowicz Napisał Michał Augustynowicz
Data ostatniej modyfikacji: 04/02/2026 12:17
Czas czytania:11 minut
A A
0
Share on FacebookShare on Twitter

WIBOR – przez lata kluczowy wskaźnik wpływający na oprocentowanie kredytów złotówkowych – znalazł się w centrum uwagi zarówno regulatorów, jak i sądów. Z jednej strony trwają przygotowania do zastąpienia go nowym indeksem opartym na faktycznych transakcjach, z drugiej – niektórzy kredytobiorcy kwestionują w sądach legalność klauzul odwołujących się do WIBOR-u. W niniejszej analizie wyjaśniamy, skąd wzięły się kontrowersje wokół WIBOR-u, jakie zmiany (m.in. wprowadzenie POLSTR) czekają rynek finansowy, oraz czy „odwiborowanie” kredytów może stać się dla złotówkowiczów tym, czym odfrankowienie dla frankowiczów.WIBOR przechodzi do historii w cieniu skandalu. Czy POLSTR uratuje system bankowy przed lawiną pozwów?

Czym jest WIBOR i dlaczego budzi kontrowersje?

WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate) to referencyjna stopa procentowa, po której banki teoretycznie pożyczają sobie nawzajem pieniądz. W praktyce dla kredytobiorców oznacza ona zmienny składnik oprocentowania kredytu – banki zwykle ustalają oprocentowanie kredytu jako sumę marży (stałej) oraz stawki WIBOR (zmiennej).

Na papierze klauzula wydaje się prosta i przejrzysta: klient wie, że jego rata może wzrosnąć lub spaść wraz ze zmianami WIBOR-u. Problem w tym, jak ten WIBOR jest ustalany – a to budzi poważne wątpliwości. WIBOR jest wyznaczany podczas codziennego fixingu, w którym uczestniczy obecnie 10 największych banków. Każdego dnia przekazują one administratorowi (spółce GPW Benchmark) informacje potrzebne do wyliczenia stawki. W teorii mają to być dane o rzeczywiście zawartych między bankami depozytach (po jakim procencie jeden bank pożyczył drugiemu).

W praktyce jednak takich transakcji niemal nie ma – rynek niezabezpieczonych pożyczek międzybankowych w Polsce od dawna jest śladowy. Kiedy brakuje realnych transakcji (a tak dzieje się niemal zawsze), banki po prostu deklarują, po jakiej stawce byłyby skłonne pożyczyć pieniądze, gdyby miały taką potrzebę. Innymi słowy, WIBOR bazuje głównie na hipotetycznych kwotowaniach, a nie faktycznych kosztach pozyskania kapitału przez banki.

Dane historyczne potwierdzają znikomą bazę transakcyjną WIBOR-u. Komisja Nadzoru Finansowego już w odpowiedzi udzielonej senatorom zauważyła, że w 2011 r. na rynku międzybankowym zawarto zaledwie po kilka transakcji, które mogły służyć do wyznaczenia stawek WIBOR 3M czy 6M. To przypadek skrajny, ale nawet w ostatnich latach sytuacja nie uległa zasadniczej poprawie. Z oficjalnych raportów GPW Benchmark wynika, że w latach 2020–2022 tylko ok. 16% fixingów WIBOR 3M i nieco poniżej 7% fixingów WIBOR 6M opierało się na jakiejkolwiek rzeczywistej transakcji.

Zdarzały się miesiące, gdy dla danej stawki nie odnotowano ani jednej transakcji międzybankowej, a w innych miesiącach były to zaledwie kilka transakcji. Trudno więc uznać WIBOR za wskaźnik w pełni odzwierciedlający realia rynkowe. Wskaźnik ten jest w ogromnej mierze konstrukcją teoretyczną, opartą na deklaracjach banków, nieweryfikowalną z perspektywy postronnej osoby. Nieprzejrzystość procesu ustalania WIBOR-u stanowi sedno kontrowersji. Banki uczestniczące w fixingu ani administrator nie ujawniają dokładnych podstaw swoich kwotowań – zasłaniają się tajemnicą przedsiębiorstwa.

Wiadomo jedynie, że przy szacowaniu „odpowiedniej” stawki banki biorą pod uwagę m.in. prognozy zmian stóp procentowych oraz różne premie za ryzyko (krajowe, sektorowe itp.). Takie czynniki mają charakter uznaniowy, więc wysokość WIBOR-u jest w praktyce ustalana uznaniowo przez banki i nie może zostać zweryfikowana przez konsumenta. Kredytobiorca nie ma wglądu w dane, które wpływają na stawkę, ani możliwości zakwestionowania jej prawidłowości.

Co więcej, pojawia się konflikt interesów. Banki deklarujące poziom WIBOR-u same korzystają na tym, gdy wskaźnik jest wysoki – większość kredytów finansują bowiem z depozytów klientów, za które płacą odsetki niższe niż WIBOR albo wręcz nie płacą ich wcale (rachunki bieżące). Im wyższy WIBOR, tym większy zarobek banku na różnicy między oprocentowaniem kredytów a kosztem depozytów.

Zarzut części ekspertów jest więc taki, że WIBOR nie odzwierciedla realnego kosztu pieniądza, a jednocześnie pozwala bankom zwiększać zyski kosztem kredytobiorców. Banki oczywiście odpierają te oskarżenia – wskazują, że klienci byli zawsze informowani o ryzyku zmiennego oprocentowania i że nikt dotąd nie udowodnił faktycznej manipulacji przy wyznaczaniu stawek WIBOR. Niemniej jednak, brak przejrzystości i oparcia w obiektywnych danych sprawia, że WIBOR stał się celem krytyki ze strony konsumentów, prawników i części polityków.

Wątpliwy nadzór nad WIBOR-em – ustalenia NIK i regulacje BMR

Kontrowersje wokół WIBOR-u to nie tylko domena publicystycznych debat. Już w 2014–2015 r. Najwyższa Izba Kontroli (NIK) zwracała uwagę na niewystarczający nadzór nad procesem ustalania stawek WIBOR/WIBID oraz potencjalne ryzyko manipulacji. Kolejne lata przyniosły konkretne działania: na szczeblu unijnym wprowadzono rozporządzenie BMR (Benchmark Regulation), które zaostrzyło wymagania wobec wskaźników referencyjnych. W Polsce w efekcie tych przepisów administrator WIBOR-u (GPW Benchmark S.A.) uzyskał licencję KNF 16 grudnia 2020 r. i tym samym WIBOR trafił pod formalny, regulowany nadzór. Teoretycznie powinno to gwarantować rynkowi bezpieczeństwo i transparentność.

Rzeczywistość okazała się jednak mniej wzorowa, na co wskazał niedawny raport NIK. Izba w latach 2021–2022 próbowała skontrolować bezpośrednio spółkę GPW Benchmark, ale administrator WIBOR-u nie wpuścił kontrolerów NIK do swojej siedziby, twierdząc, że nie podlega ustawie o NIK. Sprawa oparła się o prokuraturę i ostatecznie GPW Benchmark obronił swoje stanowisko, uniemożliwiając zewnętrzny audyt. NIK przeprowadził więc kontrolę pośrednio – w Urzędzie KNF oraz w Ministerstwie Finansów – i wyniki ogłoszone w październiku 2024 r. były druzgocące.

Okazało się, że nadzór KNF nad wyliczaniem WIBOR-u istniał tylko na papierze. Urzędnicy limitowali się do analizy dokumentów zza biurka, bazując m.in. na sprawozdaniach i raportach składanych przez administratora, bez przeprowadzania kontroli na miejscu w siedzibie GPW Benchmark czy w bankach uczestniczących w fixingu. Choć formalnie KNF działał w ramach przepisów, to – zdaniem NIK – nie wykorzystywał w pełni swoich uprawnień, co NIK ocenił jako działanie nierzetelne. Izba podkreśliła, że bez kontroli na miejscu nie da się w pełni zweryfikować, czy banki prawidłowo przekazują dane, a administrator właściwie je weryfikuje i oblicza wskaźnik.

Kontrolerzy NIK ujawnili przy tym, że w przeszłości zdarzały się błędy w kwotowaniach podawanych przez banki, których zdalny nadzór KNF nie wyłapywał. Raport NIK wypunktował też luki w implementacji unijnego prawa do polskich regulacji. W szczególności, podczas wdrażania rozporządzenia BMR nie przyznano KNF części kluczowych uprawnień nadzorczych – np. prawa żądania informacji od dowolnej osoby uczestniczącej w procesie ustalania wskaźnika (w tym od podmiotów outsourcingowych).

Nie przewidziano też sankcji administracyjnych ani karnych za odmowę udzielenia informacji nadzorcy, choć wymagał tego BMR. To poważne zaniedbania legislacyjne: de facto jeśli bank lub administrator odmówił KNF informacji o WIBOR-ze, nie groziły mu konsekwencje, co podważa skuteczność nadzoru. Dopiero po czasie zaczęto te braki uzupełniać. Wnioski z kontroli NIK są jasne – przez lata kontrola nad WIBOR-em była iluzoryczna. To wzmacnia argumenty, że mechanizm wyznaczania tego indeksu mógł być podatny na nieprawidłowości, choć jednocześnie brak dowodów na celowe manipulacje ze strony banków (NIK nie stwierdził wprost zmowy czy oszustwa, raczej wskazał na brak możliwości wykrycia ewentualnych nieprawidłowości w obecnym modelu nadzoru).

Administrator WIBOR-u i przedstawiciele sektora bankowego utrzymują, że wskaźnik jest rzetelny, a wszystkie sensacyjne doniesienia o jego zawyżaniu czy zmowach to spekulacje niepoparte faktami. Niemniej jednak sam fakt, iż nadzorca nie zaglądał bankom w karty, budzi zrozumiały niepokój kredytobiorców.

WIBOR odchodzi do lamusa – nadchodzi POLSTR

Nie tylko sądy i kontrolerzy patrzą WIBOR-owi na ręce. Również regulatorzy rynku finansowego postanowili systemowo rozwiązać problem wskaźników opartych na deklaracjach. Świat po aferze LIBOR (gdzie udowodniono manipulacje) odchodzi od stawek typu IBOR na rzecz stawek opartych o transakcje. W Polsce efektem tych trendów i wymogów BMR jest reforma stawek referencyjnych: WIBOR ma zostać całkowicie wycofany do końca 2027 r., a zastąpi go nowy indeks – POLSTR (Polish Short-Term Rate, wcześniej znany pod techniczną nazwą WIRF). WIRON jako poprzedni kandydat został zarzucony. POLSTR to wskaźnik oparty na rzeczywistych transakcjach overnight (RFR – risk-free rate, backward-looking), z rodziną wskaźników złożonych (compound) na tenory 1M/3M/6M. Reformę koordynuje Narodowa Grupa Robocza ds. reformy wskaźników (NWG), z udziałem m.in. Ministerstwa Finansów, NBP i banków.

Aktualny harmonogram (Roadmap NWG/KNF, aktualizacja kwiecień 2025 i później):

  • 2025: wybór i wdrożenie POLSTR, pierwsze emisje obligacji skarbowych na POLSTR (grudzień 2025).
  • 2026: stopniowe wprowadzanie POLSTR do nowych umów i instrumentów finansowych.
  • 2027: konwersja istniejących umów legacy (z zastosowaniem spreadu korygującego dla neutralności ekonomicznej).
  • Od 2028: zaprzestanie publikacji i wyznaczania WIBOR. Zmiana dotyczy portfela ok. 7 bln zł. Celem jest większa obiektywność (oparcie na realnych transakcjach) i zgodność z BMR. Przy konwersji stosowany będzie spread korygujący, aby łączny koszt kredytu pozostał zbliżony (neutralność ekonomiczna).

Pozwy „wiborowe” – czy powtórzy się historia frankowa?

W cieniu nadchodzącej likwidacji WIBOR-u rozgrywa się druga scena wydarzeń – w sądach. Część kredytobiorców, zachęcona sukcesami tzw. frankowiczów w sporach z bankami, postanowiła podważyć klauzulę zmiennego oprocentowania opartego o WIBOR. Argumentacja pozwów opiera się na zarzucie, że WIBOR jest wskaźnikiem nieuczciwym i nietransparentnym, a więc zapis umowny odwołujący się do niego narusza dobre obyczaje i rażąco narusza interesy konsumenta. Innymi słowy – że może to być klauzula abuzywna w rozumieniu art. 385¹ Kodeksu cywilnego.

Zarzuty formułowane przez prawników reprezentujących kredytobiorców brzmią poważnie: klient nie był świadomy, że WIBOR nie opiera się na obiektywnym rynku, a jedynie na dowolnych decyzjach banków; nie poinformowano go dokładnie, w jaki sposób bank ustala ten wskaźnik (poza ogólnym stwierdzeniem „WIBOR 3M z tabeli”); nie ma możliwości kontroli ani negocjacji tego elementu umowy. Taki mechanizm kształtowania kosztu kredytu zdaniem pozywających narusza równowagę kontraktową na niekorzyść konsumenta. W efekcie, jeśli sąd przychyli się do tej argumentacji, może zadecydować o wyeliminowaniu WIBOR-u z umowy. Co wtedy? Scenariusze są dwa:

  • „Odwiborowanie” kredytu – umowa pozostaje w mocy, ale oprocentowanie liczone jest wyłącznie w oparciu o marżę, tak jakby WIBOR wynosił 0%. Kredyt staje się de facto oprocentowany stałą marżą. Taki skutek miał np. wyrok Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z 20 listopada 2025 r. (I C 383/24), gdzie sąd uznał klauzulę WIBOR za nieuczciwą i nakazał bankowi zwrot nadpłaconych odsetek (ok. 37 tys. zł w sprawie Pekao), pozostawiając dalsze oprocentowanie tylko na bazie marży.
  • Unieważnienie umowy – sąd stwierdza, że cała umowa kredytu jest nieważna od początku (np. z powodu nieuczciwego mechanizmu oprocentowania). Wówczas strony muszą zwrócić sobie nawzajem świadczenia: bank oddaje wszystkie pobrane raty odsetkowe i prowizje, klient zwraca kwotę otrzymanego kapitału.

Taki rezultat przyniósł np. wyrok Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z 20 listopada 2025 r. (I C 1283/24), gdzie uznano umowę za nieważną i kredytobiorcy zyskali ok. 234 tys. zł (lub więcej w zależności od sprawy). Dotychczasowe orzecznictwo w sprawach WIBOR dopiero się kształtuje. Pierwszy głośny wyrok zapadł 21 sierpnia 2024 r. w Sądzie Okręgowym w Suwałkach – kredytobiorczyni udało się przekonać sąd, że bank nie dopełnił obowiązku informacyjnego co do ryzyka WIBOR i klauzula zmiennego oprocentowania została uznana za nieuczciwą. Sąd usunął WIBOR z umowy. Kilka miesięcy później ta sama sędzia z Suwałk poszła krok dalej w innej sprawie – 22 stycznia 2025 r. unieważniła w całości kredyt złotowy oparty na WIBOR (sprawa dotyczyła kredytu Getin Banku, przejętego przez Velo Bank).

Po tych przełomowych orzeczeniach, w roku 2025, kolejne sądy przychyliły się do argumentów konsumentów: 18 sierpnia 2025 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie (I C 207/25) usunął WIBOR z umowy i nakazał zwrot ok. 150–154 tys. zł klientom, zaś wspomniane wyroki z 20 listopada 2025 r. w Jeleniej Górze i Bielsku-Białej odpowiednio „odwiborowały” jedną umowę i unieważniły drugą. Wcześniej, w kwietniu 2025 r., także Sąd Rejonowy w Grodzisku Mazowieckim stwierdził abuzywność klauzuli WIBOR w umowie konsolidacyjnej. Warto podkreślić: żaden z tych wyroków nie jest prawomocny (banki apelują). Linia orzecznicza dopiero się kształtuje – wiele spraw oddalanych lub zawieszanych (oczekiwanie na TSUE). Równolegle, wiele innych spraw w sądach toczy się różnie – część pozwów bywa oddalana (sądy uznają, że bank prawidłowo informował o ryzyku i nie dopatrują się abuzywności), a część postępowań jest zawieszana. Zawieszenia wynikają z oczekiwania na rozstrzygnięcie kluczowego problemu przez Trybunał Sprawiedliwości UE.

W 2024 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie wystosował do TSUE pytania prejudycjalne dotyczące wiążania oprocentowania kredytu ze stawką referencyjną WIBOR. Sprawa otrzymała sygnaturę C-471/24 i wyrok TSUE ma zapaść 12 lutego 2026 r. (za kilka dni od chwili publikacji). Pytania dotyczą m.in. tego, czy sąd krajowy może badać uczciwość samego mechanizmu oprocentowania opartego o WIBOR i jakie skutki wywołałoby ewentualne uznanie takiej klauzuli za nieuczciwą.

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE (wydana we wrześniu 2025 r.) wskazuje, że nie można co prawda kwestionować samego indeksu jako takiego, ale wolno oceniać transparentność i uczciwość postanowień umowy odsyłających do tego indeksu. To oznacza, że TSUE raczej nie „unieważni WIBOR-u” jednym ruchem, ale może dać zielone światło krajowym sądom do oceny, czy bank dopełnił obowiązków informacyjnych wobec klienta.

Ewentualne stwierdzenie, że mechanizm zmiennego oprocentowania został przedstawiony konsumentowi w niejasny lub nierzetelny sposób, otwiera drogę do uznania klauzuli za abuzywną. Ostateczne stanowisko TSUE poznamy 12 lutego 2026 – i od niego w dużej mierze zależeć będzie dalszy bieg „lawiny wiborowej” (lub jej wyhamowanie). Banki bronią się stanowczo przed porównaniami do głośnych spraw frankowych. Przypominają, że w przypadku kredytów złotowych żaden prawomocny wyrok dotąd nie zapadł na niekorzyść banku w związku z WIBOR-em.

Zwracają też uwagę, że WIBOR sam w sobie jest legalnym, nadzorowanym wskaźnikiem – zatwierdzonym przez KNF i działającym zgodnie z prawem. Ich zdaniem klienci doskonale wiedzieli, na co się decydują, biorąc kredyt ze zmiennym oprocentowaniem, bo umowy jasno mówiły o ryzyku zmiany stopy procentowej, a symulacje rat pokazywały nawet skrajne scenariusze.

Przedstawiciele sektora bankowego (np. ZBP) określają pozwy kwestionujące WIBOR jako próbę przeniesienia „patentu frankowego” na kredyty złotowe, bez solidnej podstawy – wskazując, że to pretekst, by unikać spłaty zobowiązań. Komitet Stabilności Finansowej ostrzegł nawet, że masowe podważenie WIBOR-u mogłoby zagrozić stabilności części instytucji finansowych w Polsce. Kredytobiorcy i ich prawnicy ripostują zaś, że skoro WIBOR wkrótce i tak zostanie zastąpiony bardziej rzetelnym indeksem, to znaczy, że coś było z nim nie tak – a konsumenci, którzy płacili zawyżone (ich zdaniem) odsetki, mają prawo dochodzić sprawiedliwości. Przyznają jednak, że na ostateczne rozstrzygnięcia trzeba poczekać.

Linia orzecznicza w sprawach „wiborowych” dopiero się tworzy, a rok 2024/25 przyniósł dopiero pierwsze jaskółki korzystnych wyroków, dalekie od utrwalonej praktyki sądowej.

Co dalej z kredytami opartymi o WIBOR?

Rok 2026 będzie krytyczny dla przyszłości sporów wokół WIBOR-u. Z jednej strony, w lutym poznamy wyrok TSUE, który może wpłynąć na podejście polskich sądów do tych spraw. Z drugiej strony, banki i regulatorzy będą już wdrażać plan wygaszania WIBOR-u – możliwe, że od połowy 2025 r. nowe kredyty złotowe praktycznie przestaną korzystać z tego wskaźnika, a klienci zaczną podpisywać umowy oparte o POLSTR. Docelowy kres WIBOR-u z końcem 2027 r. jest przesądzony, pytanie tylko, jak zostaną rozliczone jego „grzechy przeszłości”.

Dla obecnych kredytobiorców kluczowe jest, by być świadomym nadchodzących zmian. Warto sprawdzać korespondencję z banku – w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy każdy powinien otrzymać informację o planowanej zmianie wskaźnika referencyjnego w umowie (z WIBOR na POLSTR). Ta zmiana będzie obowiązkowa i podyktowana przepisami prawa, klient nie będzie mógł się jej sprzeciwić (choć oczywiście powinien otrzymać aneks do podpisu lub zostanie ona wprowadzona ustawowo). Dobrze jest też zrozumieć, że przejście na POLSTR nie oznacza automatycznego spadku rat – będzie zastosowany mechanizm wyrównawczy (spread korygujący), aby nie doszło do nagłej ulgi lub szoku dla którejkolwiek ze stron umowy. Innymi słowy, reforma stawek ma przede wszystkim zapewnić transparentność na przyszłość, a nie naprawiać ex post ewentualne krzywdy kredytobiorców.

Ci ostatni mogą natomiast poszukiwać sprawiedliwości w sądzie, jeśli uważają, że zostali wprowadzeni w błąd co do mechanizmu oprocentowania. Trzeba jednak liczyć się z tym, że postępowania sądowe mogą potrwać lata, a wynik nie jest gwarantowany. Na razie brak jednolitej linii orzeczniczej – są sukcesy w pierwszej instancji, ale też porażki i wątpliwości. Dopiero prawomocne wyroki sądów apelacyjnych czy ewentualnie uchwała Sądu Najwyższego w przyszłości, pokażą jednoznacznie, czy WIBOR-owe klauzule były nieuczciwe. Wiele zależeć będzie też od TSUE, którego stanowisko zapewne polskie sądy wezmą pod uwagę.

Podsumowując

WIBOR przechodzi do historii, ale dopiero przyszłość pokaże, na ile ta historia będzie dla banków kosztowna. Pewne jest, że nowe kredyty będą już oparte o uczciwszy i bardziej przejrzysty wskaźnik, co należy ocenić pozytywnie z punktu widzenia klientów. Niewiadomą pozostaje, czy obecni kredytobiorcy zdołają cofnąć czas i odzyskać coś dzięki kwestionowaniu WIBOR-u w sądzie. Wiadomo jednak, że sama zmiana wskaźnika nie „uzdrowi wstecznie” umów i droga do pozwów „o WIBOR” pozostanie otwarta. Pytanie czy będzie skuteczna?

Ta batalia prawna dopiero się rozpędza i warto ją śledzić, zwłaszcza jeśli samemu spłaca się kredyt oparty o ten wskaźnik. Możliwe, że w ciągu najbliższych dwóch lat dowiemy się, czy „odwiborowanie” stanie się pojęciem równie powszechnym jak „odfrankowienie”, czy też sądy uznają, że WIBOR – mimo swoich wad – nie narusza prawa na tyle, by uwalniać klientów od zobowiązań. Czas (i orzecznictwo) pokaże.

Udostępnij35Tweet22
Michał Augustynowicz

Michał Augustynowicz

Autor treści publicystycznych poświęconych tematyce kredytów waloryzowanych oraz sporów konsumentów z bankami. Zajmuje się analizą orzecznictwa sądowego, zmian w przepisach oraz bieżących wydarzeń związanych z rynkiem kredytowym. Publikowane materiały mają charakter informacyjny i publicystyczny i nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

Rekomendowane dla Ciebie

TSUE o przedawnieniu frankowym: banki dostały narzędzia procesowe, ale z rygorystycznymi ograniczeniami. Co to naprawdę oznacza dla frankowiczów?

Napisał Michał Augustynowicz
16 kwietnia 2026
Banki miały upaść, a toną w zyskach! mBank, Pekao i Santander pokazały raporty. Frankowicze, muszą zobacz te liczby!

Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił dziś trzy długo wyczekiwane wyroki w polskich sprawach frankowych. Wbrew czarno-białym prognozom z obu stron barykady – nie ma ani totalnej klęski frankowiczów, ani...

Czytaj więcejDetails

TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Napisał Michał Augustynowicz
15 kwietnia 2026
TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Kwiecień 2026 roku zapisze się w historii przełomowymi orzeczeniami TSUE w sprawie Frankowiczów. Już w czwartek 16 kwietnia br. Trybunał rozstrzygnie ostatnie wątpliwości orzecznicze dotyczące umów frankowych. Chodzi...

Czytaj więcejDetails

Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Napisał Michał Augustynowicz
14 kwietnia 2026
Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Pięć orzeczeń i jedna opinia Rzecznika Generalnego w ciągu jednego miesiąca – kwiecień 2026 roku może być jednym z ważniejszych momentów w historii sporów frankowych. Co dokładnie się...

Czytaj więcejDetails
Następny post
WIBOR: Legalny wskaźnik czy rynkowy miraż? Czy miliony umów i wysokość rat kredytów  oparto na fikcji?

WIBOR: Legalny wskaźnik czy rynkowy miraż? Czy miliony umów i wysokość rat kredytów oparto na fikcji?

Spis treści:

  • Czym jest WIBOR i dlaczego budzi kontrowersje?
  • Wątpliwy nadzór nad WIBOR-em – ustalenia NIK i regulacje BMR
  • WIBOR odchodzi do lamusa – nadchodzi POLSTR
  • Pozwy „wiborowe” – czy powtórzy się historia frankowa?
  • Co dalej z kredytami opartymi o WIBOR?
  • Podsumowując

Serwis informacyjno-publicystyczny poświęcony kredytom i sporom konsumentów z bankami. Publikujemy wiadomości, analizy i komentarze dotyczące kredytów we frankach oraz w złotówkach. Śledzimy wyroki sądowe, zmiany w prawie i oferty ugodowe, aby kredytobiorcy mogli być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
W serwisie znajdziesz także materiały informacyjne, poradniki o charakterze ogólnym, relacje kredytobiorców oraz opinie i komentarze specjalistów, które pomagają lepiej zrozumieć aktualną sytuację na rynku. Publikowane treści nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

MENU

  • • Strona główna
  • • Wiadomości
  • • Wyroki
  • • Poradnik Frankowicza
  • • Felietony
  • • W Sądach
  • • Kredyty w złotówkach
  • • Baza wiedzy
  • • Kontakt

WYDAWCA

Michał Augustynowicz

Dolnośląskie Centrum Biznesu

ul. Stanisławowska 47

54-611, Wrocław

E-mail: info@chf24.pl

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

Projekt i wykonanie:
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt