niedziela, 19 kwietnia, 2026
Kontakt: info@chf24.pl
CHF24.PL

Serwis informacyjno-publicystyczny o sporach konsumentów z bankami oraz rynku kredytowym. Wiadomości, analizy i komentarze dotyczące postępowań sądowych i zmian w prawie.

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
CHF24.PL
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
CHF24.PL

Kredyty WIBOR: Jak banki wykorzystują influenserów i prawników, by ukryć prawdę o swoich umowach?

Michał Augustynowicz Napisał Michał Augustynowicz
Data ostatniej modyfikacji: 15/09/2025 17:43
Czas czytania:9 minut
A A
0
Share on FacebookShare on Twitter

Sektor bankowy ruszył do kontrataku w sprawie kredytów opartych o WIBOR. Najnowszym przykładem jest felieton Wojciecha Wandzla (kancelaria KKG Legal) opublikowany 15 września 2025 r. w Business Insider pod znamiennym tytułem „TSUE nie uderza w WIBOR. Adwokat banków odpiera zarzuty prawnika konsumentów”. Autor – przedstawiany jako ekspert – usiłuje zdyskredytować roszczenia kredytobiorców, ale przy tym posługuje się szeregiem manipulacji i nieścisłości. Już na wstępie Wandzel kreśli obraz biednych banków atakowanych rzekomo „o wszystko, co tylko możliwe” i obrzucanych zarzutami „często bez większych podstaw”. Tak emocjonalny ton od razu zdradza intencję: to nie neutralna analiza prawna, lecz publicystyka w obronie interesów banków. Przyjrzyjmy się faktom, które mecenas pomija lub przeinacza.Kredyty WIBOR: Jak banki wykorzystują influenserów i prawników, by ukryć prawdę o swoich umowach?

Legalność WIBOR vs. przejrzystość umowy

Wandzel zaciera różnicę między legalnością samego wskaźnika WIBOR a przejrzystością klauzuli umownej, która odsyła do WIBOR. Argumentuje, że oprocentowanie oparte na WIBOR nie może być uznane za nieuczciwe, ponieważ „powiela formułę przewidzianą w kodeksie cywilnym” (stopa referencyjna NBP + marża). Podkreśla, iż WIBOR jest od lat powszechnie stosowany, nadzorowany przez KNF i Komisję Europejską jako „kluczowy wskaźnik”, więc wszystko jest w porządku.

Tyle że fakt istnienia podstaw prawnych WIBOR-u nie gwarantuje, że konkretny zapis w umowie kredytowej spełnia standardy przejrzystości wobec konsumenta.

Europejskie prawo chroniące konsumentów od dawna wymaga, by każda klauzula była sformułowana prostym, zrozumiałym językiem – tak, aby przeciętny klient mógł pojąć mechanizm zmiennego oprocentowania i ocenić jego skutki finansowe. To, że WIBOR jest legalnym wskaźnikiem, nie wyklucza kontroli, czy bank odpowiednio objaśnił klientowi zasady jego działania. Trybunał Sprawiedliwości UE już w wyroku z 2020 r. (sprawa C-125/18) podkreślił, że jeżeli kredyt opiera się na zmiennym indeksie referencyjnym, bank musi przekazać konsumentowi jasne i szczegółowe informacje o sposobie obliczania tego indeksu oraz wpływie jego wahań na raty. Innymi słowy: WIBOR jako taki może być zgodny z prawem, ale zapis umowy odsyłający do WIBOR-u nadal może zostać uznany za nieuczciwy, jeśli konsument nie został w pełni świadomie poinformowany o mechanizmie i ryzyku zmiennej stopyl. Wandzel zdaje się tego nie dostrzegać, sprowadzając problem wyłącznie do legalności wskaźnika, a nie transparentności umowy.

Pomijanie dyrektywy 93/13 – stare umowy też musiały być przejrzyste.

W swoim tekście mec. Wandzel odpiera “absurdalne” – jego zdaniem – zarzuty, jakoby banki łamały przepisy przy umowach sprzed 2017 r. Problem w tym (pisze Wandzel), że wymogi, o których mowa, „wówczas jeszcze nie obowiązywały”. Chodzi tu o unijne rozporządzenie BMR z 2016 r., które faktycznie weszło w życie dopiero w 2018 r. Autor sugeruje więc, że starszych umów WIBOR nie można oceniać wg dzisiejszych standardów. To jednak klasyczne pominięcie istotnego faktu: obowiązek przejrzystego formułowania warunków umownych wynika z dyrektywy 93/13/EWG o klauzulach abuzywnych, która obowiązuje w Europie od lat 90. (w Polsce od akcesji do UE w 2004 r.). To na podstawie tej dyrektywy TSUE uznaje nieuczciwe postanowienia za niewiążące dla konsumentów.

Już zanim pojawił się BMR, banki miały prawny obowiązek jasno i zrozumiale informować klientów o istotnych warunkach umowy – w tym o zmiennym oprocentowaniu. Jeżeli tego nie robiły, klauzula mogła zostać uznana za nieuczciwą niezależnie od istnienia późniejszych przepisów technicznych. Co więcej, TSUE wielokrotnie orzekał, że sądy krajowe muszą badać przejrzystość klauzul z urzędu, niezależnie od tego, czy dany wymóg został już explicite zapisany w krajowym prawie.

Zatem kontrakty sprzed 2017 r. jak najbardziej podlegają ocenie pod kątem rzetelnego poinformowania konsumenta – choćby według ogólnych kryteriów dyrektywy 93/13. Wandzel, skupiając się wyłącznie na BMR, przemilcza znaczenie dyrektywy konsumenckiej, co prowadzi czytelników do mylnego wniosku, że “stare” umowy to święte krowy nietykalne dla sądów. Nic bardziej mylnego.

Czy „informacja w internecie” zwalnia bank z obowiązków?

Kolejna kontrowersyjna teza Wandzla dotyczy obowiązku informacyjnego banku. Przyznaje on (za opinią Rzecznik Generalnej TSUE), że klauzula oparta na WIBOR może zostać uznana za nieuczciwą, jeśli umowa nieprecyzyjnie informuje o nazwie wskaźnika, jego administratorze, metodzie wyznaczania i potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta. Zaraz jednak dodaje uspokajająco, że… wcale nie trzeba tych informacji zamieszczać w umowie. Dlaczego? Bo – jak pisze Wandzel – ogólne informacje są dostępne w rozporządzeniu BMR, a szczegółowe publikuje administrator WIBOR (GPW Benchmark) na swojej stronie internetowej. Skoro zasady ustalania WIBOR-u można znaleźć w internecie, to „umowa kredytu wcale nie musi zawierać informacji o metodzie wyznaczania wskaźnika referencyjnego”. Wystarczy, że administrator publikuje je online – “są one powszechnie dostępne dla każdego, kto wyszuka hasło ‘WIBOR’”. Taka interpretacja jest skrajnie niebezpieczna i sprzeczna z duchem prawa konsumenckiego. Obowiązek przejrzystości nie oznacza: „podaj klientowi szczątkowe minimum, resztę sobie wygoogluje”. Przepisy wymagają od banku aktywnego przekazania istotnych informacji konsumentowi – w umowie lub załącznikach wręczonych klientowi – tak aby przeciętny konsument faktycznie uzyskał pełny obraz zastosowanego mechanizmu oprocentowania.

Rzecznik TSUE w swojej opinii wyraźnie zaznaczyła, że bank powinien dostarczyć pełne i precyzyjne informacje o WIBOR, ujawniające metodologię ustalania stawki oraz czynniki wpływające na jej wahania; tylko pełna, rzetelna informacja spełnia standard przejrzystości.

To oznacza, że bank nie może ograniczyć się do lakonicznej wzmianki i liczyć, że dociekliwy klient sam znajdzie resztę danych w sieci. Czy naprawdę każdy kredytobiorca miał obowiązek przekopywać internet w poszukiwaniu regulaminów GPW Benchmark? Absurd. Sugerowanie, że publiczna dostępność informacji zwalnia kredytodawcę z ich przekazania, to próba odwrócenia odpowiedzialności – przerzucenia ciężaru na konsumenta. Tymczasem to bank ma obowiązek tak poinformować klienta, by ten bez dodatkowego wyszukiwaniarozumiał mechanizm WIBOR i mógł ocenić ryzyko zmiennych rat. Wypada przypomnieć, że nawet w polskim prawie (art. 385^§2 k.c.) brak jednoznaczności klauzuli tłumaczy się na niekorzyść firmy, nie konsumenta. Krótko mówiąc: jeśli bank nie zadał sobie trudu, byś na starcie zrozumiał WIBOR, to później nie może bronić się tym, że „przecież w internecie wszystko było”.

Język polemiki zamiast eksperckiej analizy

Choć tekst Wandzla firmowany jest jako „opinia” prawnika, wiele mu brakuje do obiektywnego komentarza. Autor ucieka się do manipulacyjnych sformułowań rodem z PR-owej odezwy. Pisze np. o „dzisiejszej atmosferze tworzonej przez kancelarie zajmujące się pozywaniem banków o wszystko, co tylko możliwe”, w której padają „liczne zarzuty, często zupełnie pozbawione podstaw”. Zarzuty konsumentów nazywa „gołosłownymi twierdzeniami” pełnomocników kredytobiorców. Trudno o bardziej stronnicze podejście.

Zamiast rzeczowo odnieść się do argumentów drugiej strony, mecenas dezawuuje je z góry jako rzekomo absurdalne. To klasyczna zagrywka retoryczna: przedstaw przeciwnika jako pieniacza („pozywają banki o wszystko”), przypnij łatkę paranoi, a własne tezy ukażesz jako głos rozsądku. Taki styl może i pasuje do felietonu publicystycznego, ale z pewnością nie świadczy o bezstronności eksperta. W efekcie cały tekst Wandzla jest raczej głosem adwokata banków broniącego swoich mocodawców, niż rzetelną analizą prawną. Nic dziwnego – autor to lider praktyki Banking & Finance w kancelarii chwalącej się „kompleksową obsługą prawną banków”. Mówiąc wprost: Wandzel zarabia na reprezentowaniu największych banków w sporach z klientami, trudno więc oczekiwać, by doradzał konsumentom dochodzenie roszczeń. Jego felieton to po prostu głos jednej ze stron – strony bankowej – choć czytelnik Business Insider może nie zdawać sobie sprawy z tego konfliktu interesów.

Medialna ofensywa w obronie WIBOR-u

Co ciekawe, gdyby WIBOR faktycznie był tak niewzruszenie bezpieczny prawnie, jak zapewniają bankowi prawnicy, to czy sektor finansowy potrzebowałby aż takiej medialnej ofensywy? A jednak od pewnego czasu obserwujemy skoordynowaną kampanię informacyjną mającą przekonać opinię publiczną, że z WIBOR-em „wszystko jest okej”, a pozywanie banków to fanaberia. Do akcji ruszyli nawet influencerzy w mediach społecznościowych. Popularny tiktoker Jan Dąbrowski (ponad 2 mln obserwujących) opublikował sponsorowane materiały edukacyjne tłumaczące, „co to jest WIBOR, jak jest ustalany i co na to TSUE”, wyraźnie oznaczone jako współpraca z portalem Bankiwpolsce.p. W krótkich filmikach młody idol opowiada o WIBOR-ze, oswajając temat dla szerokiej widowni – oczywiście nie jest to spontaniczne zainteresowanie bankami, lecz płatna promocja narracji korzystnej dla sektora.

Równolegle w internecie pojawiły się specjalne strony i artykuły sponsorowane, których celem jest zniechęcenie społeczeństwa do kwestionowania WIBOR-u. Wspomniany portal Bankiwpolsce.pl – prowadzony przez Związek Banków Polskich lub podmioty z nim związane (sugeruje to już sama nazwa) – publikuje jednostronne treści wychwalające stabilność i legalność WIBOR-u. Przykładowy tytuł: „Kwestionowanie WIBOR-u może zrujnować naszą gospodarkę”. W tekście tym czytamy, że WIBOR ma „silne podstawy prawne” i jest wyznaczany w sposób przejrzysty, a jego podważanie grozi destabilizacją państwa – na szczęście „kluczowe instytucje publiczne zgodnie biorą WIBOR w obronę”.

Brzmi alarmistycznie? Taki jest zamiar. Autorzy straszą, że podważanie WIBOR-u to atak na fundamenty finansowe kraju, zarzuty o manipulacje nazywając „chybionymi” i wynikającymi z „niezadowolenia klientów ze wzrostu rat”. Do głosu dopuszczani są wyłącznie eksperci i urzędnicy przychylni bankom, którzy uspokajają, że „nie widzą podstaw do kwestionowania WIBOR-u”. Tego rodzaju przekaz wprost koresponduje z linią Wandzla: WIBOR jest cacy, a kto uważa inaczej, ten sieje niepotrzebny ferment i ryzykuje krach.

Nie poprzestano na influencerach i portalach. W mediach finansowych zaroiło się od prawniczych komentarzy popierających narrację banków. Współpracujący z bankami adwokaci publikują na portalach ekonomicznych opinie sprowadzające się do jednego: nie każda umowa będzie do podważenia, WIBOR-u raczej ruszyć się nie da. Ton tych wypowiedzi często jest zbieżny: bagatelizowanie prokonsumenckich tez Rzecznika TSUE i eksponowanie wszystkiego, co wygodne dla banków. Przykładem jest felieton Wandzla, ale też wypowiedzi innych ekspertów w branżowych mediach.

Wszystko to wygląda na przemyślaną ofensywę PR-owo-prawną, finansowaną przez sektor bankowy, by ugasić pożar zanim się rozprzestrzeni. Banki doskonale wiedzą, że stawką są setki tysięcy potencjalnych pozwów (według danych TSUE w Polsce jest ok. 2 mln czynnych hipotek WIBOR-owych). Stąd próba uderzenia w wątpliwości konsumentów zanim zamienią się one w masowe działania prawne.

Zniechęcić kredytobiorców za wszelką cenę

Podsumowanie tej probankowej ofensywy nasuwa smutny wniosek: jej celem jest zniechęcenie „WIBOR-owiczów” do dochodzenia swoich praw. Poprzez mnożenie artykułów i komentarzy przekonujących, że „nie ma tematu”, że „umów WIBOR nie da się podważyć” albo że „to nic nie da, a może zrujnować gospodarkę”, sektor bankowy chce ukształtować przekonanie, iż walka jest z góry przegrana. Felieton mec. Wandzla to jaskrawy element tej układanki – podszyty retoryką fachowości tekst mający wybić z głowy kredytobiorcom pomysł pójścia do sądu. Skoro „adwokat banków”publicznie mówi, że wszystko jest zgodne z prawem i nawet TSUE nic tu nie zmieni, to wielu ludzi może machnąć ręką i uznać, że szkoda zachodu. Taki jest zamierzony efekt.

Warto jednak, by konsumenci sami wyciągnęli wnioski z faktów, a nie narracji opłacanej przez banki. A fakty są następujące: opinia Rzecznik Generalnej TSUE z 11 września 2025 r. potwierdziła, że klauzule WIBOR-owe podlegają kontroli pod kątem uczciwości – WIBOR nie jest żadną „świętą krową” wyjętą spod oceny. Mało tego, Rzecznik jasno wskazała bardzo surowe wymogi informacyjne wobec banków: klient powinien otrzymać pełne dane (łącznie z metodologią indeksu) przedstawione neutralnie i obiektywnie, tak by świadomie zgodził się na ryzyko zmiennej stopy.

Jeśli bank tego nie zrobił – droga do podważenia klauzuli stoi otworem. A to, czy dany zapis jest nieuczciwy, oceni niezawisły sąd, a nie marketingowy portal czy prawnik zatrudniany przez bank. Kredytobiorco: masz prawo oczekiwać od swojego kontraktu pełnej przejrzystości. Jeżeli czujesz, że w momencie podpisania umowy nie wyjaśniono Ci jasno, jak działa WIBOR i z jakim ryzykiem się wiąże, nie daj sobie wmówić, że „sam jesteś sobie winien” albo że „tak musi być”. Zasięgnij niezależnej porady, przeanalizuj umowę. Nie pozwól, aby propaganda – nawet ubrana w pozory eksperckiego komentarza – odebrała Ci szansę na dochodzenie swoich praw. Banki mają swoich prawników i influencerów, Ty masz prawo i fakty po swojej stronie. Bądź świadomy i nie daj się uciszyć. To, czy WIBOR okaże się nieuczciwy w Twojej umowie, ostatecznie rozstrzygnie bezstronny wymiar sprawiedliwości, a nie medialna nagonka.

Udostępnij32Tweet20
Michał Augustynowicz

Michał Augustynowicz

Autor treści publicystycznych poświęconych tematyce kredytów waloryzowanych oraz sporów konsumentów z bankami. Zajmuje się analizą orzecznictwa sądowego, zmian w przepisach oraz bieżących wydarzeń związanych z rynkiem kredytowym. Publikowane materiały mają charakter informacyjny i publicystyczny i nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

Rekomendowane dla Ciebie

TSUE o przedawnieniu frankowym: banki dostały narzędzia procesowe, ale z rygorystycznymi ograniczeniami. Co to naprawdę oznacza dla frankowiczów?

Napisał Michał Augustynowicz
16 kwietnia 2026
Banki miały upaść, a toną w zyskach! mBank, Pekao i Santander pokazały raporty. Frankowicze, muszą zobacz te liczby!

Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił dziś trzy długo wyczekiwane wyroki w polskich sprawach frankowych. Wbrew czarno-białym prognozom z obu stron barykady – nie ma ani totalnej klęski frankowiczów, ani...

Czytaj więcejDetails

TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Napisał Michał Augustynowicz
15 kwietnia 2026
TSUE 16.04.2026: 4 kluczowe wyroki dla frankowiczów. Czy banki stracą miliardy przez przedawnienie?

Kwiecień 2026 roku zapisze się w historii przełomowymi orzeczeniami TSUE w sprawie Frankowiczów. Już w czwartek 16 kwietnia br. Trybunał rozstrzygnie ostatnie wątpliwości orzecznicze dotyczące umów frankowych. Chodzi...

Czytaj więcejDetails

Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Napisał Michał Augustynowicz
14 kwietnia 2026
Frankowicze 2026: Przełomowy kwiecień, liczne wyroki TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców?

Pięć orzeczeń i jedna opinia Rzecznika Generalnego w ciągu jednego miesiąca – kwiecień 2026 roku może być jednym z ważniejszych momentów w historii sporów frankowych. Co dokładnie się...

Czytaj więcejDetails
Następny post
Kiedy naprawdę można unieważnić WIBOR w umowie i obniżyć raty kredytu w złotówkach ?

Kiedy naprawdę można unieważnić WIBOR w umowie i obniżyć raty kredytu w złotówkach ?

Spis treści:

  • Legalność WIBOR vs. przejrzystość umowy
  • Pomijanie dyrektywy 93/13 – stare umowy też musiały być przejrzyste.
  • Czy „informacja w internecie” zwalnia bank z obowiązków?
  • Język polemiki zamiast eksperckiej analizy
  • Medialna ofensywa w obronie WIBOR-u
  • Zniechęcić kredytobiorców za wszelką cenę

Serwis informacyjno-publicystyczny poświęcony kredytom i sporom konsumentów z bankami. Publikujemy wiadomości, analizy i komentarze dotyczące kredytów we frankach oraz w złotówkach. Śledzimy wyroki sądowe, zmiany w prawie i oferty ugodowe, aby kredytobiorcy mogli być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
W serwisie znajdziesz także materiały informacyjne, poradniki o charakterze ogólnym, relacje kredytobiorców oraz opinie i komentarze specjalistów, które pomagają lepiej zrozumieć aktualną sytuację na rynku. Publikowane treści nie stanowią porady prawnej ani finansowej.

MENU

  • • Strona główna
  • • Wiadomości
  • • Wyroki
  • • Poradnik Frankowicza
  • • Felietony
  • • W Sądach
  • • Kredyty w złotówkach
  • • Baza wiedzy
  • • Kontakt

WYDAWCA

Michał Augustynowicz

Dolnośląskie Centrum Biznesu

ul. Stanisławowska 47

54-611, Wrocław

E-mail: info@chf24.pl

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

Projekt i wykonanie:
  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt

  • Strona Główna
  • Wiadomości
    • Frankowicze
    • Kredyt w PLN
    • Sankcja kredytu darmowego
  • Wyroki
    • Wyroki TSUE
  • Poradnik Frankowicza
  • Felietony
  • Prawnicy
  • W Sądach
  • Ugody
  • Ranking Kancelarii

© 2025 CHF24.PL - Frankowicze, Kancelarie Frankowe, Wiadomości | Redakcja | Polityka prywatności | Regulamin strony | Kontakt