poniedziałek, 20 kwietnia, 2026
Kontakt: info@chf24.pl
CHF24.PL

Serwis informacyjno-publicystyczny o sporach konsumentów z bankami oraz rynku kredytowym. Wiadomości, analizy i komentarze dotyczące postępowań sądowych i zmian w prawie.

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
CHF24.PL
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
CHF24.PL

Frankowicze zaniepokojeni! Teoria salda wraca w sądach? Już wiemy jak sądy reagują na najnowszy wyrok TSUE!

Michał Augustynowicz Napisał Michał Augustynowicz
Data ostatniej modyfikacji: 04/08/2025 12:49
Czas czytania:14 minut
A A
0
Share on FacebookShare on Twitter

Wyrok TSUE z 19 czerwca 2025 r. (sprawa C‑396/24) – ogłoszony w Polsce w dzień świąteczny (Boże Ciało) – wywołał niemałe zamieszanie w sądach i wśród kredytobiorców frankowych. W środowisku frankowiczów narasta niepokój, że sądy mogą znów sięgnąć po niekorzystną dla nich teorię salda, choć Trybunał Sprawiedliwości UE wcale jej nie przywrócił. Zgodnie z orzeczeniem TSUE bank nie może żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty kredytu po unieważnieniu umowy, ignorując już dokonane spłaty i niezależnie od tego, ile kredytu zostało do spłaty. Mimo tej prokonsumenckiej tezy, pojawiły się rozbieżne interpretacje wyroku – część przedstawicieli sektora bankowego odtrąbiła powrót rozliczania według teorii salda co wywołało alarm wśród frankowiczów. Jak wygląda obecnie sytuacja w sądach? Czy rzeczywiście polskie sądy cofają się do dawno zarzuconych rozwiązań, czy też mamy do czynienia z nadinterpretacją?Frankowicze zaniepokojeni! Teoria salda wraca w sądach? Już wiemy jak sądy reagują na najnowszy wyrok TSUE!

Sygnały z sądów: czy „teoria salda” wraca do łask?

Pierwsze doniesienia po wyroku wskazują, że niektórzy sądziowie podejmują kontrowersyjne działania interpretując orzeczenie TSUE na korzyść banków. Przykładem jest warszawski XXVIII Wydział Cywilny (tzw. wydział frankowy) Sądu Okręgowego, gdzie sędzia Piotr Bednarczyk zaczął wymagać od pełnomocników frankowiczów szczegółowego zestawienia wpłat obu stron umowy, by dokonać rozliczenia w oparciu o wyrok C‑396/24. W praktyce oznacza to próbę zastosowania teorii salda – sumowania wpłaconych rat i kwoty wypłaconego kredytu celem ich wzajemnego potrącenia.

Mec. Karolina Pilawska (reprezentująca kredytobiorców w jednej ze spraw przed tym sędzią) alarmuje na portalu Facebook, że sędzia wprost deklaruje przywiązanie do teorii salda, nie widząc podstaw, by zmienić zdanie. „Niestety, sędzia mówi to otwarcie i nie widać perspektyw na zmianę – cóż, będziemy walczyć w apelacji” – zapowiada prawniczka w reakcji na takie postanowienia sądu.

W komentarzach frankowiczów pojawiają się uwagi, że sędzia Bednarczyk od dawna skłaniał się ku tej koncepcji (uważał ją za „korzystną dla kredytobiorców, bo nie generuje kolejnych procesów”), ignorując argumenty, iż rozliczanie według salda de facto pomaga bankom i ogranicza prawo konsumenta do sądu. Co więcej, gdy w grudniu 2023 r. TSUE wydał korzystny dla klientów wyrok w innej sprawie (dot. przedawnienia roszczeń banku), ten sam sędzia miał komentować, że „TSUE przesądziło” – sugerując, że Trybunał posunął się za daleko w ochronie konsumentów. Takie wypowiedzi i działania wzmagają obawy, iż część sędziów znanych z restrykcyjnego podejścia do frankowiczów może próbować reinterpretować najnowszy wyrok TSUE po swojemu, w duchu korzystnym dla sektora bankowego.

Jednak sygnały z innych sądów są bardziej uspokajające. Wielu sędziów nie podziela pro-bankowej wykładni. Pojawiają się doniesienia, że po 19 czerwca sądy oddalają próby narzucenia teorii salda przez banki. Wielu prawników z Warszawy wskazuje, iż w żadnej z prowadzonej przez nich spraw, gdzie bank po wyroku TSUE powoływał się na saldo, sąd tego poglądu nie podzielił ani nie ograniczył zasądzania odsetek konsumentowi. Sądowe uzasadnienia są proste: skoro bank może rozliczyć swoją należność poprzez potrącenie z kwotami wpłaconymi już przez klienta, to nie ma podstaw, by żądać od konsumenta zapłaty „brakującego” kapitału w oderwaniu od tych wpłat. Innymi słowy – TSUE nie dał bankom zielonego światła na pominięcie wpłat konsumenta, a wręcz przeciwnie, wykluczył możliwość dochodzenia od frankowicza całości kapitału bez uwzględnienia tego, co już spłacił. Prawnicy dodają, że wyrok C‑396/24 nie ogranicza roszczeń konsumentów, więc obawy o masowy powrót salda mogą być na wyrost – poglądy takie jak sędziego Bednarczyka wydają się na razie odosobnione.

Teoria salda a teoria dwóch kondykcji – na czym polega różnica?

Warto przypomnieć, czym różnią się dwa konkurencyjne sposoby rozliczenia nieważnej umowy kredytowej: teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Pojęcia te kształtują, jak po unieważnieniu umowy strony (konsument i bank) odzyskują swoje świadczenia:

  • Teoria dwóch kondykcji: Każda ze stron może dochodzić swojej należności osobno, w pełnej wysokości. Konsument ma roszczenie o zwrot wszystkich wpłaconych rat (kapitał + odsetki i opłaty) jako świadczenia nienależnego, a bank – roszczenie o zwrot udostępnionego kapitału. Roszczenia te są niezależne: sąd rozpoznający sprawę z powództwa konsumenta co do zasady nie rozlicza samodzielnie długu konsumenta wobec banku. Bank, jeśli chce odzyskać kapitał, musi go dochodzić oddzielnie (np. w ramach pozwu wzajemnego lub odrębnej sprawy) – przy czym mogą go ograniczać np. terminy przedawnienia. Ta metoda, ugruntowana w polskiej linii orzeczniczej (w tym w uchwale Sądu Najwyższego z 2021 r.), często skutkuje korzystnym dla klienta wyrokiem bez natychmiastowego obowiązku zwrotu brakującego kapitału. Konsument uzyskuje zwrot swoich pieniędzy, a ewentualne rozliczenie z bankiem następuje osobno.
  • Teoria salda: Sąd łącznie rozlicza obie strony, od razu odejmując wzajemne świadczenia. Zamiast dwóch odrębnych roszczeń mamy jedno rozliczenie „netto”: sumę wpłat kredytobiorcy potrąca się z kwotą wypłaconego kapitału. W efekcie sąd zasądza tylko różnicę między tym, co strony sobie nawzajem świadczyły – albo oddala powództwo konsumenta, jeśli wpłacił mniej niż otrzymał (saldo “na niekorzyść” klienta). Ta metoda zawiera szereg korzystnych dla banku założeń: z reguły pomija się zarzut przedawnienia po stronie banku, wszystkie wpłaty klienta w CHF przelicza się na złote po kursie z dnia wpłaty (historycznym, często niższym niż bieżący), a konsument traci prawo do odsetek ustawowych za opóźnienie od kwot, które wpłacił – przynajmniej dopóki suma jego wpłat nie przewyższy kapitału. Innymi słowy, aż do spłaty równowartości nominalnej kwoty kredytu klient nie otrzyma odsetek za korzystanie z jego pieniędzy. Teoria salda w istocie premiuje banki za lata bezczynności – mogą one długo nie występować o zwrot kapitału, a gdy umowa zostanie unieważniona, unikną zapłaty odsetek za zwłokę od świadczeń pobranych od konsumenta. Nic dziwnego, że bankom bardziej opłaca się takie rozliczenie – a dla frankowiczów jest ono zdecydowanie niekorzystne.

Co orzekł TSUE 19 czerwca 2025 r.?

Najświeższy wyrok TSUE (C‑396/24) dotyczył właśnie zasad rozliczeń po unieważnieniu umowy frankowej. Pytania prejudycjalne zadał Sąd Okręgowy w Krakowie, który miał wątpliwości, czy polska praktyka oparta na teorii dwóch kondykcji jest w pełni zgodna z prawem unijnym. Trybunał odpowiedział jednak w sposób wzmacniający ochronę konsumenta. Po pierwsze, jasno stwierdził, że dyrektywa 93/13/EWG sprzeciwia się takiej wykładni prawa krajowego, która umożliwiałaby bankowi żądanie od konsumenta zwrotu całej kwoty kredytu nominalnego bez względu na dokonane już spłaty. To fundamentalna teza: bank nie może „udawać”, że konsument nic nie zapłacił, i domagać się wszystkiego od zera. Innymi słowy, TSUE potwierdził, że kredytobiorca nie musi oddawać bankowi tego, co już spłacił – te kwoty powinny zostać zaliczone na poczet jego zobowiązania. Bank może co najwyżej dochodzić różnicy (niespłaconej części kapitału) i to też nie zawsze: Trybunał przypomniał, że roszczenie banku może być ograniczone przepisami krajowymi (np. terminem przedawnienia) i zasadami ochrony konsumenta.

Po drugie, TSUE zwrócił uwagę na kwestię natychmiastowej wymagalności roszczeń banku. Orzekł, że jeśli prawo krajowe nakazuje nadawanie wyrokom zasądzającym bankowi zwrot kapitału rygoru natychmiastowej wykonalności, to sąd powinien stosować przepisy tak, aby nie narażać konsumenta na nadmierne ryzyko finansowe. W praktyce Trybunał zasugerował, że należy chronić konsumenta przed sytuacją, w której bank otrzyma tytuł egzekucyjny na dużą kwotę od razu po wyroku, np. poprzez umożliwienie rozłożenia należności na raty czy wstrzymanie wykonania do czasu uprawomocnienia. Jeśli prawo tego nie przewiduje, automatyczna wykonalność wyroku na korzyść banku jest nie do pogodzenia z prawem UE. To ważny sygnał dla polskich sądów, by w razie zasądzania jakichkolwiek kwot bankom (np. w pozwach wzajemnych) uwzględniały ochronę klienta – tak aby unieważnienie umowy nie stało się dla konsumenta „szczególnie szkodliwe” w rozumieniu dyrektywy.

Wreszcie TSUE przypomniał ogólne cele dyrektywy 93/13, które powinny przyświecać rozliczeniom po unieważnieniu kontraktu. Skutki stwierdzenia nieważności umowy muszą umożliwić osiągnięcie dwóch celów: (1) przywrócenia równowagi kontraktowej między konsumentem a przedsiębiorcą (zachwianej przez stosowanie nieuczciwego warunku) oraz (2) zniechęcenia przedsiębiorcy do stosowania takich nieuczciwych warunków. Mówiąc prościej: rozliczenie po „odfrankowieniu” ma z jednej strony wyrównać sytuację konsumenta skrzywdzonego klauzulą abuzywną, a z drugiej – ukarać lub przynajmniej nie wynagradzać banku za stosowanie wadliwych umów. Te wytyczne Trybunału to nic nowego – powtarza on wnioski z wcześniejszych orzeczeń (m.in. sprawy Banca B.). W polskich realiach oznaczają one, że nie wolno przy rozliczeniu pozbawiać konsumenta należnych mu korzyści (np. odsetek za opóźnienie), ani tworzyć sytuacji, w której bank wychodzi z problemu „na zero” mimo wieloletniego bezprawnego pobierania świadczeń. Każde rozwiązanie sprzeczne z tymi celami byłoby niezgodne z prawem UE – dlatego TSUE nie przywrócił teorii salda, którą trudno pogodzić z pełną ochroną konsumenta.

Sprzeczne interpretacje wyroku – narracja banków kontra opinie prawników

Mimo klarownych tez TSUE, oceny najnowszego wyroku szybko się spolaryzowały. Przedstawiciele sektora bankowego odczytali go jako podważenie dotychczasowej linii orzeczniczej. Związek Banków Polskich (ZBP) w oficjalnym komunikacie stwierdził wręcz, że rozliczać strony należy „tylko według teorii salda”, gdyż teoria dwóch kondykcji jest niezgodna z prawem unijnym. ZBP z satysfakcją przyjął rozstrzygnięcie Trybunału, uznając, że jego treść jest zgodna ze stanowiskiem sektora bankowego prezentowanym od dawna – i wyraził nadzieję, że wyrok stanie się impulsem do zawierania ugód między bankami a klientami. W narracji banków pojawiła się więc teza, że TSUE „skończył” z teorią dwóch kondykcji, a przywrócił zdroworozsądkowe podejście salda, gdzie najpierw trzeba wyrównać kapitał, a dopiero potem rozmawiać o reszcie. Tego typu komentarze odnotowano w mediach – sugerowano, że wracamy do rozliczeń netto.

Zupełnie inaczej wyrok interpretują prawnicy reprezentujący frankowiczów.  Mocno podkreślają, że pojawiła się wprawdzie narracja o rzekomym powrocie teorii salda, ale „w [ich] przekonaniu nie ma ona żadnego uzasadnienia”. Zaznaczają, iż zdecydowana większość sądów nadal orzeka według teorii dwóch kondykcji, a pojedyncze odstępstwa (jak wspomniane wcześniej) nie tworzą nowej reguły. Ich zdaniem przyjęcie teorii salda do rozliczeń nie ma podstaw także z uwagi na wcześniejsze orzecznictwo TSUE, konkretnie wyrok dotyczący prawa zatrzymania – w którym Trybunał wyraźnie zabronił pozbawiania konsumenta odsetek od dochodzonych kwot. To samo dotyczy teorii salda: rozliczanie według niej prowadziłoby do odebrania frankowiczom należnych odsetek za opóźnienie (od pieniędzy, których zwrotu żądali od banku), co jest niedopuszczalne. Innymi słowy, salda nie da się pogodzić z linią TSUE ani z polskim prawem konsumenckim.

Również Ministerstwo Sprawiedliwości w oficjalnej informacji przyznało, że wyrok C‑396/24 “wyklucza żądanie zwrotu całego kredytu niezależnie od spłat”, co jednak już było standardem polskiej linii orzeczniczej (sądy od dawna nie pozwalały bankom ignorować wpłat klienta). Resort podkreślił, że TSUE potwierdził dotychczasową wykładnię i „nie przywrócił teorii salda” – przestrzegając przed błędnymi interpretacjami, które mogły pojawić się w mediach (co rzeczywiście miało miejsce).

Można zatem stwierdzić, że trwa spór interpretacyjny: sektor bankowy i jego prawnicy starają się przedstawić wyrok jako przychylny ich postulatom (równowaga stron rozumiana jako ograniczenie roszczeń konsumentów), zaś pełnomocnicy frankowiczów wskazują, że to nadinterpretacja niemająca pokrycia w sentencji ani uzasadnieniu. W praktyce w większości sądów nic się nie zmieniło – nadal zasądzają one zgodnie z teorią dwóch kondykcji, chroniąc konsumentów, tak jak robiły to przed 19 czerwca.

Orzecznictwo po wyroku: przykłady z Krakowa i Warszawy

Czy rzeczywiście polskie sądy „wracają do salda”? Dostępne pierwsze orzeczenia po czerwcowym wyroku TSUE wskazują, że przeważa ciągłość dotychczasowej linii prokonsumenckiej, choć w kilku miejscach pojawiają się odstępstwa. Warszawa pozostaje specyficznym obszarem – w tamtejszym Sądzie Okręgowym (zwłaszcza we wspomnianym XXVIII Wydziale) frankowicze od dawna napotykali trudności. Sędzia Piotr Bednarczyk nie jest zresztą osamotniony: już wcześniej w stolicy zdarzały się wyroki, w których próbowano stosować np. prawo zatrzymania na rzecz banku czy właśnie saldo. Teraz ten sędzia jako pierwszy jawnie wezwał pełnomocników do rozliczeń „według TSUE”, co budzi obawę, że inne „trudne” składy orzekające mogą pójść tym tropem.

Z kolei Kraków zdaje się odczytywać orzeczenie prawidłowo. Już 1 lipca 2025 r. w jednej ze spraw przeciwko Bankowi Millennium, Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok, w którym nie zastosował teorii salda – pozostając przy tradycyjnym podejściu korzystnym dla klienta. Prawniczka prowadząca tę sprawę, Katarzyna Pytel, opublikowała nawet komentarz, że krakowski sąd „przeczytał i właściwie zrozumiał” wyrok TSUE w sprawie C‑396/24. Wyrok zapadł bez kompensowania roszczeń, co oznacza, że sąd zasądził frankowiczom pełen zwrot świadczeń, nie odejmując niespłaconej części kapitału (bankowi pozostawiając odrębne dochodzenie ewentualnej reszty). Tego typu rozstrzygnięcia uspokajają kredytobiorców – pokazują, że dobrze ugruntowana linia orzecznicza teorii dwóch kondykcji nadal obowiązuje. Co więcej, stanowią jasny sygnał dla innych sędziów, że nie ma mowy o automatycznej zmianie kursu.

Warto odnotować, że także w innych miastach wciąż zapadają wyroki korzystne dla frankowiczów, a argumenty banków o rozliczeniu w oparciu o teorię salda są odpierane. Z nieoficjalnych informacji (m.in. z dyskusji na forach frankowiczów) wynika, że gdy po wyroku TSUE pełnomocnicy banków zaczęli w swoich pismach powoływać się na teorię salda, sądy pierwszej instancji w znakomitej większości przypadków te wywody pomijają.

Jeśli klient pozwał bank o zapłatę, to – o ile roszczenie jest zasadne – zasądzają zwrot na rzecz konsumenta wraz z odsetkami, nie przeprowadzając żadnego „wyrównywania” kwot. W sytuacjach, gdzie bank wniósł powództwo wzajemne o kapitał, rozstrzygnięcia bywają różne (niektóre sądy takie powództwa zawieszają lub oddalają z uwagi na przedawnienie).

Generalnie jednak nie widać masowego odwrotu od prokonsumenckich wyroków. Incydentalne pomysły – jak np. zaobserwowany w jednym z sądów plan powoływania biegłego do przeliczenia wszystkich rat po historycznym kursie i zaliczenia ich na poczet kapitału – są krytykowane przez prawników jako zbędne mnożenie kosztów i komplikacji (wszak średnie kursy NBP są znane, a potrącenia to czysta matematyka).

Głosy prawników i aktywistów: jak bronić praw konsumenta?

Wobec pojawiających się prób forsowania teorii salda, frankowicze mobilizują się w mediach społecznościowych. Prawnicy i liderzy grup aktywistów radzą, jak reagować na nowe zagrywki banków i niektórych sędziów.

Jeden z aktywnych działaczy, Zenon Frankster (administrator dużej grupy frankowiczów na Facebooku), wskazuje, że kluczem jest powoływanie się na punkt 38 wyroku TSUE, gdzie mowa o dwóch celach dyrektywy konsumenckiej. Jego zdaniem w pismach procesowych warto podkreślać, iż rozliczenie konsumenta musi nastąpić zgodnie z teorią dwóch kondykcji, natomiast rozliczenie banku – o ile w ogóle wchodzi w grę (np. nie jest przedawnione) – może nastąpić osobno, z zastosowaniem art. 320 k.p.c. (który pozwala sądowi rozłożyć zasądzoną kwotę na raty lub odroczyć termin płatności). Takie rozwiązanie “dwa etapy, dwie kondykcje” miałoby zapewnić realizację obu celów dyrektywy: chronić konsumenta przed szczególnie uciążliwymi skutkami unieważnienia umowy (poprzez umożliwienie stopniowego zwrotu kapitału bankowi, zamiast od razu całości) oraz nie premiować nieuczciwego przedsiębiorcy(banku) pozbawieniem konsumenta należnych mu odsetek czy zmuszaniem go do spłaty zanim odzyska to, co zapłacił. Frankster argumentuje, że sąd stosujący teorię salda nie realizuje w pełni ani celu przywrócenia równowagi, ani celu odstraszającego banki, co powinno być dla sędziego jasnym sygnałem, iż taka interpretacja jest wadliwa.

Z kolei mec. Karolina Pilawska apeluje, by nie ulegać panice i konsekwentnie domagać się swoich praw w sądzie, nawet jeśli trafi się na nieprzychylny skład. „Będziemy walczyć w apelacji” – zapowiada, podkreślając, że orzecznictwo wyższych instancji (sądów apelacyjnych) dotychczas jednoznacznie stało po stronie konsumentów. Jeżeli zatem jakiś sąd I instancji pokusiłby się o wyrok zgodny z teorią salda (np. oddalając powództwo frankowicza w całości), istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zostałby on zmieniony na etapie odwoławczym jako sprzeczny z zasadami ochrony konsumenta oraz linią SN i TSUE.

Interesujące spostrzeżenie dorzuca użytkownik pod pseudonimem Justin Case. Przypomina on, że pewne geograficzne zróżnicowanie orzecznictwa istniało już wcześniej: „sprawiedliwość” dla frankowiczów zależała czasem od tego, do którego sądu trafi sprawa. Justin Case wskazuje, że sędzia Bednarczyk znany był z poglądów pro-saldo jeszcze przed pandemią, a wręcz uważał rozliczenie saldem za korzystne dla kredytobiorców (argumentując, że zapobiega to dwóm osobnym procesom). Było to wbrew dominującemu trendowi i – zdaniem Justina – sędzia pozostawał „głuchy” na fakt, iż stosując saldo, de facto wyręcza bank i pozbawia konsumenta części należnych mu świadczeń. Takie postawy wcześniej należały do rzadkości, bo większość sędziów respektowała prokonsumenckie wykładnie. Społeczność frankowiczów obawia się jednak, że banki będą teraz wyłapywać takich „skłonnych” sędziów i próbować u nich swoich sił, wykorzystując wyrok TSUE jako pretekst. Justin Case ironizuje, że dla niektórych osób w wymiarze sprawiedliwości “stare czasy wróciły” – dlatego tym bardziej istotne jest nagłaśnianie każdego przypadku orzeczenia niekorzystnego i potencjalnie sprzecznego z linią unijną.

W grupach frankowiczów trwa więc akcja dzielenia się informacjami o zapadłych wyrokach po 19 czerwca. Użytkownicy oznaczają je hasztagami typu #braksalda, gdy sąd rozliczył sprawę bez teorii salda, albo analizują uzasadnienia orzeczeń, gdzie pojawiły się wątpliwe fragmenty. Ta oddolna kontrola społeczna ma dwa cele: po pierwsze, uspokoić kredytobiorców, że zdecydowana większość wyroków wciąż jest dla nich korzystna; po drugie, wyłapać ewentualne „wpadki” sądów, które być może wymagają interwencji w apelacji lub nawet dyscyplinarnej. Jak dotąd, dominują doniesienia pozytywne – frankowicze wymieniają się przykładami kolejnych zwycięstw w sądach (bez salda), choć równocześnie z niepokojem obserwują stanowisko części sędziów warszawskich.

Co dalej – kolejna batalia prawna na horyzoncie?

Sytuacja po czerwcowym orzeczeniu TSUE jest dynamiczna. Frankowicze czują ulgę, że Trybunał potwierdził niedopuszczalność żądania od nich pełnej kwoty kredytu, ale jednocześnie muszą zachować czujność, by wyrok nie został wypaczony na ich niekorzyść w praktyce orzeczniczej. Ponieważ pojawiły się rozbieżne interpretacje, prawnicy frankowi planują wystąpienie z kolejnym pytaniem prejudycjalnym do TSUE – tym razem, by Trybunał jasno wypowiedział się co do roszczeń konsumenta i jego prawa do odsetek w kontekście rozliczeń. Skoro bowiem najnowszy wyrok wykluczył prawo banku do żądania całości, to trzeba doprecyzować, że nie ograniczył on przy tym praw konsumenta do żądania pełnego zwrotu swoich świadczeń (wraz z odsetkami). Taka wykładnia wydaje się oczywista, ale frankowicze wolą dmuchać na zimne – chcą zamknąć bankom drogę do dalszych sporów interpretacyjnych.

Tymczasem banki próbują przekuć wyrok na swoją korzyść poprzez zachęcanie do ugód. Twierdzą, że orzeczenie promuje polubowne rozwiązania i deklarują, iż „nie chcą się sądzić”. Jednak – jak zauważają prawnicy – proponowane przez banki ugody nadal nie zawierają ustępstw kluczowych dla klientów. Instytucje wciąż nie chcą uznawać umów za nieważne, nie uwzględniają przedawnienia (czyli w ugodach każą frankowiczom spłacić również dawno przedawnione raty), jednym słowem chciałyby załatwić sprawę bez żadnej straty z własnej strony. Wielu kredytobiorców nie zamierza więc z nich korzystać, licząc na wyroki sądowe – te zaś, w świetle orzecznictwa TSUE, powinny zapewnić im pełnię praw. Warunkiem jest jednak, by polskie sądy wiernie stosowały unijne wytyczne i własne dobre praktyki orzecznicze.

Podsumowując:

Wyrok TSUE z 19 czerwca 2025 r. nie przywrócił teorii salda, ale ujawnił różnice podejścia i interpretacji. Frankowicze i ich prawnicy trzymają rękę na pulsie – monitorują reakcje sądów i reagują na każde odstępstwo od prokonsumenckiej linii. Większość składów sędziowskich wciąż stoi na straży praw konsumenta, rozliczając unieważnione umowy zgodnie z teorią dwóch kondykcji. Pojedyncze „ekscesy salda” w niektórych sądach budzą niepokój, ale mogą okazać się przejściowe. Niewykluczone, że TSUE ponownie zabierze głos, tym razem jeszcze dobitniej precyzując zasady rozliczeń. Do tego czasu frankowicze muszą liczyć się z pewną dozą niepewności – lecz uzbrojeni w argumenty z unijnego wyroku i wsparcie doświadczonych pełnomocników, są gotowi dalej bronić swoich racji w starciu z bankami. Wyrok z Luksemburga miał przywracać równowagę stron – i wielu obserwatorów zapowiada, że dopilnują, by tak się stało również w polskiej praktyce.

 

Tagi: Frankowicze
Udostępnij38Tweet24
Michał Augustynowicz

Michał Augustynowicz

Autor treści publicystycznych poświęconych tematyce kredytów waloryzowanych oraz sporów konsumentów z bankami. Zajmuje się analizą orzecznictwa sądowego, zmian w przepisach oraz bieżących wydarzeń związanych z rynkiem kredytowym. Publikowane materiały mają charakter informacyjny i publicystyczny i nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

Rekomendowane dla Ciebie

TSUE o przedawnieniu frankowym: banki dostały narzędzia procesowe, ale z rygorystycznymi ograniczeniami. Co to naprawdę oznacza dla frankowiczów?

Napisał Michał Augustynowicz
16 kwietnia 2026
Banki miały upaść, a toną w zyskach! mBank, Pekao i Santander pokazały raporty. Frankowicze, muszą zobacz te liczby!

Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił dziś trzy długo wyczekiwane wyroki w polskich sprawach frankowych. Wbrew czarno-białym prognozom z obu stron barykady – nie ma ani totalnej klęski frankowiczów, ani...

Czytaj więcejDetails

TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Napisał Michał Augustynowicz
15 kwietnia 2026
TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Kwiecień 2026 roku zapisze się w historii przełomowymi orzeczeniami TSUE w sprawie Frankowiczów. Już w czwartek 16 kwietnia br. Trybunał rozstrzygnie ostatnie wątpliwości orzecznicze dotyczące umów frankowych. Chodzi...

Czytaj więcejDetails

Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Napisał Michał Augustynowicz
14 kwietnia 2026
Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Pięć orzeczeń i jedna opinia Rzecznika Generalnego w ciągu jednego miesiąca – kwiecień 2026 roku może być jednym z ważniejszych momentów w historii sporów frankowych. Co dokładnie się...

Czytaj więcejDetails
Następny post
Sędziowie przychylni frankowiczom zmieniają front. Teoria Salda i wyrok TSUE zbierają żniwo!

Sędziowie przychylni frankowiczom zmieniają front. Teoria Salda i wyrok TSUE zbierają żniwo!

Spis treści:

  • Sygnały z sądów: czy „teoria salda” wraca do łask?
  • Teoria salda a teoria dwóch kondykcji – na czym polega różnica?
  • Co orzekł TSUE 19 czerwca 2025 r.?
  • Sprzeczne interpretacje wyroku – narracja banków kontra opinie prawników
  • Orzecznictwo po wyroku: przykłady z Krakowa i Warszawy
  • Głosy prawników i aktywistów: jak bronić praw konsumenta?
  • Co dalej – kolejna batalia prawna na horyzoncie?
  • Podsumowując:

Serwis informacyjno-publicystyczny poświęcony kredytom i sporom konsumentów z bankami. Publikujemy wiadomości, analizy i komentarze dotyczące kredytów we frankach oraz w złotówkach. Śledzimy wyroki sądowe, zmiany w prawie i oferty ugodowe, aby kredytobiorcy mogli być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
W serwisie znajdziesz także materiały informacyjne, poradniki o charakterze ogólnym, relacje kredytobiorców oraz opinie i komentarze specjalistów, które pomagają lepiej zrozumieć aktualną sytuację na rynku. Publikowane treści nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

MENU

  • • Strona główna
  • • Wiadomości
  • • Wyroki
  • • Poradnik Frankowicza
  • • Felietony
  • • W Sądach
  • • Kredyty w złotówkach
  • • Baza wiedzy
  • • Kontakt

WYDAWCA

Michał Augustynowicz

Dolnośląskie Centrum Biznesu

ul. Stanisławowska 47

54-611, Wrocław

E-mail: info@chf24.pl

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

Projekt i wykonanie:
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt