Kiedy przestępca zaloguje się do cudzej bankowości elektronicznej i przeleje pieniądze na swoje konto, poszkodowany nie musi czekać miesiącami. Skoro to nie on zlecił operację, bank ma ją wyrównać w ciągu jednego dnia roboczego od zgłoszenia. Przez lata wiele banków odmawiało jednak, zarzucając klientom rażące niedbalstwo, np. podanie danych na fałszywej stronie. 15 października Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie C-70/25 orzekł, że taki zarzut nie zwalnia banku z obowiązku natychmiastowego zwrotu. Najpierw pieniądze wracają do klienta, a dopiero potem bank może próbować udowodnić, że klient zawinił.
Kilka godzin po wyroku Związek Banków Polskich opublikował komentarz swojego prezesa dr. Tadeusza Białka. Związek przyjmuje wyrok do wiadomości, ale jednocześnie wskazuje na przyszłe przepisy unijne, które według niego pozwolą bankom wstrzymywać szybki zwrot przy podejrzeniu rażącego niedbalstwa klienta. Warto zestawić oba porządki, bo dla klientów różnica między tym, co obowiązuje dziś, a tym, co dopiero jest projektowane, ma znaczenie praktyczne.
Co odpowiada ZBP na wyrok TSUE?
Związek przyznaje, że wyrok potwierdza kierunek wskazany wcześniej przez rzecznika generalnego TSUE i krajowe organy: bank musi zwrócić środki bezzwłocznie, nawet gdy zachowanie klienta może świadczyć o rażącym niedbalstwie, a roszczeń może dochodzić później. ZBP podkreśla, że „bezzwłoczny zwrot środków nie oznacza zwolnienia klienta” z odpowiedzialności za rażące niedbalstwo. Twierdzi też, że większość banków w ostatnich latach dostosowywała praktykę zwrotów do oczekiwań KNF i Prezesa UOKiK, a polski sektor jako jeden z pierwszych w Unii zaproponował rozwiązania zgodne z wyrokiem.
Najważniejszy jest jednak wątek przyszłości. Według ZBP projektowane unijne rozporządzenie w sprawie usług płatniczych, w skrócie PSR, przewiduje możliwość odstąpienia od bezzwłocznego zwrotu, gdy bank ma obiektywnie uzasadnione podejrzenie rażącego niedbalstwa klienta. Związek przedstawia to jako dowód, że unijny prawodawca dostrzega potrzebę równowagi między ochroną klientów a ich odpowiedzialnością za bezpieczeństwo.
Co obowiązuje dziś, a co dopiero może się zmienić?
Dziś obowiązują dyrektywa PSD2 i polska ustawa o usługach płatniczych. Zgodnie z wyrokiem TSUE bank ma jeden wyjątek od natychmiastowego zwrotu: uzasadnione podejrzenie oszustwa popełnionego przez samego klienta, o którym musi pisemnie zawiadomić właściwe organy. Podejrzenie rażącego niedbalstwa takim wyjątkiem nie jest. Bank, który dziś odmawia zwrotu tylko z tego powodu, działa sprzecznie z wykładnią Trybunału.
PSR to na razie projekt. Porozumienie polityczne między Radą UE a Parlamentem Europejskim zapadło w listopadzie 2025 r., a według omówień kancelarii i firm doradczych z kwietnia i sierpnia 2026 r. tekst czekał jeszcze na formalne przyjęcie i publikację w Dzienniku Urzędowym UE. Rozporządzenie ma być stosowane dopiero ok. 21 miesięcy po wejściu w życie, czyli według tych szacunków najwcześniej w 2028 r. Nie udało nam się potwierdzić, czy na 15 października akt został formalnie przyjęty. Niezależnie od tego jedno jest pewne: dziś nie może on być podstawą odmowy zwrotu.
Czego ZBP nie dodał o PSR?
Opisy kompromisowego tekstu PSR, przygotowane m.in. przez PwC i Sopra Steria, pokazują, że wyjątek, na który wskazuje związek, nie oznacza powrotu do odmowy „z automatu”. Bank ma móc wstrzymać zwrot przy obiektywnie uzasadnionym podejrzeniu oszustwa lub rażącego niedbalstwa, ale musi podać klientowi powody na piśmie, w ciągu 15 dni roboczych zbadać sprawę i dać klientowi możliwość wyjaśnień, a potem albo oddać pieniądze, albo uzasadnić odmowę i wskazać drogę pozasądowego rozwiązania sporu. Ciężar dowodu nadal ma spoczywać na banku, a samo poprawne silne uwierzytelnienie, np. kod SMS, nie ma przesądzać, że klient zgodził się na transakcję.
W komentarzu związku zabrakło też tych zmian w PSR, które są korzystne dla klientów. Według tych samych omówień termin na zgłoszenie nieautoryzowanej transakcji ma się wydłużyć z 13 do 18 miesięcy. Pojawia się też nowe prawo do zwrotu w części oszustw na podszywanie się pod pracownika banku, gdy klient, zmanipulowany przez osobę udającą jego bank, sam zlecił przelew. Dziś takie przelewy są zwykle traktowane jako autoryzowane i bank nie ma obowiązku ich zwracać. PSR ma obejmować wyłącznie przypadki podszywania się pod własny bank klienta. Nie dotyczy fałszywych policjantów, oszustw inwestycyjnych ani „na miłość”.
Czy banki rzeczywiście już zwracają pieniądze?
Deklaracja, że większość banków dostosowała procedury, to stanowisko branży, a nie niezależne potwierdzenie praktyki każdego z nich. Dostępne dane pokazują obraz bardziej złożony. Z danych NBP, na które powołuje się Prawo.pl, wynika, że z ok. 246 mln zł utraconych w pierwszym kwartale 2026 r. w blisko 39,2 tys. nieautoryzowanych transakcji banki pokryły tylko ok. jedną dziewiątą, czyli ok. 27 mln zł. Rzecznik Finansowy dostał w ciągu czterech lat, od 2022 do 2025 r., przeszło 10 tys. próśb o interwencję od osób, którym odmówiono zwrotu. Wobec czternastu banków UOKiK prowadził postępowania m.in. o opóźnione i warunkowe zwroty; tylko cztery z nich zamknięto decyzjami z zobowiązaniami. Kierujący biurem Rzecznika Finansowego dr Michał Ziemiak podsumował dzisiejszy wyrok jednym zdaniem: bank „nie może być sędzią we własnej sprawie”.
Dla klienta, który dziś zgłasza bankowi nieautoryzowaną transakcję, wniosek jest prosty. Odmowę uzasadnioną wyłącznie rażącym niedbalstwem warto zakwestionować reklamacją z powołaniem na czwartkowe orzeczenie TSUE, a jeśli bank nie zmieni zdania, skierować sprawę do Rzecznika Finansowego albo do sądu. Projektowane przepisy PSR nie zmieniają dzisiejszego obowiązku banku.
W ocenie redakcji chf24.pl Reakcja związku wpisuje się w znany schemat. Gdy sektor przegrywa spór o wykładnię obowiązującego prawa, rozmowa szybko przenosi się na przepisy, które dopiero mają powstać. Przy sankcji kredytu darmowego mówi się o proporcjonalności w nowej ustawie, przy firmach od roszczeń o regulacji cesji, a dziś przy zwrotach po oszustwie o wyjątku w PSR. Problem w tym, że klient, któremu bank od miesięcy nie oddaje pieniędzy, nie żyje w 2028 r., tylko dziś. A dziś TSUE nie zostawił wątpliwości: zarzut rażącego niedbalstwa nie wstrzymuje zwrotu. Jeśli większość banków rzeczywiście dostosowała już procedury, najlepszym dowodem byłoby nie przywoływanie przyszłych wyjątków, tylko szybkie przejrzenie odrzuconych reklamacji i zwrot pieniędzy tym, którym ich odmówiono. |
Źródła: komentarz ZBP do wyroku TSUE w sprawie C-70/25 z 15 października 2026 r.; informacja prasowa TSUE nr 147/26; stanowisko Rzecznika Finansowego opublikowane w dniu wyroku; Prawo.pl, 15 października 2026 r. (dane NBP, postępowania UOKiK); PwC, EU RegCORE Client Alert (kwiecień 2026 r.) i Sopra Steria (sierpień 2026 r.) o kompromisowym tekście PSR; kompromisowy tekst PSR, dokument Rady UE 8221/26 z 17 kwietnia 2026 r. Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnej. Opis PSR opiera się na omówieniach kompromisowego tekstu, a nie na akcie opublikowanym w Dzienniku Urzędowym UE; ostateczne brzmienie przepisów może się różnić. Stan na 15 października 2026 r. |






