W skonsolidowanym raporcie kwartalnym Grupy mBanku S.A. za I kwartał 2026 roku, opublikowanym 30 kwietnia, bank robi rzecz, której analitycy bankowi zazwyczaj nie zauważają od razu: wprost przyznaje, że spodziewa się jeszcze 2,4 tysiąca pozwów ze strony klientów, którzy spłacili już swoje kredyty frankowe. Jednocześnie na 28,8 tysiąca byłych frankowiczów stawia krzyżyk – zakładając, że ci nigdy nie pójdą do sądu. Dla każdego, kto spłacił kredyt CHF i nadal myśli, że „temat jest zamknięty”, ten raport jest praktycznie zaproszeniem.
Co dokładnie napisał mBank w raporcie za I kw. 2026 r.
Najważniejsza informacja dla osób, które spłaciły kredyt frankowy w mBanku, znajduje się na stronie 72 raportu, w sekcji metodologii kalkulacji ryzyka prawnego. Bank, w komunikacie skierowanym do swoich akcjonariuszy i nadzoru, ujawnia własne prognozy dotyczące przyszłej fali pozwów.
| 📄 Wyciąg z raportu mBank S.A., I kw. 2026 r., strona 72 |
| „Bank szacuje, że 0,6 tys. kredytobiorców posiadających aktywne kredyty indeksowane do CHF nie zdecyduje się w przyszłości na wystąpienie przeciwko Bankowi na drogę sądową oraz nie zawrze z Bankiem ugody, a 28,8 tys. kredytobiorców, którzy spłacili już kredyty, nie złoży w przyszłości pozwu.” |
| Źródło: Skonsolidowany raport kwartalny Grupy mBanku S.A. za I kwartał 2026 roku, Nota 31, str. 72. |
To jest, w kategoriach inżynierii finansowej, deklaracja banku skierowana do biegłego rewidenta i KNF. W kategoriach języka polskiego – informacja, że niemal 29 tysięcy byłych klientów mBanku ma swoje pieniądze, których prawdopodobnie nigdy nie odzyska, ponieważ bank zakłada, że nie będą o nie walczyć.
Pełny obraz prognozy mBanku dotyczącej przyszłych pozwów wygląda następująco:
| Prognoza mBanku dla portfela CHF | Liczba osób (tys.) |
| Aktywni klienci CHF, którzy jeszcze pozwą bank | 0,5 |
| Spłaceni klienci CHF, którzy jeszcze pozwą bank | 2,4 |
| Aktywni, którzy nie pozwą i nie zawrą ugody | 0,6 |
| Spłaceni, którzy – zdaniem banku – nigdy nie pozwą | 28,8 |
Źródło: opracowanie własne na podstawie Noty 31 raportu mBanku za I kw. 2026 r.
Ile realnie można odzyskać ze spłaconego kredytu frankowego
Najlepiej odpowie na to sam mBank – tym razem na stronie 72 raportu, w analizie wrażliwości. Bank szacuje wprost: każde dodatkowe 100 pozwów ze strony spłaconych klientów to dla niego dodatkowe 7 milionów złotych ryzyka prawnego. To 70 tysięcy złotych przeciętnego ryzyka na jedną sprawę. Dla aktywnych klientów średnia jest wyższa – około 320 tysięcy złotych na sprawę.
| 📄 Analiza wrażliwości – wyciąg z raportu mBank, str. 72 |
| Bank wskazuje, że gdyby dodatkowych 100 kredytobiorców ze spłaconymi kredytami indeksowanymi do CHF wystąpiło z pozwem i kredyty te zostały unieważnione w całości, wpływ ryzyka prawnego wzrósłby o około 7 mln zł. Analogiczna analiza dla 100 kredytów aktywnych daje wzrost rezerw o około 32 mln zł. |
| Parafraza fragmentu Noty 31, str. 72 raportu mBank S.A. za I kw. 2026 r. |
Co konkretnie odzyskuje spłacony frankowicz po wygranym procesie o nieważność umowy CHF? Najczęściej zwrot tej części rat, która stanowiła nadwyżkę ponad nominalną kwotę wypłaconego przez bank kapitału, plus odsetki ustawowe za opóźnienie liczone od daty wezwania banku do zapłaty. W praktyce – w zależności od daty zaciągnięcia, kursu uruchomienia, długości okresu spłaty i wysokości rat – kwoty wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. W skrajnych przypadkach (kredyty zaciągnięte w szczycie kursu CHF i spłacane przy najgorszych przewalutowaniach) liczone są w milionach.
Przewaga procesu spłaconego kredytu nad aktywnym jest też psychologiczna i prawna. Po pierwsze, nie ma ryzyka egzekucji – bank nie ma już od czego się odgrywać, bo nie ma czynnej umowy. Po drugie, sprawa idzie szybciej, bo jest prostsza rachunkowo (suma wpłat minus suma wypłat = nadpłata). Po trzecie, klient nie musi obawiać się o własne mieszkanie ani o jakąkolwiek formę presji. Po czwarte, po wyroku otrzymuje czystą gotówkę, której bank nie ma już z czym kompensować.
Mapa niezagospodarowanego rynku: gdzie kancelarie jeszcze nie dotarły
Jeżeli zestawi się liczbę aktualnie toczących się pozwów z liczbą umów w każdej kategorii portfela mBanku, otrzymujemy obraz prawdziwej penetracji rynku przez branżę prawną. Wynik jest zaskakujący nawet dla osób od lat śledzących rynek frankowy.
| Grupa kredytobiorców mBanku | Liczba umów (szac.) | Toczące się pozwy | Penetracja kancelarii |
| Aktywne CHF | 4 900 | 3 639 | ~74% |
| Spłacone naturalnie CHF | 32 600 | 1 350 | ~4% |
| Aktywne EUR/USD/inne walutowe | 5 300 | 401 | ~8% |
| Spłacone EUR/USD/inne walutowe (szac.) | ~8 100 | 98 | ~1,2% |
| Kredyty hipoteczne PLN/WIBOR | setki tysięcy | 317 | <0,2% |
| Kredyty konsumenckie (potencjalne SKD) | miliony | 1 219 | <0,1% |
Źródło: opracowanie własne na podstawie Noty 31 i Punktu 26 raportu mBanku za I kw. 2026 r.
Liczby są bezlitosne. Aktywni frankowicze mBanku to dziś środowisko praktycznie nasycone obsługą prawną – trzy czwarte z nich albo już pozywa, albo zawarło ugodę. Kancelarie konsumenckie spędziły w tej grupie ostatnie pięć lat i wykonały tu kawał roboty. Ale kiedy wyjdzie się poza tę pierwszą bańkę, statystyka zaczyna szokować.
Pięć grup z największym niezagospodarowanym potencjałem:
- Spłaceni frankowicze CHF – w mBanku to 32,6 tysiąca byłych klientów, z których pozywa zaledwie 1 350. Zostaje 31,3 tysiąca osób, do których temat jeszcze nie dotarł lub które czekają na właściwy moment.
- Kredytobiorcy w EUR, USD i innych walutach – łącznie ponad 13 tysięcy umów, z czego pozywa 499 osób. Klauzule indeksacyjne w EUR czy USD są oparte na tej samej konstrukcji co frankowe, a orzecznictwo TSUE traktuje je analogicznie.
- Kredytobiorcy hipoteczni PLN z WIBOR – 317 spraw na portfel liczony w setkach tysięcy umów. Penetracja poniżej 0,2 procent. Lutowy wyrok TSUE C-471/24 ułożył ramy prawne, ale rynek dopiero zaczyna ten produkt rozumieć.
- Posiadacze kredytów konsumenckich (SKD) – 1 219 spraw w mBanku, ale potencjalna baza to miliony umów konsumenckich. Wyrok TSUE C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r. otworzył tu zupełnie nowe pole.
- Wcześni „ugodowicze” – 33,4 tysiąca klientów, którzy zawarli ugody (część z nich między 2022 a 2024 r., gdy warunki były dla banku korzystniejsze niż obecnie). Część tych ugód można jeszcze potencjalnie kwestionować na drodze sądowej.
98,85 procent – tyle wyroków zapada w sądach przeciwko mBankowi
Spłacony frankowicz, który zastanawia się nad sensem procesu, powinien zobaczyć drugą tabelę z raportu mBanku – tę, która pokazuje, jak kończą się sprawy frankowe, kiedy już zapadnie prawomocny wyrok. Do końca marca 2026 roku mBank otrzymał i zrealizował prawomocne wyroki w sprawach 14 763 kredytów indeksowanych do CHF.
| Rozstrzygnięcie | Liczba | Udział |
| Korzystne lub częściowo korzystne dla banku | 171 | 1,15% |
| Niekorzystne dla banku | 14 592 | 98,85% |
Na stronie 70 raportu bank dodaje, że w niemal całym tym wolumenie wyroków sądy zdecydowały o unieważnieniu umowy. Pozostałe rozstrzygnięcia to przewalutowanie na PLN przy zachowaniu LIBOR/WIBOR oraz zastąpienie klauzuli kursowej średnim kursem NBP. Konwersja walutowa, jeszcze parę lat temu reklamowana przez sektor jako „kompromis”, w praktyce przestała istnieć.
| 📄 Wyciąg z raportu mBank, Nota 31, str. 70 |
| Łącznie dotychczas około 97% niekorzystnych dla banku wyroków doprowadziło do unieważnienia umowy kredytowej. Pozostałe rozstrzygnięcia obejmują konwersję umowy na PLN z oprocentowaniem LIBOR lub WIBOR oraz zastąpienie klauzuli kursowej średnim kursem NBP. |
| Parafraza fragmentu Noty 31, str. 70 raportu mBank S.A. za I kw. 2026 r. |
Sądy wybierają unieważnienie z taką regularnością, że bank nawet nie próbuje już zakładać innego scenariusza. W swojej metodologii kalkulacji rezerw mBank wprost przyjmuje, że strata wystąpi w 100 procentach toczących się i przewidywanych spraw, a jedynym scenariuszem branym pod uwagę jest unieważnienie. Tak wygląda kapitulacja w języku rachunkowości MSSF.
Era franka dobiega końca – ale w sposób, którego mało kto się spodziewał
W I kwartale 2026 roku z pierwotnych 19,5 miliarda złotych wypłaconych w 85,5 tysiąca umów kredytowych pozostało dosłownie tyle, co kot napłakał: bilansowa wartość aktywnego portfela CHF wyniosła 65 milionów złotych. Czternaście milionów we frankach. Statystycznie rzecz biorąc, w portfelu pozostało już tylko 4,9 tysiąca aktywnych umów frankowych – kwartał wcześniej było ich 6 tysięcy. Co stało się z resztą?
| Status portfela CHF | Wartość (mld zł) | Liczba umów (tys.) |
| Aktywne | 1,5 | 4,9 |
| Spłacone naturalnie | 5,5 | 32,6 |
| Rozliczone ugodami | 8,3 | 33,4 |
| Rozliczone prawomocnym wyrokiem | 4,2 | 14,6 |
Źródło: opracowanie własne na podstawie Noty 31, str. 69 raportu mBanku za I kw. 2026 r.
Trzy z czterech kategorii powyżej oznaczają, że bank stracił kontrolę nad relacją z klientem: albo musiał wynegocjować ugodę (ponad 43 procent portfela liczbowo), albo dostał prawomocny wyrok najczęściej unieważniający umowę (ponad 21 procent). Spłaty „naturalne” to tylko teoretycznie kategoria bezpieczna dla banku – właśnie z niej wyłaniają się dziś osoby, które ruszają do sądów po zwrot nadpłat.
Co już mBank odłożył na ten scenariusz
Stan rezerw mBanku na 31 marca 2026 r. – z których prawie połowa dotyczy spraw ze spłaconymi już kredytami:
| Pozycja | 31.03.2026 (mln zł) | 31.12.2025 (mln zł) |
| Pomniejszenie wartości brutto kredytów aktywnych | 1 658 | 1 890 |
| Rezerwy na kredyty spłacone i niskiej wartości | 1 400 | 1 582 |
| ŁĄCZNY WPŁYW RYZYKA PRAWNEGO CHF/walut. | 3 058 | 3 472 |
Najbardziej znaczące w tym zestawieniu jest to, że rezerwy na sprawy ze spłaconymi kredytami stanowią już niemal połowę całej rezerwy frankowej mBanku – 1,4 mld z 3,06 mld zł. Innymi słowy: w księgach mBanku ryzyko ze strony kredytów już dawno spłaconych zaczyna konkurować z ryzykiem ze strony kredytów wciąż obsługiwanych. To zjawisko bezprecedensowe w historii sektora.
A co z przedawnieniem – czy nie jest za późno?
To najczęstsze zmartwienie spłaconych frankowiczów. Krótka odpowiedź: w większości przypadków nie. Ramy prawne wyglądają następująco.
Po pierwsze, wyrok TSUE z 14 grudnia 2023 r. w sprawie C-28/22 ustalił, że bieg przedawnienia roszczeń konsumenta nie może rozpoczynać się wcześniej niż w momencie, gdy konsument dowiedział się lub powinien był się dowiedzieć o nieuczciwym charakterze postanowienia umownego. Dla większości frankowiczów oznacza to, że termin przedawnienia liczy się dopiero od momentu, gdy publicznie ukształtowała się świadomość prawna w tym zakresie – co w polskich realiach wiąże się z głośnymi wyrokami TSUE z lat 2019–2023.
Po drugie, uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (sygn. akt III CZP 25/22) potwierdziła, że oświadczenie konsumenta o braku zgody na związanie postanowieniem abuzywnym nie wymaga szczególnej formy. Praktycznie oznacza to, że barierami formalnymi nie da się dziś zatrzymać sprawy.
Sam mBank, w swoim raporcie kwartalnym, w analizie ryzyka przedawnienia stosuje prawdopodobieństwa od 5 do 50 procent dla różnych grup roszczeń – nie zakładając więc, że całe ryzyko już wygasło. To również jest pośrednim sygnałem dla potencjalnych powodów: bank sam nie wierzy w pełną ochronę przedawnieniem.
Trzy nowe fronty mBanku: WIBOR, SKD, UOKiK
WIBOR. 317 postępowań na portfel liczony w setkach tysięcy umów. Lutowy wyrok TSUE C-471/24 z 12 lutego 2026 r. uznał, że sądy krajowe mogą badać klauzule WIBOR + marża pod kątem przejrzystości, ale jednocześnie nie nakazał automatycznej abuzywności. Z dziewięciu prawomocnych wyroków przeciwko mBankowi wszystkie były dotychczas korzystne dla banku – ale zapadały głównie przed lutowym orzeczeniem TSUE, które otworzyło nowy obszar argumentacji.
SKD. 1 219 spraw o łącznej wartości 38 mln zł. Bank wygrywa 85 procent prawomocnie zakończonych spraw, ale wyrok TSUE w sprawie C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r. – wydany zaledwie tydzień przed publikacją raportu – właśnie zmienił reguły gry. Trybunał stwierdził, że banki nie mogą pobierać odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu, takich jak prowizje czy ubezpieczenia, nawet jeśli koszty te zostały sfinansowane przez bank. Sam mBank w raporcie pisze ostrożnie, że „obecnie trudno przewidzieć, jak polskie sądy zastosują to orzeczenie TSUE”. To dokładnie tym samym językiem banki opisywały skutki orzeczeń frankowych pięć lat temu.
UOKiK. Dwa postępowania, które ciągną się od lat. Pierwsze – z 12 kwietnia 2019 r. – dotyczy klauzul modyfikacyjnych dających bankowi prawo do jednostronnej zmiany warunków umowy, i właśnie zostało przedłużone do 31 sierpnia 2026 r. Drugie, z 8 lipca 2022 r., dotyczy nieautoryzowanych transakcji płatniczych – tu mBank w maju 2025 r. rozpoczął negocjowanie tzw. decyzji zobowiązującej, co oznacza, że bank świadomie idzie na ustępstwa.
Do tego dochodzi postępowanie Prezesa UODO z 23 września 2024 r. w sprawie potencjalnych naruszeń RODO – mogące w teorii skończyć się karą do 4 procent obrotów grupy w skali globalnej. Bank nie szacuje skutków.
Co konkretnie powinien zrobić spłacony frankowicz mBanku
Pięć praktycznych kroków, które mają sens niezależnie od tego, czy ostatecznie zdecydujesz się na pozew.
- Zlokalizuj komplet dokumentów. Umowa kredytu, regulamin, harmonogram spłat, zaświadczenie o całkowitej spłacie i ewentualne aneksy. Bank ma obowiązek wydać kopię na żądanie klienta.
- Zsumuj rzeczywiste wpłaty. Suma wszystkich rat (kapitał + odsetki + prowizje) minus suma kwot wypłaconych przez bank w przeliczeniu na PLN po kursie z dnia wypłaty – to twoja potencjalna nadpłata.
- Sprawdź klauzule indeksacyjne w umowie. Sąd najczęściej unieważnia umowę, w której kurs przeliczeniowy ustalany był jednostronnie przez bank na podstawie własnej tabeli – bez precyzyjnego, weryfikowalnego mechanizmu.
- Skonsultuj się z kancelarią specjalizującą się w sprawach CHF. Wstępna analiza dokumentów jest najczęściej bezpłatna. Doświadczona kancelaria w ciągu kilku dni powie, czy w twoim przypadku szanse na sukces wynoszą bliżej 90 czy 100 procent.
- Nie czekaj. Im wcześniej skierujesz wezwanie do zapłaty, tym szybciej zaczynają biec odsetki ustawowe za opóźnienie – a to najczęściej kilka–kilkanaście procent rocznie od kwoty roszczenia.
Konkluzja: bank sam ci powiedział, gdzie są twoje pieniądze
73 miliony złotych kosztów ryzyka prawnego CHF mBanku w jednym kwartale to liczba symboliczna – po blisko dziesięciu latach pisania historii frankowych odpisów, w księgach pojawia się rachunek bliski normalności. Tylko że ta normalność jest pozorna. W tle stoi 32,6 tysiąca byłych klientów banku, którzy spłacili kredyty CHF, ale formalnie nie odzyskali nadpłat. Bank w swoich modelach traktuje 28,8 tysiąca z nich jako rynek już zamknięty.
Pytanie, które powinien zadać sobie każdy spłacony frankowicz mBanku, brzmi prosto: czy jestem w grupie 2,4 tysiąca, na którą bank szykuje rezerwy, czy w grupie 28,8 tysiąca, którą bank już odpisał? To są w 100 procentach pieniądze klientów. Bank tylko czeka, kto się po nie zgłosi.
Źródła i podstawa analiz
Wszystkie dane liczbowe pochodzą ze Skonsolidowanego raportu kwartalnego Grupy mBanku S.A. za I kwartał 2026 roku, opublikowanego 30 kwietnia 2026 r. Wskaźniki penetracji rynku oraz średnie wartości ryzyka na pozew to opracowanie własne na podstawie danych portfelowych ujawnionych przez bank w Nocie 31 raportu. Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-publicystyczny i nie stanowi porady prawnej ani inwestycyjnej.





